Muzyka :

Atrocity z albumem niespodzianką

Choć Alex Krull ze swoim Atrocity jest od trzech dni na trasie Beaty & The Beast Tour, to tuż przez wyjazdem podał do publicznej wiadomości, że grupa pracuje nad nowym albumem, który będzie niemałą niespodzianką. Tą niespodzianką jest Yasmin - siostra Alexa, która będzie odpowiedzialna za wokale. Wokalista już wcześniej kolaborowała z bratem przy okazji nagrywania albumu "Blut" (1994), na którym udzielała się gościnnie, oraz na EPce "Calling The Rain" (1995), która zawierała głównie akustyczne numery. Grupa ma już napisaną część materiału, zaś perkusista Seven Antonopoulos ujawnia, że wykorzystana zostanie bardzo szeroka gama instrumentów perkusyjnych.

Więcej Komentarz

Muzyka :

Ssion zagra przed Gossip

21 listopada zagości w warszawskim klubie Palladium grupa Gossip, natomiast jako support wystąpi art-punkowy Ssion. Zespół złożony w Kansas City przez ekstrawaganckiego wokalistę Cody'ego Critcheloe. Za najsilniejszy punkt formacji uważane są powszechnie niezwykłe koncerty. Jednak Ci co chcą się o tym przekonać powinni się spieszyć, gdyż na ten jedyny klubowy koncert formacji Gossip i Ssion w sprzedaży zostało już niewiele wejściówek. Ostatnie bilety można nabywać w cenie 125 zł (140 zł w dniu koncertu). Organizatorem koncertu jest agencja Go-Ahead.

 






Więcej Komentarz

Muzyka :

Muzycy Blind Guardian wciąż pracują nad nową płytą

Pracują, pracują i skończyć nie mogą. Pomimo tego, że włodarze Nuclear Blast dostają już białej gorączki od tego, że niemieccy powermetalowcy z Blind Guardian już kilkukrotnie obiecywali ukończenie prac nad swoim dziewiątym albumem, to te są wciąż w toku. Hansi Kürsch - lider formacji mówi, że grupa w zasadzie ma 11 gotowych numerów, ale do dwóch numerów trzeba jeszcze dograć ścieżki perkusji. Nagrywanie partii wokalnych zostało zaplanowane na grudzień, ale patrząc na postęp prac nie można być tego pewnym.

Więcej Komentarz

Muzyka :

Bilety na Killing Joke już w sprzedaży

Ruszyła sprzedaż biletów na koncerty Killing Joke. Legenda post-punku i industrialu w ramach "30th Anniversary Tour" dwukrotnie zagra w Polsce. Zespół wystąpi 27 kwietnia w katowickim Mega Clubie, a dzień później w warszawskim Palladium. Trasa związana jest z wydaniem nowego albumu grupy zapowiedzianego na 2010 rok. Wejściówka kosztuje 110 złotych w przedsprzedaży, a w dniu koncertu jej cena wzrośnie do 130 zł. Organizatorem imprezy jest Propaganda Concerts. 

Więcej Komentarz

Imprezy :

Richie Kotzen na dwóch koncertach w naszym kraju

Amerykański wirtuoz gitary elektrycznej, kompozytor i wokalista Richie Kotzen pojawi się 22 i 24 listopada w Polsce. Pierwszy, niedzielny koncert odbędzie się w Mega Klubie w Katowicach, dwa dni później Kotzen wystąpi w warszawskiej Progresji. Podczas obu występów Amerykanina sekundować  będzie Robert Pieculewicz Trio. Bilety na oba koncerty dostępne są w cenie 85 zł w przedsprzedaży oraz 95 zł w dniu koncertu. Kotzen obecnie wykonuje muzykę z pogranicza rocka, bluesa i funku, był członkiem takich zespołów jak Poison czy Mr. Big. Artysta będzie promował swoja najnowszą płytę "Peace Sign". Organizatorem jego wizyty w Polsce jest agencja MA-IN. Darkplanet patronuje obu koncertom.

Więcej Komentarz

Blog :

W domku

Pod monitorem, bo tam bezpiecznie i ciepło

Więcej Komentarz

Blog :

"M"

Koty niektóre mają takie "M" na czole, jakby ktoś im namalował, podpisał się... Te pręgowane...
Wiele kotów ma takie fantazyjne umaszczenie, wzory jakby malowane przez malarzy...
Koty w ogóle to cuda natury...
Jak można nie kochać tych stworzeń?
Chyba, że się nienawidzi prawdy... bo kot prawdę Ci powie...

Wiele jest wzorów umaszczeń kotów...
Mnie podobają się szylkreciki, choć nie tylko.
Również te pręgowane, tygrysie, ale też... jednolite... tj te całkiem czarne...
np...
Ale zawsze miałam słabość do tej litery "M" na czole...
I oczywiście tego "kociego marsa"  ;-)

Koty są najlepsze ;-)

A ten kocurek z wyraźnym "M" na małym, jasnym  czółku na zawsze pozostanie w mym sercu...

Więcej Komentarz

Blog :

House

Jak dla mnie jest to zaskakujące zjawisko.
 Może nie sam serial, bo w zasadzie nie ma w nim zbyt wiele zaskakującego. Ot, serial - chociaż ciekawy, trzeba to przyznać.

Na początku wydawało się, że kolejny jakiś medyczny serial typu "ostry dyżur" z przystojnym, aczkolwiek nudnym Georgem Clooneyem.

