Kilka szczegółów na temat nowej płyty reaktywowanej niedawno znakomitej, holenderskiej grupy death/trashmetalowej - Pestilence - ujawnił nam lider zespołu, Patrick Mameli. Płyta ma nosić tytuł "Resurrection Macabre" i zostać wydana nakładem Mascot Records. Sesja nagraniowa była niezwykle owocna, ponieważ muzykom udało się zarejestrować 14 utworów. Premiera płyty przewidziana jest na 16 marca 2009 roku.
6 grudnia w niemieckim Essen amerykańscy prekursorzy shock rocka z Lizzy Borden rozpoczęli swoje europejskie tournee. Pochodzący z Los Angeles muzycy odwiedzą w Europie w sumie 12 miast. Już w najbliższą środę znany z niezwykle ekscentrycznych koncertów zespół zawita także do naszego kraju. Pierwszy i jedyny koncert Lizzy Borden w Polsce odbędzie się w Klubie Muzycznym Mayday w Głogowie. Występowi, podczas którego grupa będzie promować w Europie swój ostatni album studyjny "Appointment With Death", patronuje DarkPlanet.
12 grudnia po raz kolejny mamy zaszczyt zaprosić Was do klubu Ucho w Gdyni na dark alternative dance party +TOG. Tym razem jest to wyjątkowa edycja, gdyż +TOG obchodzić będzie swoje 10 urodziny! Idea +TOG (dawniej Temple Of Goths) powstała w 1998 roku wśród członków Gothic Art. Jubileuszową edycję uświetni koncert zespołu Deathcamp Project, a do rana będziecie się mogli bawić na afterparty, które poprowadzą: H_12, 666V, Sthilmann oraz bardzo specjalni goście - Patronella i MarKucH.
Szwedzki Soilwork to jeden z tych zespołów, których i tak będę słuchać bez względu na opinie złośliwców. Po prostu uwielbiam ten band za prostotę i melodię a z drugiej strony za brak adekwatnych w death metalu growlingowych wokaliz i do znudzenia czasami męczących solóweczek. Połączenie brzmień można by rzec nowoczesnych, czasem nawet kojarzonych z nu-metalem w twórczości Skandynawów w ogóle mi nie przeszkadza, a wręcz bardzo mi się podoba. Dlatego też kiedy dowiedziałam się, że moje wakacje w Pradze zbiegną się z ich występem w tym mieście - nie mogłam sobie odmówić i musiałam obejrzeć występ Szwedów, po raz drugi z resztą w tym roku.
Rok 2009 będzie należał do elektroniki. Potwierdzeniem są chociażby zapowiadane wcześniej na łamach naszego serwisu płyty Depeche Mode, Covenant czy Mesh. Do albumów szykowanych na przyszły rok dołączył, równie oczekiwany, czwarty studyjny krążek niemieckiego Minerve. Daniel Wollatz i Matthias Thurk podzielili się na blogu jeszcze gorącymi wieściami ze studia. W roszerzeniu artykułu pełna notka z oficjalnego blogu zespołu.
Noc niczym ogromny kruk rozpostarła swe skrzydła nad Silaronem. Morze gwiazd wszechogarniającą falą rozlało się po niebie. Księżyc począł śpiewać swą smutną, ciemną melodię - ciszę nieprzeniknioną. Nawet w lesie nie rozległ się ni szelest, ni szmer żaden. Nawet drzewa - dumni jego twórcy nie poruszały się, nie wydawały żadnych odgłosów pomimo ciepłego oddechu wiosennego wiatru.
Rok po wydaniu "Clan Of Xymox" Holendrzy z Clan Of Xymox powrócili z trzecim albumem, który szybko został okrzyknięty klasykiem. Nie powinno to dziwić, bo "Medusa" wyciska wszystko co najlepsze w muzyce darkwave. Jest to jednocześnie ogromny krok do przodu w stosunku do poprzedniego wydawnictwa, gdyż różnice pomiędzy nimi na bardzo duże.
Zwykle po wydaniu płyty wybitnej formacje gubią się próbując różnych eksperymentów muzycznych mających na celu znalezienie nowych środków ekspresji. Dead Can Dance nie poszło tą drogą, wybierając łatwiejsza opcję.
Po bardzo nierównym i bądź co bądź słabym pierwszym krążku, muzycy z Dead Can Dance powrócili z kolejnym wydawnictwem, które to w gruncie rzeczy dało początek tej "właściwej" twórczości formacji, z którą to jest ona kojarzona.
Trzeci album Dead Can Dance słusznie uchodzi za szczytowe osiągnięcie tej formacji. Osiem utworów, które trafiło na "Within The Realm Of A Dying Sun" to kwintesencja tego co można nazwać muzyką atmosferyczną czy nawet ambientem.
