Po sukcesie płyty „Zos Kia Cultus (Here And Beyond)” Behemoth nie spoczął na laurach, a dwa lata później już był gotowy następny album „Demigod”. Przystąpili do niego w nowym składzie z Orionem z Vesania na basie i Sethem z Nomad na drugiej gitarze oraz dodatkowych wokalach. Ten ostatni nie został jednak członkiem zespołu, a jego pomocnikiem, który to stan rzeczy utrwalił się na wiele następnych lat.
Drugi album black/death metalowej hordy Kira, zatytułowany „Peccatum Et Blasphemia” ukaże się 9 października nakładem Ossuary Records. Płyta została nagrana m.in. w Heinrich House Studio, zaś za mix i mastering odpowiada Witek Nowak z Devil's Tail Production.
Nile to zespół, który zaintrygował już na debiucie „Amongst The Catacombs Of Nefren-Ka”. Potrafił stworzyć coś nowego, interesującego i objawić się jako twór oryginalny i warty uwagi. Na swojej drugiej płycie „Black Seeds Of Vengeance” zdecydowanie potwierdził tą opinię, tworząc dzieło wyjątkowe, wielowymiarowe i bardzo absorbujące. Tajemnicze kobzy w „Invocation Of The Gate Of Aat-Ankh-Es-En-Amenti” otwierają nam bramę do podziemnego świata egipskich bóstw, w którym spędzimy następne czterdzieści dwie minuty.
Czołowi przedstawiciele technicznego death metalu – Nile oraz Hate Eternal – wystąpią we wrześniu w Polsce. Left Hand Sounds zaprasza na koncerty w Poznaniu i Krakowie. Nile to jeden z czołowych przedstawicieli amerykańskiego death metalu. Intensywne i technicznie zaawansowane brzmienie serwowane przez Karla Sandersa i spółkę doskonale uzupełnia tematyka starożytnego Egiptu i kultur Bliskiego Wschodu.
Napisał się Karl Sanders przy okazji szóstej płyty Nile „Those Whom The Gods Detest”. W okładce do każdego numeru możemy przeczytać nie tylko jego tekst, ale i całą opowieść o tym, czego dotyczy i jaka była geneza jego powstania, przy okazji poznając zdanie samego autora na niektóre opisywane kwestie. Nikogo nie zdziwi chyba fakt, że większość dotyczy mitycznych wierzeń i historii starożytnego Egiptu, ale w swoich poszukiwaniach Nile wykracza też poza granice tego kraju - do Iranu oraz krajów, których mapa świata nie zna już od tysiącleci. Każdy, kto zna ten zespół wie, że każda kolejna płyta zapowiada wędrówkę w głąb katakumb i tak jest oczywiście również i w tym przypadku.
Trzecia płyta Nile zrobiła prawdziwą furorę. We wszelkich podsumowaniach i zestawieniach zajmowała czołowe miejsce w 2002 roku. Wydając „In Their Darkest Shrines” zespół dumnie wkroczył na wyżyny sceny death metalowej pozostając, a nawet wgłębiając się jeszcze bardziej, w mrok egipskich grobowców. Rzeczywiście rozmach, a nawet natłok tego, co ma do zaoferowania ta płyta, jest imponujący. Można ją odkopywać latami jak archeolog i zawsze odszukać coś nowego i interesującego.
Massive Music i B90 zapraszają na koncerty tytanów death / brutal metalu - Nile. Będzie to długo oczekiwana wizyta na naszym kraju w ramach europejskiej trasy "What Should Not Be Unearthed Part II - Tour 2016". Jako gość specjalny wystąpi zespół o sumeryjskich korzeniach Melechesh. Nile to amerykańska grupa powstała w 1993 roku, wykonująca brutal / technical death metal. W sferze tekstów i muzyki porusza tematykę starożytnego Egiptu. Zespół uznany na całym świecie ze względu na wybitną technikę gry na instrumentach, która wpłynęła na rozwój muzyki death metalowej.
