CLOSTERKELLER is the most renowned 'atmospheric rock' band in Poland.
They began they musical career in 1988, playing rather heavy sounds under the banner of the British New Wave. Initially, performing at numerous young band competitions, the group did not achieve much recognition. Yet their music was developing. The following year - 1989 - is a memorable one to the band. That year they won all the major music competitions in Poland. During the twelve years of CLOSTERKELLER'S career the band came to be perceived as a cult group in the independent musical scene in Poland. The band gained enormous popularity among Polish audiences of all kinds. Their music is appreciated by listeners young and old: metal-admirerers, gothic-lovers as well as pop music fans. There is no doubt that the reason of this is the stylistic diversity of their songs. Since their debut their music has evolved from morbid cold wave sounds, an infatuation with heavy metal, to a psychedelic and a little dizzy pop rock, with elements of gothic rock and even techno music. Despite this musical variety CLOSTERKELLER has an easily distinguishable characteristic style and the band stands out in the prime class of Polish rock music. What is to be noted is that they kept their position as a most famous and popular band in spite of the rather unpopular features of their music. Their songs are intellectually demanding, mystical, poetic; their strongest points are poignant lyrics of an alluring dark melancholy beauty (Violette, A ona, ona, Silence in her Home, Sin, Nero, Watching as You Drown).
The head of the band is the vocalist, Anja Orthodox, one of the most original and interesting personalities of the Polish music scene. Not only her deep, beautiful voice, her original interpretations of the lyrics and the music, her unique style of singing but also her strong personality, in private life as well (a fact which often causes opinions such as "controversial") make her one of the most arresting Polish artists. She is also an author of unusual, very poetic but often spicy lyrics, which make her belong to the group of the most brilliant poets of Polish rock...
CLOSTERKELLER also does great playing live... They have performed many times on the biggest scenes in Poland, also supporting such stars as Jethro Tull, Cocteau Twins, Clan Of Xymox, Diary Of Dreams or Paradise Lost. Their concerts are fantastic performances - a mixture of a spontaneous rock show, a poetic atmosphere and a mystic ritual (which also makes them close to gothic rock bands). The musical perfection of performance and playing, the brilliant compositions and arrangements - simply the beautiful music, makes their concerts unforgettable experiences!
Członkowie electro–industrialnej grupy Velvet Acid Christ zapowiadają na ten rok prace nad nowym albumem. Ma być to płyta o wiele bardziej agresywna i szybka w stosunku do wcześniejszych dokonań VAC. Ponadto, podczas nagrań ma powstać dokument wideo, a więc możemy prawdopodobnie spodziewać się również materiału DVD oraz bezpośrednich relacji ze studia nagraniowego. Sami muzycy tak mówią o tym, co planują przedstawić swoim fanom: „Mamy nadzieję wyprodukować super agresywne, bogate i dziwne dźwięki.”
Emilie Autumn w sekrecie pracowała nad nowym albumem, który ma się pojawić lada dzień – 30 marca. Tuż po światowym sukcesie płyty zatytułowanej „Opheliac”, artystka ukryła się w swoim studio, które nazywała „The Asylum”, aby pracować nad nową płytą zatytułowaną „Laced/Unlaced”. Album ma się ukazać jako podwójne CD, lecz nieopatrzone głosem Emilie, a jej grą na skrzypcach.
Już wcześniej informowaliśmy o pracach grupy Megadeth – legendy metalu, nad nową płytą, teraz garść szczegółów prosto od lidera Dave’a Mustaine’na i innych członków zespołu na temat „United Abominations”. Po tym jak Megadeth miał wiele problemów z linią muzyczną, a także zakorzenionym obrazem grupy, frontman Dave Mustaine oświadczył o planach opuszczenia Megadeth i rozpoczęcia w lutym 2005 solowej kariery. Po roku pracy poza zespołem zmienił swoją decyzję oświadczając na koncercie w Buenos Aires, że działalność Megadeth będzie trwała nadal.
