Tag: Napalm
Relacje :

Enter Enea Festival. John Zorn

Enter Enea Festival. John Zorn

Enter Enea Festival, Strzeszynek (1.06.2026)

John Zorn, to muzyk o gigantycznej inwencji i człowiek bardzo aktywny. Znany przede wszystkim jako twórca jazzowy, ale jego dokonania wielokrotnie łączyły różne światy i gatunki, także rock alternatywny, metal i hard-core. Można tu wymienić choćby grupy Painkiller, Naked City czy współpracę z zespołem Napalm Death (maxi-singiel firmowany wspólnie oraz utwór „Everyday Pox” na płycie „Utilitarian” tej brytyjskiej formacji). Ten właśnie artysta, wybitny amerykański saksofonista, był kuratorem pierwszego dnia Enter Enea Festival 2026 nad jeziorem Strzeszyńskim i sam też wystąpił w finale wieczoru.

Więcej Komentarz

Relacje :

Pitfest / 04-05-06 lipiec 2024/ Emmen/ Holandia

Pitfest / 04-05-06 lipiec 2024/ Emmen/ Holandia

Emmen – najbardziej „zielone miasto” w Holandii przeżyło na początku lipca prawdziwą ofensywę. Fanowie punka, hardcoru i metalu zebrali się na stadionie rugby, by przez trzy dni celebrować PITFEST. Festiwal organizowany jest od 2016r. i ściąga do Emmen parotysięczną brać z różnych zakątków Europy. W ciągu trzech dni dzieje się naprawdę sporo, a sprawnie zorganizowane występy odbywają się przemiennie na dwóch scenach.

Więcej Komentarz

Imprezy :

Napalm Death wystąpi we Wrocławiu

Napalm Death wystąpi we Wrocławiu

Koncert odbędzie się już za kilka miesięcy, w roli supportu Brytyjczyków zagrają: Doom, Siberian Meat Grinder oraz Show Me The Body.
Zanim zobaczymy występ Napalm Death podczas Warm Up Day nadchodzącej edycji Mystic Festival, zespół zagra w Polsce w ramach headlinerskiej trasy „Campaign For Musical Destruction Tour 2022”.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Pyorrhoea - The Eleventh: Thou Shalt Be My Slave

Pyorrhoea - The Eleventh: Thou Shalt Be My Slave

Dawno, dawno temu, za lasami, morzami i pustyniami, pewien starzec o imieniu Mojżesz wszedł na wysoką górę i od samego Boga otrzymał wytyczne czego nie wolno robić. Spisał to sobie na tabliczkach i zniósł ludziom na dół mówiąc, że odtąd mają się do tego stosować. Wiele tysięcy lat później, w kraju nad Wisłą, ludzie wciąż uważają te zapiski za najświętszy wyznacznik swojego życia, co na co dzień wcale nie przeszkadza im się do nich nie stosować. Nie wszyscy jednak. Warszawska Pyorrhoea na swojej drugiej płycie bezlitośnie obnaża sens dziesięciorga przykazań i obłudę mafii je propagującej, a także dorzuca jedenaste: „The Eleventh: Thou Shalt Be My Slave”.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Groinchurn - Fink

Groinchurn - Fink

Choć od pierwszej płyty „Sixtimesnine” minął zaledwie rok, nie przeszkodziło to Groinchurn wydać w tym czasie EP i dwa splity. Wiadomo, że w grindcore wszystkiego musi być dużo, więc i na drugim albumie znalazło się całe mnóstwo kawałków, ale ile dokładnie, to już kaseta wydana przez Mad Lion Records pozostawia pewne niedomówienia. W załączeniu ta, która jest tam naprawdę. Oryginalnie materiał wydany został przez niemiecką Morbid Records w 1998 roku.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Napalm Death - Order Of The Leech

Napalm Death - Order Of The Leech

„Order Of The Leech” jest dziesiątym albumem Napalm Death i drugim po powrocie do starego logo. Stylistycznie jest kontynuacją tego co zespół zaprezentował na „Enemy Of The Music Business”, ale warto po niego sięgnąć nie tylko z tego powodu. Przede wszystkim znajdziemy tu kawał świetnego grania, a o to przecież chodzi.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Anaal Nathrakh - Eschaton

