Poezja :

My paTh

Coś mojego o mnie.
Nie jestem filozofem.

Więcej Komentarz

Poezja :

Nibylandia

Więcej Komentarz

Poezja :

Trucizna życia

Trucizna życia

Więcej Komentarz

Muzyka :

Helalyn Flowers - Plaestik

Więcej Komentarz

Blog :

Utopiła się.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Ion Dissonance - Minus The Herd

Męczą mnie takie zespoły. Ostatnimi laty namnożyło się tych zespołów, co grają jak The Dillinger Escape Plan, jednym wychodzi to lepiej innym gorzej. Ion Dissonance należy do tych, którym wychodzi to zdecydowanie lepiej, ale nie ma co ukrywać, że gatunek wykazuje zastój twórczy.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Marduk - Rom 5:12

Tytuł krążka odnosi się do biblijnego Listu do Rzymian - rozdział piąty, wers 12: "Dlatego jak grzech zagościł na ziemi przez poprzed jednego człowieka, a śmierć poprzez grzech, śmierć zagościła we wszystkich, bo wszyscy grzeszyli". Marduk powrócił, ale chyba nikt się nie spodziewał, że wróci w takim stylu. Ostatnie krążki miały generalnie bardzo przeciętną, by nie rzec słabą prasę.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Akercocke - Antichrist

Na ten album wyczekiwałem z niecierpliwością. Akercocke z płyty na płytę zaskakiwał i obecnie uważam go za jeden z najbardziej oryginalnych i kreatywnych zespołów na scenie metalowej. Każdorazowo są nieprzewidywalni, ale zawsze stawiają na jakość. Nie wiedziałem czego się spodziewać po "Antichrist", ale wiedziałem, że chłamu chłopaki nie nagrają - i nie myliłem się.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Fate Unknown - Something Now

Czasami dzieje się tak, że widząc okładkę już wiesz, że to muzyka nie z twojej parafii. Trzymając w rękach debiutancki krążek muzyków z Kędzierzyna Koźla byłem święcie przekonany, że będę miał doczynienia z klonem Fear Factory. Na szczęście materiał zawarty na "Something Now" jest bardziej zróżnicowany i nie zamyka się w jednym gatunku. Oprócz wpływów Fear Factory znajdziemy także fascynacje Machine Headem, wiele momentów przypomina ostatnie działo Thy Disease - tyle że Fate Unknown gra wolniej i ciężej.

Więcej Komentarz

Blog :

Tik, tak, tik, tak

Więcej Komentarz

Recenzje :

Nile - Ithyphallic

Jest już długo oczekiwany album nowych Bogów death metalu. No właśnie - czy oby na pewno długo wyczekiwany? Poprzedni, "Annihilation Of The Wicked", miał tyluż zwolenników iluż przeciwników. Czego więc można się spodziewać po "Ithyphallic"? To zależy od oczekiwań.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Paradise Lost - In Requiem

Powrót mrocznych chłopaków z Anglii - "In Requiem". Mnóstwo reklam - powrót do korzeni i inne slogany ... hmm. Nigdy nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, bo to nigdy nie wychodzi. Po zapoznaniu się z zawartością krązka można powiedziec, ż eczasy "Icon" minęły bezpowrotnie, ale ... Paradise Lost przypomniało sobie co to jest mrok.

Więcej Komentarz

Blog :

Wyjazd

Więcej Komentarz

Recenzje :

Behemoth - The Apostasy

Nie wiedzieć czemu często Behemotha oceniałem przez pryzmat jego wczesnych nagrań. Zawsze byłem nastawiony do tego zespołu negatywnie, a apogeum nastąpiło wraz z wydaniem moim zdaniem słabiuutkiej "Zos Kia Cultus", którą wszędzie tak chwalono. Muszę jednak przyznać, że poprzedni krążek zespołu "Demigod" był naprawdę bardzo dobry i choć Behemoth raczej nie trafi do grona moich ulubionych grup muzycznych, to uważam, że mają swój styl i pomysł na muzykę.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Dream Theater - Systematic Chaos