Początek roku okazał się bardzo pracowity dla Petera Andersona – członka grupy Raison D’etre oraz szeregu jego ubocznych projektów: Atomine Elektrine, Necrophorus oraz Svasti – ayanam. Z początkiem roku Peter zrealizował płytę o tytule „Music for Film and Exhibition” zawierającą skomponowaną przez niego muzykę do różnych filmów z lat 1999 – 2006. Ten album prezentuje szerokie spektrum brzmień i muzyki skomponowanej przez samego Petera Andersona, jak również jego uboczne projekty muzyczne. Płyta ukazała się jako digipack nakładem wytwórni Yantra Atmospheres.
W poniedziałek, 26 marca 2007 od godziny 22.00 podczas audycji 'inwazja świń' w internetowym Radio Positive (www.radiopositive.pl) gośćmi specjalnymi programu będą zielonogórscy thrashowcy, Warfist. Podczas audycji będzie możliwość wygrania demówki Warfist.
O istotach należących do mojego gatunku w dwudziestym pierwszym wieku
już prawie zupełnie zapomniano. A jeszcze przed kilkuset laty, na nasze
wspomnienie niewiasty doznawały szybszego bicia serca, którego nie
umieli wywołać w nich właśni mężowie – w większości gbury i prostacy,
nie rozumiejący subtelności kobiecej duszy.
Dziś już zostało nas niewielu, nie pamiętam już, kiedy ostatni raz
rozmawiałem z innym inkubem. A pomyśleć, że były nas tysiące!
Żyliśmy w każdym domu, w którym znajdowały się kobiety, po dwóch, po
trzech, po pięciu – dokładnie tylu ile było w nim mieszkanek. Dnie
przesypialiśmy na rozgrzanych od słońca strychach, nocami nawiedzaliśmy
w snach damy naszego serca.
Dziwi was, że tak o nich mówię: damy serca? Ależ tym właśnie były –
podziwialismy je, marzylismy o nich, a noce spędzona z daleka od nich
były nocami smutku. Miały nad nami absolutną władzę i nieprawdą jest
to, co głoszono w kościołach – że inkub jest w stanie opętać kobietę z
własnej inicjatywy i ochoty. Cóż za bzdura! Przecież przychodziliśmy do
nich wyłącznie wtedy, gdy nas wzywały. Przynosiliśmy ze sobą sny, które
pomagały im znieść straszną rzeczywistość dnia, morderczą pracę w domu,
wrzask dzieci, połajanki i ciężki kij męża. To my odpędzaliśmy od ich
łóżek strzygi i wampiry, chroniliśmy je od złośliwych figli domowych
skrzatów, które wcale nie są łagodnymi i przyjaznymi człowiekowi
istotami, za jakie zwykło się je uważać. Niejedno dziecko udusiło się
we śnie przez takiego skrzata, z powodu rzuconej na twarz poduszki lub
ciężkiego koca. A ludzie nadali tym potworom taką miłą nazwę –
krasnoludki i uwiecznili je w baśniach i legendach! Znałem kiedyś
jednego skrzata, nazywał się Titelitury. Był tak przepełniony złem, że
nienawidzili się go nawet członkowie jego własnego plemienia.
Niechętny
ludziom, całe dnie knuł jak by im dokuczyć, sprawić ból. Kiedy otaczali
go słuchacze uwielbiał opowiadać, jak to kiedyś, w czasach swojej
świetności omamił młodą wieśniaczkę, która marzyła o tym że nauczy się
prząść złoto ze słomy. Biedna, nie zdawała sobie sprawy jak drogo
przyjdzie jej za tę naukę zapłacić. Titelitury zawarł z nią umowę, w
myśl której po zakończeniu nauki wieśniaczka miała trzy dni spędzić w
jego podziemnej grocie.