Anaal Nathrakh - Eschaton

Uuugh! Ja pierdolę co tu się dzieje. To jest szał. Totalne potępienie, egzogeneza dewiacji, apogeum masakry, apoteoza przerażenia, kwintesencja zastraszenia. To co wyprawia Anaal Nathrakh na swojej trzeciej płycie „Eschaton” nie mieści się w muzycznej skali, wymyka się wszelkim porównaniom, nie znajduje odzwierciedlenia w języku mówionym. To nie jest ludzkie, to nie jest ziemskie. To jest apokalipsa. To koniec wszystkiego.

Więcej Komentarz

Muzyka :

We wrześniu premiera nowej płyty Straight Hate

We wrześniu premiera nowej płyty Straight Hate

Ponad trzy lata od wydania debiutu "Every Scum Is A Straight Arrow" Straight Hate wraca ze swoim drugim pełnym albumem – „Black Sheep Parade”. Pewny siebie, okrzepnięty, głodny poszukiwań i otwierania nowych drzwi. Zespół wywodzi się z nurtu grindcore i cały czas na nim bazuje. Zachowując własny charakter, nie boi sie penetrować nowych obszarów muzycznych i stosować nieużywanych wcześniej rozwiązań.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Rot - Messiah Death

Rot - Messiah Death

Długo rodził się debiutancki album Rot, skoro okładka mówi, że nagrania skomponowano i nagrano „between 2014-2018”. I rzeczywiście seria wcześniejszych demówek kończy się na roku 2013, kiedy to Panowie Triumph Blood Annihilate i Lethal Shot Venom postanowili się już nie rozdrabniać i uzbierać materiał na album „Messiah Death”, który wydany został w roku 2018 przez Demented Omen Of Masochism.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Lock Up - Necropolis Transparent

Lock Up - Necropolis Transparent

Po wydaniu dwóch znakomitych albumów Lock Up ucichł na długi czas i można było się zastanawiać czy zespół jeszcze istnieje. Wiadomo jednak jak to jest z pobocznymi projektami, że brakuje na nie czasu, ale w międzyczasie stało się coś znacznie gorszego. W wieku 37 lat, w wyniku choroby wątroby, zmarł Jesse Pintado – legenda Napalm Death, Terrorizer i co za tym idzie całej muzyki metalowej. Wydany po dziewięciu latach, nowy album „Necropolis Transparent” jemu jest dedykowany.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Dismal Euphony - Soria Moria Slott

Dismal Euphony - Soria Moria Slott

Dismal Euphony powstał w 1992 roku w norweskim Stavanger. Droga do wydania albumu prowadziła przez anglojęzyczne demo i EPkę, dziwić więc mógł fakt, że płytę „Soria Moria Slott” zespół postanowił nagrać w języku norweskim. Tym bardziej, że nie została ona wydana lokalnie tylko w austriackiej Napalm Records. O wersję kasetową postarał się niezawodny Mystic Production, więc niejednej osobie w Polsce na pewno gdzieś tam się zawieruszyła.

Więcej Komentarz

Relacje :

Blood On The Coast - The X Bar, Cupertino, CA (15.9.2018)

Blood On The Coast - The X Bar, Cupertino, CA (15.9.2018)

Piszę do Was ze słonecznej Kalifornii, gdzie przybyłem trochę pojeździć z rodziną. Lecąc do USA, oprócz polowania na płyty, których nazbierałem tu już 20, bardzo chciałem trafić na jakiś koncert. A dzieje się tu dużo. W czerwcu te okolice demolował Behemoth ze Slayerem, Cannibal Corpse i Napalm Death będą dopiero w październiku. W San Diego o dwa dni mijam się z trasą Amorphis, Moonspell i Dark Tranquility i nie wyrabiam się na Wintersun w San Francisco. O to wszystko nie trudno jednak w Polsce, a w końcu udało się znaleźć coś znacznie lepszego. Gdy mieszkałem w Los Gatos, znalazłem koncert lokalnego, thrashowego Phantom Witch, który wieńczył ich tour po Kalifornii o nazwie „Blood On The Coast”. 

