Hej. Bardzo bym prosiła, żebyście po prostu kliknęli tu "lubię to" :).
https://www.facebook.com/skalskadominika/posts/174584025990252?ref=notif¬if_t=like
Dziękuję bardzo :)
gdyby nie działało to:
https://www.facebook.com/skalskadominika?ref=tn_tnmn i tam proszę o lubię to z postem o maluchu :)
Nie musiałam mówić niczego, czego nie powiedziałaby za mnie czerwona szminka, zgrabnie otulająca uchylone usta. Nie, żebym była łatwa, ale kolacja i tak nie mogła zakończyć się gdzie indziej, niż u niego. Raz-dwa zdjęłam jego pseudo gotyckie łachy( myślał, że zaimponuje mi koszulką z zespołem, którego nazwa miała w sobie na tyle dużo ümlautów, ze nawet nie zamierzałam tego przeczytać) i pchnąwszy go na łóżko, z rozkosznym uśmiechem usiadłam obok.
Postanowiłem spróbować swoich sił w dziedzinie poezji, a oto efekt...
Mimo kameralnej atmosfery, koncert ten był dla mnie jednym z najważniejszych wydarzeń ostatnich lat. Koledzy z PHND przywracają "starożytne" pojęcia takie jak improwizacja, otwarte formy, spontaniczność - jakby zapomniane w obrębie cięższej muzy, gdzie dominuje odgrywanie sztywnych, zamkniętych aranży a nawet tych samych co do nuty solówek.
Zwykłe, prozaiczne kształty potrafią porastać zawiłymi, ciernistymi krzewami, jeśli patrzą na nie oczy wyobraźni, spętanej ciężkim, szarym łańcuchem codzienności. W nielicznych miejscach ociekają jeszcze szkarłatem bezsilnej wściekłości, jednak nie na długo. Noc przynosi dziwne ukojenie, chociaż tak naprawdę tylko zlewa się z identycznie ciemnym światem myśli
Czy chcę zapomnieć? To co było? To co mnie ruszyło? To co sprawiło, że było chwile inaczej niż zawsze? Lepiej?
Czekając na dzień. Czekając na taki dzień, który przyniesie coś. Co zmieni na lepsze teraźniejszość. Takie małe światełko w tunelu. Lampeczka w ciemności. Drobna rzecz, która sprawi że będzie inaczej. Wiem co to by było. Jest kilka opcji. I któraś z nich na pewno się stanie. Wszystko stanie się jasne i lepsze. Blaskiem słońca oświetli mi serce. Nowy dzień. Nowe życie. Nowe szcżęście na starych porządnych fundamentach, bądź nowych dopiero budowanych. Wiadomość? Polepszenie relacji? Nowe życie? Nowy rozdział? Czas pokaże.
Okej. Jestem w domu na przepustce ze szpitala. Wszystko mnie dołuje. Nie wychodzę od piątku z łóżka. No w zasadzie wychodze do: a) kuchni, b) łazienki. To tyle. Oglądam tv. Szok. Normalnie od dawna nie oglądałam tv aż tyle. Całe dnie + troche nocy. Jeszcze jakbym oglądała coś inteligentnego. A oglądam eske tv. Schodzę na dno? Czy prosces umierania się już zaczął? Czy coś? Może i bym zmienila kanał, ale nie chce mi się szukać pilota. Po za tym pewnie nic ciekawego nie ma. Ratunku...
Jest to powieść o losach 16-letniej dziewczyny która pozostawiła za sobą przyjaciół i kiełkującą miłość natomiast w nowej szkole musi wybrać pomiędzy nową przyjaźnią i nową miłością? Odpowiedź zjawia się sama gdy nagle podczas jednego ze szkolnych koncertów wzrok Scarlett schodzi się ze wzrokiem basisty (Mikael) z zespołu DeatStones.Kim jest tajemniczy chłopak z zespołu? Natomiast niedługo w szkole dochodzi do niewyjaśnionego morderstwa a Scarlett jest światkiem demona z płonącymi oczami.Czy to Mikael czy ktoś inny ? I znów te samo pytanie Kim jest Mikael ? Czy to duch , zjawa ,anioł stróż czy demon , niewiadomo...
A ja nie mogę wyjśc z szoku... 15 lat temu we Wschowie odbył się drugi w karierze Artrosis koncert. Był fantastyczny :) .Wszyscy szaleli na parkiecie i skandowali,nie mieliśmy dośc .Natomiast wczoraj pierwszy raz w życiu spotkałam się z "czymś" takim na koncercie...Atmosfera niemal jak w teatrze lub filharmonii.Wszyscy siedzieli.Liczyłam na młodych,że dadzą czadu...i przeliczyłam się.Szlag mnie niemal zaczął trafiac,gdyby nie strzaskany kręgosłup to nie byłabym w stanie usiedziec,a tymczasem nasza młodzież siedziała na krzesłach jak przyklejona...Pod koniec nieco się ruszyli,ale w sumie wyszłam zniesmaczona naszym młodym pokoleniem.Koncert był świetny ,publika... żenada.Mam wielką nadzieję nigdy więcej nie byc świadkiem takiej kompromitacji mojej lokalnej społeczności.
