Pełen mroku, miejscami zahaczającego nawet o demonizm, pełen dysharmonii czasem wykręcającej ludki mózg niczym zbyt mokrą gąbkę, i wreszcie pełen nieokreślonej tajemnicy zdolnej zbyt ciekawskich śmiałków wprawić w odrętwienie, ba może nawet śmierć kliniczną (ostatnie słowa są zamierzoną przesadą) - właśnie tak bym określił niesamowity album polskiego projektu Sui Generis Umbra, o nazwie "Ater". Szczerze powiedziawszy, gdy pierwszy raz zetknąłem się z tymi mrocznymi dźwiękami, przerażony odłożyłem krążek na półkę, grożąc mu zaciśniętą pięścią i powtarzając w myślach: "jeszcze po Ciebie wrócę". No i stało się w parę miesięcy później, już nieco bardziej oswojony siadam do tej niełatwej do napisania recenzji.
Gdybym miał opisać tę płytę jednym słowem z pewnością byłoby to określenie - nostalgia. Obecna tutaj od samego początku aż po ostatnie dźwięki, wręcz wylewająca się z głośników podczas słuchania. Głęboko wpisana w ten album i stanowiąca jego podstawę.
Niemiecki Seelenzorn, bezbłędnie wzorujący się na twórczości takich formacji jak Rammstein, Terminal Choice czy Oomph! zaprasza wszystkich koneserów industrialnego metalu na smakowitą ucztę. 20 listopada tj. w czwartek na oficjalnej stronie internetowej grupy ukaże się bezpłatna EPka "Keine Angst". Prócz sześciu szorstkich, zmechanizowanych metalowych nagrań w zippowanym pakunku znajdzie się także teledysk do promującego całe wydawnictwo singla "Keine Angst".
Dobra wiadomość dla wszystkich koneserów new romantic i synthpopu. W sklepach ukazała się właśnie zremasteryzowana wersja klasycznej pozycji w dyskografii brytyjskiego duetu Soft Cell - koncept album "Non-Stop Erotic Cabaret". Płyta pojawiła się pierwotnie w 1981 roku i z miejsca zdobyła status perły gatunku. Tegoroczna edycja wzbogacona jest o dodatkowy krążek zapełniony niepublikowanymi wcześniej utworami i wydłużonymi wersjami z 7 calowych winyli. Wydawcą reedycji jest Universal Music.
Ten blog poświęcony będzie moim wyobrażeniom i poglądom na temat społeczeństw... Dlaczego postanowiłam odrzucić przynależność do mas.
Blisko osiem lat przyszło nam czekać na nowy album AC/DC. Wielu wróżyło Australijczykom muzyczną emeryturę, a oni wciąż koncertowali. Zapowiedzieli jednak, że nadchodzący album będzie ich ostatnim. Jeśli nawet tak będzie, to "Black Ice" będzie pięknym pożegnaniem.
Obawy odnośnie nowego frontmana Marillion nie znalazły potwierdzenia na "Seasons End". Wręcz przeciwnie, album prezentował bardzo wysoki poziom i zawierał kilka świetnych kompozycji. Obawy znalazły niestety potwierdzenie w kolejnym albumie "Holidays In Eden".
Przed rozpoczęciem korzystania z poradnika należy przyswoić sobie definicje słów, dość często w nim używanych, a posiadających trudne do zrozumienia pojęcia. Skupmy się na pierwszym i w sumie jednym z ważniejszych takich wyrazów „Kobieta”. Niejednoznaczność tego wyrazu wymaga podania ewolucji znaczenia wyrazu wraz z poznawaniem życia, postaraliśmy się ułożyć je mniej więcej w kolejności chronologicznej.
Dokładnie za tydzień, 16 listopada, w warszawskiej Proximie na jedynym koncercie w naszym kraju wystąpi Chris Corner ze swoim projektem IAMX. Corner, to artysta udzielający się także w trip-hopowym projekcie Sneaker Pimps, znany producent a także kompozytor muzyki filmowej. Wydarzeniu patronuje DarkPlanet.
"With Fear I Kiss The Burning Darkness" jest drugim pełnym albumem szwedzkiego At The Gates. Zapoznając się z tymi 11 utworami nie sposób przeoczyć fakt, że Szwedzi poszli do przodu wybierając ścieżkę, która przysporzyła im zarówno zwolenników jak i przeciwników.
Amerykański rynek muzyczny przeżywa chyba jakiś kryzys. Dominująca muzycznie kraina rockiem i metalem płynąca co raz częściej zaczyna sięgać po zaadaptowane na europejskim polu trendy. Niestety emigrowanie powstałych kilka dekad temu gatunków takich jak rock gotycki czy zimna fala do współczesnych amerykańskich realiów nie wychodzi im na dobre. Przykład? Duet Bella Lune i ich płytowy debiut "Abstracted Visions".
Po drugim albumie tej grupy, pokrytym sześciokrotną platyną w samej Wielkiej Brytanii, chyba nikt się nie obawiał o ich kondycję muzyczną, i nie ma w tym nic dziwnego, bowiem na samym początku swej działalności Black Sabbath był bardzo płodny w nowe kompozycje, zdolne porwać każdego fana nowego, heavy metalowego brzmienia. Trzeci krążek ekipy Ozzy'ego Osbourne'a - "Master Of Reality" to kolejny dowód na fenomen tej grupy, osiem utworów zamieszczonych na krążku to kawałki, które na stałe wpisały się w kanon ciężkiego brzmienia.
