Po sukcesie płyty „Zos Kia Cultus (Here And Beyond)” Behemoth nie spoczął na laurach, a dwa lata później już był gotowy następny album „Demigod”. Przystąpili do niego w nowym składzie z Orionem z Vesania na basie i Sethem z Nomad na drugiej gitarze oraz dodatkowych wokalach. Ten ostatni nie został jednak członkiem zespołu, a jego pomocnikiem, który to stan rzeczy utrwalił się na wiele następnych lat.
Drugi album black/death metalowej hordy Kira, zatytułowany „Peccatum Et Blasphemia” ukaże się 9 października nakładem Ossuary Records. Płyta została nagrana m.in. w Heinrich House Studio, zaś za mix i mastering odpowiada Witek Nowak z Devil's Tail Production.
Ależ ta płyta ma klimat! Mistyczny, mroczny, diabelski. Narastający obłapiającymi i wprowadzającymi w trans melodiami. Wkręcający w duchowy świat magii i wiary w złe moce, z którymi się zespalamy i czujemy się częścią ich wielkiej potęgi. W ciemnym pomieszczeniu odpalam świece, by zjednać się z ogniem i płonę szatańską mocą czując jak kolejne fale gitarowych prądów przechodzą przez moje ciało i powodują ciepło w moim sercu. Moje ruchy są płynne i wykonywane z lekkością, a moje myśli są z nim i w nim tylko istnieją: „I am inside of you my master, in your eyes…”
Aż dziewięć lat minęło od poprzedniego albumu Nomad. W tym czasie ukazała się EPka „Tetramorph”, powstała Kira, a Seth nieustająco przemierzał świat z Behemoth. Gdzieś w tle jednak przez cały czas kiełkowała płyta „Transmogrification - Partus -”, gdyż pierwsze nagrania do niej popełniono już w roku 2014. W końcu udało się zakończyć prace i lada dzień będzie miała swoją premierę. Wydawcą została Witching Hour Productions.
Już pierwsze dźwięki gitary akustycznej wprowadzają w ten niesamowity, natchniony czernią klimat. Odmieniony osobowo Christ Agony, duchowo pozostał sobą, a ich trzecia płyta „Moonlight – Act III” to mistyczna magia ujęta w sześć długich, melodyjnych, black metalowych pasaży. I choć wspaniały „Daemoonseth – Act II” zakończył tą pierwszą epokę działalności zespołu, to Cezar wyszedł z tego jeszcze większy, jeszcze potężniejszy.
Niecodzienne zmiany zaszły w Setherial po „Lords Of The Nightrealm”. Do zespołu dołączył basista Sasrof. W związku z tym Kraath przerzucił się na gitarę, a to z kolei spowodowało, że Alastor Mysteriis przesiadł się na perkusję. Nic natomiast nie zmieniło się w samej muzyce. Ich trzecia płyta „Hell Eternal” to nieskończenie czarny hołd oddany Szatanowi i jego siłom ciemności, a wszystko to w piekielnie smolistych rytmach szaleńczego black metalu.
„Czekam więc na pełną płytę”. Takimi słowami zakończyłem recenzję EPki Setheist „The Flash Of Creation” w grudniu 2015 roku. No i mam. Pocztą Polską przyszła. Nazywa się „They”, zawiera dziewięć utworów, które razem dają czterdzieści minut melodyjnego metalu z kobiecym wokalem.
„Upadłe Królestwo” The Lord jest wydawnictwem, którego próżno szukać w internecie. O samym projekcie wspomina Encyclopaedia Metallum przy postaci Zemiala, który tworzył go w połowie lat dziewięćdziesiątych, zanim jeszcze założył Venedae. Ja swoją kasetę otrzymałem bezpośrednio z Dagon Records, które prowadził mój kolega, na moim osiedlu. Nie wiem czy ktokolwiek ma jeszcze inną kopię tego.
Drugie demo Christ Agony początkowo zostało wydane własnym sumptem, ale szybko zainteresowała się nim Carnage Records i opublikowała je swoim nakładem. Pozwoliło to zespołowi dotrzeć do większej liczby słuchaczy i zaistnieć szerzej w polskim podziemiu. Układ kasety jest podobny jak na „Sacronocturn”, to znaczy są na niej cztery długie utwory, które dają w sumie prawie pół godziny muzyki.
Warszawiacy z Exlibris zapraszają na pokaz swojego pierwszego wydawnictwa DVD pt. "The Night Of Burning". Pokaz odbędzie się w Progresja Music Zone 8 września 2016 roku o godzinie 19. "The Night Of Burning" to zapis koncertu, który odbył się 8 stycznia 2015 roku w Warszawskiej Proximie. DVD zawiera 97 minut muzyki wykonanej w specjalnie na tę okazję powiększonym składzie - z udziałem muzyków zespołów takich jak Chemia, Spirit, Thermit, Setheist oraz Gasz - oraz bonusy.
