Rzadko się zdarza, aby zespół zyskiwał miano kultowego, już po wydaniu pierwszej płyty. Tak właśnie było z Guns'n'Roses - zespołem, który zaszokował świat nie tylko muzyką, ale i wizerunkiem stylem życia. Muzycy os samego początkowali jawnym zamiłowaniem do używek, alkoholu I do pięknych kobiet. Dzikość młodzieńcza werwa znalazły odbicie w tym co zespół nagrał.
Piąty krążek studyjny ekipy Roberta Frippa to kolejny wielki klasyk. Oczywiście po drodze nie obeszło się bez przetasowań w składzie, co musiało rzutować na to, że muzka znów będzie inna. Do tej pory każdy kolejny album zespołu był inny i nie inaczej jest tym razem. Trzeba jednak powiedzieć, że "Larks'…" podobnie jak poprzednia płyta "Islands" jest dosyć wyciszonym albumem.
"The Wall" - bezdyskusyjnie najbardziej znany koncept-album jaki kiedykolwiek powstał. Album, na podstawie, którego powstał film o tym samym tytule (oczywiście z muzyką z albumu "The Wall"), album ,na postawie tworzono spektakle z okazji zburzenia muru berlińskiego, album, który z biegiem lat stał się ikoną, symbolem obalania systemów totalitarnych totalitarnych wszelkich przejawów zniewolenia. "Another Brick In The Wall Pt. 2" był przecież największym „hitem” zespołu. Najdziwniejsze jest jednak to, że moim zdaniem "The Wall" jest przereklamowanym klasykiem… i to bardzo przereklamowanym.
Nazwa Payne's Gray zapewne wielu osobom nic nie mówi. Ten niemiecki progmetalowy zespół istniał w połowie lat 90-tych, ale nigdy nie zdobył rozgłosu. Nawet obecnie niewiele osób wymienia tę nazwę, gdy mówi się o tym gatunku. Szkoda, gdyż "Kadath Decoded" to bezsprzecznie jedne z ciekawszych albumów progmetalowych.
Osoba Rona Jarzombka fanom technicznego grania jest zapewne znana. Muzyk kojarzony przede wszystkich wszystkim z Watchtower, po nagraniu z tym zespołem "Control & Resistance" w zasadzie zniknął z muzycznej sceny i nie było o nie prawie nic słychać. Rok 1996 przyniósł jego solowy album, ale umknął on gdzieś uwadze krytyki. Nie sposób jednak był przeoczyć projekt z jakim Jarzombek wystartował kolejnego roku.
Irlandia do metalowych potęg nigdy nie należała. W zasadzie kraj ten bardziej kojarzony jest ze swoistymi tańcami, muzyką folkową, a jedynym rozpoznawanym zespołem z kraju zielonej koniczyny jest Primordial. Sytuacja ta może się wkrótce zmienić za sprawą Era Vulgaris, który może niedługo namieszać trochę na progmetalowej scenie.
Koniec lat 80-tych i początek lat 90-tych przyniósł mały boom na nową odmianę ekstremalnego grania, określoną z czasem mianem black metalu. W mroźnej Norwegii szereg zespołów czerpał inspirację z twórczości takich zespołów jak Venom, Celtic Frost czy Bathory i nadał i nową oprawę. W taki sposób wypłynęły takie zespoły jak Mayhem, Darkthrone, Burzum czy Immortal. Nigdy jednak nie zauważyłem tego, że Emperor, który uznawany jest przez wielu za jednego z najważniejszych reprezentantów black metalu, swój pierwszy album wydał dopiero w połowie lat 90-tych.
"Melange" to jak dotąd najbardziej elektroniczne wcielenie Artrosis. Płyta została nagrana jeszcze z klawiszowcem Maćkiem Niedzielskim, który pozostawił na niej dużo industrialnego hałasu i charakterystycznych instrumentalnych wstawek. Wszystko na tej płycie się rozmywa, nic tu nie jest spójne, harmonijne i miłe dla ucha. Przynajmniej po pierwszym przesłuchaniu... I chyba właśnie o to chodzi.