Imitujące opasłą księgę, digipackowe wydanie "I Hate You" Mastabah jest trzecią częścią opowieści tego autora. Świadczy o tym dopisek na dole okładki, lecz oficjalnie jest to druga płyta zespołu. Do trylogii zalicza się więc też EPka "Purity" wydana w 2007 roku. Jedyną postacią trwającą w kapeli od tego czasu jest niegdysiejszy perkusista, a obecnie również basista i wokalista Goro. Niestety po otwarciu księgi okazuje się, że nie poczytamy zbyt wiele, bo brakuje wkładki z tekstami, od razu przechodzę więc do dania głównego, czyli do muzyki.
Takiego szturmu na Progresję jeszcze nigdy nie widziałem. Owszem, bywałem już na wyprzedanych koncertach, ale żeby tyle ludzi próbowało się dostać bez biletów, tego jeszcze nie spotkałem. Było również sporo busów z różnych miejsc w Polsce. Utworzyła się długa i bardzo wolno posuwająca się kolejka. Ludzie bez biletów nie byli wpuszczani i blokowali dostęp do wejścia tym z biletami. Do tego dokładne sprawdzanie, więc trzeba było w ścisku odstać swoje. Pod klub podjechałem punktualnie, dokładnie o 17:45. Właśnie zaczynał się koncert. Wchodziłem pół godziny, czyli dokładnie tyle, ile grał Fueled By Fire. Zdążyłem zobaczyć jak schodzą ze sceny.
Wielkim krokami zbliżają się dwa koncerty największej trasy metalowej jaka dotrze do Polski w 2012 roku. Na jednej scenie zobaczymy gigantów i legendę europejskiego thrash’u czyli zespół Kreator i death metalową potęgę z Florydy - Morbid Angel. Przypominamy, że koncert w warszawskim klubie Progresja został wyprzedany. Na dzisiejszy krakowski koncert bilety wciąż są dostępne, ale także radzimy się pośpieszyć. Oprócz dwóch wyżej wymienionych zespołów zobaczymy także death metalowy Nile oraz Fueled By Fire. Serwis Darkplanet patronuje koncertom.
Rok 2012 uraczył nasz wyjątkowym urodzajem polskich wydawnictw na wysokim, a wręcz bardzo wysokim poziomie. Do tego grona tzw. rzutem na taśmę spróbuje dołączyć Gortal. Album "Deamonolith" pojawi się w sklepach już 6 grudnia 2012 dzięki wytwórni Pagan Records. Płyta powstała warszawskim Progresja Studio pod czujnym uchem Pawła "Janosa" Grabowskiego. Major, gitarzysta zespołu komentuje: "Jesteśmy absolutnie zadowoleni z efektów naszej wspólnej pracy. Udało nam się uzyskać brzmienie i klimat inspirowany duchem wczesnych lat 90 – tych, które są bez wątpienia najlepszym okresem dla Death Metalu. Mamy dla was żywiołowe blasty, częste zmiany tempa, riffy i solówki wywołujące dreszcze i wściekłe wokale prosto z otchłani."
Ze względu na wymagania techniczne i logistyczne koncert zespołów Kreator, Morbid Angel, Nile i Fueled By Fire zaplanowany na 29 listopada w Mega Clubie w Katowicach został przeniesiony do krakowskiej Łaźni Nowej. Bilety zachowują ważność. Ze względu na zmianę miejsca można oczywiście zwracać bilety w miejscu zakupu. Zespoły wystąpią także 2 grudnia w warszawskiej Progresji. Za koncerty w Polsce odpowiada Knock Out Productions.