Znalazł ją skuloną pod prysznicem. Wcisnęła się w róg kabiny. Dalej wcisnąć się już nie mogła. Gdyby tylko mogła stałaby się cząstką wody. Spłynęłaby do ścieków, uciekła od rzeczywistości.
Niektórzy noszą pióra we włosach, inni czarne buty ortopedyczne, inni buty z emu...
Proroctwo Oriona
Proroctwo Oriona głosi, iż 21 XII 2012 roku, a więc tego samego dnia, którego według Majów ma nastąpić koniec świata, rozpocznie się ciąg wielkich kataklizmów, które doprowadzą ludzkość do wielkiego spustoszenia. Tę koncepcję opierającą się na obliczeniach starożytnych, jak i najnowszych naukowych odkryciach, opisuje w swoich książkach Patrick Geryl. Ów astrofizyk uważa, że istnieje wiele dowodów na to, iż w 2012 nastąpi wielka katastrofa, która może doprowadzić do zagłady ludzkości, jeśli ta nie stanie się świadoma zagrożenia i nie przygotuje się na nią..
Potop i upadek AtlantydyW roku 2012 Wenus, Orion, Mars oraz inne gwiazdy i planety osiągną to samo położenie względem siebie jak w roku 9792 przed Chrystusem, kiedy to miał miejsce taki sam kataklizm, jaki może wydarzyć się teraz. W wierzeniach religijnych i mitologii te zdarzenia opisywane są w historiach o potopie. Z datą 9792 wiąże się dodatkowo fakt zniszczenia Atlantydy, której pozostałości dziś są ukryte pod biegunem południowym. Cywilizacja Atlantydy miała być bardzo rozwinięta, jej uczeni przewidzieli katastrofę, gdyż ściśle wiązała się ona z zachowaniem ciał niebieskich. Wielu członkom tego ludu udało się przetrwać dzięki temu kataklizm i osiąść w Ameryce Północnej i Egipcie. Istnieją znaczące dowody na to, że to Majowie i starożytni Egipcjanie byli potomkami przybyszów z Atlantydy, co tłumaczy ich niezwykle osiągnięcia cywilizacyjne.
Wiedza starożytnychAtlantydzi przekazali swą astronomiczną wiedzę Egipcjanom i Majom, stąd wiele śladów kodowania tej wiedzy w budowlach i rytualnych znakach wykształconych w tych kulturach. Tłumaczyłoby to także, końcową datę kalendarza Majów, mianowicie 12 grudnia 2012. Majowie dzięki swemu niezwykle dokładnemu kalendarzowi, wiedzieli, że w tym czasie będą miały miejsce zjawiska astronomiczne, powtarzajże się cyklicznie w dziejach wszechświata, które doprowadzą do wielkiej katastrofy. W Egipcie u stóp Sfinksa, według wielu przekazów, znajduję się ukryte i owiane tajemnica archiwum, gdzie znajdować się mają pozostawione przez starożytnych informacje o mających nadejść wypadkach.
Wielki kataklizmCo ma się wydarzyć 21 XII 2012? Gwałtowne klęski żywiołowe, które się wtedy wydarzą będą skutkiem, przebiegunowania Ziemi. Wiąże się to z polami magnetycznymi słońca. W roku 2012 słońce ma osiągnąć bardzo duża aktywność, na słońcu ma się pojawić znacznie więcej plam, niż w poprzednich cyklach ich występowania, kolejne eksplozje będą wytwarzały bardzo mocne pola magnetyczne, których siła sięgnie naszej planety. Siła magnetyczna plamy słonecznej jest ogromna, bo aż 20 tys. razy większa niż pole magnetyczne Ziemi. Kiedy ta wzmożona Aktywność słońca sięgnie Ziemi, jej bieguny po prostu się odwrócą lub zaczną się przemieszczać, a kula ziemska zacznie poruszać się w odwrotnym kierunku. Zwrot ten nastąpi prawdopodobnie w bardzo krótkim czasie, krótszym niż jedna doba, co wywoła bardzo gwałtowne klęski żywiołowe, jak powodzie czy fale tsunami. Dodatkowo bardzo groźne będzie wzmożone promieniowanie słoneczne. Przemieszczenie biegunów może wywołać zlodowacenie na obszarach dotąd bardzo gorących lub leżących w klimacie umiarkowanym.
Skrywana wiedzaTakie sytuacje zdarzały się już w historii naszej planety i naukowcy wiedzą o tym doskonale, jednak odrzucają ślepo realną możliwość ich wystąpienia. Patrick Geryl stawia zarzut naukowcom, że wielu z nich celowo zataja tą wiedzę, choć w gruncie rzeczy jest ona uboższa od tej, jaką mieli starożytni. Na przykład wiedza o polach magnetycznych słońca jest znacznie mniejsza niż wymagałaby tego nowoczesna astronomia. Więcej na ten temat wiedzieli Egipcjanie i Majowie, dlatego też wyznaczona przez nich krańcowa data kalendarza 12 XII 2012 nie jest przypadkowa