Blog :

Dobra śmierć

Oddech babki unosi się i opada nieregularnymi falami, które przerywane są gwałtownymi ataki kaszlu. Babka łapczywie łowi powietrze ustami. Przypomina wyrzuconą na brzeg rybę. Babka walczy z oporem własnego układu oddechowego, który najchętniej zaprzestałby pompowania powietrza do płuc.

Więcej Komentarz

Blog :

polowanie z nagonką.

nie idźcie do lasu, organizują nagonkę. taak. no to dzień uwieńczony będzie dźwiękami wystrzałów ze strzelb.

Więcej Komentarz

Blog :

Srebrzystobiały, zimowy poranek

Rano. Prószy śnieg. Kotka siedzi w oknie obserwując opadające płatki śniegu i próbuje je trącić łapką. Dobrze, że oddziela ją od nich szyba, bo jeszcze mogłaby spaść na dół. A tu wysoko... bardzo wysoko...
Podchodzę zaspana do okna. Kotka wita mnie dźwiękiem przypominającym ćwierknięcie. Głaszczę jej miękkie futerko za uszkiem na powitanie i również spoglądam przez szybę na zaśnieżony świat na zewnątrz. Myślę jak to fajnie i bielutko, od razu jakoś tak "przytulniej".
Spoglądam na drzewa i samochody na parkingu przykryte białą, śnieżną pierzynką i wsłuchuje się w cichutkie mruczenie. Tak, my to mamy dobrze tu w ciepełku... - myślę.
W oddali dostrzegam pośpiesznie dreptającego biało-szarego kota. Wyłania się zza drucianego płotu splątanego zmarzniętymi badylami jakiegoś zielska i przemyka ostrożnie pod zaparkowanymi samochodami. Czmycha tak, aż do krzaków w których jakiś dobry człowiek ukrył domek dla zmarzniętych lub pragnących drzemki kotów. Nie wiem czy poszedł tam, bo gęste zarośla zasłaniają. Może poszedł coś przekąsić, bo stoją tam również plastikowe miski... ?
Przydałoby się też coś przekąsić...- myślę i wtedy dostrzegam staruszka. Opatulony ciepłą kurtką, czapką i szalikiem brnął w głębokim śniegu (widać dozorca jeszcze nie zdążył odśnieżyć chodnika) powłócząc jedną nogą i trzymając w rękach dwa zawiniątka. OMG - pomyślałam wodząc za nim wytrzeszczonymi oczami, czy zaraz się nie przewróci.
Ale staruszek się nie przewrócił, przeciwnie, zasuwał zadziwiająco szybko jak na swą ułomność i zniknął gdzieś za kolejnym blokiem.
No tak - myślę sobie - ja to zawsze przejmuje się w nadmiarze...
Lepiej już zrobię śniadanie dla siebie i małych, przylepnych sierściuchów (no, może nie takich małych)

Więcej Komentarz

Blog :

2010

Goodbye.! Auf Wiedersehen.! Da Swidania.! Au Revoir.! Do Widzenia.! do widzenia 2009 roku .witaj 2010.

Więcej Komentarz

Blog :

Spod dekla

Spod dekla

Więcej Komentarz

Blog :

"jutro to dzisiaj .. tyle ze jutro"

"jutro to dzisiaj .. tyle ze jutro" ktoś kiedyś tak powiedział. nie wiem gdzie, wiem, ze to zapamiętałam.dzisiaj przedostatni dzień roku. chce czy nie chce, tak ma być.czas powspominać, chociaz zwykle patrzę tylko prosto pod nogi. ale czy jest co wspominać.? ten rok minął szybko, za szybko ..

Więcej Komentarz

Blog :

"jutro to dzisiaj .. tyle ze jutro"

"jutro to dzisiaj .. tyle ze jutro" ktoś kiedyś tak powiedział. nie wiem gdzie, wiem, ze to zapamiętałam.dzisiaj przedostatni dzień roku. chce czy nie chce, tak ma być.czas powspominać, chociaz zwykle patrzę tylko prosto pod nogi. ale czy jest co wspominać.? ten rok minął szybko, za szybko ..

Więcej Komentarz

Blog :

Rybka do kieliszka

 

Więcej Komentarz

Blog :

Nibylandia

Więcej Komentarz

Blog :

Święta? Podziękuje

W tym roku swieta zapowiadały sie tragicznie. Nie wiem jak u Was to wyglada? wszedzie świąteczna gorączka zakupy na ostatnia chwile awantury w domu. Mówie temu dość. w tym roku Wigilia zaczęła mi się od pogrzebu znajomego który bardzo mnie ruszył. Co roku to samo , te same rytuały, te same sprzeczki Co będzie dalej nie wiem? ale czy świeta sa potrzebne? czy cos wnosza do zycia? Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Więcej Komentarz

Blog :

Świąteczne myślenie praktyczne

"Świąteczne myślenie praktyczne":

Więcej Komentarz

Blog :

Koncert Manescape

Krótki opis koncertu Manescape (rock alternatywny/psychodeliczny) w dniu 28 listopada w sali widowiskowej Miejskiego Ośrodka Kultury w Głogowie.

Więcej Komentarz

Blog :

Różowe pierdoły i Shelby Mustang



Więcej Komentarz

Blog :

...NAPIS NAD BRAMĄ...

Więcej Komentarz

Blog :

Spokojnie... to tylko schi-dołek

Ku... nie wiem po co słuchałam tej piosenki...
Ta moja kocia ciekawość doprowadzi mnie kiedyś do zguby...
Czasem tak mam, że słyszę jakąś melodię i coś mi się przypomina. Tak było i tym razem. Wróciło do mnie dalekie wspomnienie. Bolesne choć wcale nie tak realne. Jakby wizja.
Oczy mam jak spodki, serce krwawi, ale nie mogę już uronić ani jednej łzy. Jak można kiedy wylało się cały ocean łez, choćby to było setki lat temu?