No i jest w końcu kolejny, długo oczekiwany krążek Bogów progmetalu. Obawy związane z przejściem zespołu pod skrzydła Roadrunner były w pełni uzasadnione, jako, że od czasów "Scenes From A Memory" zespół prezentował formę w kratkę. Już na tym etapie pragnę wszystkich fanów uspokoić - Teatr Marzeń nagrał naprawdę bardzo dobry album.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Pantera - Vulgar Display Of Power

Dzięki "Cowboys From Hell" Pantera z dnia na dzień stała się gwiazdą dużego formatu. Zarzucano jednak zespołowi, że tu i ówdzie pojawiały się echa przeszłego stylu. Niedługo jednak trzeba było czekać na następcę - zaledwie niecałe dwa lata. Zmiany jednak jakie przynosi "Vulgar ..." okazały się trafem w dziesiątkę.

Więcej Komentarz

Muzyka :

Assemblage 23 na singlu Blaqk Audio

Assemblage 23 zakończyło remiks do najnowszego singla pobocznego projektu muzyków AFI "Blaqk Audio". Projekt stanowią członkowie AFI Davey Havok i Jade Puget i łączy on w sobie elementy synth-popu, electro i EBM. Remiks utworu "Stiff Kittens" w wykonaniu Assemblage 23 pojawi się na singlu o tej samej nazwie. Będzie on zapowiadał nowy album pod tytułem "Cex Cells", który zostanie wydany przez Interscope Records siódmego sierpnia.

Więcej Komentarz

Muzyka :

Lacrimosa - Lichtjahre

Jak już pisaliśmy - w tym tygodniu pojawić się ma koncertowe "Lichtjahre" Lacrimosy. Bedzię ono scenicznym przekrojem wieloletniej kariery muzycznej zespołu. Ujrzymy Lacrimosę w takich hitach z ostatnich płyt jak: „Letzte Ausfahrt: Leben”, „The party is over” i „Lichtgestalt”, jak również w wersjach live dojrzałych utworów np.: „Ich bin der brennende Komet”, „Der Morgen danach” i „Stolzes Herz”. Rownocześnie z nim pojawi się limitowane dwupłytowe wydanie w 1999 kopiach. Poza opakowaniem wersja ta ma się rożnić dwiema dodatkowymi ścieżkami - "Siehst Du mich im Licht?" i "The Last Millenium".

Więcej Komentarz

Muzyka :

Assemblage 23 Remixes AFI Side-Project

Więcej Komentarz

Encyklopedia :

Herjalf

Herjalf - polska grupa grająca rock gotycki, często mówi się o nim jako o "polskim Nightwishu". Mimo pewnych podobieństw grupa nie stara sie nikogo kopiować a operowy wokal Juliii Przyborowskiej jest bardzo oryginalny. Piosenki maja bardzo wyniosły nastrój wychwalane są przez fanów gotyckich klimatów.

Więcej Komentarz

Opowiadania :

Mistyfikacja

Pamiętam że zaczęliśmy to dla zabawy. Po prostu Jeszua doszedł do wniosku, że nudzi go dotychczasowe życie i chce spróbować czegoś innego. Odkąd pamiętam, Jesz zawsze pragnął rozgłosu i sławy. No i te sławę dostał – choć kiedy rozkręcaliśmy tę cała mistyfikację nikt z nas nie wierzył że się nam uda.

Było nas razem trzynastu młodych chłopaków, pasterzy i rybaków, znudzonych szarością codziennej egzystencji, głodnych jakiejkolwiek odmiany. Kiedy więc Jeszua zaproponował nam życie włóczęgów, prostaczków bożych głoszących ludziom fantastyczne baśnie o przepięknej krainie zwanej niebem, gdzie mieszka dobrotliwy Bóg ojciec, otoczony sforą białoskrzydłych aniołów – zgodziliśmy się dołączyć do niego bez wahania. Wszystko było lepsze niż codzienna nuda.

