Dla osoby, która wybierała się do Progresji sama nie znając Warszawy ta wycieczka musiała być okupiona wielkim zdziwieniem. Klub znajduje się gdzieś "na końcu świata", a dotarcie tam zajmuje sporo czasu. Czego się jednak nie robi, aby usłyszeć i zobaczyć Combichrist'a.
7 kwietnia w szczecińskim klubie Alter Ego odbędzie się :wumpscut: Body Census Release Party (electro impreza + live act: Get Wired). Podczas imprezy będzie można usłyszeć muzykę tych bardziej i mniej znanych artystów sceny electro. Zapewnione są też wizualizacje oraz rozdane zostaną gadżety niespodzianki.
Serwis internetowy VampireFreaks stał się nowym patronem festiwalu Castle Party. Serwis ma zasięg światowy i gramadzi prawie milion użytkowników. Możemy zatem spodziewać się w tym roku wiekszej liczny gości z zagranicy. Podano też do wiadomości, że w piątkowy wieczór na zamku odbędzie się pokaz w wykonaniu studia Exiting Body Piercing, które zajmuje się szeroko pojętymi modyfikacjami ciała. Jego pracownicy organizują pokazy z elementami sztuki zdobienia: tatuażem, piercingiem i skaryfikacją.
Vital Remains pokazało na co ich stać na Metalmanii, a kto nie miał okazji ich zobaczyć niech się nie martwi. Otóż Vital Remains znowu zagra w Polsce. Właśnie ma miejsce premiera ich nowego albumu "Icons Of Evil" (o czym wspominaliśmy wcześniej ) i z tej właśnie okazji zagrają ponownie dwa koncerty w naszym kraju.
Pierwszy odbędzie się 16 kwietnia w warszawskiej Progresji, drugi zaś następnego dnia w Mega Clubie w Katowicach. W Warszawie jako support wystąpią Dawn Of Azazel i Centurion, a w Katowicach tylko Dawn Of Azazel.
Recenzja albumu, który prawie otarł się o doskonałość - "Irony Is A Dead Scene". Dawno, dawno temu istniał sobie niejaki zespół ABBA. Grupa pochodziła ze Szwecji i nagrała kilka kawałków, które do dziś są popularne - np. "Dancing Queen", "Waterloo" czy "Mamma Mia". Cechą szczególną grupy było to, że w najdrobniejszy nawet sposób nie przypominała stylistyką The Dillinger Escape Plan, zaś urocze wokalistki wizualnie bardzo różniły się od Mika Pattona.
Nadałeś memu życiu smak
gorzko-słodki, ostro-łagodny.
Nadałeś mu imię
i możliwość bycia.
Mieć taki spokój.
Spokój, że aż strach.
Nie bać się żyć.
Nie musieć trwać.