Już 11 czerwca 2021 roku nakładem wydawnictwa Initium ukaże się nowa powieść Wiktora Mroka, zatytułowana "Incel". W lipcowe przedpołudnie, niedaleko Moskwy dwie studentki znajdują w lesie zwłoki młodej kobiety. Zawinięte w folię, nagie, zmasakrowane przez zwierzynę, noszą ślady bestialskich tortur seksualnych. Dochodzenie rozpoczyna zespół z moskiewskiego wydziału zabójstw pod przewodnictwem major Alony Nikiszyny. Szybko okazuje się, że morderca nie pozostawił po sobie żadnych śladów, a wszelkie poszlaki prowadzą w ślepe zaułki.
Całkiem niedawno na swoim profilu bandcamp ukazała się bardzo ciekawa nota formacji Deep-pression, zapowiadająca teledysk do drugiego singla ambientowców. W kwestii przypomnienia EP „In Silent Moisty Air” ukazała się dokładnie rok temu, po deszczowej, marcowej podróży lidera grupy i reżysera wideoklipu do opuszczonego „Domu Oficera”, zlokalizowanego na Pomorzu Zachodnim.
Już w tym tygodniu rozpoczną się premierowe pokazy alternatywnego horroru "Siedlisko" w reżyserii Lethargusa, twórcy zanego z takiej produkcji jak Insomnia. "Siedlisko" to metaforyczna przypowieść o początku zagłady ludzkości, historia zawarta w filmie jest ukazana przez pryzmat tajemniczej kobiety. Pokazy odbędą się w Jaworznie (woj. Śląskie), Krakowie oraz Poznaniu. Premierowe seanse odbędą się pod nieoficjalnym szyldem "Dark Off Festival vol.1".
Ghost zdążył już nas przyzwyczaić nie tylko do kontrowersyjnych tekstów, nawołujących do uwielbienia szatana, ale również do charakterystycznej otoczki, jaką wokół siebie zbudował. To sprytne zagranie marketingowe przyniosło znakomite efekty, dzięki którym zespół stał się żywą legendą. Jak się okazuje, poza na bluźnierczy wizerunek, który jest jedynie symbolicznym pstryczkiem w nos dla szeroko pojętego klerykału, to doskonały przepis na sukces i wywołanie medialnego zamieszania. I znów się dzieje! Poprzez najnowsze wydawnictwo "Prequelle" Szwedzi kolejny raz zaskakują, śmiejąc się nawet z własnego autoportretu.
Tajemniczy reżyser z Pomorza powraca po pięciu latach z niebytu artystycznego z nowy równie przerażającym co poprzedni obraz filmowy(„Insomnia”) dziełem. „Siedlisko” to reżyserska kameralna wizja zagłady ludzkości, metaforycznie ukazana przez pryzmat tajemniczej kobiety, obdarzonej niezwykłą wrażliwością na otaczającą ją rzeczywistość. Produkcja zadaję bardzo ważne i zarazem uniwersalne pytanie dokąd zmierzamy jako cywilizacja?.
Od co najmnie dwóch lat jak wiadomo, niezależny twórca bardzo alternatywnego i tajemniczego kina grozy o równie, tajemniczy pseudo artystyczny Lethargus, dostrzeganym w środowiskach kina alterantywnego i kultury, znany z poprzedniej produkcji "Insomnia", nagrodzonej przychylnymi opiniami portali poświęconymi horrorówi i publiczności, kręci kolejną mroczną wizje świata, "Siedlisko".
Twórczość Spiritual Front to świetne połączenie kabaretowej nonszalancji z teatralną ekspresją i neofolkowym brzmieniem. Jest to muzyka smutna, dekadencka i mroczna, która poprzez swoją charakterystyczną aurę sprawia, że mimo trudności w jej odbiorze, chętnie się do niej wraca. Wielbiciele klimatów Nicka Cave'a, który jest mistrzem w tworzeniu posępnych piosenek, z pewnością zasmakują w tej stylistyce. “Armageddon Gigolo” to propozycja, która ukazuje, że muzyka dla nihilistów może się podobać.
