Pochodzący z Mediolanu kwintet Ravenscry debiutował w ubiegłym roku EPką zatytułowaną najzwyczajniej - "Ravenscry EP". Pięć kompozycji zawartych na tym wydawnictwie może okazać się całkiem łakomym kąskiem dla miłośników gothic metalu z wyjcem za mikrofonem.
Na oficjalnym MySpace holenderskiego Hail of Bullets można zapoznać się z utworem "Operation Z" pochodzącym z ich drugiej płyty studyjnej. Przypomnijmy, koncept debiutanckiego albumu deathmetalowej grupy - "...Of Frost And War" (2008) poruszał tematykę walki Niemców na Froncie Wschodnim podczas II Wojny Światowej. Nowy krążek, zatytułowany "On Divine Winds" ["Na skrzydłach boskiego wiatru" to odniesienie do nazwy pilotów-samobójców "kamikaze", która po polsku oznacza właśnie "boski wiatr", przyp. aut.] podejmuje problem japońsko-amerykańskich zmagań wojennych na Pacyfiku. Materiał, który ukaże się 11 października wyda Metal Blade Records.
Pochodzący z najbardziej zanieczyszczonego miasta świata, gdzie przemoc jest rutyną, duet Erk Aicrag i Racso Agroyam wyda w końcu swój najnowszy materiał. Na płytę składać sie będzie dwanaście nowych utworów, a ukaże się ona 1 października. Natomiast już pod koniec października rozpocznie się europejska trasa koncertowa Hocico promująca nowy album.
Kojarzycie to wspaniałe uczucie, kiedy z płytą polskiego zespołu obchodzimy się bez żadnej taryfy ulgowej? A przy okazji recenzji, nie trzeba używać sztampowych haseł z serii "jak na polskie warunki…"? Właśnie w taki to sposób można potraktować płytę "Monster Of Jazz", czyli najnowsze wydawnictwo Pink Freud - kapeli, która robi swoje bez zbędnego patosu, jaki czasami jest udziałem artystów z kręgu jazzowego. Album przynosi kolejną już porcję, barwnej muzyki, składającej się z wielu pierwiastków.
Amerykańscy prog/deathmetalowcy z Cynic na swoim majspejsowym bloku właśnie opublikowali informacje dotyczące ostatnich przedsięwzięć związanych z formacją. "Chcielibyśmy podziękować wszystkim, dzięki którym nasza pierwsza trasa po USA w roli headlinera okazała się ogromnym sukcesem. Nigdy przedtem nie mieliśmy możliwości, aby zaprezentować nasza muzykę na żywo w tak szerokim zakresie. Cieszymy się także z faktu, że poza sceną udało nam się stworzyć z muzykami Dysrhythmii i Intronaut jedną wielka rodzinę... "
11 września na płockiej Plaży Miejskiej już po raz piąty odbędzie się Płock Cover Festival. Tegoroczną edycję odwiedzą trzy zagraniczne kapele, dla muzyków z Edguy będzie to pierwszy występ w naszym kraju. Również pierwszy raz do naszego kraju zawita przedstawiciel folk metalu – In Extremo. Muzycy w malowniczych strojach oprócz tradycyjnych instrumentów używają tak oryginalnych jak: dudy germańskie czy harfa.
Jest w Ameryce kilku czarnoskórych obywateli, na których mówię "Kolorowi" i wbrew temu, co ktoś przewrażliwiony na punkcie politycznej poprawności mógłby pomyśleć, robię to z sympatii. Ludzie owi tworzą równie stary jak ja, tylko bardziej utytułowany, zespół o inspiracjach tak rozmaitych, że jego twórczość wstępnie nazwę po prostu muzyką. Muzyka to natomiast coś, co lubię najbardziej.
Pamiętam jakie emocje towarzyszyły zmianie wokalisty w szeregach Amorphis. Wielu mówiło, że gdzieś tak od wydania "Tuonela" zespół się powtarza i z albumu na album coraz bardziej słyszalny jest lekki spadek formy. Byli jednak i tacy (w tym niżej podpisany), którzy cenili sobie zarówno "Am Universum" jak i "Far From The Sun" i twierdzili, że bez Koskinena to już nie będzie TEN Amorphis. Po zapoznaniu się z zawartością "Eclipse" mogę z pełną świadomością stwierdzić, że to już nie jest ten sam Amorphis co z Koskinenem, ale nie jestem w stanie odpowiedzieć, które oblicze Finów bardziej mi odpowiada.
Dokładnie pięć lat minęło od momentu kiedy Alexander Veljanov i Ernst Horn zaprezentowali światu swój ostatni wspólny album studyjny - "April Skies". W tym czasie muzycy niemieckiego duetu Deine Lakaien nie próżnowali - zespół świętował dwudziestolecie swojej działalności, które uświetniła jubileuszowa trasa koncertowa z udziałem orkiestry symfonicznej, ponadto Veljanov nagrał w tym czasie doskonale przyjęty album solowy "Porta Macedonia". "Mam nadzieję, że przez ostatnie lata staliśmy się mądrzejsi, bardziej doświadczeni i świadomi. Gdy zasiedliśmy do pracy nad nową płytą mieliśmy poczucie, że Deine Lakaien ma jeszcze tyle istotnych rzeczy do wykonania" - mówi wokalista Deine Lakaien. Długo oczekiwany album, który oficjalnie otrzymał tytuł "Indicator" ukaże się 18 września.