Jak odpakowałem płytę zespołu Setheist i zobaczyłem jej okładkę, to od razu nastawiłem się na dobry grindcore, ewentualnie brutal death metal. Tym bardziej mnie to zaciekawiło, jak zobaczyłem, że na wokalu jest kobieta. Krwawy obraz frontowy okazał się jednak złudny i od początku „The Flash Of Creation” poleciały dźwięki heavy metalowe, przystrojone czystym, melodyjnym śpiewem.
„War In Heaven” to materiał, który rodził się z bólem i ciężko. Zgodnie z informacjami, które można znaleźć we wkładce, perkusja i gitary zostały nagrane w latach 2006-2007, a bas i wokale 2008-2011. Miksy w studiu Hertz odbyły się w 2012 roku i wreszcie w listopadzie 2013 zespół Evil Machine zdołał wypluć na ziemski padół swój obrzydliwy pomiot.
Weterani greckiej sceny black metalowej Thou Art Lord po wydaniu w 2005 roku ostatniego studyjnego albumu "Orgia Daemonicum" przeszli w kilkuletni stan uśpienia. Dopiero w 2012 roku za sprawą The Magusa oraz Necromayhem skompletowali nowy pięcioosobowy skład, z którym zaatakowali albumem "The Regal Pulse of Lucifer".
Jak pisaliśmy wcześniej, amerykańscy bogowie death metalu - Nile - zapowiedzieli wydanie swojego najnowszego wydawnictwa
„At The Gate Of Sethu”. Krążek ukaże się 29 czerwca i będzie siódmym w dorobku kwartetu z Greenville.
Karl Sanders i spółka przygotowali na nadchodzący album 11 premierowych kompozycji. Za następca poprzedniczki „Those Whom The Gods Detest” z 2009 roku odpowiadać będzie niemiecki gigant wydawniczy Nuclear Blast Records.
Nile już od jakiegoś czasu jest w studiu i pod okiem producenta ich poprzedniego albumu, Neilea Kernona, pracuje nad nową płytą. Gotowe są już partie bębnów, a teraz nagrywane są gitary. Karl Sanders zdradził, że album nazywać się będzie "At The Gate of Sethu" i ukazać się ma w drugim kwartale 2012 roku.
Grecja – prawdziwe metalowe El Dorado. Varathron, Rotting Christ, Nightfall, Septic Flesh, On Thorns I Lay, Swan Christy, Thou Art Lord i pewnie wiele, wiele innych zespołów, których nie dane mi było jeszcze posłuchać. Ilość metalowych hord przypadających w przeliczeniu na jednego mieszkańca Grecji jest porównywalna pewnie tylko z Norwegią. Wprawdzie większość z muzyków, którzy maczali paluch w nagrywaniu niniejszego albumu udzielała się i udziela w wielu innych projektach jednak fakt jest niepodważalny – Grecja wylęgarnią dobrych metalowych zespołów była, jest, i o ile kryzys gospodarczy jej nie rozłoży, będzie.
"Ekpyrosis" to szóste już pełne wydawnictwo blackmetalowej hordy z Setherial. Co więcej wydawnictwo bardzo dobre i dojrzałe! Kapela istnieje od 1993 i przez te lata dowiedli, że sroce spod ogona nie wypadli i wiedzą jak i po co grać swój gatunek muzyki. W 2010 roku oddali fanom w ręce swoje najnowsze dzieło, które zebrało bardzo przychylne recenzje i opinie wśród czarnych metalowców.
Niemal tydzień temu oficjalny MySpace szwedzkiego Setherial zaktualizowany został o biuletyn zawierający kilka istotnych informacji na temat nowego albumu studyjnego black metalowej hordy. "Zarejestrowaliśmy partie perkusji do sześciu kawałków. Postawiliśmy tym razem na w pełni akustyczne brzmienie garów rezygnując jednocześnie z triggerów i innych tego typu zabawek. Ten tydzień upłynie nam pod znakiem kontynuowania prac nad resztą utworów - zajęcie znajdzie zarówno perkusista, wokalista jak również gitarzyści" - informuje grupa. W dalszej części notki muzycy zdecydowali się na ujawnienie znaczenia tytułu płyty, która według pewnych informacji ukaże się w 2010 roku.
Trudno o jakikolwiek inny zespół, który zrealizowałby tyle albumów o tak wysokiej jakości i dodatkowo cieszyłby się tak niesłabnącą pozycją wśród fanów przez ponad dekadę. Muzyka zespołu jest pełna mocy i mistycyzmu. Teksty metafizyczne odwołujące się to mitologii, dawnych i obecnych bogów początku i końca świata. Mocne gitary, elementy elektroniki, ambientowe wstawki oraz zawodzący wokal Artauda Setha charakteryzują styl, który znalazł wielu naśladowców na scenie rocka gotyckiego.