Czy masoneria wykorzystuje media do rozpowszechniania stereotypu "muzułmanina-terrorysty"?
Siedzę sobie teraz. Założyłam soczewki. Byłam dziś w mieście. Odśnieżałam. Obierałam buraki. Hmm... siedziałam przez kompem. Spałam. Nie wiem co dziś jeszcze robiłam :P
Nie wiem czemu tak nie wiele osób słuchało tej piosenki. Mówię to parząc po YT. Jest tam nie całe 250 odtworzeń. Tyle to ja sama pewnie słuchałam tej piosenki z płyty. No nie wiem czemu jej nie docenili ludzie... Strasznie śliczna piosenka... Genialne skrzypce pana Jelonka ;D Oraaz przecudowne wokale panów: Jerzego Kobylińskiego oraz Mariusza Andraszka :) I oczywiście Paweł Chojnacki na perkusji :).
ZAPRASZAM wszyscy chętni którzy grają na jakimś instrumencie proszę pisać na numer 18822850 gg poszukuję chętnych do zespołu rockowego w poznaniu
(Wpis z cyklu "dopadła mnie chandra" i ...uj! Konikowi też wolno bręczeć o bzdetach.)
Może to dziwne, ale miałam problem ze znalezieniem regulaminu xD Wiem, wystarczyło zajrzeć do pomocy i tam wszystko co chciałam znalazłam :) Hmm... na początku też miałam taki problem, ale o nim zapomniałam :P Co ja jeszcze mogę powiedzieć? Taak... nie mogłam spać.
Przeprowadziłam wywiad ze zwykłym, a może nie zwykłym człowiekiem :D Moim starszym kolegą ;) Oznaczę go literką K. jak kolega :P Pomyślałam sobie, że fajnie by było znać zdanie osoby w zasadzie nie związanej z ostrą muzyką :) Co myśli o nas, osób słuchających takiej muzyki :P
http://www.youtube.com/watch?v=L6NqBFDphm0 tu Deine Schuld, http://www.youtube.com/watch?v=515nZ-sfhBI tu Kiedy Umieram.
19-letni muzułmanin z Wielkiej Brytanii demaskuje... wpływ masonerii na przemysł muzyczny!
chodzi o to aby ludy w tym zgromadzeniu dzielili się pasjami i zainteresowaniami
Wiem, wiem, wiem... Kijowo jest gdy ja siedzę przy kompie w tym samym pokoju co goście (czyt. wujek i ciocia, była też babcia, ale już wybyła).
Powiem na swoim przykładzie jak stopniowo zmieniałam zainteresowania odnośnie muzyki. Wydaję mi się, że właśnie sporo osób jest jak ja... Że sami małymi krokami odkrywali coraz to nowe, lepsze zespoły i ciekawszych artystów.
Pogadałabym sobie jeszcze przed telefon... Kurcze jakoś mi się ostatnio strasznie chce gadać...
Święta. W zasadzie fajne są jedynie z tego względu, że w końcu mogę wydać kasę którą uzbierałam na prezenty dla innych :D I widzieć ich wspaniałą radość z jakiegoś drobiażdżku, którego się nie spodziewali :D
Chciałabym teraz napisać o jednej osobie... Osobie, której osobiście nie znam. Osobie poznanej zupełnie przypadkiem. Przez internet. Która jest jednym z moich przyjaciół.
W obecnej chwili nic ;) a raczej czytam co pisze, ale będę mówić teraz o książce którą obecnie czytuje nocą :)
Postanowiłam dokończyć pewien wpis... który zaczęłam pisać jakiś czas temu i niestety myśl mi się urwała i nie umiałam się znów wdrożyć w pisanie o owej piosence. Mówię o piosence Protect me from what I want zespołu Placebo.
