Do tej pory twórczść greckiego Rotting Christ znałem jedynie z albumów o bardziej klimatycznym charakterze, czyli tych wydanych po "Sleep Of The Angels". "Non Serviam" to pierwszy album formacji jaki poznałem, który utrzymany jest w starym, bardziej deathmetalowym stylu.
Ostatnie chwile życia pragnącej śmierci dziewczyny...
Australijska The Amenta debiutowała w 2002 roku EPką "Mictlan", ale to wydany dwa lata później "Occasus" zwrócił uwagę świata na tę bardzo ciekawą formację. Rzadko się bowiem spotyka zespół deathmetalowy, który w swojej muzyce przymycałby duże ilości muzyki industrialnej. Na następcę tamtej płyty przyszło nam czekać aż cztery lata, ale po zapoznaniu sie z "n0n" stwierdzam, że było warto.
Erica Dunham, założycielka i jedyna członkini amerykańskiego projektu Unter Null, kończy pracę nad nowym studyjnym albumem roboczo zatytułowanym "Moving On". Do rychłego sięgnięcia po krążek ma zachęcić wydany właśnie cover nagrania Nicka Cave''a i The Bad Seeds "The Mercy Seat". DJka nie ukrywa na oficjalnym blogu, iż właśnie ta kompozycja jest jednym z jej ulubionych utworów z repertuaru brytyjskiego barda. Efektów pracy Eriki posłuchać można na oficjalnym MySpace projektu, tam bowiem do darmowego odsłuchu opublikowana została całość nagrania.
Na 17 listopada planowane jest wydanie nowej płyty polskiego thrash metalowego Virgin Snatch. Album o tytule "Act Of Grace" ukaże się nakładem wydawnictwa Mystic Production. Zespół jak na razie ujawnił tylko kilka tytułów: "Through Fight We Grow", "I.A.O.D. (Impressive Act Of Defiance)", "Don''t Get Left Behind", "Slap In The Face". Dodatkowo albumowi towarzyszy zmiana basisty, miejsce Piotra "Anioła" Wącisza zajął Marcin "Novy" Nowak, ostatnio zasilający szeregi Vader.
Jako, że ostatnio bardzo często buszuję po internecie w
poszukiwaniu coraz to dziwniejszych i bardziej ekstremalnych kapel, udało mi
się natrafić na kolejny "cukiereczek" wśród tej otaczającej nas pustej i
bezwartościowej masy zwanej przez niektórych muzyką... Tak się składa że
chłopaki z Tholus pokazali światu, że zmiatają
i niszczą na swej drodze wszystko, niczym burza piaskowa na Marsie! I
mimo, że to czysto metaforyczne porównanie, możecie mi wierzyć, że po włożeniu
krążka do odtwarzacza takie dokładnie miałem uczucie!
Lenny Valentino, czyli super grupa, która z początku jej istnienia skupiała wyłącznie muzyków znanych z formacji Myslovitz, Negatyw. Pomysłodawcą całego przedsięwzięcia był Artur Rojek, a także jego wieloletni przyjaciel Mietall Waluś. W wywiadach muzycy często powtarzali, iż chcą jak najbardziej odejść od rockowej formuły znanej z ich macierzystych formacji. W tymże celu do współpracy zaproszeni zostają artyści, którzy to stanowili o sile alternatywnej formacji - Ścianka.
Z zespołem Khallice zapoznałem się rok temu, tuż po tym gdy wydali swój debiutancki album. Debiutancki i jak się okazało naprawdę powalający! Muszę przyznać, że dość sceptycznie podchodzę do kapel, które na pierwszy rzut oka pachną Dream Theater gdyż uważam, że tego zespołu nie powinno się kopiować.. Ale to nie Khallice! Brazylijczycy pomimo tego, że składem i typem muzyki upodobniają się do amerykańskich wirtuozów, grają kompletnie w swoim niepowtarzalnym stylu!
Największy na świecie festiwal muzyki metalowej w niemieckim Wacken odbędzie się w przyszłym roku już po raz dwudziesty. W tym roku impreza została odznaczona nagrodą Live Entertainment Award w kategorii "festiwal roku". Potwierdzony został już udział pierwszych zespołów, jakie zagrają w ciągu trzech festiwalowych dni: od 30 lipca do 1 sierpnia 2009 roku.
