Loewen to Lewin Brzeski. Stąd pochodzi Königreichssaal. Jest jakby złym duchem tego miasta. Częścią jego mrocznej historii, zapisanej w murach, legendach, obeliskach, starych mapach i fotografiach. Jest muzycznym odbiciem jego ciemnej strony, wyjawiającym jego ukrytą głęboko tajemnicę, której podtytuł brzmi: „Podróż przez dziesiąty krąg piekła.”
Kalijuga to w hinduizmie wiek upadku człowieka, ostatni okres trwania świata materialnego. Epoka waśni i sporów, w której cnota i mądrość umierają, a człowiek pogrąża się w grzechu. Jakby ktoś nie wiedział to właśnie trwa ona w najlepsze, a niektórzy całkiem nieźle się w niej odnajdują. „Kali Yuga Boys” to wydany w lutym przez Under The Sign Of Garazel Productions split Yfel 1710 i Martwa Aura, dzięki którym pogrążanie się w grzechu staje się jeszcze przyjemniejsze niż zazwyczaj.
Mayhem nie zwykł rozpieszczać swoich fanów licznymi wydawnictwami, więc każda nowość wzbudzała nie lada sensację. Tym bardziej, że w zespole wiele się działo i w porównaniu z kultowym „De Mysteries Dom. Satanas” w składzie pozostał tylko Hellhammer. Nie znaczy to jednak, że zaczęli go tworzyć nowi ludzie. Wręcz przeciwnie. Powrócili Maniac i Necrobutcher, a po raz pierwszy pojawił się tylko Blasphemer z Aura Noir na gitarze. I to właśnie ten skład nagrał EP „Wolf’s Lair Abyss”.
Wraz z wydawnictwem Czarne zapraszamy do udziału w konkursie, w którym wygrać można jeden z trzech egzemplarzy książki "Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka" Laury Jane Grace i Dana Ozziego. Choć w akcie urodzenia Laury Jane Grace widniały imiona Thomas James, od dzieciństwa czuła, że do niej nie pasują. Bycie synem żołnierza, anarchistą i liderem popularnego punkowego zespołu Against me! nie wystarczało. Chciała być nią. Córką, anarchistką, liderką.
Pięć lat po debiucie, ze swoją drugą płytą „Morbus Animus” nadchodzi Martwa Aura, ponownie w Under The Sign Of Garazel Productions. Jako że ukazujące się w tym czasie mniejsze wydawnictwa rozbudziły spore apetyty, dla wielu jest to mocno wypatrywany tegoroczny materiał, a co za tym idzie, oczekiwania w stosunku do niego są wygórowane. Kto jednak już zanurzy się w tej depresyjnej martwocie szybko poczuje, że było na co czekać i nietrudno tu o nabawienie się tytułowej choroby serca.
Terror Tactics to poznański zespół grający obskurny thrash metal, na piwnicznym pograniczu z black/thrash i death metalem. W 2011 roku popełnili swoje jedyne demo „Thermonuclear Death Attack”, które wydane zostało na kasecie przez Funeral Bitch Productions. Okładka jest porządna, ze zdjęciami i na twardym papierze, a pomimo amatorskiej produkcji, nie najgorzej prezentuje się też materiał dźwiękowy.
Demo wałbrzyskiego Moontower „The Wolf’s Hunger” zostało wydane w trzech różnych wytwórniach, z trzema różnymi okładkami. Na płycie przez francuską Aura Mystique Productions i na kasetach przez brazylijską Hammer Of Damnation oraz grecką Demonion Productions. Ja piszę o tej ostatniej wersji i jej front zamieszczam jako ilustrację. Na demo składają się trzy długie black metalowe utwory poprzedzone komputerowym intrem.
W najbliższy piątek, 26 kwietnia, w Krakowie wystąpią formacje Mord'A'Stigmata i Imperial Triumphant. Oba zespoły są świeżo po udanych występach na Roadburn Festival 2019. 4 kwietnia nakładem Pagan Records ukazał się piąty album Mord'A'Stigmata. "Dreams of Quiet Places" to kolejne zaproszenie do świata transowego i nowoczesnego black metalu, który zespół Statica konsekwentnie buduje od lat.
Under The Sign Of Garazel Productions we współpracy z Putrid Cult prezentują splitowy materiał Martwa Aura i Odour Of Death. Płyta zatytułowana jest „Credo In Mortem”, a jej śmiercionośność objawia się nie tylko tytułem, ale i już od pierwszego spojrzenia na okładkę, a potem trwa jeszcze długo w objęciach katastroficzno-depresyjnego black metalu wykonywanego przez dwa świetne zespoły.
Kolejna edycja Owls 'n' Bats Festival odbędzie się 7 lipca 2018 roku w niemieckim mieście Detmold. Ten mały festival może zachwycić nie tylko doborowym składem, nienanaganną organizacją, ale również znakomitą lokalizacją. Na leśnej scenie położonej w sercu lasu Teutoburskiego wystąpią takie zespoły jak: Skeletal Family, Ash Code, Laura Carbone, The Foreign Resort, Traitrs oraz Sweet Ermengarde. Festival czaruje swoją kameralnością i atmosferą, gwarantując równocześnie bliski kontakt publiczności z wykonawcami.
