Zawierająca nie mniej niż 29 utworów specjalna edycja 'Nighttime Birds' wydana przez Century Media ukaże się z końcem lipca. Będzie to najbardziej kompletna, dostępna na rynku antologia gotycko-metalowego zespołu The Gathering.
Do dziwięciu oryginalnych utworów dodano 8 kolejnych znajdujących się do tej pory na wydaniach EP lub singlowych. Kolejne czyery z DVD „In Motion” i jeszcze 8 z sesji demo do albumu. Holenderski zespół osiągnął największą popularność w drugiej połowie lat 90-tych z Anneke van Giersbergenem w roli wokalisty.
Mamy przyjemność poinformować, że DarkPlanet objęło patronat medialny nad „Abracadabra Gothic Tour 2007”. Podczas koncertów Closterkeller zaprezentuje materiał z płyty będącej w końcowej fazie produkcji. Trasa rozpocznie się 8 listopada w Łodzi, a zakończy w Gdyni 26 listopada i obejmie siedemnaście miast.
Yattering to chyba najbardziej intrygujący, polski zespół deathmetalowy ostatniej dekady. Dlaczego? Wybili się poprzednim krążkiem "Murder's Concept", podpisali kontrakt z Season Of Mist, mieli okazję zawojować rynek zagraniczny, a mimo to jakoś cicho o nich było. Co więcej - mało znam osób, które zachwycają się muzyką Yattering. Nawet opinie mediów są skrajne.
Dwa lata kazał nam zespół czekać na kolejne wydawnictwo, a w zasadzie wydawnictwa. Tak się bowiem złożyło, że "Bath" i "Leaving Your Body Map" ukazały się jednocześnie jako oddzielne albumy. Zespół nawet zrobił żart i na okładce "Bath" widnieje pustynna ścieżka z drogowskazami, natomiast na drugim krążku mamy wannę.
Menagement zespołu Rammstein ogłosił, iż po wydaniu następnego albumu studyjnego, nad którym praca niedługo zostanie ukończona, obecny wokalista i lider grupy Till Lindemann opuści zespół. Formacja nie zamierza jednak kończyć działalności. Krąża wieści jakoby zastępcą Landmanna miał być jeden ze współzałożycieli i były muzyk KMFDM a obecnie wokalista Slick Idiot - En Esch.
Niestety muzyka zawarta na krążku nie potwierdziła oczekiwań. Zestaw dziewięciu niemalże identycznych utworów pozbawionych mocy okazuje się być rozczarowaniem. Jedna wielka łupanina, instrumenty brzmiące płasko, pozbawione pogłosu i perfidny schematyzm nie wróżą niczego dobrego.
Zawartość trzeciego krążka rzeźnickich kanibali nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem. Po raz wtóry dostajemy obleśną okładkę, która powinna szokować, ale jej estetyka jest raczej śmieszna. Na szczęście muzyka pokazuje mały progres, co niewątpliwie można nazwać sukcesem. "Tomb Of The Mutilated" bowiem miał być krążkiem, który pokazywał granice ekstremy death metalu.
NFD - powstał w 2000 roku w Wielkiej Brytanii po rozpadzie zespołu Sensorium. Skrót nazwy do dziś zostaje tajemnicą. Grupa założona została przez Peter'a "Bob'a" White'a (wokal i gitara elektryczna) i Simona Rippina (perkusja) z tej właśnie grupy oraz Tony'ego Pettit'a z Fields Of The Nephilim (gitara basowa). Petit początkowo tylko częściowo udzielał się w projekcie by dwa lata później stać się pełnoprawnym członkiem grupy.
Angelspit - zespół industrial/electro pochodzący z Sydney. Duet tworzą Zoog-a i DestroyX. Zespoł powstał w 2004 roku i zdążył się przejechać po całym świecie supportując takie zespoły jak KMFDM, The Crüxshadows, Ayria, Tankt czy IKON.
VooDoo Gods planuje wydać debiutancką EP-kę. Spodziewać się jej możemy
prawdopodobnie w sierpniu tego roku. Muzyka VooDoo Gods to swoiste
połączenie metalu z elementami thrash i death. Teksty kapeli opowiadają
głównie o kulcie Voo Doo, siłach natury, efektach kolonializmu i
chrześcijaństwa.
Już 29 lipca dzięki łódzkiej oficynie wydawniczej Noise Annoys ujrzy
światło dzienne nowa płyta Miguel And The Living
Dead. Będzie to drugi studyjny album tej warszawskiej grupy,
zatytuowany "Postcards From The Other Side" i zarazem pierwszy wydany w
Polsce. Album pojawi się na rynku jako digi pack.
