Dobre wieści dla wszystkich fanów formacji Bal-Sagoth. Już na początku listopada Metal Mind Productions wznowi trzy albumy z dyskografii tego brytyjskiego zespołu wykonywującego symfoniczny black metal. Bal-Sagoth powstał w 1989 roku w Yorkshire. Na jego czele od początku stoi wokalista/tekściarz przez Byron Roberts, starając się tworzyć projekt, o którym mówił "subtelnie symfoniczny black / death metalowy zespół zanurzony w świecie fantazji, starożytnych mitów i legend."
ShitribeMusic ma przyjemność zaprośić
wszystkich fanów ciężkich brzmień na trasę zespołu Materia. Trasa, która obejmię pięć śląskich miast odbędzie się pod nazwą Rozpier-Doll Tour 2011. Materia istnieje od 13 listopada
2007 roku. W skład zespołu wchodzili Tede - gitara i wokal, Michu -
bas i wokal i Marcia - gary. W 2009 nagrana została płyta demo pt.
Vandals. W 2010 roku do kapeli dołącza wieloletni przyjaciel Adi
łapiąc się za drugą gitarę. Aktualnie Kapela nagrywa swoje
drugie demo. W ciągu jedynie trzyletniej pracy formacja zdołała
odnotować na swoim koncie poważne osiągnięcia między innymi
występna Przystanku Woodstock 2011, Sonispher 2010 czy też Jarocin
2010.
Autor książki, Mark Barrowcliffe’a, na co dzień jest komikiem. Zdecydował się na wydanie swego tytułu pod artystycznym pseudonimem M.D. Lachlan, by czytelnicy podeszli do niej bardziej poważnie. W Polsce autor znany jest pod swoim rzeczywistym nazwiskiem z tytułów “Dziewczyna nr 44” i “Niewierność młodego tatusia”. “Synowie boga” są odmianą fantasy zwaną retelingiem z wykorzystaniem tzw. trawestacji. Autor opowiada znaną mitologiczną lub baśniową historię, jednocześnie próbując ją uprawdopodobnić i nadać jej powagę. Wszystko to jednak czyni zachowując elementy fantastyczne, choć dostosowane do współczesnego czytelnika.
Cóż ja mogę napisać o tej płycie? Jak jej słucham to mi się podoba. Muzyka i wokal typowo Vaderowskie. Solówki bardzo dobre. Ale po przesłuchaniu całości pamiętam tylko dwa ostatnie covery. A to dlatego, że nie ma na niej nic nowego, nic oryginalnego i nic co mogłoby pozostać w pamięci. Niby Vader ale taki Vader nijaki i przeciętny. Kocham ten zespół i dlatego gdy odpalam tą płytę to znowu mi się podoba ale potem... to już pisałem.
Przyjemna i słodka ironia, podszyta lekko sfatygowanym złośliwością humorem. Napisana przez rudowłosą lekko podstarzałą wielbicielkę ciężkich dźwięków oraz wdzięków, ( niepotrzebne skreślić) anarchistkę ortograficzną. Historyjka oparta na prawdziwych wydarzeniach o zabarwieniu lekko erotycznym lub jak kto woli kulinarno-konsumpcyjnym. Treść poniżej przeznaczona jest dla czytelników o stalowych nerwach i stalowych nerwach... Osobniki bardziej wrażliwe uprasza się o natychmiastowe zaprzestanie czytania szkodliwej treści. Niedostosowanie się do uprzejmej proźby grozi śmiercią lub kalectwem autorki opowiadania. Autorka życzy wszystkim paniom i pannom oraz wdowom i rozwódkom satysfakcjonującej i przyjemnej rozrywki przy czytaniu.
”Suffer in Hell” to drugi album poznańskiego zespołu Mordhell. Okładka zdobiąca to wydawnictwo, w połączeniu z wizerunkiem zespołu oraz jakże oryginalnymi pseudonimami: Diabolizer, Bloodwhip, Nekrophiliac oraz Grave, nie pozostawia wątpliwości, że to co gra Mordhell musi nazywać się black metal.
"Kołysanka dla mordercy" to kryminał dość unikalny. Czytając książkę ma się wrażenie obcowania ze skrzyżowaniem literatury noir z serią “Ewa wzywa 07”. Książka odznacza się przede wszystkim doskonałym, mrocznym i ponurym klimatem. Tło powieści tworzy współczesna, rozlatująca się postkomunistyczna Warszawa, czasami brudne Katowice, które mają być odpowiednikiem Los Angeles nocą i polski Humphrey Bogart - profiler, komisarz Heinz.