Tymczasem okazało się, że to jednak trochę coś innego.
Serial ukazuje nam faceta z problemami - uzależnionego od leków, genialnego pana doktora, który ma dar -  na wszystko znajdzie sposób, lekarstwo, choć sam cierpi na depresję i jest nieszczęśliwy. Ale za wszelką cenę ratuje ludzkie życie.
Jedyna wada pana doktora, to szczerość do bólu - mówi to co myśli, choćby miało to obrazić samego prezydenta.
Nie krępuje się niczym, czym wzbudza zdumienie nie tylko pacjentów, ale również kolegów z pracy.
I tu dalszy "ukryty wątek" serialu - koledzy starają się dociec co jest przyczyną takiej "wredności" House'a chyba przez wszystkie sezony trwania serialu.  I z czasem "wychodzą" przez to różne rzeczy...

Oczywiście kolejną istotną sprawą jest to, iż House, jako geniusz obraca się w towarzystwie inteligentnych ludzi po studiach medycznych, z którymi nawiązuje jakąś więź, z którymi "jakoś" się dogaduje ( no bo w końcu nikt go nie rozumie).
I tu jest właśnie to, co mnie zastanawia.
Dialogi tych postaci są zawiłe, z mnóstwem podtekstów, jak to u
inteligentnych osób bywa.
Oczywiście nie twierdzę, że większość oglądających ten serial to przygłupy, ale...
Większość telewidzów ma iloraz inteligencji niewiele większy od szympansa (naukowy fakt) - bez obrazy dla nikogo.
Ale skoro serial jest popularny, to musi oglądać go wielu ludzi.
Pytanie, więc dlaczego go oglądają?
Wykluczam więc błyskotliwe dialogi, choć to też może być atrakcyjne, nawet gdy się ich nie rozumie ( łatwo wtedy zacwaniaczyć przed znajomymi)
To co? Szczerość House'a?
Jest, ale co z tego? Ludzi kręci właściwie ta szczerość, czy chamstwo, z jakim lekarz traktuje swoich pacjentów?
Mogłabym się założyć, że każdy polski pacjent wolałby nie mieć takiego lekarza.
Kiedy jest się chorym potrzebuje się miłych słów, a nie prawdy.  I nie każdy byłby na tyle dojrzały emocjonalnie aby przyjąć taką ripostę. 
W rzeczywistości, to każdy wyrzuciłby takiego lekarza, poszedł do innego szpitala...
Ale rzeczywistość rzeczywistością, a świat telewizji...
Może w końcu sam House?
 Przystojny facet, po trzydziestce, w najlepszym wieku...
Czy kobiety pociąga taki typ osobowości?
Najwyraźniej tak, choć nie jest to ustabilizowany emocjonalnie, dojrzały osobnik nadający się na męża i ojca dzieci.
Ale jest w nim coś podniecającego, trzeba to przyznać (choć może nie dla wszystkich kobiet)
A faceci? ... Czemu to lubią oglądać?  ...

Może też wszystkie te okoliczności razem wzięte składają się na sukces House'a?
Najwyraźniej tak, nie widzę innej opcji...
Myślę, że producent tego serialu wykazał się niezwykłym geniuszem inwestując w ten serial. Bo jest w nim chyba wszystko co potrzeba, aby "kupił" go lud.
A ten kto nie zna "House"'a , nie widział nawet fragmentu odcinka, to jakiś ignorant.
Dziś już nie wypada nie wiedzieć, kto to jest " House", w końcu to najbardziej popularny serial  ;-)

A może też nie doceniamy inteligencji widzów?
W końcu taka złożoność...  czy to przypadek?
 
Ludzie w końcu wolą sieczkę, czy coś bardziej wysublinowanego? 

Więcej Komentarz

Relacje :

European Plague Tour 2009 - Studio, Kraków (20.10.2009)

 Od kilkunastu lat Cannibal Corpse regularnie przy okazji wydania kolejnych płyt odwiedza Polskę. Nie inaczej było tej jesieni, kiedy Amerykanie w towarzystwie rodaków z Dying Fetus oraz Szwedów z Evocation i Niemców z Obscura przyjechali do Krakowa. O Evocation słyszałem dawno temu, nigdy jednak nie załapałem się na ich muzykę. Rzuciłem okiem z ciekawości i chyba jedyne, zresztą mało odkrywcze, co mogę napisać to, że szwedzka scena dorobiła się dawno temu szeregu rozpoznawalnych elementów. Nie byłoby w tym nic złego gdyby nie to, że dla wielu grup stało się to zbyt ciężkim do uniesienia balastem.

Więcej Komentarz

Muzyka :

Nowy singiel i płyta X-Marks The Pedwalk

Po trafionym pomyśle wytwórni Infacted Recordings jakim było wypuszczenie reedycji klasycznych już singli "Abattoir" i "Cenotaph" w ekskluzywnych edycjach - ich twórcy czyli niemiecki EBM/industrialny duet X-Marks The Pedwalk zmobilizowani tym faktem zdecydowali się na wydanie absolutnie nowego materiału, który będzie pierwszym premierowym wydawnictwem od czasu wydania krążka "Drawback" z 1996 roku. Pierwszą nowością od germańskiego projektu będzie singiel "Seventeen" zapowiadany jako połączenie brzmieniowych zwrotów akcji z albumów "Drawback" i "Meshwork" z wczesnym stylem wypracowanym na pierwszych wydawnictwach. Promo-nagranie jest zapowiedzią nowej płyty X-Marks The Pedwalk - "Inner Zone Journey" spodziewanej na pierwszą połowę przyszłego roku.

Więcej Komentarz

Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło
efunia
efunia
CountessGrotesque
CountessGrotesque
Rzeszów

Komentarze