Na festiwalowej scenie Warped Tour formacja z Santa Cruz, Drain, zagrała intensywny cover klasyka Sick Of It All - „It's Clobberin' Time”, składając występem hołd Lou Kollerowi, który zmarł kilka dni wcześniej. Energetyczne wykonanie i bezpośrednia ekspresja zespołu podkreśliły wagę Kollera dla światowej sceny hardcore i natychmiast wzbudziły silną reakcję publiczności.
Drain postawił na bezpośredniość: krótki, rozpędzony set nie silił się na ozdobniki, koncentrując uwagę na rytmicznym naporze i punkowo-hardcorowej agresji, które uczyniły oryginał rozpoznawalnym. W interpretacji dało się wyczuć jednocześnie respekt do źródła i własne brzmieniowe napięcie — wokal i gitarowe riffy prowadziły tłum do wspólnego wybuchu energii, typowego dla letnich festiwalowych momentów.
Wybór właśnie tego utworu miał symboliczny ciężar: „It's Clobberin' Time” od lat funkcjonuje jako hymn sceny, stąd jego wykonanie w kontekście żałoby nabrało znaczenia będącego jednocześnie wspomnieniem i manifestacją wpływu Kollera na kolejne pokolenia muzyków. Gest Draina wpisuje się w tradycję szybkich, publicznych oddań hołdu, kiedy scena łączy się przy dźwięku kultowych fragmentów repertuaru.
Dla uczestników Warped Tour moment ten był zarówno muzycznym przypomnieniem o korzeniach gatunku, jak i dowodem na to, że więzi w środowisku hardcore są trwałe — inspiracje i odniesienia historyczne pojawiają się naturalnie w setach młodszych formacji, które noszą pamięć o swoich bohaterach dalej na sceny i do klubów.