Zespołem tym zainteresowałem się ze względu na osobę Lyle'a Livingstone'a, który nagrał fenomenalne partie klawiszy na debiutanckim krążku Dragonlord. Muzyka Psypherii daleko odbiega jednak od dokonań zespołu Erica Petersona. Gdyby zorganizowano konkurs na najdziwniejszy zespół metalowy to Psypheria mogłaby znaleźć się w czołówce.
Świat nagle zawirował. Ocknęłam się na kamiennej podłodze w kościele
katolickim przy głównej ulicy Gdyni. Moje palce były tak zdrętwiałe jak
by miały zaraz się rozkruszyć w pył. Czarny płaszcz zalewała czerwona
plama krwi lejącą się z okolic klatki piersiowej. „Drayden” -
pomyślałam. Wstałam bojowo jednak po kilku krokach znów wylądowałam na
zimnej posadce kościoła.
Wszystko zaczęło się od ciekawości.
Wyjazd do Warszawy z powodu jednego – by poznać nowych ludzi. Los
chciał żeby to był On. Jeden z najważniejszych ludzi całego tego„stowarzyszenia”. Równy, dziwny gość z lekkim poczuciem humoru.
Poznałam
go przez Internet. Tak, był odpowiedzią na to, co nieznane i to, co
mnie dręczyło. Znalazłam do niego namiar i postanowiłam napisać.
Odpisał. Mieszkał w Stolicy, Warszawie. Akurat los chciał, że w mojej
szkole jechałam właśnie tam na wycieczkę. Umówiliśmy się koło cmentarza
i oczywiście nawiałam z wycieczki. Był boski, mój ideał faceta. Czarny
płaszcz ciągnący się po ziemi, włosy do ramion, zielone oczy świecące
pokusą i wychowanie. Pocałował mnie w rękę mówiąc cichym, lekko
ochrypłym głosem „Witam”.
Wiedziałam, że jest tym, co
mnie interesuje tym, co nie wiadomo do końca czy istnieje. Że zabija
ludzi by przeżyć; jest wampirem. Był delikatny, wszystko, co robił było
tajemnicze, nawet mrugnięcie. Niestety pierwsze nasze spotkanie trwało
około 2 godzin.
Tak, i to był Drayden, z którym
spotkałam się drugi raz właśnie w ten dzień, w którym właśnie leże na
zimnej posadce kościoła przy głównej ulicy Gdyni. Leżałam spokojnie
jakieś 10 minut i wczołgać się do środka kościoła. Jedna, jedyna postać
w czarnym płaszczu siedziała w przedostatniej ławce.
- Matt – powiedziałam z łzami w oczach
- Zabronił mi – powiedział spokojny, lecz zły i niepewny – zaraz tu będzie poczekaj spokojnie.
Cały Matt kochany i wielbiony na wszystkie sposoby. Równie wychowany
jak sam Drayden, tylko mniej pewny siebie i mniej bezpośredni. Z resztą
bliski jego kolega, chociaż sam Matt mieszka w Gdańsku.
Chłopak prawie ciągle uśmiechnięty nawet w chwili smutku, z długą grzywką z czerwono-granatowym, grubym pasemkiem.
W całym kościele rozległ się huk drzwi. Do środka wszedł Drayden i patrząc na ziemie schylił się do mnie.
- Słodka jak się czujesz? - spytał półszeptem
- No wiesz trochę krwawię – uśmiechnęłam się
Odchylił się i rozciął rękę. Przyłożył do moich ust i szepnął„ pij”.
Samobójstwo to dobrowolne odebranie sobie życia, dokonywane najczęściej poprzez: powieszenie się, skok z wysokości, przedawkowanie środków nasennych lub przeciwbólowych. W kulturze Europy jest ono postrzegane negatywnie jako wyraz słabości, egoizmu, tchórzostwa. W historii naszego kontynentu, jak również i świata nie zawsze tak było.
Zespół Dreary Mower (nazwę zespołu można tłumaczyć jako Ponury Kosiarz, Nieprzyjemna Kosiarka, Leśne Licha) w obecnej postaci został założony w sierpniu roku 2001. Wtedy to samotny wędrowiec zwany Filip Kaiser (gitara elektryczna) napotkał na swej drodze podobnego sobie człowieka, czyli Ryszarda Pióro (perkusja). Zagrali pierwszą próbę i postanowili grać kolejne, aby zamącić trochę w metalowym światku.
W dniu dzisiejszym portal DarkPlanet obchodzi swoje pierwsze urodziny. Chcemy podziękować wszystkim użytkownikom. Dzięki Wam staliśmy się drugim najczęściej odwiedzanym portalem o muzyce gotyckiej oraz drugim o metalowej w Polsce. DarkPlanet ma już ponad 1000 imprez w kalendarzu, 2000 zarejestrowanych użytkowników, 2000 artykułów, 10000 zdjęć, 30000 odwiedzin miesięcznie, 40000 postów na forum i wszystko to w ciągu zaledwie jednego roku. Oczywiście nie mamy zamiaru na tym poprzestać.
31 stycznia w poznańskim klubie Blue Note odbędzie się koncert kapel: Mortar, Morion oraz Lebenssteuer (projekt Migdała - klawiszowca zespołu Artrosis). Fanów zespołów informujemy, że już niedługo będzie można wygrać wejściówki na koncert. Imprezie patronuje DarkPlanet.