Placebo-Pure Morning.
http://www.youtube.com/watch?v=KbHkwrGgsoA
Znów mi się zachciało pisać coś o jakiejś piosence... :D
Coś dla kogoś kto będzie choć w najmniejszym stopniu zainteresowany owym tematem jakim jest wegetarianizm. Napiszę tu jakieś podstawowe informacje i moje odczucia... Moje doświadczenia, prawdy i mity... Coś o czym mam choć trochę pojęcia... Pewnie spotkałabym tu wielu wegetarian, bo pierwsze co zauważam... Wegetarianami najczęściej (moim zdaniem) zostają osoby słuchające rocka czy metalu...
Dlaczego ludzie jednak nie zapadają w sen zimowy? Ani nawet koty? O wiele milej byłoby przecież przespać ten wstrętny okres, który właśnie trwa. Tak, mam na myśli te święta. Na co komu to właściwie? Rozglądam się uważnie dookoła, przyglądam zabieganym ludziom i widzę, iż nikt, absolutnie nikt, nie czerpie radości z tego powodu, iż zbliżają się święta. Nie liczę tylko dzieci, które oczekują super-wypasionych prezentów, no i handlowców, którzy zamiast obniżać ceny przed świętami, tak jak robią to w innych krajach, dowalają jeszcze podwyżki. Sępy i złodzieje, oby zachłanność ich zadusiła. Dlaczego ludzie sami sobie to robią? Bo tradycja? Bo wypada? Bo lubią utrudniać sobie życie. Trzeba znaleźć pretekst do zrobienia porządków. Umyć okna - przecież zabrudziły się od lata i to nic, że na dworze siarczysty mróz. Porobić zapasy w produktach żywnościowych, chociaż tak naprawdę to nie zapasy, tylko trzeba się w końcu nażreć tak porządnie, że aż będą nas brzuchy bolały i będziemy rzygać. Wydać pieniądze na trochę nowych rzeczy, jakieś podarunki dla bliskich i znajomych, aby widzieli, że mamy gest, no i przy okazji pieniądze, chociaż tak naprawdę ich nie mamy. Może właśnie zaciągnąć też kolejny kredyt, bo z oszczędności nic nie zostało, a banki w reklamach tak ładnie namawiają. Kredyt na święta - dlaczego nikt wcześniej na to nie wpadł? Nie było potrzebne? To czemu teraz jest? Kolejny pretekst, żeby wyłudzić pieniądze - żenada. Całe te święta są żenujące. Znowu trzeba udawać, że się z radością kogoś gości, albo idzie w gościnę. Obłuda. A i do kościoła trzeba zrobić rewię mody, założyć najlepsze ciuchy, może jakieś futro (sic) i podjechać nowym autem pod samą świątynię, tak żeby wszyscy widzieli. Pokazać się sąsiadom, rodzinie, znajomym i nieznajomym też przy okazji, a nuż ktoś pozazdrości. No, to wszystko oczywiście jeśli zdołamy przetrwać tą nerwową atmosferę przed, kiedy wszyscy się irytują, jak to będzie i w stanie prawie, albo już przedzawałowym próbują sobie radzić, żeby ze wszystkim nadążyć. No bo oprócz przygotowań do świąt ma się przecież inne, codzienne obowiązki, które trzeba wykonać. A stres odbija się na wszystkich, również na tych co świąt nie obchodzą. Dlaczego? Bo każdy niestety zna kogoś, kto święta obchodzi, a wystarczy, że tylko przebywa się w obecności takiej osoby, a i tak nastrój się udziela. Wisielczy nastrój. Albo nawet morderczy, bo niektórym tak z oczu patrzy, że aż lepiej uciekać. I cierpią niewinni, słabsi, dzieci, zwierzęta. Ludzki egoizm nie zna granic. Chociaż śmieszne jest to, że nie taki zamysł był tych świąt. Nikt nie miał nikogo wkurwiać, dręczyć, ani skłócać, wręcz przeciwnie - miał jednoczyć, godzić zwaśnionych. Dlaczego jest więc na opak? Po co to wszystko? Czemu właściwie jakiś durny, w połowie pogański wymysł, zatruwa jeszcze ludziom umysły w XXI wieku?