29 listopada w katowickim Mega Clubie i 2 grudnia w warszawskiej Progresji odbędą się dwa koncerty najsilniejszych death thrashowych składów. Co-headlinerami trasy są Kreator oraz Morbid Angel. Oba legendarne, zdecydowana czołówka stylu jaki wykonują. Kreator, którego mieliśmy okazję zobaczyć na pierwszej polskiej edycji Metalfest, promuje swój ostatni krążek „Phantom Antichrist”. Morbid Angel mieliśmy okazję zobaczyć już w zeszłym roku w Polsce i każdy kto był nie ma wątpliwości, iż czwórka z Florydy znajduje się w życiowej formie. Podczas koncertów będą grali „All Time Classic Set”, czyli usłyszymy ich największe death metalowe killery. Na deskach Progresji oraz Mega Clubu zobaczymy również Nile, który w lipcu wydaje swój siódmy studyjny krążek „At the Gate of Sethu”. Na rozgrzewkę zobaczymy Fueled by Fire, który zaczyna deptać po piętach swoim thrashowym kolegom po fachu. Za koncerty w Polsce odpowiada Knock Out Productions.
Jak pisaliśmy wcześniej, amerykańscy bogowie death metalu - Nile - zapowiedzieli wydanie swojego najnowszego wydawnictwa
„At The Gate Of Sethu”. Krążek ukaże się 29 czerwca i będzie siódmym w dorobku kwartetu z Greenville.
Karl Sanders i spółka przygotowali na nadchodzący album 11 premierowych kompozycji. Za następca poprzedniczki „Those Whom The Gods Detest” z 2009 roku odpowiadać będzie niemiecki gigant wydawniczy Nuclear Blast Records.
Wszyscy świadomi są istnienia szwedzkiego death metalu, norweskiego black metalu, folk metalu z Finlandii, natomiast metal orientalny jest u nas o wiele mniej popularny. Pierwsza kompilacja mająca rozpowszechnić ten gatunek, zatytułowana po prostu “Oriental Metal”, ukaże się już w przyszłym miesiącu nakładem Century Media Records. Metal orientalny od wielu już lat wzbogaca światową scenę metalową i staje się on bardziej zróżnicowany i mocny.
Nile już od jakiegoś czasu jest w studiu i pod okiem producenta ich poprzedniego albumu, Neilea Kernona, pracuje nad nową płytą. Gotowe są już partie bębnów, a teraz nagrywane są gitary. Karl Sanders zdradził, że album nazywać się będzie "At The Gate of Sethu" i ukazać się ma w drugim kwartale 2012 roku.
Takiej deathmetalowej gwiezdnej konstelacji dawno nie było w naszym kraju. Na jednej scenie Nile, Ulcerate, Grave, Krisiun i Corpus Mortale. Choć od początku wiadomo było kto będzie główna gwiazdą, to ominąć pozostałe formacje byłoby grzechem. Dlatego też zachęcony nie tylko tym zestawem, ale i wyśmienitym poziomem ostatnich wydawnictw Nile i Ulcerate wybrałem sie do wrocławskiego klubu W-Z, aby doświadczyć na własnej skórze totalnej destrukcji flaków w brzuchu i bębenków w uszach.
Nile... Bogowie death metalu XXI wieku. Wydali pięć albumów - rewelacyjnych od strony instrumentalnej, świetnych kompozycyjnie, majestatycznych i klimatycznych, osnutych stęchłymi zapachami wnętrza piramid, które uczyniły z ekipy Karla Sandersa niewolników własnego wizerunku. Próby odświeżenia stylu i drobne zmiany stylistyczne na "Annihilation Of The Wicked" i "Ithyphallic" spotkały się ze sporą krytyką, jakoby było to płyty prostsze, mniej „egipskie”, bardziej nastawione na metalowy łomot. Przyznam się szczerze, że poniekąd podzielałem te opinie, dlatego moje obawy, co do "Those Whom The Gods Detest" były uzasadnione.
