Fantastyczna wiadomość dla miłośników elektronicznego grania. 17 grudnia, w czwartkowy wieczór, w warszawskim klubie Progresja wystąpi kultowy brytyjski zespół synthpopowy VNV Nation. Będzie to już trzeci występ Rona Harrisa i Marka Jacksona w kraju nad Wisłą. Wcześnie grupa wystąpiła na festiwalu Castle Party w Bolkowie w 2006 roku i w łódzkiej Dekompresji rok później. Bilety na koncert są w cenie 60 złotych w przedsprzedaży i 80 złotych w dniu koncertu. O dalszych szczegółach dotyczących koncertu VNV Nation będziemy informowali na bieżąco.
Muzycy death/grindowego Misery Index ujawnili, że właśnie szykują się do nagrywania nowego, czwartego już albumu. Póki co muzycy mają gotowych 9 głośnych i agresywnych numerów, ale wejście do studia zaplanowali dopiero na 2 stycznia 2010 roku. Na miejsce nagrań wybrano Wrightway Studios w Baltimore - czyli to samo miejsce, gdzie był miksowany i masteryzowany poprzedni album grupy "Traitors".
Już jutro, w sobotę w Starej Rzeźni w Poznaniu odbędzie się trzecia odsłona industrialowo - noise'owego festiwalu Apostazja. 2 sceny, 2 różne światy. Scena główna to noise'owo - industrialny room awangardowej elektroniki, koncerty zespołów z Polski i za granicy, live acty oraz after party. Druga scena to hardcore room i lokalni specjaliści od mocnego elektronicznego hardcore'owego i londyńskiego kwaśnego acid techno a wszystko okraszone wizualnymi projektami ekipy SUKA OFF/BFV. Imprezie patronuje Darkplanet.
Choć od wydania "Heretic" - ostatniego studyjnego albumu deathmetalowych Bogów z Florydy minęło już ponad 6 lat, to spekulacje dotyczące daty wydania nowego albumu nie cichną. Ci, którzy mieli coraz mniejsze nadzieje na to, że Morbid Angel wyda jeszcze jakiś album, mogę chyba nieco podbudować swoja wiarę. Grupa właśnie podpisała kontrakt z francuską Season Of Mist, która ostatnimi laty coraz odważniej poszerza swój katalog zespołów o reprezentantów death metalu. Zgodnie z najnowszymi zapowiedziami wytwórnia wyda album morbidaniołków w przyszłym roku. O ile się nic nie zmieni będzie to pierwszy od czasów "Domination" (1995) album nagrany z Davidem Vincentem, który w ubiegłym roku powrócił do szeregów formacji.
Miał ukazać się jeszcze w tym roku, ostatecznie doczekamy się go na początku przyszłego - mowa o nowym, długo oczekiwanym albumie legendarnego Nitzer Ebb. Płyta pod tytułem "Industrial Complex" trafi do sprzedaży 22 stycznia a jej wydawcą będzie niemiecki label Major Records (promotor produktów Ladytron, IAMX, Mesh, Emmon). "Mamy deal z firmami z Niemiec, Austrii, Szwajcarii, całej Skandynawii i Wschodniej Europy - wszystkie występować będą w roli dystrybutorów naszego nowego krążka. Głównym wydawcą jest Major Records prowadzone przez Hayo Lewerentza, niegdyś muzyka i producenta nagrań U96 i Boytronic" - tłumaczy zespół. Wiadomo, że w jednym z utworów gościnnie zaśpiewał Martin Gore z zaprzyjaźnionego Depeche Mode. Więcej szczegółów współpracy w rozszerzeniu.
O tym, że Varg Vikernes (a.k.a. Count Grishnackh) planuje wydać nową płytę informowaliśmy już w lipcu. Teraz lider norweskiego Burzum pokusił się o ujawnienie kilku szczegółów dotyczących produkcji, jednocześnie wyrażając swoje zdanie na temat aktualnej formy muzyki zwanej black metalem: "Nadchodzący album zatytułowałem "Belus" a jest to muzyczny i liryczny opis tytułowego "białego Boga" oraz licznych wydarzeń z jego życia. Opisałem historie z mitów by zaprezentować Państwu specyfikę magii i religii starożytnej Europy (więcej bogato opisanych w mojej książce "'Trolldom og Religion i Oldtidens Skandinavia"). Muzycznie nie jest to płyta przeznaczona dla słuchaczy o mało wybrednych gustach - to coś dla tych, którzy gotowi są przysiąść na chwilę i w samotności pomyśleć o Białym Bogu, naszych przodkach, o ich wspaniałej, bogatej kulturze...".