Więcej Komentarz

Recenzje :

Bottom - Epidemo

Bottom - Epidemo

Po trzech regularnych albumach Bottom postanowił skrócić cykl wydawniczy i korzystając ze współpracy z Deformeathing Production, wypuścić EP'kę pod tytułem „Epidemo”. Społeczno-polityczna masakra zawiera się więc w piętnastu minutach, w których znaleźć można sześć nowych ciosów, cover Lock Up i coś starego na przekąskę.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Setherial - Hell Eternal

Setherial - Hell Eternal

Niecodzienne zmiany zaszły w Setherial po „Lords Of The Nightrealm”. Do zespołu dołączył basista Sasrof. W związku z tym Kraath przerzucił się na gitarę, a to z kolei spowodowało, że Alastor Mysteriis przesiadł się na perkusję. Nic natomiast nie zmieniło się w samej muzyce. Ich trzecia płyta „Hell Eternal” to nieskończenie czarny hołd oddany Szatanowi i jego siłom ciemności, a wszystko to w piekielnie smolistych rytmach szaleńczego black metalu.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Fear Factory - Soul Of A New Machine

Fear Factory - Soul Of A New Machine

Fear Factory powstało w Los Angeles w 1990 roku, początkowo nosząc nazwę Ulceration. Założycielami byli perkusista Raymond Herrera i gitarzysta Dino Cazares. Wkrótce dołączył Burton C. Bell, którego Cazares namówił do śpiewania. U zarania zespół tworzył ciężką muzykę na pograniczu death metalu i grindcore, stopniowo coraz bardziej inspirując się industrialnością. Wszystkie te wpływy, odziane we własny styl, znalazły się na ich pierwszej płycie „Soul Of A New Machine”, która okazała się bardzo nowatorska i z miejsca stała się ewenementem na metalowej scenie muzycznej.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Napalm Death - Words From The Exit Wound

Napalm Death - Words From The Exit Wound

„Words From The Exit Wound” to już czwarty album w psychodelicznej stylistyce Napalm Death i zarazem zamykający ciekawy dla zespołu okres lat dziewięćdziesiątych. Podczas tej dekady zespół przeobraził się dwukrotnie, zaskakując wszystkich i za każdym razem zyskując sobie nowe grono zwolenników.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Atrocity - Todessehnsucht

Atrocity - Todessehnsucht

Choć druga płyta niemieckiego Atrocity „Todessehnsucht” to w dalszym ciągu w stu procentach old schoolowy death metal, to na okładce pojawiło się nowe logo zespołu, a i sam obraz zdaje się już być taki awangardowy. W 1992 roku jednak nikt jeszcze nie mógł się spodziewać późniejszych przeobrażeń tej grupy, a muzyka zupełnie o tym nie świadczyła.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Napalm Death - Diatribes

Napalm Death - Diatribes

„Diatribes” jest albumem, na którym Napalm Death rozwija, zapoczątkowany na „Fear, Emptiness, Despair”, styl. Ich muzyka wciąż jest mocna i ekstremalna, ale do tego niezwykle psychodeliczna, trudna do sklasyfikowania i zupełnie wymykająca się wszelkim tendencjom. Zespół po raz kolejny został prekursorem i jedynym wykonawcą swojej własnej bajki.