I biegnę po ten cieniutki tomik, aby odnaleźć wiersz, czy też list.
To mam właśnie do powiedzenia:


"...Potworne strzępy, jak strzępy wspomnień
Zastygłe w całkowitym bezruchu, tylko straszą wyglądem
Tak jak krew, a było jej mnóstwo
Najukochańsza, najczystsza krew, która mogła być przeze mnie dotknięta
Cóż za przekleństwo...
Czy wybaczysz mi Boże?
Boże przebacz mi, błagam
Błagam z całego serca.

I Ty, najcudowniejsza istoto, też mi przebacz
Zostało mi tylko Twoje martwe, zakrwawione ciało
Puste ciało, bez Twojej duszy
Czy odnajdę ją kiedyś jeszcze?
Błagam przebacz mi, bo to wszystko jest moją winą
Ktoś nas tak bardzo nienawidził i chciał ukarać
Zabił nas oboje...
 ale przedtem pozwolił mi widzieć Twoje zmasakrowane ciało.
Nagie ciało, przykryte przeze mnie zdartą z okna zasłoną
Przebacz mi najwspanialsza istoto,
 że nie udało mi się Ciebie uchronić
Nie potrafię już opisać bólu, jaki me serce odczuło po Twojej stracie
Dlatego tak cudownie było umrzeć
Ten kto odebrał Ci życie, zabrał też i moje
I choć nie dane było mi się bronić, ulgą było zejście z tego świata
Przecież życie bez Ciebie i tak nie miałoby już sensu... "



Do rzeczywistości przywołuje mnie dzwonek do drzwi.
Pies szczeka, idę sprawdzić kto to.
Jehowi...
Myślę: Dobry piesek, dobry, pogoń heretyków.
Ale o co chodzi z tym Bogiem?

Więcej Komentarz

Blog :

;/ Dupa:]

 ;p co ci będę streszczać? męcz się:P

Więcej Komentarz

Blog :

2009-12-11 10:45:12

Więcej Komentarz

Blog :

Filipek

Znowu mi się śnił. Ostatnio często mi się śni ten mały biało-szaro-rudy kocurek. Taki mały i pocieszny, o przeuroczym pyszczku z rudą plamką i rożowiutkim noskiem.
 Tak często mi się śni, że czasem mam wrażenie, że on żyje gdzieś w innym wymiarze i próbuje się ze mną skontaktować.
Dałam mu nawet imię - Filipek. Pasuje do niego i takie chyba już zostanie, bo taka drobinka Filipem raczej nie będzie ;-)
Tylko dlaczego, ten o chyba najmilszym usposobieniu na świecie kocurek, mi się tak często śni?
Może to Anioł? Ech, nie wierzę w takie rzeczy. Przeznaczenie? Na mojej drodze pojawi się ten kotek? Bardzo rzadko mam prorocze sny.
A może to wytwór mojej wyobraźni, idealny kotek jakiego chciałabym mieć? Nie, przecież mam idealnego kotka - czarną, prześliczną koteczkę o hipnotyzujących, żółtych oczach.  Taką o jakiej marzyłam od dziecka, od kiedy zauroczył mnie kot z serialu "Siedem życzeń".
No to może przypadek? Jakoś nie wierzę w przypadki, ale może powinnam zacząć, zwłaszcza po tym co ostatnio mnie spotkało...

Więcej Komentarz

Blog :

Epitaph

Zaciągnięte kotary, uderzenia zegara i młoteczków fortepianu, czerwone światło wyświetlacza cd. Muzyka staje się dziś wyraźnym memento mori, rozpoczyna swego rodzaju seans spirytystyczny, przywołując duchy z otchłani pamięci. Czas wyreżyserować nastrój, rozsnuć dymne zasłony, zbudować teatralną scenę dla wspomnienia o legendarnej postaci uwięzionej w ciele doskonałego aktora.

Więcej Komentarz

Blog :

Szukam szefa, pracy też.

Z perspektywy czasu muszę przyznać, że jako świeżo upieczony magister (tudzież magazynier ;) miałam pecha. W swojej pierwszej pracy trafiłam na szefa z prawdziwego zdarzenia. Nie takiego z dowcipów, czy dilbertowych komiksów, ale profesjonalistę i człowieka z klasą.

Więcej Komentarz

Blog :

U mnie na wsi

Ponownie - przemyślenie na temat zaufania.

Więcej Komentarz

Blog :

Hiopppppppp

Hioppppppp

Więcej Komentarz

Blog :

Ideologia wolności

Wolność to zagadnienie, na temat którego dość często snuję różne refleksje, mniemam, że czyni to większość z nas. Jednak do tej konkretnej próby sformułowania swojego punktu widzenia skłoniła mnie lektura książki „Castle Party. Muzyka, ludzie, zjawisko.”, a dokładniej końcowy fragment rozdziału „Jajecznica z tysiąca jaj”.

Więcej Komentarz

Blog :

Animorphs. Książki, które zmieniły moje życie

Co tu pisać... Na tym się wychowałam! Jakiś czas temu, podczas wirtualnej rozmowy z moimi Czytelnikami, zdarzyło mi się napisać: "Wychowałam się na serialach, kreskówkach i książkach o superbohaterach, więc nadal wydaje mi się, że moją misją jest obrona całego świata przed złem". Używając słowa "książki" miałam na myśli m.in. serię "Animorphs", pisaną w latach 1996-2001 przez Amerykankę Katherine Alice Applegate i jej pomocników.

Więcej Komentarz

Blog :

Zostawcie Księżyc marzycielom



Więcej Komentarz