Pierwsza edycja polskiego metalcore'owego festiwalu Smell Of
Hell odbędzie się 11 marca 2007 w Łodzi. Gwiazdą imprezy będzie
holenderska formacja Born From Pain. Ponadto wystąpią następujące zespoły: amerykański First Blood oraz
Bloodlined Caligraphy, belgijski The Setup oraz dwa dwie polskie kapele, Mothra i Daymares.
Na zdjęciu: zespół Born From Pain.
Mother Love Bone - zespół powstały w 1988 roku w Seattle na gruzach grupy Green River. Początkowo nazywali się The Lords Of The Wasteland, ale ostatecznie zostało Mother Love Bone (jest to wers z piosenki "Capricorn Sister" napisanej przez Wooda i Gossarda).
22 stycznia 2007 nakładem wytwórni AFM światło dzienne ujrzy nowa płyta niemieckich thrashmetalowców z Destruction. Jak wcześniej zapowiadaliśmy, będzie to kolekcja największych klasyków zespołu, zatytułowana jednak nie "Best of Classix", a "Thrash Anthems". Na płycie znajdą się utwory z lat 1984 - 1990 wybrane przez fanów oraz przez sam zespół. Wszystkie zostały ponownie nagrane, a ich produkcją zajął się Jacob Hansen.
Ekipa Chrisa Barnesa pracuje nad nowym albumem, który ma ujrzeć światło dzienne na wiosnę 2007. Zespół nie zdradza na razie tytułu nowego dzieła, informuje natomiast, że prace studyjne są już na etapie miksowania. Póki co wiadomo tylko, że kolejny krążek Six Feet Under ukaże się pod banderą Metal Blade Records.
Temple Of The Dog - grunge'owa grupa muzyczna z Seattle powstała w 1990, złożona z Chrisa Cornella - wokalisty Soundgarden oraz muzyków zespołu Mother Love Bone. Zespół został stworzony, aby upamiętnić zmarłego wokalistę Mother Love Bone - Andy'ego Wooda. Nagrali tylko jedną płytę, zatytułowaną po prostu Temple Of The Dog. W wyniku spotkania muzyków z części składu powstał zespół Pearl Jam.
W moje ręce trafiła najnowsza płyta będzińskiego zespołu Soulstice o ciekawym tytule "Souljourney". Jest to materiał promujący najnowsze dokonania pięciu sympatycznych muzyków z Zagłębia grających, jak sami utrzymują, "melodyjny i miejscami pokręcony thrash". Już kilka tygodni wcześniej słyszałem udostępnioną na stronie Soulstice piosenkę z tego albumu pt. "Transcrypted Soul" i zaparło mi dech.
Dziś, to jest 18 grudnia 2006 roku odbyła się premiera najnowszego teledysku grupy Delight. Wideoklip do utworu "Divided" znaleźć można na stronach portalu interia.pl Reżyserem teledysku jest Dariusz Szermanowicz. Przy tworzeniu klipu wraz z Delight współpracowała także Grupa 13. Utwór i teledysk "Divided" promują najnowszy album grupy, o którym już wspominaliśmy. Przypominamy też, że premiera krążka zapowiadana jest na 15 stycznia 2007 roku.
Już niebawem światło dzienne ujrzy najnowszy krążek grupy Diorama.
Premiera zapowiada się na marzec przyszłego roku.
Zwiastunem albumu będzie "Synthesize me"- singiel, który ukaże się najprawdopodobniej już na początku lutego. Na płycie singlowej znajdzie się pięć utworów- trzy remixy kawałka tytułowego oraz dwa bonusy.Kapela planuje już także wydanie drugiego singla promującego najbliższy album.
Archive - wbrew pozorom tylko dwaj londyńscy muzycy (Danny Griffiths i Darius Keeler) oraz ciągle zmieniająca się grupa ludzi z nimi współpracujących. Pierwszy album który stworzyli, "Londinium", został wydany w roku 1996. Płyta była mieszanką trip-hopu (w stylu Massive Attack), alternatywnego rocka i rapu. Spokojna, rytmiczna, przeplatana fragmentami smyczkowymi muzyka skonfrontowana ze wstawkami dj-owskimi i rapem Johna Rosko oraz delikatnym głosem Royi Arab robi duże wrażenie. Nie zmienia to faktu, że dla fanów rocka może być ona dużym zaskoczeniem.
Norweska grupa Green Carnation nie raz już modyfikowała swój styl muzyczny, każda ich płyta właściwie różniła się w jakimś stopniu od innych wydawnictw tego zespołu. Nie inaczej jest i z ostatnim, wydanym na początku 2006 roku, akustycznym albumem Tchorta i spółki. Wypełnia go siedem osadzonych w tym samym spokojnym klimacie kompozycji.
Nie zauważyłam nawet jak świta.
Jak chmury obejmują słońce
i wiatr smaga poranne
smutki i rozwiewa żale.
Przystanek dziś taki obcy
i taki zasępiony,
ludzie tacy zamyśleni,
rozpędzeni w czasie
usiłują zaprzeczyć teorii grawitacji.
Wpatrzona w sufit świata
już nie wiem co myśleć o nim:
czy może odetchnąć powietrzem z żelaza
czy jak inni
wsiąść do żółtego tramwaju...?
Siedzę w oknie i patrzę w świat daleki .
ale widzę tylko
granatowe płótno
z milionem ponaszywanych świecidełek.
Jednak gdy przyjrzę się dokładniej
zobaczę anioła o ciemnych skrzydłach.
To anioł śmierci,
to anioł zagłady.
Niesie ze sobą
smutek i cierpienie.
Nagle za gwiazd wyłania się drugi
anioł o śnieżnobiałych piórach.
To zaś anioł miłości
to anioł życia.
Czarny i biały
odwieczną toczą walkę .
A walczę o nas.
O ludzi.