urodziłem się na chwilę
trupem spłynę przed świtem jutra
zobaczyłem krzyż na niebie
wypalony grzmotem w chmurach

tunel klinicznej śmierci
w mroku mknę ku światłu
trzymałaś mnie za rękę
a teraz milczeniem za serce

i przeżegnam się też jeszcze
pierwszy raz po śmierci
przecież nic nie stracę
nic nie zyskam
prócz nadziei
na reinkarnacje
Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
star star star star star