Gdy patrzę na światową scenę awangardowego metalu uświadamiam sobie jak bardzo ciężko jest stworzyć taka muzykę I do tego zrobić to dobrze. W naszej rodzimej Polsce widoczna jest ogromna posucha jeśli chodzi o ten gatunek, a jedynym godnym uwagi reprezentantem była chyba Lux Occulta.
Po przeciętniactwie ciężko się spodziewać, że takowy zespół nagle nagra naprawde dobry album. Nic więc dziwnego, że kolejne albumy Asgaard nie wywołują większego poruszenia, skoro kolejne albumy nie były na tyle interesujące, aby zespół ten zdobył powszechne uznanie. "Ex Oriente Lux" - poprzedniczka omawianego wydawnictwa zaprezentowała dosyć osobliwą muzykę, ale nierówny poziom i specyficzne podejście do pisania utworów nie znalazły uznania w moich oczach.
Mówi się, że to drugi krążek weryfikuje wartość zespołu. Gdyby się trzymać tej zasady, to Emperor musi należyć do grona tych najbardziej wartościowych. W dwa lata do debiutanckim "In The Nightside Eclipse" Emperor nagrał bowiem album, który jest chyba niedoścignionym ideałem symfonicznego black metalu.
Nigdy nie byłem miłośnikiem folkowego grania. Raczej mało prawdopodobnym było więc, aby sięgnął do twórczości Haggard samodzielnie. Ale jak to w życiu bywa, są osoby, które takie granie lubią i usilnie zachęcą do przesłuchania. Tak tez i było w przypadku trzeciego jak dotąd ostatniego krążka Haggard. W tym przypadku asertywność poszła na spacer i posłuchałem "Eppur Si Muove".
W zasadzie ten krążek z metalem nie ma nic wspólnego, a recenzja ta pojawia się na DarkPlanet chyba jedynie ze względu na osobę Karla Sandersa. Lider i współzałożyciel deathmetalowego Nile, tak jak wielu kreatywnych muzyków, postanowił spróbować nargać coś, co znacznie będzie odbiegało od twórczości macierzystego zespołu. "Saurian Meditation" to debiutancki album solowy tego muzyka.
W trzy lata od wydania kultowego już krążka "Bastard" ikona polskiej sceny metalowej powróciła na scenę z albumem "Róże Miłości… Najchętniej Przyjmują Się Na Grobach". O ile już "Bastard" prezentował bardziej okrzepniętą muzykę, o tyle chyba mało kto się spodziewał, ze Kat pójdzie jeszcze dalej i nagra chyba najbardziej przystępny album w swojej karierze.
Po 25 latach przerwy od wydania ostatniego studyjnego albumu "Burning From The Inside", legendarna brytyjska formacja, uznawana za pionierów gotyckiego rocka, spotkała się w studiu by nagrać, jeśli wierzyć zapewnieniom członków zespołu, swój pożegnalny album. W przypadku wielkich powrotów po latach, pojawia się jednak pewnien problem. Z jednej strony chcielibyśmy usłyszeć coś dobrze znanego, wpasującego się w konwencję, do jakiej przyzwyczaiły nas poprzednie płyty, z drugiej jednak oczekujemy pewnej świeżości i miłego zaskoczenia, że nie mamy do czynienia z nieumiejętnym odgrzewaniem starych sprawdzonych schematów.
Rok 2008 jest niewątpliwie obfity w nowe płyty niemieckiego projektu Wynardtage. Już w maju nakładem wytwórni E-Noxe/Rupal Records ukażą się aż dwa wydawnictwa grupy. Będą to maxi-singiel "Peace Of Mind" oraz album "The Forgotten Sins 2002-2005" podsumowujący dotychczasową sześcioletnią działalność K. Arnolda pod szyldem Wynardtage. Krążek, planowany na 2 maja tego roku, mimo etykietki "the best of" zawiera utwory, których próżno szukać na wydanych dotychczas albumach Wynardtage. Większą część wydawnictwa wypełniają bowiem nigdy wcześniej niepublikowane nagrania projektu oraz atrakcyjne bonusy.