Power metalowa grupa Rhapsody wystąpi 6 marca w warszawskim klubie Proxima. Będzie to jedyny polski koncert na pożegnalnej trasie koncertowej włoskiego zespołu. "20th Anniversary Farewell Tour" będzie pożegnalną trasą zespołu. W roli supportów: Beast In Black oraz Scarlet Aura. Luca Turilli: "Wspaniale będzie uczcić 20-lecie tego albumu. To również dobry powód, aby po latach się spotkać po raz ostatni. Nie przegapcie tego, bo kolejnej okazji już nie będzie". Zostaliście ostrzeżeni.
Po pierwszej płycie „Kronet Til Konge” Dødheimsgard opuścił Fenriz, a na basie zastąpił go Alver. Ponadto zespół poszerzył się o drugiego gitarzystę, którym został Apollyon z Aura Noir. W tym składzie nagrali swój drugi album „Monumental Possession”, który ukazał się w czerwcu 1996 roku.
Ulver powstał na norweskiej scenie black metalowej w 1993 roku. Ludzie, którzy go stworzyli udzielali się, lub wkrótce mieli się udzielać, w wielu innych, rodzących się, znanych formacjach, takich jak Arcturus, Ved Buens Ende, Satyricon czy Aura Noir. Ciężko mi dziś stwierdzić kto jak traktował Ulver i dla kogo miał on być głównym zespołem, a dla kogo pobocznym projektem. Na pewno jednak pomysł był taki, aby Ulver był wyjątkowy. Żeby miał ducha czarnej północy, ale żeby uzewnętrzniał go w całkowicie własny i niepowtarzalny sposób. Czas pokazał, że te zamierzenia rozwinęły się do rozmiarów przekraczających ówczesne wyobrażenia twórców. Już jednak ich pierwsza płyta „Bergtatt” w dużym stopniu ukazała niecodzienne i nietuzinkowe podejście do czarnej sztuki.
Noc złych duchów, sabatów czarownic i lubieżnych orgii zbiega się nieprzypadkowo z kolejną edycją imprezy pod szyldem Chainsaw Metal Slaughter – najdłużej odbywającej się cyklicznie imprezy metalowej w Poznaniu, goszczącej najlepsze formacje z gatunku thrash, death i black metalu. 30 kwietnia na scenie poznańskiego Klubu U Bazyla zobaczymy zespoły: Non Opus Dei, Bloodthirst, Martwa Aura oraz Ritual Bloodshed.
5 sierpnia 2014 roku nakładem Hellthrasher Productions ukaże się winylowa wersja debiutanckiego albumu islandzkich black metalowców z Carpe Noctem. "In Terra Profugus" to pięć surowych, post-apokaliptycznych ciosów, zainfekowanych awangardowym duchem Deathspell Omega oraz mroźną, niepokojącą atmosferą, naznaczoną magią nordyckiej mitologii i okruchami islandzkiej melancholii. Płyta zostanie wydana w limitowanej edycji 300 sztuk (czarny winyl, pocket sleeve + booklet) na licencji włoskiej oficyny Aural Music. Za miks i mastering całości odpowiedzialny jest Ricardo Passini, znany m.in. ze współpracy z Ephel Duath i Blindead.
Z racji tego, że po raz kolejny nikt nie zajął się napisaniem kilku słów o najnowszym dziele Tides From Nebula, to czuję się wręcz zobowiązany do tego, by raz jeszcze opisać emocje, jakie towarzyszyły mi podczas odsłuchu nowego materiału warszawiaków.
Dwa poprzednie wydawnictwa Ulver były ścieżkami dźwiękowymi do filmów i były w całości instrumentalne, a właściwie to bardziej komputerowe. Na „Blood Inside” zespół wrócił do całkowicie swobodnych kompozycji i zaprezentował utwory z wokalem, a także mocno nasączone gitarami, perkusją i innymi instrumentami. Podstawowy skład się nie zmienił, ale, co już stało się tradycją, w nagraniach wzięła udział całkiem spora liczba gości. Większość nazwisk odpowiedzialnych za skrzypce, chóry, gitary, perkusję i wibrafon (cokolwiek to jest) nic nie mówi, dlatego chciałbym zwrócić uwagę tylko na dwie postacie.
Satyricon to znakomity przykład na to, jak wspaniale można łamać konwencje. Za cel nadrzędny panowie od zawsze stawiali sobie chęć zaskoczenie słuchacza, a nie kurczowe trzymanie się obranej drogi. Z takim podejściem łatwo jest narobić sobie wrogów. Z drugiej strony, jeśli przekraczasz granice stylistyczne na swoich warunkach, masz do tego odpowiedni warsztat i jesteś skrupulatny to niewątpliwe są szanse na sukces. Nie wiem czy wypełnienie Progresji można nazwać sukcesem, ale Frost i koledzy z całą pewnością posiadają cechy, które wypisałem powyżej. Bardzo miło było w końcu zobaczyć ich na żywo, ale za nim przejdę do przyjemności, z obowiązku wspomnę o poprzedzających zespół Satyricon, Tajwańczykach z Chthonic.