Drugi krążek zespołu - przez wielu uważany za ten lepszy. Czy oby na pewno? W momencie, gdy wychodził on na rynek zaczęto dostrzegać niedociągnięcia poprzedniej płyty. Teraz, z perspektywy lat, słuchacze trochę inaczej patrzą na te wydawnictwa.
Nazwa zespołu została zaczerpnięta z tytułu książki "Yattering & Jack", której nie miałem okazji i nie planuję poznać. W życiu bym nie pomyślał, że zespół o nazwie Yattering gra taką muzykę - death metal byłby ostatnią rzeczą o jakiej bym pomyślał.
Progmetal jest tym gatunkiem, w którym ciężko jest uniknąć porównań do Dream Theater. Dotyczy to również Zero Hour, z tym, że formacja potrafiła sprecyzować swój styl na poprzednich wydawnictwach i być w gronie tych, którzy mają coś ciekawego do zaoferowania.
Vader i jego menadżerowie od samego początku wykazują dobrą znajomość technik marketingowych. "Sothis" jest z pozoru zwyczajną EPką zwiastującą kolejne pełne wydawnictwo.
Mass Kotki - zespół grający muzykę pop wymieszaną z punk rockowymi rytmami. Zespół stonowi łódzko - warszawski żeński duet: Lady Electra (instrumenty klawiszowe) oraz Katiusza (gitara basowa).
The Legendary Pink Dots - powstał w 1980 roku w Ilford w Anglii i był jednym z najważniejszych przedstawicieli nurtu new wave a obecnie również sceny industrialnej. Nazwa grupy, jak twierdzą sami muzycy, narodziła się dzięki autentycznym różowym kropkom, jakie znajdowały się na klawiszach ich ówczesnego pianina. Poprzedni właściciel używał podobno różowego lakieru do paznokci do oznacznia klawiszy.
Nie wiem jak to się stało, że po nieciekawym „Human’s pain” Yattering podpisał kontrakt z Season Of Mist. Mniejsza o to, gdyż perspektywa zaistnienia na świecie chyba zmotywowała muzyków, aby stworzyć coś ambitnego. „Murder’s concept” jest albumem konceptualnym, poruszającym tematykę patologii, zwłaszcza sadyzmu i pedofilii. W parze z ambitnymi tekstami powinna iść także dobra muzyka. Tutaj też jest pies pogrzebany.
W sieci pojawił się nowy clip promujący utwór "Fuck That Shit" z ostatnio wydanej płyty "What The Fuck Is Wrong With You People?". Animowany clip w mrocznej i typowej dla zespolu konwencji na pewno przypadnie do gustu nie tylko fanom Combichrist. Teledysk do obejrzenia w dalszej części artykułu.
I znowu zawaliłem egzamin! Co prawda część teoretyczna poszła mi wyśmienicie – zdobyłem maksymalną ilość punktów, ale cóż z tego, jeśli oblałem na placu. Nie sądzę, aby było to winą mojego lenistwa bądź niestarannych przygotowań, ja po prostu mam pecha.
Krzywdzącym jest twierdzenie, że "prawdziwy" Black Sabbath to ten z Ozzym. O ile Dio jako wokalista został zaakceptowany przez krytykę to Tony Martin już nie. Szkoda, bo "Headless Cross" czy "Cross Purposes" to naprawdę niezłe krążki. Ci, którym te albumy się podobały na pewno nie obawiały się poziomu następcy "Cross Purposes".
To miał być najcięższy i najbrutalniejszy album Cannibal Corpse w ich karierze ... ta, słyszymy to za każdym razem z różnym efektem. Tak się jednak składa, że zarówno "Gore Obsessed" jak i "The Wretched Spawn" miały bardzo skrajne recenzje i budziły zastrzeżenia. Pomimo buńczucznych zapowiedzi "Kill" mało chyba kto wierzył, że powstanie coś niezwykłego.
Znana jest już dokładna data wydania płyty "The Last Sucker" w wykonaniu Ministry .
Ostatecznie premiera krążka nastąpi 21 września nakładem wytwórni należącej do lidera grupy - 13th Planet Records. "The Last Sucker" będzie dostępna ze szczególną holograficzną okładką z wizerunkiem George W. Busha przeobrażąjącego się w gada podczas poruszania hologramem.
Muzyka awangardowa nie jest łatwą w odbiorze, dlatego bardzo ważne jest, aby była dobra. Bardzo niewiele jest zespołów, które potrafią taką muzykę tworzyć - na myśl przychodzą mi Unexpect, Arcturus, Maudlin Of The Well, Kayo Dot czy Sleepytime Gorilla Museum. Nie sądzę jednak, aby francuski Wormfood zagościł w tym gronie.