Czyżynalia, Tachnikalia & Medykalia, Piastonalia oraz Ursynalia - to lista tegorocznych edycji juwenalii, w których swój udział potwierdził Jelonek. Tym samym zespół rozpoczyna sezon koncertów plenerowych. Pierwszym punktem na trasie są juwenalia krakowskie, na których Jelonek gościł już niejednokrotnie. Po raz pierwszy pojawi się jednak na gdańskich Technikaliach & Medykaliach oraz opolskich Piastonaliach. W maju 2014 roku artysta zawita także do swego rodzinnego miasta - Kielc, gdzie zagra klubowy koncert.
Macki prężnie rozwijającej się, duńskiej Mighty Music sięgnęły już za ocean. Za ich sprawą dotarła do mnie płyta „Fabric Of Intention” zespołu Hadea z Północnej Karoliny. Ta ekipa wiele lat działała pod szyldem Gollum, pod którym wydała dwa duże albumy. Nie wiem jaka była przyczyna zmiany nazwy, skład pozostał ten sam. Muzycznie raczej też jest to kontynuacja obranego kierunku. Hadea prezentuje dźwięki najbardziej zbliżone do death metalu, ale jest to death metal bardzo sludgeowy ze stonerowymi naleciałościami.
Po bardzo udanej marcowej trasie “Imperium Tour 2014” Hunter wraca na scenę. Zespół będzie gościem gliwickiego festiwalu Igry 2014, święta olsztyńskich studentów Kortowiady, a także zamojskiej Ichoriady i Dni Lubina. Na koncertach nie zabraknie utworów z najnowszej płyty “Imperium”. Będzie można także usłyszeć repertuar z poprzednich płyt. Na koncercie w Olsztynie wystąpi gościnnie szczycieński chór Kantata pod dowództwem Mariusza Pardo.
„Distorted Delusions” to trzeci album fińskiego Fear Of Domination. Jest to metal awangardowy z dużą ilością elektroniki. Trochę w stylu, który prezentował kiedyś The Kovenanat. Muzyka jest energetyczna, pogmatwana i wielowątkowa. Musiałem się do niej trochę przekonać i dopiero za którymś razem ta płyta zaczęła mi zaskakiwać i układać się w całkiem przyjemne dla ucha kombinacje. Ostatecznie stwierdzam, że jest to dobry, bardzo ciekawy materiał, prezentujący różnorodne rozwiązania.
W połowie kwietnia zespół Lebowski zagrał krótki koncert w studiu S1 Polskiego Radia Szczecin. Występ składał się z trzech kameralnych utworów, które zostały urozmaicone przez instrumenty dęte: "Mirage Avenue", "Romeo & Juliet (Nino Rota) oraz "Goodbye My Joy". Gościnnie wystąpił Maciej Marcinkowski (saksofon, klarnet). Cały występ można przesłuchać i obejrzeć w sieci.
Była już pożegnalna trasa i cała otoczka z tym związana, a jednak. Legenda heavy metalu powraca. Judas Priest, bo o tym zespole mowa, da o sobie znać po raz kolejny. Halford, Tipton i spółka wydadzą najnowszy album 11 lipca tego roku. Będzie on nosić tytuł „Reedemer Of Souls”. Ukazanie się tej płyty będzie bezapelacyjnie najważniejszym wydarzeniem muzycznym tego roku.
23 maja bierzącego roku na rynek ukaże się najnowszy 11 już krążek death metalowego Sinister pt. „The Post-Apocalyptic Servant”. Zespół regularnie od 2006 roku wydaje swoje dzieła co 2 lata. Nie inaczej było i tym razej albowiem poprzedni album tej zasłużonej dla gatunku holenderskiej formacji „The Carnage Ending” ukazał się w 2012 roku.
Dzisiaj na półki sklepów muzycznych trafi najnowszy album włoskiej folk power metalowej formacji Elvenking. Nosi on tytuł „The Pagan Manifesto” i będzie to ósmy longplay w karierze tego zespołu. Wydawnictwo jest następcą wydanej w 2012 płyty „Era”.
Podobnie jak w przypadku poprzednich albumów zespołu za wydanie i promocję „The Pagan Manifesto” odpowiada niemiecka wytwórnia AFM Records.
Pamiętacie Hazael? Legendarna polska formacja, która zaczynała w tym samym okresie co Castle Party Festival wraca po 18 latach by zagrać pierwszy od tego czasu koncert właśnie na tym festiwalu. Hazel należy kojarzyć z melodyjnym metalem, od death, przed doom po właśnie gothic. Kapela posiadała w swoich czasach oryginalny koncept i teksty czerpiące z mitologii. Ten koncert to jedna z mocniejszych propozycji metalday na scenie, która powstała w dawnym kościele ewangelickim.
"Webs" to debiutancki album zespołu Moonglass, w którym udziela się dwóch muzyków Tides From Nebula. Jako że lubię Tides'ów, szczególnie za bardzo dobry debiut, z dużymi oczekiwaniami przystąpiłem do zapoznania się z "Webs", który okazał się albumem mocno zróżnicowanym, na którym znakomite utwory przeplatają się z kompozycjami ewidentnie słabszymi.