Nowy klip video zespołu Nightwish - "The Islander" miał swoją oficjalną premierę w dniu wczorajszym podczas programu "Spanking New" w fińskim MTV. Teledysk nagrano zeszłego lata w miejscowości Rovaniemi w Laponii, a reżyserował go Stobe Harju. Klip ten znajdzie się, wraz z video do "Bye Bye Beautiful", na mającym się ukazać 21 maja singlu zatytułowanym "The Islander".
Niemiecka wytwórnia Rupal Records szykuje dla nas kolejną niespodziankę. Już 9 maja pod jej szyldem ukaże się nowiutki singiel-box: "Capture & Tension". Każdy z czterech albumów zawierać będzie po cztery utwory głównych projektów labelu, tj. davaNtage, Acylum, Wynardtage i Animassacre. Formacje zaprezentują zarówno nowe utwory, jaki i remiksy Dismantled, Suicidal Romance i Painbastard. Do składanki dołączona zostanie 12-stronicowa książeczka prezentująca okładkę każdego singla.
Hot Rain - szczecińska formacja, która przez kilka lat swojego istnienia zdążyła przejść niesamowitą metamorfozę. Historia grupy sięga korzeniami roku 2001, kiedy to Mariusz Skarbiński, lider i kompozytor grupy stwarza projekt idący w kierunku muzyki elektronicznej. Początkowo tworzył on muzykę zbliżoną do twórczości m.in. Dead Can Dance, aby w ostateczności umieścić na swoim debiutanckim albumie nagrania spod znaku EBMu i futurepopu.
4 lipca ukaże sie nowy singiel grupy The Crüxshadows zatyłowany "Immortal", który wydany będzie tradycyjnie przez Dancing Farret Discs. Singiel ma promować zapowiadany na jesień nowy album typu "The Best Of". Pojawią się na nim jednak dwa nowe utwory, z których jednym będzie właśnie singlowy "Immortal". Sam singiel zawierać będzie dodatkowo dwa remiksy tytułowego utworu oraz nowy remiks kompozycji "Ariadne" pochodzącej z ostatniego albumu "Dreamcypher". Poza tym znajdziemy tam również ekskluzywny B-side "Exile".
Dłuto w Twej ręce
rzeźbi materię,
łamiąc jej opór,
zadając ból.
Karmiona pasją
pojona Twą krwią
rodzi się z martwych
nabiera form.
Kształty jej badasz
swoimi dłońmi,
życie w nią wlewasz
tchnieniem gorącym.
Spalasz się,
tworząc mnie.
Trasa The Cure już za nami. Nikt najpewniej nie spodziewał się, iż tak "wiekowy" zespól może jeszcze zaprezentować sobą taka klasę, a jednak! Muzycy mimo upływu lat nie stracili nic na charyzmie i zagrali pełen werwy koncert. Po krótkim występie supportu nasze zmysły zostały uraczone wzniosłymi dźwiękami "Plainsong" z płyty "Disintegration". Tłum fanów z początku został niemal zahipnotyzowany czystością wykonania jak i nadzwyczaj trafnie dobranymi wizualizacjami oraz grą świateł.
Depeche Mode - ikona muzyki elektronicznej doczekała się kolejnego muzycznego hołdu złożonego przez ich niezliczoną rzeszę fanów. Od dziś na platformie MySpace całkowicie za darmo pobrać można składankę "Latin American Tribute To Depeche Mode" zawierającą dwie pełne płyty muzycznych interpretacji autorstwa 20 projektów wschodzącej sceny electro w Ameryce Południowej, w tym składów z Kolumbii, Meksyku, Chile czy Argentyny. Inicjatorem akcji "latynoskie covery największych przebojów Depeche Mode" jest Marko Delgado, muzyk peruwiańskiej grupy Último Misterio, jednej z gwiazd spanish electro popu w Ameryce Południowej.