Za niecały tydzień, w sobotę, 15 listopada w stołecznej Progresji na jedynym koncercie wystąpi austriacka grupa Whispers In The Shadow. Koncert, który odbędzie się w ramach trasy The Stolen Fire & The Crawling Chaos jest częścią kampanii promującej nowy album formacji "Into The Arms Of Chaos". Warszawski koncert ma być najdłuższym podczas całej trasy. Zespół będzie wspierany przez polskie bandy: Rachael i At The Lake. DarkPlanet patronuje wydarzeniu.
Nową płytę planuje najpopularniejsza niewiasta sceny electro Sara Noxx. DJka ogłosiła już tytuł przygotowywanej właśnie płyty - "Intoxxication", której wg prognoz Niemki należy spodziewać się w przyszłym roku. Zapowiedzią krążka będzie singiel "Superior Love" w którym gościnnie swojego wokalu użyczył "śpiewający fryzjer" - Limahl, były członek synthpopowej formacji Kajagoogoo (autorzy hitu "Too Shy") oraz filmowego przeboju "Neverending Story" (1984). Premiera singla spodziewana jest na 13 lutego.
At The Gates jest chyba największą ikoną szwedzkiego death metalu. W zasadzie każdy album tej formacji był swojego czasu wiekim wydarzeniem. Szwedzi swój nieprzeciętny talent pokazali juz na debiutanckim EP "Garden Of Grief". Zaledwie rok później światło dzienne ujrzał debiutancki, pełny album grupy, zatytułowany "The Red In The Sky Is Ours".
Archive - brytyjska grupa głównie trip-hopowa - jak na ironię losu przede wszystkim jest znana ze swoich neo-prog rockowych dokonań takich jak niezwykły "Again" i powalający "Lights". Niemniej jednak historia muzyków sięga o wiele wcześniej, bowiem ich pierwszy album o zabarwieniu właśnie typowo trip-hopowym pochodzi z 1996 roku, zaś muzyka, jaką sobą prezentuje stoi naprawdę na wysokim poziomie. Mowa o "Londinium" - ambitnym połączeniu głębokiego beatu, klasycznych instrumentów i delikatnej gitary. Wszystko to podsumowują, delikatny wokal Royi Arab, oraz wręcz raperskie zapędy Johna Rosko.
9 listopada 1938 roku niemieccy nazisci w całym kraju demolowali sklepy żydowskie. Ta noc przeszła do historii jako "Kristallnacht", a John Zorn 55 lat później postanowił stworzyć album upamiętniajacy tamto zdarzenie.
Dreamerion - projekt muzyczny zainicjowany w 2004 roku przez Jakuba Ernestowicza w małej miejscowości Wabcz niedaleko Chełmna. Zarówno sam projekt jak i muzyka powstawały i powstają spontanicznie. Muzykę Dreamerion można określić jako gothic/dark ambient/darkwave/neoclassical.
Druga część muzycznej trylogii, której trzon stanowią John Zorn, genialny wokalista Mike Patton i basista Trevor Dunn. "Astronome" zostało wydane w tym samym roku co pierwsza część trylogii "Moonchild", ale swoim poziomem przerasta ten album po stokroć.
Mało jest chyba płyt na świecie, które od nagrania do wydania musiały przejść tak długą drogę. Mowa, o "Confessions Of A Spooky Kid" - jedynym oficjalnie wydanym krążku Gidget Geina (Bradley Stewart) - byłego już wówczas basisty zespołu Marilyn Manson. Otóż jak się okazuje wydawnictwo, w którego jestem między innymi i ja posiadaniu to wynik potajemnych działań Ala Romero - członka grupy, który nie dość że zmienił całkowicie oblicze tego krążka (zmiana nazwy płyty - pierwotnie miała ona nosić godło "Just AdNauseam" - amatorsko wykonana okładka, inny układ utworów i wreszcie podrobiony podpis Gidget Geina) to jeszcze pozwolił sobie na przearanżowane poszczególnych kompozycji. Niezależnie od tego co nim kierowało w 1999 roku płyta "Confessions Of A Spooky Kid" ujrzała światło dzienne i jak w dość niedalekiej przyszłości miało się okazać, stała się jedynym dowodem solowej twórczości muzycznej Brada.
Już w najbliższą środę, 12 listopada w Poznaniu odbędzie się jedyny koncert w Polsce w ramach Vikings, Villains And Vultures Tour. W Klubie U Bazyla zagrają przedstawiciele norweskiej sceny viking metalu z Helheim, progresywni metalowcy z Atrox oraz eksperymentujący z metalem zespół Vulture Industries. Obok Norwegów pojawi się także belgijska blackmetalowa formacja Panchrysia. Polskim akcentem będzie występ poznańskiego zespołu Morion. Wydarzeniu patronuje DarkPlanet.
Po sukcesie "Beyond The Apocalypse" 1349 poszło za ciosem i juz następnego roku ukazał się kolejny, jak dotąd ostatni album grupy, zatytułowany "Hellfire". Niespodzianki nie ma - formacja kontynuuje krucjatę na ścieżce brutalnego black metalu.