Kiedy z niej w końcu wyszła miała obłęd w oczach i nie mogła mówić,
choć fizycznie nic jej nie dolegało. Raziel, inkub, który bardzo ją
kochał, mówił mi, że w żaden sposób nie może przeniknąć do snu
dziewczyny. Musicie wiedzieć że dla nas niemożność kontaktu z ukochaną
osobą przynosi straszny ból. Nie każdy inkub umie taki ból znieść, w
każdym razie Raziel nie umiał. Udręka, spowodowana oddaleniem od
kobiety tak go wyniszczyła, że popełnił samobójstwo. Bardzo mi go
brakuje, był moim najblizszym przyjacielem.
Jeśli chodzi o mnie, to chyba miałem przez całe życie szczęście – aż do
teraz nigdy nie byłem sam, zawsze znalazła się jakaś kobieta, która
mnie potrzebowała.
Moja ostatnia ukochana odeszła do krainy, którą
ludzie nazywają niebem zaledwie kilka dni temu. Miała osiemdziesiąt
pięć lat, była sparaliżowana i mieszkała w domu starców. Byłem przy
niej, kiedy umierała, być może nawet mnie widziała, bo w momencie,
kiedy odchodziła obróciła się w moim kierunku i uśmiechnęła. Tak
strasznie chciałbym, żeby ten ostatni uśmiech był właśnie dla mnie! Nie
wiem, czy znajdzie się jeszcze kobieta, która przywoła mnie do siebie w
sennym marzeniu, pozwoli się dotknąć, otworzy na moje pieszczoty. Mogę
mieć tylko taką nadzieję...
Jest zimno, nikt mnie nie woła, pora zasnąć.
Clan of Xymox, also known as Xymox at various parts of their career, are a darkwave/gothic rock band founded in Nijmegen, the Netherlands, in 1983 by Ronny Moorings, Pieter Nooten, and Anke Wolbert. Of the original members, only Ronny Moorings remains in the band today.
Lacrimosa is a duo led by German-born Tilo Wolff, the main composer, and finnish Anne Nurmi, currently based in Switzerland. Lacrimosa's musical genre originally was Darkwave or rather downright gothic, with occasional metal elements. Since Inferno, their style has shifted much more towards gothic metal. Their musical style mixes heavy metal and gothic rock sounds along with violin, trumpet and more classical instruments, although their musical development throughout the years has also led to changes in instrumentation.
The Sisters of Mercy are a rock band that emerged out of the English post-punk scene in 1980-1981. After achieving early underground and goth fame in UK, the band had their commercial breakthrough in mid-1980s and sustained it until the early 1990s, when they stopped releasing new recorded output as a strike against their record company. Currently, the band is kept alive as a touring outfit only.
The group has recorded three original studio albums, of which the last was released in 1990. Each album was recorded by a different line-up, singer and songwriter Andrew Eldritch and the drum machines called Doktor Avalanche being the only points of continuity. Eldritch and Avalanche were also involved in The Sisterhood, a side-project connected with Eldritch's dispute with former members.
The group ceased recording activity in 1994, when they went on strike against their record company Time Warner, which they accused of withholding royalties and being incompetent. Although Time Warner eventually let the band go in 1997, they have not signed to another label, and have chosen not to go the independent label route, despite showcasing numerous new songs in their live sets.
Since 1985, when other original members left, The Sisters of Mercy became the artistic vehicle of Andrew Eldritch. Ex-members of the group established the bands Ghost Dance and The Mission.
Minął już pawie rok odkąd Funker Vogt zrealizował swoją ostatnią płytę – „Navigator”, teraz muzycy wracają znów do pracy. Mowa o nadchodzącym nowym długogrającym albumie zatytułowanym „Aviator”. Koncepcyjnie album skupiał się będzie na obsesyjnych tematach wojny (mowa o okładce płyty, książeczce dołączonej do albumu, a nawet zdjęciach zespołu). „Aviator” ma być kontynuacją drogi zapoczątkowanej przez „Navigator” z dwunastoma nowymi elektronicznymi setami które zbombardują parkiety.