Nie wiem czy ktoś wierzył jeszcze w powrót Fields Of The Nephilim na scenę, ale stał się on faktem. Bezapelacyjny lider formacji, Carl McCoy kompletując zespół nie sięgnął po ani jednego muzyka, z którym współpracował wcześniej, ale jako, że to on jest głównym twórcą i kompozytorem, to ten aspekt schodzi na dalszy plan.
Słowo „Gorevent” zapewne miało pochodzić od słowa "invent", ale po przesłuchaniu "Abnormal Exaggeration" nieciężko stwierdzić, że z Japończyków są marni wynalazcy, bo gówno towarzyszyło ludzkości i muzyce od zarania dziejów.
Facebreaker to jeden z tych zespołów, które grają muzykę, którą już się gdzieś słyszało, ale nie do końca wiadomo gdzie. Takie odczucia towarzyszyły mi podczas odsłuchu ich najnowszego krążka "Dead Rotten And Hungry".
Do tej pory nie miałem jeszcze styku z twórczością Exventer. Po zapoznaniu się z "Bioconveyor Of Instincts" stwierdzam, że był to ostatni raz, bo muzyka tworzona przez Exventer jest zwyczajnie nudna.
Siódmy album znanego już na cały świat The Cure, to pod wieloma względami innowatorskie dzieło grupy. Przede wszystkim "Kiss Me, Kiss Me, Kiss Me" to jeden z najbardziej znanych i cenionych w całej twórczości zespołu album, dodatkowo był to pierwszy krążek, który przyniósł im zaszczytne miejsce w pierwszej czterdziestce zestawienia Billboard. Po za tym to pierwsze dzieło tej formacji porywające nas swą muzyką na przeszło 74 minuty. Choć może wydawać się to męczące zanurzmy się, w muzycznym oceanie chłodu, psychodelii i alternatywy, a być może już niebawem odkryjemy zdumiewający fakt, że muzyka zamiast nas męczyć, odpręża i pomimo swej prostoty wręcz powala pięknem.
Ósmego grudnia na półki sklepowe trafi debiutancki album duetu Kommando XY - "Welcome To Gestrikland". Tytułowy Gestrikland jest domem dla Jocke M. Singinga (wokal) i Gustava Janssona (instrumenty klawiszowe), jak i bogatym źródłem inspiracji, które legły u podstaw produkcji. Jednak ci, którzy oczekują po albumie szwedzkiego duetu zestawu marzycielskich, zatopionych w snach utworów folkowych srodze się zawiodą. Materiał utrzymany jest bowiem w stylistyce twardego i old-schoolowego EBMu inspirowanego dokonaniami Nitzer Ebb, DAF, Pouppée Fabrikk, Scapa Flow jak i nie co młodszych składów, takich jak Spetsnaz.
Krótka, mdła refleksja nad magią zapadającego zmroku, której tak mi ostatnio brakuje.
Holendrzy z symphonic/gothic metalowego Autumn zakończyli właśnie prace nad nagrywaniem swojego czwartego już krążka. Album, który ma nosić tytuł "Altitude", powstawał w studiu Arno Krabman's Graveland, natomiast całość została zmiksowana i wyprodukowana przez Jochema Jacobsa (z Textures) w Split Second Sound. Płyta ukaże się 27 lutego 2009 roku m.in. w Niemczech, a 2 marca w większości pozostałych krajów Europy, nakładem Metal Blade Records.
Niemalże tradycją wśród zespołów wszelkiej maści stało się wydawanie płyt napełnionych unikalnymi nagraniami i rarytasami. Na podobny pomysł wpadli muzycy formacji Seabound - Frank Spinath i Martin Vorbrodt, którzy już 3 lutego powrócą z ogromną porcją niewydanych wcześniej utworów i najwyższej klasy remiksów z lat 2001-2008. Inicjatywę poddania nagrań niemieckiego duetu remikserskiej obróbce powierzono m.in. Haujobb, Mindless Faith, HECQ czy francuskiej grupie Die Form, autorom zdecydowanie najbardziej pamiętnej interpretacji. Wydawnictwo "When Black Beats Blue" ukaże się w ścisłym limicie 2500 kopii dzięki amerykańskiemu labelowi Metropolis Records.
The scoring system is very easy. You can get the points by publishing posts, articles, pictures and other stuff on the site. Each kind of content has different score. Here is the example of how many points you can get:
Feel free to review our visit statistics and contact us via the following e-mail addresses.
For help, report a bug or use our knowledge base here.
Nuclear Blast Records przedstawia najgorętszy debiut tego roku - Ex Deo, boczny projekt wokalisty kanadyjskiej formacji Kataklysm Maurizio Iacono. Muzyczna inicjatywa "gardła" deathmetalowego kwartetu dedykowana jest wszystkim zagorzałym fanom grupy rozproszonym po całym świecie jak i zwolennikom pagan/viking metalowego mariażu, gdyż właśnie w tych rejonach oscylować będzie brzmienie zespołu. Premierowy album pod roboczym tutułem "Rise Of Rome" objawi się światu w 2009 roku.