Więcej Komentarz

Relacje :

Metalmania 2018 - Spodek, Katowice (7.4.2018)

Metalmania 2018 - Spodek, Katowice (7.4.2018)

Skład tegorocznej Metalmanii przedstawiał się szatańsko i undergroundowo. Na policzenie światowych gwiazd, palców jednej ręki spokojnie by wystarczyło, a mimo to zapowiadało się bardzo obiecująco. Myślę, że dla większości osób część z tych, starych i młodych, zespołów była nowością. Ja sam widziałem wcześniej na żywo tylko pięć kapel z zestawienia, niektórych w ogóle nie znałem. A było ich wszystkich aż dwadzieścia cztery, czyli o dwie więcej niż w zeszłym roku. Plan godzinowy robił wrażenie i już od dawna odliczałem dni, żeby znów pojechać do Katowic na święto muzyki metalowej. Moje święto.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Otyg - Älvefärd

Otyg - Älvefärd

Otyg jest zespołem założonym przez Vintersorga i Mattiasa Marklunda w 1995 roku, który od początku swojego krótkiego istnienia był ewenementem na metalowej scenie. Dał się zauważyć nie tylko garnkiem w logo, ale przede wszystkim niezwykle natchnionym i nowatorskim podejściem do folku. Ich pierwsza płyta „Älvefärd” ukazała się nakładem austriackiej Napalm Records i od razu mocno namieszała oraz zyskała wielu słuchaczy. W Polsce wydał ją Mystic Production na kasecie.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Napalm Death/Coalesce - In Tongues We Speak

Napalm Death/Coalesce - In Tongues We Speak

„In Tongues We Speak” to split Napalm Death i amerykańskiego Coalesce, uznawanego za pioniera stylu nazywanego mathcore. Materiał ukazał się w 1997 roku, czyli po „Diatribes” Napalmu i równocześnie z debiutancką płytą Coalesce „Give Them Rope”, co z pewnością miało pomóc ją wypromować. Earache wydało to na CD i winylu, a Metal Mind na kasecie.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Sepultura - Against

Sepultura - Against

Konflikt braci Cavalera i odejście Maxa z Sepultury zelektryzowało świat fanów metalu. Odtąd ten zespół nigdy już nie miał być taki sam, a dla wielu po prostu się skończył. Przed ciężkim zadaniem zastąpienia lidera i charyzmatycznego frontmana stanął, nikomu nie znany, czarnoskóry Amerykanin Derrick Green i w opinii większości temu zadaniu zupełnie nie sprostał. Mimo to od płyty „Against” rozpoczął się nowy rozdział w historii brazylijskiej legendy metalu i, czy się to komuś podoba czy nie, był to początek długiej i różnorodnej drogi.

Więcej Komentarz

Recenzje :

In The Name Of God - We Are The War

In The Name Of God - We Are The War

„Jak tak dalej pójdzie to będziemy mieli kolejny zespół światowej sławy.” Takimi sowami, trzy lata temu, zakończyłem recenzję poprzedniej płyty In The Name Of God „Imaginary Paradise”. No i poszło.  „We Are The War” to album jeszcze lepszy, który wypełnia te drobne braki na jakie pozwoliłem sobie zwrócić uwagę poprzednim razem. Wszystko już z nowym wokalistą, ponieważ Kubę Kubika zastąpił Artur Janicki.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Crusm - Stench Of Decompose

Crusm - Stench Of Decompose

Crusm jest zespołem powołanym do życia w Londynie, ale mającym polskie korzenie. Powstał jako kontynuacja projektu The Growling Stones, który nie przetrwał właśnie z powodu emigracji większości składu. Na wyspach jednak De Ville (wokal, wcześniej również Abused Majesty i Calm Hatchery) oraz Rat King (bas, wcześniej również Cinis i Entropia) postanowili odnowić pomysł, ale już pod nowym szyldem. Efektem tego jest krótkie demo „Stench Of Decompose”. Na trzysta kopii mi przypadła ta z numerem 246.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Deathreat - Zero Trust

Deathreat - Zero Trust

Deathreat to nowa krakowska formacja, która właśnie zadebiutowała w barwach Deformeathing Production. Jest to EPka „Zero Trust”, która mimo że trwa szesnaście minut, to zdołano na niej upchnąć aż dziewięć kawałków. Pod oldschoolową okładką kryje się bowiem również starej daty grindcore, który nie potrzebuje wiele czasu, żeby się rozkręcić.

Więcej Komentarz