Projekt Laura Palmer powstał kilka lat temu w Warszawie. W skład zespołu wchodzą Czarek z Burnin' Hearts (wokal), Michał (pianino), Mariusz z Wrinkled Fred (perkusja), Mariusz z Grzybów (bas) i Tomek z Wrinkled Fred (gitara). Muzyka grupy to nieskrępowane podejście do tradycji rocka, dużo garażowego grania, melodii i chwytliwe refreny. To dźwięki dla fanów Ramones, Motorhead, Arctic Monkeys i The Clash. W październiku 2013 ukazał się ich debiutancki album "The Moon Never Falls Asleep", na który składa się 11 piosenek (w tym cover "Dig Up Her Bones" Misfits).
Szykuje się prawdziwa gratka dla fanów black metalu. 29 listopada w stołecznym klubie Progresja wystąpi zespół Satyricon. Dowodzona przez Sigurda "Satyra" Wongravena przyjedzie do Polski po raz kolejny, tym razem w ramach trasy Raiding Of Europe 2013, promującej ich najnowszy album. Na koncercie nie zabraknie również kawałków ze starszych płyt Norwegów. W rolę supportu wcieli się pochodzący z Tajwanu, zespół Chthonic.
Hellthrasher Productions zapowiada czwartego i piątego winyla w swoim katalogu. Nowe wydawnictwa ujrzą światło dzienne w drugiej połowie października. Już 22 października ukaże się winylowa edycja debiutanckiego mini-albumu greckich black metalowców z Serpent Noir. 6-utworowy materiał „Sanguis XI” zostanie wydany na 12-calowym wosku w limitowanym nakładzie 400 czarnych LP oraz 100 czerwono-czarnych splatterów w opakowaniu typu gatefold z metaliczno-złotymi zdobieniami.
30 lipca 2013 roku ukaże się podwójna, kompaktowa reedycja debiutanckiej płyty norweskich prog-death metalowców z Diskord. Materiał z albumu "Doomscapes", wzbogacony o bonusowy dysk z EP-ką "Aural Abjection", zostanie wydany nakładem krajowej wytwórni Hellthrasher Productions. Płyta „Doomscapes” ukazała się pierwotnie w 2007 roku pod szyldem nieistniejącego już labelu Edgerunner Records, zbierając świetne recenzje dzięki unikatowemu połączeniu old-schoolowego death metalu spod znaku Autopsy z pokręconymi formalnie klimatami w stylu Voivod czy Atheist. Wznowiona wersja albumu ukaże się w formie limitowanego do tysiąca sztuk jewel case'a, z 12-stronicowym bookletem.
16 kwietnia 2013 roku ukaże się debiutancki album formacji Bastille, zatytułowany "Bad Blood". Zespół udostępnił w sieci swój najnowszy, inspirowany kultowym serialem „Twin Peaks”, teledysk do utworu „Laura Palmer”. Jak na kogoś kto nie wydał jeszcze płyty Dan Smith (główna siła kreatywna stojąca za Bastille), może pochwalić się całkiem sporymi osiągnięciami – wyprzedane koncerty, występy na najlepszych festiwalach, single podbijające Hype Machine chart. Ale też od czasu debiutu Florence & The Machine nie pojawił się chyba nikt, kto proponowałby tak zróżnicowany i złożony repertuar w sposób przystępny dla masowej publiczności. Aż trudno uwierzyć, że za brzmienie Bastille odpowiedzialny jest właściwie jeden człowiek.
Aural Music staje się ostatnimi czasy wytwórnią, która przyjmuje pod swoje skrzydła kapele młode, z niewielkim dorobkiem, a z głową pełną pomysłów. Nie inaczej jest w przypadku Włochów z Void Of Sleep. “Tales Between Reality and Madness” to ich pierwsze pełnowymiarowe wydawnictwo, które poprzedziła zaledwie jedna EP-ka „Giants & Killers” z 2011 roku.
Ok, skoro nikt przez ten czas się nie pokwapił, żeby napisać cokolwiek o tym albumie, wygląda na to, że to mi przypadł zaszczyt zrecenzowania drugiego dzieła warszawiaków. Nie ma sensu rozpisywać się o samym zespole, bo chyba każdy użytkownik naszego portalu przynajmniej raz słyszał o tym zespole; a nawet jeśli nie, to oki w recenzji debiutanckiej "Aury" przytoczył nam bliżej sylwetkę zespołu. Więc jeśli jeszcze - jakimś cudem - nie poznaliście Tides From Nebula, to poszukajcie recenzji debiutu. Nie zbaczajmy jednak z tematu - zespół nie kazał nam długo czekać na następcę "Aury", bo raptem dwa lata. Tym razem jednak za produkcją stał nie kto inny, a sam Zbigniew Preisner - kompozytor filmowy, producent i ogólnie jedna z większych postaci na polskim muzycznym podwórku, a samą płytę wydało zaś Mystic. Tak więc sukces murowany?