Legenda muzyki gotyckiej The Sisters Of Mercy wystąpi 5 sierpnia 2016 roku na Festiwalu Legend Rocka w Dolinie Charlotty. To będzie już 10. edycja tego muzycznego wydarzenia, które cieszy się coraz większą popularnością i zainteresowaniem, nie tylko wśród wielbicieli klasycznego rocka.
Muzyka z ciemnej strony mocy to przede wszystkim rock gotycki, pomimo, że jej korzeni należy się dopatrywać także w post punku i nurtu cold wave. Tak naprawdę żaden ze współczesnych gatunków muzycznych nigdy by nie zaistniał, gdyby nie pojawił się kiedyś rock‘n’roll. To od niego wszystko się zaczęło, to on dał podwaliny do powstania nie tylko innych odłamów muzyki, opierających się na brzmieniu gitar i perkusji, ale stał się także swoistego rodzaju kuriozum kulturowym.
Bożyszcze kobiet, Ryan Gosling jest nie tylko utalentowanym aktorem, ale również zdolnym muzykiem. Kilka lat temu dał się poznać jako gitarzysta, pianista oraz wokalista w duecie Dead Man's Bones. W 2009 roku ukazało się jego pierwsze i jedyne jak do tej pory wydawnictwo, którego tytuł brzmi dokładnie jak nazwa zespołu. Efekt? Jest mrocznie, gotycko i magicznie.
Na nowej, czwartej już płycie zespołu Half Light, zatytułowanej "Półmrok" znajdzie się trzynaście electro-rockowych kompozycji, które swoim nastrojem, melancholią, ale i dynamiką, stanowią oryginalny obraz współczesnego człowieka. Człowieka będącego w kryzysie związanym z przemijaniem. Bohater utworów rozlicza się ze swoim dotychczasowym życiem. Podsumowuje je dochodząc do wniosku, że wynik nie jest korzystny. Wielość strat i niepowodzeń, bezwolne uwikłanie w tryby maszyny współczesnego świata nie daje zadowolenia. Naturalna tęsknota za dzieciństwem i prawdziwą miłością przynosi jednak ukojenie i daje siłę do dalszego życiowego marszu.
Od autora:
Zapraszam do czytania kolejnych odcinków. Nowe wpisy postaram się zamieszczać regularnie co tydzień. Zachęcam również do komentowania i podsuwania nowych pomysłów co do przygód Weroniki.
Szykuje się prawdziwa gratka dla fanów black metalu. 29 listopada w stołecznym klubie Progresja wystąpi zespół Satyricon. Dowodzona przez Sigurda "Satyra" Wongravena przyjedzie do Polski po raz kolejny, tym razem w ramach trasy Raiding Of Europe 2013, promującej ich najnowszy album. Na koncercie nie zabraknie również kawałków ze starszych płyt Norwegów. W rolę supportu wcieli się pochodzący z Tajwanu, zespół Chthonic.
Dark zostało zapowiedziane niemal rok temu jako mroczna skradanka z elementami RPG. Gra ze względu na akcję i swą dość specyficzną stylistykę przypomina trochę Vampire the Masquerade Bloodlines. Podobnie jak tam główny bohater budzi się nagle jako wampir i nie pamięta swojej przeszłości. Realmforge Studios, które w 2009 roku zadebiutowało świetną przygodówką Ceville, nie ma zbyt wielkiego doświadczenia w grach RPG, lecz po produkcjach, jakie zrealizowali na przestrzeni ostatnich 4 lat, widać że mają szansę zrobić coś ciekawego.
Dawno już nie miałem takiego problemu z wystawieniem końcowej noty jakieś płycie. Niby wiadomo, że jednoznacznie i subiektywnie powinno się określić czy album jest słaby, dobry czy bardzo dobry. Jak jednak postąpić w przypadku albumu, który podoba się i to bardzo, ale jednocześnie słychać, że twórczy potencjał zespołu został wykorzystany maksymalnie w 80%? Nie wiem jeszcze co z tym faktem zrobię, ale każdy wers będzie zbliżał mnie do konieczności podjęcia decyzji i wystawienia ostatecznej cenzurki.
