Drugi krążek zespołu - przez wielu uważany za ten lepszy. Czy oby na pewno? W momencie, gdy wychodził on na rynek zaczęto dostrzegać niedociągnięcia poprzedniej płyty. Teraz, z perspektywy lat, słuchacze trochę inaczej patrzą na te wydawnictwa.
Nie chcę mówić, że "Mercury" jest złym krążkiem, ale niestety ustępuje poziomem pomysłowemu i spontanicznemu debiutowi. Z perspektywy prawie dziesięciu lat mogę powiedzieć, że Tower raczej nie podołał zadaniu i rozczarował tym wydawnictwem. Możliwe, że opinia fanów nie pokryła się z zachwytami mediów, a formacja po prostu przestała istnieć. W taki oto sposób zniknął ze sceny jeden z ciekawszych polskich zespołów metalowych, który mimo pewnych niedoskonałości miał urok, którego brakuje wielu zespołom obecnie. Pozostaje się więc delektować tymi dwoma wydawnictwami i to musi wystarczyć.
Wydawca: Metal Mind Productions (1999)