Mijam go codziennie w drodze do pracy. Starszy Pan wraz ze swoim wehikułem stacjonuje niezmiennie na rogu ryneczku. Słońce czy niepogoda, na niepowtarzalnej maszynie powstałej z odwróconej ramy rowerowej, pod ogrodowym parasolem w kwiatki ostrzy noże, nożyczki, tasaki, motylki, sierpy, maczety, halabardy i kindżały. Wyostrzy wszystko, co tylko przyniosą mu ludzie. W malowniczym snopie iskier, z uśmiechem na ustach przywraca świetność śmiercionośnym krawędziom.
Poprawione wyszukiwanie:
- problemy z płcią
- wyszukiwanie po dacie zalogowania
Seks z użyciem dziurawej prezerwatywy, z partnerem zarażonym AIDS
Byłam w lesie... zaczyna pachnieć jesienią, a ja czuję się jak liść na wietrze...
Wiem, że odlecę, ale nie wiem czy wiatr zabierze mnie tam gdzie tego
pragnę. Można sobie wmawiać że to w końcu my kreujemy własny świat i
własne życie. Tylko do którego momentu?
Przeżywam oblężenie.
Napalonym emo-nastolatkom mówimy nie.
Niedojrzałym pseudo-intelektualnym i głeboko wierzącym również.
Czas najwyższy umyć zęby i zanleźć kogoś, komu powierzę mą
wtórną cnotę. Kawalera do wzięcia tudzież Miriam skrywającą
w majtkach wielką tajemnicę. Sadomasochistyczną sukę
i sprawcę orgazmów intelektualnych w jednym.
Kogoś, kto pomoże mi odwrócić ciężki marmurowy krzyż do góry
nogami. I komu nie będzie przeszkadzało, że od czasu do czasu
wyrzyguję na ludzi dwadzieścia liter eF.
kiedyś ktoś mi powiedział, że jestem pozerką, bo słucham Metalliki i Iron Maidena, a idee tych zespołów są różne. nie za bardzo się tym przejęłam, ale ostatnio sobie o tym przypomniałam
Sieć www - „wszechnica wiedzy wszelakiej” – jak twierdzą niektórzy. Tej
potrzebnej i tej niepoważnej. A, że nawet w śmietniku trzeba znaleźć
sposób by się poruszać, to z pomocą przychodzą wyszukiwarki. Takie jak
najpopularniejszy choćby Google, czy nowe dziecko twórców googla: Cuil.
Wszystkie
wyszukiwarki mają jedno zadanie: sprawić, by znajdowanie informacji
było celne, szybkie i łatwe. I jest. Za łatwe. Nie trzeba nawet
dokładnie wiedzieć, czego się szuka. Wystarczy fraza lub kilka luźno
skojarzonych wyrazów, by przeglądając wyniki w krótkim czasie trafić na
to czego potrzeba.
sama???? niby nie.tysiące ludzi przechodzi obok mnie,ale ja ich nie widze. ide przed siebie.prosto....czegoś szukam,ale czego???? sama nie wiem.to było prawie pół roku temu,a ja nadal nie potrafie sie pozbierać. zastawił mnie bez słowa........sms i tyle,koniec. jak bardzo można ?za kims tęsknic????? ciagle Go kochać po tym jak mnie zostawił. jestem z kimś innym teraz,ale czy ja go nie oszukuje?? wmawiam sobie,ze jestem szcześliwa,ale chyba tak nie jest.........
Pamiętam jak pierwszy raz przyjechałam do tego miasta, urzekło mnie...Kiedy szłam deptakiem otumaniona nocnym życiem miasta (w sumie wieczornym) chłopak stał oparty o ściane przy jakiejś sklepowej wystawie i śpiewał " Niebo do wynajęcia" grając przy tym na gitarze. Miał zajebisty głos i przykuł moją uwagę...To było ponad 4 lata temu a ja nadal jestem pod ogromnym wrażeniem. Dopiero dzisiaj usłyszałam ten utwór w oryginale ( wykonuje go Kasprzycki),i muszę przyznać,że nic nie straciłam, tamten chłopak wykonywał tą piosenkę 100 razy lepiej!
Duzo bym dała,żeby znów usłyszeć jego głos...
Jakos często rozmyślam o życiu. o tym, jak się zachowuję sama.. jak się zachowują bliskie mi osoby. o tym, co będę robic w tym liceum. czy dogadam się z ludźmi czy nie... czy kogos pokocham. ale milosc..
zbliżała się północ, a ona była coraz bardziej załamana.. zapaliła swoje ulubione kadzidełka i włączyła muzykę..
to mój pierwszy blog, więc się wygłupię. ale może trochę o mnie..
Ostatnio zauważyłam kilka technicznych błędów na stronie, nie to, żebym się czepiała, po prostu nie znam się na tym i być może nie tylko ja mam te techniczne usterki... Poza tym kilka moich spostrzeżeń.