Sopor Aeternus wydał ostatnią cześć trylogii "Ghost", zatytułowaną "Children of the Corn". Płyta pojawi się piętnastego listopada nakładem Apocalyptic Vision. Wersja limitowana zostanie wydana w formie książki dla dzieci zawiniętej w torbę ekologiczną i zawierać będzie CD i koszulkę. Na YouTube można posłuchać krótkiego fragmentu płyty.
Kto chce może się śmiać ale ja tam zawsze lubiłem Rhapsody. W przeciwieństwie do wielu płyt z gatunku power metal nie mamy tu do czynienia z dwoma fajnymi kawałkami i wypełnieniem w postaci słodkich smętów i spedalonych balladek, tylko płyta jest dobra w całości. "Symphony of Enchanted Lands" stanowi zwartą całość, a w ogóle jest drugą częścią trylogii o szmaragdowym mieczu. I właśnie ten miecz jest głównym tematem płyty, o czym możemy się przekonać ze wstępu stanowiącego drugą część kroniki Algalorda. Dowiadujemy się z niej, że zaczarowany świat jest w wielkim niebezpieczeństwie i tylko odnalezienie szmaragdowego miecza może odwrócić losy wojny z panem chaosu i uratować wszystkich dobrych i miłujących pokój ludzi. Odnalezienia miecza podejmuje się niejaki wojownik z Loregardu, syn świętego lodu. Aby to zrobić musi odnaleźć trzy klucze mądrości, które pozwolą mu otworzyć wrota z kości słoniowej, za którymi należy szukać miecza. W tym celu przemierza on szmat drogi i pokonuje wielkie niebezpieczeństwa. Między innymi odczarowuje smoka, który odtąd staje się jego przyjacielem i właśnie tą nieujarzmioną dwójkę możemy oglądać na okładce. I gdy już wszystkie klucze są odnalezione następuje właściwy początek płyty.
To co napiszę pod spodem dla wielu będzie kontrowersyjne i nie do przyjęcia. Takie jednak być musi i taki jest mój cel. Chciałabym by ludzie którzy to przeczytają nie oceniali mnie i moich poglądów zbyt pochopnie. Jest to moja osobista opinia, jak najbardziej subiektywna i spodziewam sie kulturalnej dyskusji na zasadzie zrowej polemiki a nie pyskówki. Tyle tytułem wstępu...:-)
"Vovin" to płyta, na której Therion zrobił kolejny krok w stronę symfonii i opery. W porównaniu do "Theli" różnica jest bardzo wyraźna. Przede wszystkim, z króciutkim wyjątkiem, nie ma tu w ogóle zwykłego męskiego wokalu, a cała płyta jest zaśpiewana przez chóry i damskie alty i soprany. Również muzyka jest delikatniejsza, a gitary i perkusja często ustępują instrumentom smyczkowym i klawiszowym.
Power metalowy zespół Hexfire ogłosił na swojej stronie oficjalną datę
premiery debiutanckiego album zatytułowanego "The Fire of Redemption". Krążek ukaże się 8 listopada (USA) oraz 11 listopada (Europa i Azja) za pośrednictwem wytwórni Nightmare Records oraz Sony/Red Distribution.
Nie tak dawno temu recenzowaliśmy w naszym serwisie pierwszą z cyklu książkę o przygodach Cassandry „Cassie” Palmer - Dotyk Ciemności. Wraz z wydawnictwem Papierowy Księżyc mamy dla naszych czytelników trzy egzemplarze książki do zgarnięcia w konkursie. Wystarczy odpowiedzieć na następujące pytanie - ile dotychczas ukazało się części o przygodach Cassandry „Cassie” Palmer autorstwa Karen Chance? Na odpowiedzi czekamy do 20 października. Prosimy je przesyłać wraz z darkplanetowym nickiem na adres: konkurs@darkplanet.pl.
Już dzisiaj Negură Bunget wystąpi w stołecznej Progresji. Razem z nią wystąpią polskie zespoły warszawski Saltus i lubelski Abusiveness. Koncert otworzy Din Brand. Bilety w cenie 50zł w przedsprzedaży i 60zł w dniu koncertu są dostępne w sieci sprzedaży TicketPro. Negură Bunget to rumuński zespół blackmetalowy, związany z włoską
wytwórnią Code666 Records. Sami członkowie muzykę tworzoną przez Negură
Bunget określają mianem transilvSzczegóły koncertu:
Dawno, dawno temu, gdy uzbierałem swój pierwszy milion, pojechałem do sklepu Carnage przy Hali Mirowskiej i nabyłem dwanaście kaset. W ten sposób stałem się posiadaczem między innymi The Spectral Sorrows, Edge Of Sanity i... zakochałem się w tym zespole na następnych parę lat.