Na trop tego zespołu wykonującego gatunek nigdy dotąd niecieszący się moim uznaniem, a nazywany przez znawców tematu groove metalem wpadłem zupełnie przypadkiem, podczas jednej z audycji radiowych. Pokazano tam jeden z utworów grupy Lamb Of God, pochodzący z ich pierwszej płyty "New American Gospel". Sam do końca nie wiem czy to jakaś chwilowa niedyspozycja czy może senność (pasmo leciało, bowiem w godzinach nocnych), doprowadziły do tego, że kawałek nie dość, że mnie zaciekawił, to jeszcze stał się wstępem, do jeśli nie dyskografii zespołu, to, chociaż ich pierwszej płyty. Tak, więc pewnego dnia usiadłem do albumu Amerykanów i oddałem się ich muzyce. Wynik tej przeszło 30 minutowej przygody muzycznej przerósł moje najśmielsze oczekiwania.
Szczerze powiedziawszy na pierwszy ślad tego zespołu a ściślej mówiąc jego wokalistki - Pauliny Maślanki - trafiłem podczas lektury jej ciekawych felietonów eksponowanych na łamach jednego z czasopism o tematyce rockowo-metalowej. Już wtedy zauważyłem, że nie jest to osoba, jakich wiele na tej planecie, a przynajmniej w Polsce. Jej głębokie teksty, skłoniły mnie do tego by poznać jej muzykę. Wiele, bo 5 lat później w końcu natrafiłem na pierwszą płytę Delight zatytułowaną "Last Temptation", jak się spodziewałem muzyka od pierwszych akordów spodobała się moim uszom.
Po przesłuchaniu pierwszego demo w karierze tego zespołu, rozpoczynającego swe artystyczne wojaże na początku lat 90. z wielką chęcią usiadłem do ich pierworodnego długo grającego materiału. Okazała się nim płyta "Sermon Of Mockery". Jak nie trudno się domyślić zgodnie z duszą swych debiutanckich kompozycji, Pyrexia oddaje nam do rąk album po brzegi wypełniony brzmieniami z pogranicza brutal/speed metalu.
"Patologia"... To słowo wielu kojarzy się jednoznacznie i całkiem słusznie z szeregiem zachowań wykraczających śmiało by rzec można po za typowo ludzkie. Jednak jego drugie znaczenie, nie tak znane w ówczesnym świecie jak to pierwsze kryje w sobie termin medyczny, jakim określany jest oddział szpitalny, w którym to przeprowadza się sekcję zwłok. Choć oba te znaczenia są od siebie odległe, to ktoś a ściślej mówiąc Mark Neveldime oraz Brian Tylor - twórcy scenariuszu do filmu "Patologia" - wpadli na pomysł połączenia tych dwóch znaczeń, uzyskując obraz traktujący o grupie wynaturzonych patologów, zdolnych do wszystkiego byle by wygrać wymyśloną przez ich chorą jaźń, grę. Ale po kolei!
3 listopada w warszawskim klubie Progresja wystąpi Wayne Hussey. Muzyk znany jest z występów w składzie legendarnych grup takich jak The Sisters Of Mercy czy The Mission, którą założył w 1986 roku. Wspierał także koncertowo The Cure oraz Gary''ego Numana. Podczas listopadowego koncertu w naszej stolicy, artysta będzie promował swój solowy album "Bare", na którym znalazło się kilka kompozycji The Mission a także coverów m.in. z repertuaru The Cure czy U2. Koncertowi patronuje serwis DarkPlanet.
13 października w Coventry zmarł Gus Chambers, wokalista groove/thrash metalowej grupy Grip Inc. Amerykańskie portale muzyczne dopiero dziś zdecydowały się poinformować o tej wstrząsającej wieści, przez cały czas badane były bowiem przyczyny zgonu Chambersa. Według pewnych źródeł, m.in. miejscowej gazety Coventry Telegraph, wszystko wskazuje na samobójstwo, jednak ani najbliżsi ani przyjaciele artysty nie potrafią znaleźć przyczyny, dla której muzyk targnął się na swoje życie. Chambers miał 52 lata.
Wydanie krążka nie ogranicza się wyłącznie do nagrania samej muzyki. Oprawa graficzna to także bardzo ważny element całego przedsięwzięcia. Muzycy zespołu Impaled doskonale chyba zdają sobie z tego sprawę. Okładka płyty "Mondo Medical" jest jedną z najbardziej brutalnych, jakie w życiu widziałem - budzi odrazę, obrzydzenie i nie zachęca w żaden sposób do sięgnięcia po krążek. Co więc skłoniło mnie do zapoznania się z niniejszym wydawnictwem? Kilka bardzo pochlebnych recenzji. Zresztą ta także będzie, jak najbardziej pozytywna.