Od dziś dostępny jest już nowy singiel zespołu Neuronia do utworu "White Mouse" z ostatniej płyty "Follow The White Mouse". Gościnnie na sitarze zagrał w nim Tomasz Osiecki (udzielający się na płytach takich artystów jak choćby Behemoth, T.Love czy Pogodno). W nadchodzących tygodniach Neuronia nagra również drugi teledysk, tym razem do utworu "Slipping Into Oblivion", który będzie można obejrzeć w listopadzie. Zespół odnotował ostatnio znaczący sukces w serwisie Muzodajnia, gdzie singiel "Put Your Dukes Up" trafił na 7 miejsce najpopularniejszych i najczęściej pobieranych utworów, będąc jedynym metalowym zespołem w tym zestawieniu).
Grecja to jednak specyficzny kraj. Zasadniczo słońce, morze, plaże, turyści, hotele, piękne zabytki i krajobrazy. Wydawałoby się, że jest tam wszystko co powinno zagłuszać ludzką dążność do wszystkiego co mroczne, smutne i dołujące. A jednak tamtejsza scena metalowo-rockowa jest jedną z najsilniejszych na świecie, czego znamienitym dowodem jest zespół Swan Christy.
Conrad Johnson był zwyczajnym podróżnikiem pomiędzy światami. Wystarczyło jedno energiczne pstryknięcie kciukiem i przenosił się w inną rzeczywistość. Posiadł również tajemną wiedzę w jaki sposób wejść do krainy snów albo takiej przestrzeni, którą sobie wymarzył. Conrad przenosił się w inne sfery za pomocą swoich myśli. Najpierw kreował świat, w którym chciał się znaleźć, a później pstrykał kciukiem. Mniej więcej tak jak to robią hipnotyzerzy.
Był ciepły zimowy poranek. Wcale nie ze względu na to, że cały świat był przysypany metrową warstwą śnieżnego puchu, a przez zaszronione okno można było dostrzec długie lodowe sople. Johnson Conrad wisiał w żelaznej klatce przytwierdzonej łańcuchem do sufitu. Po kątach kamiennej komnaty skrywały się chrabąszcze i swoim zwyczajem radośnie i zaborczo chrumkały. Świat wygląda zupełnie inaczej z perspektywy wyczulonych czułek i oczu, które dzielą życie na troje, albo nawet sześćdziesiąt dziewięć osobnych kopiałów. Atmosfera stawała się coraz gorętsza, chrabąszcze chrumkały coraz dosadniej. Ktoś obrócił klucz w ciężkich żeliwnych drzwiach.
Przygody Johnsona Conrada, czyli powiastki o kurtynie Wszechświata. Kolejna odsłona.
Przygody Johnsona Conrada, czyli powiastki o kurtynie Wszechświata.
W tym roku brytyjscy tytani doom metalu, My Dying Bride obchodzą 20-lecie swej działalności. Aby uczcić te dwie dekady, zespół rozpoczął pracę nad projektem, który odświeży znane utwory z ich dorobku, przekształcając je w monumentalne utwory symfoniczne, do których wokalista Aaron Stainthorpe doda nowe linie wokali. Aranżacje powstały przy współpracy z wirtuozem instrumentów klawiszowych Johnnym Maudlingiem z formacji Bal-Sagoth, i ukażą się na jubileuszowej kompilacji zatytułowanej "Evinta" tej jesieni. Jej wydawcą będzie Peaceville Records.
"W swoim katalogu mamy już co prawda kilka DVD, ale one wszystkie maja się nijak w porównaniu do tego, czego doświadczycie na "Evangelia Heretika!" - tymi słowami nowe DVD pomorskiego Behemotha zachwalał na początku miesiąca lider zespołu - Adam "Nergal" Darski. Program wydawnictwa przewiduje m.in. zapis dwóch pełnowymiarowych
koncertów grupy z dwóch różnych okresów (z tras promujących albumy "The Apostasy" i "Evangelion"), dwa godzinne dokumenty ukazujące m.in. kulisy tournee po Polsce, wywiad z mnóstwem ujęć zarejestrowanych przez prywatne kamery czy wszystkie teledyski Behemotha. "Evangelia Heretika" to w sumie ponad pięć godzin samej esencji Behemotha. Materiał trafi na półki sklepowe jesienią.
10 września ukaże się drugi album brytyjskiego projektu Tenek. Płyta "On The Wire", choć idzie w ślady swojej poprzedniczki, sama w sobie jest bardziej dojrzała i skłonna do odważnych eksperymentów z dźwiękiem. To materiał posiadający wszystkie elementy, których oczekujemy po każdym kolejnym wydawnictwie Wyspiarzy. Solidny electro-groove z niskim pokłonem oddanym muzyce syntezatorowej w czasie przeszłym, przyszłym i teraźniejszym czy bezwzględnie pamiętne linie melodyczne czynią z "On The Wire" doskonale przygotowany album synthpopowy z mass-appealem i łączącym różne style potencjałem. Wydawcą krążka będzie Toffeetones Records.