“Zakochana w mroku” to trzecia powieść w dorobku amerykańskiej pisarki Franny Billingsley i pierwsza, jaka ukazała się w Polsce nakładem Wydawnictwa Literackiego. Jej dwie pierwsze książki: „Well wisher” i „The folk keeper” otrzymały wiele nagród, wyróżnień oraz uznanie młodych czytelników miłujących fantastykę i przygodę. Okładka oraz opis książki na pierwszy rzut oka kojarzą się z kolejną młodzieżową powiastką w stylu sagi „Zmierzch” czy „Dom Nocy”, mamy tu bowiem nastoletnią wiedźmę i tajemniczego, złotowłosego młodzieńca. Jednak nie dajcie się zwieść pozorom, gdyż stylem, językiem i fabułą „Zakochana w mroku” prezentuje o wiele wyższy poziom i zdecydowanie wyróżnia się spośród innych fantastycznych książek dla młodzieży.
„Magia mej duszy niechaj Cię wywoła, z zarzewia komet czy z mroku…” – właśnie spełnia się zaklęcie rzucone 100 lat temu przez poetę-maga, Tadeusza Micińskiego. Aura tajemnicy wskrzeszonej w Krakowie unosi się w stronę Zamku w Bolkowie, który w wakacyjny weekend zaprasza w swoje podwoje fanów mrocznej sztuk. Czciciela tajemnic Micińskiego i ukryty w murach średniowiecznego zamku letni festiwal łączy specyficzny klimat – dlatego też liryki tego najbardziej enigmatycznego z twórców epoki Młodej Polski ożywia po 100 latach nowy projekt, firmowany marką Castle Party.
Czy to zachowania kompulsywne, czy to słabość charakteru, czy to po prostu norma w dzisiejszym czasie/ świecie. Błąkania myśli, neuronów, neuroprzekaźników. Zachęcam do psychorzygania.
Star of Ash to solowy projekt niejakiej Ihriel czyli Heidi Solberg Tveitan, znanej mi przede wszystkim z tego, że była/jest życiową partnerką guru sceny metalowej – Ihsahna. Widać dziewczynie znudziło się bycie w cieniu partnera w projektach typu Peccatum i postanowiła spróbować się z trudną materią, jaką niewątpliwie stanowi Muzyka (nie mylić z muzyką), powołując do życia „Gwiazdę Popiołu”.
Na kamiennym ołtarzu
Swe ciało składam
Martwa cisza tuli mnie
Bym zasnąć mógł
Śnieg pogrzebał mnie
I rogatej głowy cień
Szpony wyciąga
Dziś nie zejdę z drogi ci
Jeszcze nie dziś
Jeszcze nie teraz
Ciągle w górę wiedzie szlak
Gdy zdobędę ducha szczyt
Sam
Kto otrze pot i łzy
Z mej twarzy
Nad przepaścią stanę
By postąpić naprzód krok
I nikt nie zatrzyma mnie
Czas się cofa
Bym naprawić błędy mógł
Powiedz czy zdołam
Czas ucieka w dal
Świt, zmierzch, zegar
Opętańczy sekund bieg
W otchłanie wiedzie nas...
Kłamstwo życiem mym
Twe życie kłamstwem
Odejdź myśli nieczysta
Razem z mrokiem zgiń
Ze świtem powróć
By dalej torturować
Gdy na twej drodze stanie Duch Gór
Czy spojrzysz w oczy mu
Co powiesz gdy zapyta kim jesteś, dokąd zmierzasz
Czy raz kolejny skłamiesz
Gdy wypełnią się dni
Wskazówki zegara złączą się
Drogi do Valhaali przyjdzie kres
Tam spotkamy się
Jedno wielkie kłamstwo
Za prawdę nie mam nic
Zimnem pragnę snu
Wśród trupów nie mam po co żyć...