Nasze wędrówki „w lud”, jak je nazwał Jesz, rozpoczęliśmy w okolicy jego rodzinnego domu – i wiecie co? – ludzie nabrali się na te nasze bajki. Zaczęli schodzić się do nas wielkimi stadami, siadali na murawie i słuchali jak Jeszua opowiada niestworzone historie, pełne obrazów tak kuszących, że niektórzy płakali bądź wybuchali ekstatycznym śmiechem.

Wkrótce Jeszua, a wraz z nim i my, wyspecjalizowaliśmy się w krótkich opowieściach z puentą, które zyskały niezwykłą popularność wśród najniższych warstw społeczeństwa, były także czasami powtarzane w domach ludzi zamożnych. Moją ulubioną opowieścią z tego cyklu była przypowieść o synu marnotrawnym. Piękna, poetycka baśń o sile miłości i przebaczenia – któżby się nią nie wzruszył?

Jeszua był doskonały w swojej roli i stawał się z dnia na dzień sławny. Wyobraźnia gminu wkrótce zaczęła przypisywać mu nadprzyrodzone moce – i w świat poszła wieść o cudotwórcy, który umie zmieniać wodę w wino. Żebyście widzieli te tłumy karczmarzy, którzy chcieli go zatrudnić w swoich lokalach w roli dostawcy trunków – padlibyście ze śmiechu.

Czasami zdarzały nam się jednak sytuacje niewesołe – pamiętam jak przyszła do nas pewien młody mężczyzna, z prośbą o pomoc dla swojego dziecka. Problem w tym że jego córeczka nie żyła, a przynajmniej mówił że nie żyła... Doprawdy nie wiem co skłoniło Jeszuę aby zainteresować się tą sprawą, zawsze był niesamowicie ostrożny, poza tym nie lubił widoku martwych ludzi. Wtedy jednak zrobił wyjątek – i nie uwierzycie – on tej małej pomógł! Do tej pory nie wiem jak Jesz to zrobił, próbowałem to z niego wyciągnąc, ale nie chciał mi powiedzieć.

Jak sobie zapewne wyobrażacie, kolejne wydarzenia potoczyły się już szybko – staliśmy się żywą atrakcją, wszyscy chcieli nas zobaczyć, dotknąć, porozmawiać. Ludzie uwierzyli, że jesteśmy w bliskim kontakcie z tym z góry, z tym, imienia którego nie może wymawiać nikt oprócz kapłanów. A myśmy wymawiali je głośno na placach gdzie gromadziły się kilkutysięczne tłumy!

W końcu ktoś nas sypnął przed kapłanami – przypuszczam że był to Judasz. Nie wiem właściwie dlaczego się z nami trzymał, większości z nas nie lubił i wkurzały go niektóre wypowiedzi Jeszui. Nie mam jednak na to żadnych dowodów, więc nie mogę rzucić mu w twarz oskarżenia – Ty gnido, on nie żyje przez ciebie!

Po śmierci Jeszui (nie chcę o niej opowiadać, to zbyt bolesne) nadal trzymamy się z chłopakami blisko. Mateusz, Łukasz i Marek pracują nad życiorysem Jesza, ja też się do nich od czasu do czasu dołączam. Problem w tym, ze kiepsko mi się pisze, jeśli nie wypiję kilku głębszych – a po winie mam takie dziwaczne wizje...



Więcej Komentarz

Blog :

The Dirty Cakes

Więcej Komentarz

Encyklopedia :

Abscess

Abscess - elektroniczna niemiecka formacja założona w 1993 w Kiel. Tworzyli ją January Bicker (wokal) i Sunny Scratch (muzyka). Projekt ten jako jeden z pierwszych łączył dark electro z elementami jungle. Ich późniejsza muzyka reprezentowała raczej ambient i elementy trip-hopu. W swojej muzyce inspirowali się takimi grupami jak: Mentallo & The Fixer, Skinny Puppy, Lassigue Bendthaus i Clock DVA.

Więcej Komentarz

Blog :

Mistyfikacja

Więcej Komentarz

Blog :

Ukojenie w pisaniu...

Więcej Komentarz