Aż z szesnastu utworów będzie składać się kolejny longplay projektu Faderhead. Album pod tytułem "Black Friday" opowiada historię nieudanego piątkowego wieczoru - począwszy od końca dnia roboczego, do imprezy w klubach, nieuniknionej katastrofy i całego chaosu pomiędzy. Zaraźliwe melodie, emocjonalne teksty i naładowane mocą beaty to tylko niektóre z atutów płyty. "Black Friday" to także czterech specjalnych gości - lider Blutengel i Terminal Choice - Chris Pohl, Ted Phelps z amerykańskiego Imperative Reaction, Shaolyn (Face Down) czy Steve Naghavi z niemieckiego And One, który pojawił się w 15 minutowym filmiku umieszczonym na specjalnie dodanym krążku DVD. Film ukazuje także historię Faderhead oraz prezentuje próbki kilku utworów z nowej płyty.
W dzieciństwie symbolami - bo nie znałem chyba jeszcze w pełni znaczenia słowa "ikona" - hałaśliwego grania, których nazwy poznałem wcześniej niż muzykę, były dla mnie Nirvana, Metallica, Sepultura i Depeche Mode. Zanim dałem tym zespołom szansę wzbogacić mój świat, większość z nich przeszła poważne zmiany ujmujące im dawnego blasku. Od tamtej pory minęło kilkanaście lat, jednak co mi się wryło w mózg, już tam zostało. Sepultura we Wrocławiu? Po co pisać zachęcający wstęp, gdy sama nazwa jest wystarczająco głośna?
Było, minęło. Nie ma. Trudno...
Lato powoli dobiega końca. Jak ja się cieszę z tego powodu!
Wreszcie. Koniec upałów trzydziestostopniowych w których nie idzie normalnie funkcjonować.
I wreszcie te mamuśki z dzieciakami przestaną łazić po osiedlu jak takie zmory. Ja nie wiem skąd to się namnożyło tego, cholera, krowy rozpłodowe, nie mają co robić tylko dzieciaki rodzić?
No przecież to z psem nawet nie można spokojnie na spacer wyjść, bo lata takie rozwrzeszczane małe g, pod nogami się kręci, że idzie rozdeptać. Jakby nie mogło iść jak należy, przy nodze opiekunki, bo to z babcią też chodzi, albo z mamuśką.
Jak ja widzę takie, z prawie dziesięć lat ode mnie młodsze, a już tak naburmuszone... I po co to było pieprzyć się bez gumki?
Daje to dupy, bo ma chcice, a o konsekwencjach nie myśli.
A potem niańczy bachora, choć nie chce, ale musi i obrażone na cały świat. I zamiast pilnować dzieciaka, puści wolno, niech biega. Może ma nadzieje, że pod samochód wpadnie?
A ja tu lawiruje slalomem pomiędzy tymi "przeszkadzaczami" z psem na smyczy i obojętnie w którą ścieżkę nie skręcę i którym chodnikiem to wszędzie pełno tego, wyrastają jak spod ziemi kolejne.
I jak nie z wózkiem, to z takim malcem co to ledwo z tego wózka wyrosło - a takie to najgorsze. Może to te dzieciaki też powinny na smyczy chodzić? Bo drze się to, biega, wymachuje kończynami, psa mi stresuje i mnie przy okazji. Ja przygłucha jestem, ale i tak bębenki pękają.
A co ma pies powiedzieć? Dobrze, że ma ten kaganiec, choć nie wiem czy bardziej krzywo się patrzą, jak go nie ma, czy jak jest?
Bo w kagańcu groźniej wygląda, ale ten pies tak groźny, że przed muchą by uciekł.
Ale ludzie skąd mają to wiedzieć? Nie wiedzą, a potem w głowie głupie myśli i z psa robią krwiożerczą bestię, albo ludojada.
"Czy ten pies gryzie?" - nie, kurwa, połyka w całości.
Banda debili. Ale czego tu się spodziewać, jak od dziecka uczą niemyślenia. A potem wychowuje to następne pokolenie idiotów.
Ech, ale o tym to już lepiej nie mówić.
23 października w warszawskiej Hydrozagadce będzie można ponownie zobaczyć i usłyszeć grupę Oceansize. Muzycy, których twórczość ciężko zaklasyfikować do jakiejkolwiek określani są mianem przedstawicieli szeroko pojętej alternatywy z nastawieniem na czerpanie z dokonań m.in. Pink Floyd, Black Sabbath, Can, Jane’s Addiction,
Swervedriver, The Beach Boys czy Gong.W Warszawie u ich boku wystąpi grupa Vassels. Bilety dostępne są w sieciach sprzedaży w cenie 45 złotych, w dniu wydarzenia trzeba będzie zapłacić 10 złotych więcej. Koncertowi patronuje Darkplanet.