Philip Sington to urodzony w Cambridge, brytyjski pisarz i dramaturg. Wraz z tajemniczym twórcą Garym Humphreys'em jest współautorem sześciu thrillerów, które zostały wydane pod wspólnym pseudonimem Patrick Lynch. W Polsce znany jest dzięki wydanej w 2007 roku książce "Złoto Zoi". Ostatnio na naszym rynku pojawiła się jego nowa powieść, "Sprawa Einsteina", fascynujący thriller historyczny z piękną, miłosną historią w tle.
Jurgen Thorwald urodził się w Solingen, w nauczycielskiej rodzinie jako Heinz Bongartz. Początkowo planował ukończyć studia medyczne, ale wkrótce musiał zrezygnować z nich z powodów zdrowotnych. Zamiast tego, studiował literaturę i historię na Uniwersytecie w Kolonii. Jego kariera dziennikarska zaczęła się w 1933 roku od pisania dla gazet SS: “Das Schwarze Korps” oraz “Essener National-Zeitung”. Pisarz początkowo interesował się techniką lotniczą i rosnącym wtedy w siłę przemysłem lotniczym i zdecydował się na napisanie publikacji dla Luftwaffe.
Grecy i Rzymianie otaczali koty czcią, podobno był Boską czcią, ale Kościół Chrześcijański przeciwstawił się pogańskim praktyką.Kot czarny...zawsze uważany za zwierze przeklęte, lub za towarzyszów szatana, czarownic czy ludzi cienia-posłańców. W średniowieczu za ich kolor futra-czarny, palono lub zabijano tysiące tych niewinnych zwierząt.W końcu, po wieeelu latach, uznano kota za przydatne zwierze: chroniły zebrane plony itp. przed gryzoniami...stopniowo zdobył uznanie, był hodowany w pałacach a nawet klasztorach a za zabicie kota groziła kara chłostów..dziś kot to normalka, ale niektórzy twierdzą, że czarny kot przebiegający drogę to pech...bzdura. a biały??to szczęście? pss rozróżniamy wiele ras pupili : abisyński, amerykański curl, łysolek sfinks i przeciwieństwo pers, devon rex, olbrzym maine coon- podobno nie miałczy tylko głośno podmrukuje, ragdoll itd.sama mam dużo kotów i są mądre, zabawne, a czarny pecha nie przynosi...
Alastor, który w tym roku obchodzi swoje 25 urodziny, wchodzi do studia, żeby zarejestrować materiał będący następcą płyty "Spaaazm". Początek nagrań w ZED Studio w Olkuszu zaplanowany jest na pierwszy tydzień października. Za realizację materiału, tak samo jak w przypadku poprzedniej płyty odpowiedzialny będzie Tomasz Zalewski.
mmm koty... każdy ma inny charakter, wredne? niee...poprostu bywają zazdrosne, bo są wierne.troche anarchistyczne charaktery he
Każda nowa płyta Deicide była dla mnie wielkim wydarzeniem i nie inaczej było z "Insineratehymn". Każda nowa płyta Deicide była dziełem wywierającym na mnie ogromne wrażenie, aż do "Insineratehymn". Niestety po czterech rewelacyjnych albumach Deicide wyraźnie dostał zadyszki i nie utrzymał formy z poprzednich wydawnictw. Piosenki w większości są do siebie podobne, proste i schematyczne. Nie ma tu tego szaleństwa, nieokiełznanej agresji i jadu. Bardzo słabo prezentują się gitary i to jest największym minusem tej płyty.
Wiemy już jak wygląda okładka nowej płyty Agressivy 69. To bardzo prosty i geometryczny projekt, który betonowym motywem nawiązuje do poprzednich płyt Agressivy (zwłaszcza „Ummetu”), a szaro-czarnymi pasami przypomina okładki albumów Republiki, której covery znjadą się na krążku. Premiera "Republiki 69" planowana jest na 21 listopada. Płyta składa się 10 piosenek wśród których znajduje się niewydany dotąd utwór "Pornografia". Tomek Grochola zdradził nam również tytuły pozostałych piosenek, chociaż ich kolejność na krążku nie jest jeszcze ustalona.
Ten blog ma być rodzajem pamiętnika, w którym będę opisywał ważne wydarzenia z mojego życia.
Trójmiejska formacja Blindead, która niebawem rozpocznie trasę po naszym kraju u boku Behemotha już w listopadzie odwiedzi wschodnią Europe. Muzycy 17 listopada odwiedzą Rygę, dzień później zagrają w stolicy Estonii a kolejne dwa dni spędzą w Rosji - w St. Petersburgu oraz 20 listopada w Moskwie. Ostatnie dwa koncerty zaplanowane są na 22 i 23 listopada na Białorusi - w Mińsku i Grodnie.