Gorgoroth - norweski zespół black metalowy, którego nazwa została zapożyczona z powieści Tolkiena "Władca Pierścieni". Powstał on w 1992 roku. Do dzisiaj z oryginalnego składu grupy pozostał tylko jej gitarzysta Infernus. W 1998 roku liderem Gorgoroth został Gaahl, który wprowadził do tekstów zespołu nawiązania do nietzscheańskiej ideologii, antychrześcijaństwa prezentowanego raczej jako nurt w filozofii.
Każdy kiedyś przeszedł jakąś inicjalizację. Zapewne dla każdego skończyła się ona inaczej. Być może ktoś się sparzył. Zniechęcił. Może odkrył Amerykę. Jedno jest stuprocentowo wręcz pewne. Takich uczuć, emocji, myśli łatwo się nie zapomina. Nie odchodzi się pozostawiając je gdzieś za plecami. Dla mnie był to Memling.
A dla Was?
Prawdopodobnie nic
co ludzkie nie jest mi obce
z wyjątkiem fizjonomii
przybliżającej ogółowi świat
nieparzystokopytnych
z wyjątkiem zatopienia
mózgu w brei bredni
z wyjątkiem zapasu środków
mających /o naiwności!/
Sprowadzać sen - czasem wieczny
z wyjątkiem wrzątku
słów z niewyparzonej gęby nienawiści
z wyjątkiem trwałej ondulacji
myśli
z wyjątkiem .....
To, co naprawdę jest mi bliskie
rzadko bywa dawane
choć przyjąłbym chętnie
i Ciebie, Muzo
i Ciebie, Czasie bezgrzeszny
i Ciebie Ty..., ty...,
Ty NIENAZWANE...
Na razie jednak
miska soczewicy oczekiwania
zaprawionej szczyptą soli goryczy,
do tego kubek wody niepewności,
a na deser, słynne w całej okolicy
„A co będzie jutro?"
Co? Nic szczególnego ...
Jeszcze jeden dzień zanurzenia w cierpienie
One przecież jest mi DO BÓLU BLISKIE ...
Wrocław 15.XI.82.
Patetyczny
Pusty i wzniosły
Prosty tylko z założenia
Destrukcyjny i pozbawiony zahamowań
Nieśmiały i w prosty sposób nieodwracalny
On
Przejrzysty
Jak ściana zbudowana ze złudzeń
Płynny
Gęsty
Jak woda w której utopiono marzenia
Wielki
Jak góra z przemyśleń ludzi którym się coś wydaje
On
On
On…
Dan Swano raz po raz wpada na świetne pomysły, które realizuje poprzez przeróżne projekty muzyczne. Ten genialny muzyk, który rozpoczynał karierę w legendarnym Edge Of Sanity, czaruje nie tylko eklektyzmem stylistycznym, ale swoistym wizjonerstwem. Pan.Thy.Monium uchodzi za najbardziej "progresywny" z jego projektów.
Nasza największa eksportowa gwiazda metalowa Vader nigdy nie byłą wymieniana jako pionier czy reprezentant technicznego death metalu. Debiutancki "Ultimate Incantation" może nie porywał zawartością, ale pozwolił grupie zostać zauważoną, jako że prezentował trochę inne podejście do death metalu. Vader postawił na bezpośredniość i czad, ale robił to inteligentniej niż Cannibal Corpse.
Spiritual Beggars - szwedzka grupa wykonująca stoner metal. Powstała w 1992 roku w Halmstad. Prezentuje mocne, ciężkie rockowe granie zakorzenione w latach siedemdziesiątych. Spiritual Beggars strzepuje pył i kurz z muzyki lat siedemdziesiątych czerpie z niej, budując mocny rockowy materiał oparty na ciężkich, ale zarazem chwytliwych riffach oraz znakomitych liniach melodycznych charyzmatycznego JB.
Grupa Jesus Chrysler Suicide powstała w 1991 roku w Rzeszowie, na gruzach formacji Don't Fuck, Rotten Rolls i Alan Schorchez. Czterech muzyków z tych kapel postanowiło połączyć siły, tworząc Jesus Chrysler Suicide. Byli to: Tomasz "Szamot" Rzeszutek (wokal, gitara basowa), Dariusz Chudzik (perkusja), Piotrek "Teslaf" Urbanek (gitara elektryczna), Sławek "Dżabi" Leniart (gitara elektryczna).
Fani Wampirów z Finlandii
mogą powoli otwierać szampana, gdyż zespół The 69 Eyes ogłosił iż ich nowa
płyta pt „Angels” wejdzie do sprzedaży 5 marca 2007 roku.
Album został
wyprodukowany przez Hiili Hiilesmaa i Johnny Lee Michaels’a – ten sam duet
odpowiedzialny za powstanie poprzedniej płyty „Devils”.
Grendel przygotowuje nowy album. Nowa Płyta będzie nosić tytuł "Harsh Generation" a jej premiera ma się odbyć pod koniec kwietnia. Materiał promowany bedzie podczas wystepu grupy na "Dark City Festival" w Edynburgu. Płyta jest efektem nowo nawiązanej współpracy grupy z wytwórnią Infacted Records. Nowy EP grupy ma się pojawić już na przełomie stycznia i lutego.
Rok po wydaniu swojej słynnej składanki wytwórnia Major Records powraca z drugą częścią świetnej kompilacji Elektrisch!. Album otwiera klasyka grupy Alphaville: “To Germany With Love’ zremiksowana specjalnie do Elektrisch! 2 przez Sebastiana Komora z Icon Of Coil. Na płycie znajdziemy tez kawałki takich gwiazd jak Camouflage, Deine Lakaien, Erasure czy Assemblage 23.