Byłam martwa w środku
nawet jeśli sprawiałam wrażenie żywej
w cieniu szkarłatnej samotności
rodzi się bezimienne
nienazwane
otulę się nim, nawet
jeśli jest zabójcze
Chciałam wiedzieć
czy jestem prawdziwa
nikt nie odpowiadał
w cieniu szkarłatnej samotności
rozpalam własne słońce
Byłam martwa w środku
nawet jeśli sprawiałam wrażenie żywej
w cieniu szkarłatnej samotności
rodzi się bezimienne
nienazwane
otulę się nim, nawet
jeśli jest zabójcze
Chciałam wiedzieć
czy jestem prawdziwa
nikt nie odpowiadał
w cieniu szkarłatnej samotności
rozpalam własne słońce
Norweski Morgul to jednoosobowy projekt, skupiający się głównie wokół dźwięków z pogranicza black metalu. Osobą odpowiedzialną za tworzenie muzyki i głównym instrumentalistą jest Jack D. Ripper, udzielający się na wokalu, gitarze, basie i syntezatorach. Zespół, który istnieje od ponad siedemnastu lat z dorobkiem pięciu pełnometrażowych albumów nie zyskał do dziś przychylności miłośników mocniejszych dźwięków. Powodem takiego stanu rzeczy jest prezentowanie nietypowego brzmienia będącego wypadkową połączenia kilku stylów muzycznych.
Ten wieczór w szczecińskim DK Słowianin upłynał pod znakiem niemieckiego electro. Po raz pierwszy w Polsce wystąpił Solitary Experiments poprzedzony live actem Soman'a. Ale od początku. Jak to ma przeważnie miejsce w naszym kraju impreza ropoczęła się z dość sporym opóźnieniem (minus dla organizatorów). Dało to czas na zapoznanie się z asortymentem dostępnym przy barze. I tu miłe zaskoczenie – niskie ceny piwa butelkowego. Rozumiem, że ta cena była swego rodzaju rekompenstą za to, że kazano gościom ów piwo spożywać w plastikowych kuflach. Przy stolikach można było odczuć bliskość Szczecina do zachodniej granicy. Dziesiątki flyersów zachęcających do udziału w niemieckich imprezach i festiwalach.
10 grudnia w Głogowie w klubie Mayday na jedynym koncercie w Polsce wystąpi formacja Lizzy Borden. Ekscentryczni Amerykanie, których wizerunek oscyluje w stylistyce KISS od 25 lat grają i odnoszą sukcesy na scenie. Zespół na jedynym koncercie w Polsce będzie promował swoje ostatnie wydawnictwo - pochodzący z 2007 roku album "Appointment With Death". Serwis DarkPlanet jest patronem medialnym koncertu.
Materiał jaki zespół zarejestrował w studiu swego rodzinnego miasta jest zdecydowanie kontynuacją poprzedniej płyty "Vol. 3: (The Subliminal Verses)". Dodać należy także, że panowie sprawili sobie nowe maski mniej lub bardziej przypominające wcześniejsze. Nie zmienił się chyba tylko Mick trwający w jednym lub bardzo podobnym zakryciu twarzy od debiutu. Zostawmy jednak ozdobniki i przejdźmy do do tego co najważniejsze, czyli muzyki.
Za niecały miesiąc, 12 listopada, do poznańskiego Bazyla z jednym przystankiem w Polsce zawita trasa Vikings, Villains And Vultures Tour. Przedstawiciele norweskiej sceny viking metalu z Helheim, progresywni metalowcy z Atrox oraz eksperymentujący z metalem zespół Vulture Industries podczas europejskiej trasy zagrają w sumie 9 koncertów. Na tym w Wielkopolsce wspierać ich będzie poznańska formacja Morion. Koncertowi patronuje DarkPlanet.
Dwa dni temu, 15 września miał premierę kolejny w dorobku zespołu Behemoth teledysk. Wideoklip do utworu "Inner Sanctum", w którym gościnnie podczas sesji nagraniowej partie fortepianu zagrał Leszek Możdzer - to trzeci już utwór promujący ostatnie wydawnictwo grupy - "The Apostasy" z 2007 roku. Teledysk w reżyserii Mateusza "Mania" Winkiela to zupełnie inne oblicze znanych do tej pory obrazów zespołu.