Już niedługo, bo 27 kwietnia 2007, dostępny będzie remiks utworu Nitzer EBB wykonany przez Wighnomy Brothers. Mowa tu o utworze "I Thought", który ma się znaleźć na nadchodzącej składance Wighnomy Brothers & Robag Wruhme zatytułowanej "Remikks Potpourri II". Płyta ta ma się ukazać jako CD oraz winyl nakładem Mute Records. Oprócz Nitzer EBB znajdziemy też tam cover Depeche Mode - "Lilian".
Ostatnia płyta grupy Seabound zatytułowana „Domination” stała się materiałem wyjściowym do stworzenia remiksów przez zaprzyjaźnione zespoły: Die Form oraz Midless Faith. Jako pierwsze mają się ukazać przeróbki wykonane przez Die Form, bo już w końcówce marca 2007. Ten remiks ma pojawić się na eklsuzywnym wydawnictwie studia Dependent w ramach serii „Septic” na składance zatytułowanej „Septic VII”.
Już w zeszłym roku informowaliśmy o pracach zespołu Virgin Black nad trylogią składającą się z trzech oddzielnych albumów zatytułowanych kolejno: „Requiem – Fortissimo”, „Requiem – Mezzo Forte” i „Requiem – Pianissimo”. Wreszcie przyszedł czas na pierwszą odsłonę dzieła australijskich herosów gotyk metalu. Już niebawem, bo w kwietniu, ukaże się pierwsza z części zatytułowana „Requiem – Mezzo Forte”. Muzycy z Virgin Black połączyli na tej płycie elementy klasycznej orkiestry, chóru z ostrymi riffami gitar tworząc wielki epicki krajobraz.
Przypominamy o zbliżającej się premierze najnowszego krążka Grendel - "Harsh Generation". Zapowiadana na końcówkę kwietnia płyta, światło dzienne ujrzy jednak 5 maja 2007. Grendel szykuje dla nas niespodziankę: obok standardowej wersji, wyda także dwupłytową edycję specjalną. Drugie CD zawierać będzie 10 utworów (m.in. remiksy X-Fusion, Soman, Amduscia, Northborne), a wydane zostanie w nakładzie jedynie dwóch tysięcy sztuk.
Niespodzianka dla osób wybierających się na najbliższe koncerty VNV Nation.
Jak wiadomo, zespół dwa dni temu rozpoczął trasę koncertową promującą swój najnowszy krążek pt.: "Judgement". Podczas pierwszych kilku koncertów zakupić będzie można specjalne promo CD, zawierające fragmenty wszystkich utworów z najnowszego albumu, 2 pełne nagrania (Nemesis - Devine Command Edit i The Farthest Star - Album Version), zdjecia oraz tapety.
W trakcie koncertów zamówić będzie można krążek "Judgement", który dotrze do adresatów najprawdopodobniej już w dniu premiery (06.04.2007).
"Sacred And Profane" to kolejna - trzecia już płyta w karierze norweskiej formacji Pride And Fall. Nie ustalono jeszcze konkretnej daty premiery, wiadomo natomiast, iż krążek światło dzienne ujrzy w czerwcu tego roku. Zespół nie zdradza na razie żadnych szczegółów dotyczących utworów znajdujących się na płycie, ani jej okładki.
Członkowie zespołu proszą także fanów o wyrozumiałość w kwestii
oficjalnej strony internetowej. Muzycy całkowicie pochłonięci są
nagrywaniem najświeższego materiału i nie mają czasu na aktualizację
strony. Najważniejsze informacje o Pride And Fall znaleźć można w
serwisie MySpace.
"Prace nad nowym albumem idą dobrze, obecnie nagrywamy pierwsze wokale ze Steffenem" - tak określił stan prac zespół De/Vision. Jak widać materiał na krążek jest już gotowy, pozostały jeszcze nagrania i kosmetyczne poprawki.
Producentami najnowszego albumu (jak i poprzedniego: "Love Will Find A Way") zostali panowie Schumann i Bach. Na razie zespół nie zdradza żadnych szczegółów dotyczących płyty. Pozostaje nam zatem cierpliwie czekać zarówno na album (premiera w sierpniu), jak i na trasę koncertową, w którą De/Vision wyruszy jesienią.