Album ten jest dedykowany utalentowanemu Rosyjskiemu artyście Konstantynowi Vasiliev. Rosyjski folklor ma duży wpływ na autora tej sztuki, więc niektóre sample zostały wzięte od Sretensky Moscow Choir oraz Sveshnikova Choir i zostały wykorzystane w tym albumie.
...a Conan Barbarzyńca może iść na grzyby. Zbierać papierzaki.
Czyli morsem nie zostanę, bo nie do twarzy mi z wąsami.
Jak to streścić?...
-miłość-głupota-żal-smutek-poczucie winy-ehh...
Pierwsza taka płyta w Snowy Tension
Pole. Jesteśmy dumni, że możemy zaprezentować dark ambient
dokładnie taki, jaki rozbrzmiewa w tle krajobrazu ośnieżonych
słupów napięcia.
Album wydany nietypowo, w
papierowym opakowaniu digibook, przypominającym książkę. Płyta
procdr zamocowana na kołku.
"A na jesień butelkę melanocholii otworzę, bym pojąć mógł sens upadku liści klonowych smukłym wiatrem owianych"
A.G.
Karnsten Hamre, urodzony w Norwegii poeta i muzyk, twórca wielu projektów muzycznych zdaje się zawsze był wierny nurtom bardziej klasycznym niźli współczesnym. Poszukując sposobów by jego wiersze z większą mocą trafiały do ludzi, właśnie po muzykę sięgnął, traktując ją jako "wzmacniacz" emocji i uczuć, którymi przez słowa starał się z ludźmi podzielić. W wyniku tej fuzji powstaje między innymi Penitent – projekt wierny od zawsze, lecz nie na zawsze w pełni neoklasycznym formom. Pierwszym wydawnictwem pod etykietą Penitent okazało się "Melancholia" z 1996 roku. Troskliwą opieką nad artystą jak i tym krążkiem wykazała się sławetna Cold Meat Industry.
Poszukuje książki Urszuli Majdańskiej "Metaforyka w tekstach rocka gotyckiego i muzyki okołogotyckiej" . Czy ktoś posiada ową a może wie kto ma? Będę wdzięczna nawet za skany.
Pierwotna wersja teorii strun, zwana teorią strun bozonowych, powstała w 1970 roku. Współczesna teoria strun - teoria superstrun z 1984 roku uwzględnia supersymetrię (1971 rok). Jedna z wersji teorii superstrun to szczególny przypadek dwuwymiarowej p-brany z ogólniejszej M-teorii (1995 roku), czyli 2-brana. Teoria strun przewiduje, że przestrzeń, w której żyjemy, ma co najmniej 10 wymiarów, przy czym trzy wymiary przestrzenne oraz czas są wymiarami otwartymi, natomiast pozostałe wymiary są zakrzywione do rozmiarów subatomowych.
Kolejny poranek następstwem nocy kolejnej z życia szczutego wzniosłym neoklasycyzmem, w dźwięki muzyki żarliwie przelanym, by z niej swym patosem wprost w uszy mi "ściekał". Dziś budzić mnie miały łzy bogów naszych, i tak też się stało choć nie przypuszczałem że tak głośny będzie to lament. A przecież był to zaledwie początek, poczciwe preludium do świata z angielska "Dark Age of Reason" nazwanym, świata autorstwa i projektu Arcany i nic to że od dawna – jak na muzyczne obszary – zakątek ten, ta płyta w odtwarzaczach już gości, skoro tak piękne nuty zawiera, że po latach... 15 oczy mi szeroko otwiera, nie mniej ciekawe niż same uszy dźwięków tak gracko skomponowanych w historię bądź co bądź ponurą.
Życie z wyrokiem śmierci...przemyślenia na temat życia i śmierci.
Nowa płyta Dream Theater... Jest pewna grupa ludzi, wydaje się, że nawet niemała, która z zapartym tchem czeka na każdy następny krążek tego giganta progresywnego grania. Tak, znane są opinie innych, że Dream to już teraz tylko (albo od zawsze) przerost formy nad treścią, wypala się, nie ma pomysłów, kopiuje samych siebie. Myślę jednak, że po cichu także i ta grupa czekała na to jak będzie brzmieć nowy album, po zmianie serca każdego zespołu, mianowicie zastąpienia garowego Mike’a Portnoy’a przez jego imiennika Mangini’ego.
***
Patrząc na godzinę powinnam spać a nie dodawać wiersze na tej stronie.. No ale mam swoje powody (dla których nie śpię rzecz jasna) no i aby nie umrzeć z nudów postanowiłam podzielić się z wami tak szczerze mówiąc... Namiastką mego życia. Dlaczego życia? Chyba każdy, kto pisze wiersze wie o co chodzi... Bynajmniej ja tak mam, że każdy problem wylewam na kartkę to już jest moje UZALEŻNIENIE i tak naprawdę... to nikt mnie już tego nie oduczy bo potrafię pisać godzinami i to nie tylko wiersze... Może i nie są one (mym skromnym zdaniem) IDEALNE ale jednak to jest jeden sposób, który pomaga mi opanować :
*złość*smutek
....................................................................................
Więc jeśli już odważyłam się to dodam, że zaczęłam pisać gdzieś z 4 lata temu. DUŻO tego nie mam bo sami wiecie... nie zawsze można... A czasem jak już coś naprawdę PIĘKNEGO ułoży się w głowie "do zapamiętania" to później nagle się zapomina i takim sposobem parę dobrych (moim zdaniem) teksów uleciało z wiatrem. Także to na tyle...
Przy okazji jestem tu nowa ale otwarta na wszystkich ;)
....................................................................................
...staram się starać...
Jestem panem duchów ,
Oridimbai, Sondair, Episghes,
Jestem Ubaste, Ptho zrodzony z Binui Sphe, Phas:
W imie Auebothiabathbaithobeuee
Daj mi moc mojemu zakleciu O Nasira Oapkis Shfe,
Daj mi moc Chons-in-Thebes-Nefe-hotep, Ophois.
Daj mi moc! O Bakaxikhekh!
Serce, rozum, fakty, mity, słowa, myśli sens zabity. Wszystko się miesza. Nic już nie jest klarowne. Nic nie współgra. Jedno wyklucza drugie, a z trzecim tworzą całość. Gdzie tu logika? Gdzie prawda? Jak znaleźć tą właściwą prawdę? Jak postąpić zgodnie z własnymi zasadami.
Nowa płyta Dream Theater... Jest pewna grupa ludzi, wydaje się, że nawet niemała, która z zapartym tchem czeka na każdy następny krążek tego giganta progresywnego grania. Tak, znane są opinie innych, że Dream to już teraz tylko (albo od zawsze) przerost formy nad treścią, wypala się, nie ma pomysłów, kopiuje samych siebie. Myślę jednak, że po cichu także i ta grupa czekała na to jak będzie brzmieć nowy album, po zmianie serca każdego zespołu, mianowicie zastąpienia garowego Mike’a Portnoy’a przez jego imiennika Mangini’ego.
Użytkownika, o którego pracach napiszę nie ma już chyba na DP, jednak pozostała galeria.