Od jakiegoś czasu wiadomo już, że za sprawą Massive Music trasa Those Whom The Gods Detest Tour 2009 dotrze na dwa koncerty do Polski. Długo oczekiwane przez wielu fanów zespoły wreszcie pojawią się w naszym kraju. Obok zespołu Nile, który promują na tej trasie swoje najnowsze wydawnictwo, scenę zasilą szwedzcy weterani z Grave. Obok nich pojawi się także brazylijska grupa Krisiun. Cieszący się coraz większym uznaniem zespół Ulcerate z Nowej Zelandii oraz duński Corpus Mortale to składy, które zamkną listę wykonawców na tej trasie.
Jak
już wcześniej wspominaliśmy, Nile nagrywa swój szósty studyjny album.
Teraz Karl Sanders i spółka zdradzili szczegóły dotyczące wydawnictwa.
"Those Whom The Gods Detest" ukaże się 3 listopada, a za plany
promocyjne krążka odpowiadać będzie Relapse Records. Ekipa z Greenville
zapowiedziała, że bedzie to najbardziej różnorodny album z
dotychczasowych, pełen orientalnych motywów i rzeźnickiego łojenia. W
ramach promocji grupa zagości w Polsce na dwóch koncertach w
towarzystwie Grave, Krisius, Ulcerate i Corpus Mortale - najpierw 17
listopada Nile zagra w warszawskiej progresji, zaś dzień potem we
wrocławskim klubie W-Z.
"Those Whom The Gods Detest" - tak będzie brzmiał tytuł najnowszego albumu "deathmetalowych Bogów" z Nile, który ukaże się późną jesienią za pośrednictwem Nuclear Blast Records. Szczegóły płyty nie są jeszcze znane poza tym, że zostanie nagrana w tym samym składzie co poprzednie dwa krążki. Wiadomo też, że grupa ruszy w miesięczną trasę po Europie, która obejmie 31 koncertów. Those Whom The Gods Detest European Tour rozpocznie się 17 listopada koncertem w warszawskiej Progresji, a dzień potem Nile da koncert we wrocławskim klubie W-Z w towarzystwie Grave, Krisiun, Ulcerate oraz Corpus Mortale.
Jako najbardziej eklektyczny zapowiada nowy album amerykańskiego Nile jego lider - Karl Sanders, który wespół z pozostałymi członkami zespołu Georgem Kolliasem i Chrisem Lollisem rozpoczął pisanie utworów na nową płytę. Zakończenie kompozytorskiego etapu spodziewane jest na marzec lub kwiecień, wtedy trio ma zamiar zarejestrować powstały materiał w studiu. Następca "Ithyphallic" z 2007 roku prócz nawału brutalnych death metalowych dźwięków zawierać ma wpływy muzyki Bliskiego Wschodu - irańskiej i hinduskiej, którym od lat fascynuje się Sanders.
Zwolennicy solowych prac Karla Sandersa, wokalisty i gitarzysty amerykańskiego Nile w jednym, mogą szykować swoje domowe płytoteki na przyjęcie drugiego albumu artysty. Muzyk jest w trakcie prac nad swoim kolejnym krążkiem, który ukaże się na wiosnę przyszłego roku. Podobnie jak debiut - "Saurian Meditation" z 2004 roku, tak i "Saurian Exorcism" bazować będzie na hipnotycznie-mistycznych dźwiękach Bliskiego Wschodu, którym od lat para się Sanders. Na oficjalnym MySpace posłuchać można czterech premierowych utworów z przygotowywanej płyty.
Zapowiada się urodzinowa impreza, jakiej chyba jeszcze nie było. 25 lat nieprzerwanie w służbie death metalu to nie lada wyczyn, a dokonał tego polski zespół Vader. Massive Music - management zespołu i jednocześnie agencja koncertowa zamierza uczcić to niecodzienne wydarzenie specjalnym koncertem, który odbędzie się w tym roku 30 sierpnia w warszawskim klubie Stodoła.