Znów się gapię na filiżankę z kawą.
Och, to nie filiżanka, tylko kubek.
Co za różnica... ?
Piję ją powoli i smakuje jakoś inaczej.
To nie możliwe, przecież to zwykła kawa...
A może nie?
Skąd, to kawa, zwyczajna, taką jaką zawsze pije.
Nie często i nie taka zwyczajna, ale ta co zwykle.
Ktoś coś dosypał do niej?
Pewnie chcą mnie otruć.
To na pewno trucizna, ale skąd by ją wzięli?
No tak, w internecie można wszystko kupić...
A może mam raka mózgu?
Wtedy zmysły zaczynają płatać figle, smaku też.
W zasadzie to mogłabym mieć, nie zachowuje się normalnie.
I znowu zaczynam się wkręcać.
Lepiej sprawdzę słoik z kawą...
Nic nie czuć, pachnie jak zwykle, normalnie...
Ale smakuje jakoś dziwnie.
Chciałoby się przekląć na głos, ale robię to tylko w myślach.
Dociera do mnie, że wzięłam sobie do serca pewną uwagę.
Postanowiłam być teraz damą?
Może nie damą od razu, ale jakieś maniery trzeba mieć.
Też mnie drażnią niepotrzebne wulgaryzmy...
A kawę w międzyczasie dopiłam...
Może czas zmienić na inną?
Ech, same zmiany...
Dlaczego akurat większość dopada mnie w listopadzie?
I jeszcze to...
Jak kawa z absyntem.
Zupełnie razem nie pasują.
A może tak ... ?
Kolor jednak jest piękny.
Zieleń z brązem...
Znów się gapię na filiżankę z kawą.
Och, to nie filiżanka, tylko kubek.
Co za różnica... ?
Piję ją powoli i smakuje jakoś inaczej.
To nie możliwe, przecież to zwykła kawa...
A może nie?
Skąd, to kawa, zwyczajna, taką jaką zawsze pije.
Nie często i nie taka zwyczajna, ale ta co zwykle.
Ktoś coś dosypał do niej?
Pewnie chcą mnie otruć.
To na pewno trucizna, ale skąd by ją wzięli?
No tak, w internecie można wszystko kupić...
A może mam raka mózgu?
Wtedy zmysły zaczynają płatać figle, smaku też.
W zasadzie to mogłabym mieć, nie zachowuje się normalnie.
I znowu zaczynam się wkręcać.
Lepiej sprawdzę słoik z kawą...
Nic nie czuć, pachnie jak zwykle, normalnie...
Ale smakuje jakoś dziwnie.
Chciałoby się przekląć na głos, ale robię to tylko w myślach.
Dociera do mnie, że wzięłam sobie do serca pewną uwagę.
Postanowiłam być teraz damą?
Może nie damą od razu, ale jakieś maniery trzeba mieć.
Też mnie drażnią niepotrzebne wulgaryzmy...
A kawę w międzyczasie dopiłam...
Może czas zmienić na inną?
Ech, same zmiany...
Dlaczego akurat większość dopada mnie w listopadzie?
I jeszcze to...
Jak kawa z absyntem.
Zupełnie razem nie pasują.
A może tak ... ?
Kolor jednak jest piękny.
Zieleń z brązem...
Znów się gapię na filiżankę z kawą.
Och, to nie filiżanka, tylko kubek.
Co za różnica... ?
Piję ją powoli i smakuje jakoś inaczej.
To nie możliwe, przecież to zwykła kawa...
A może nie?
Skąd, to kawa, zwyczajna, taką jaką zawsze pije.
Nie często i nie taka zwyczajna, ale ta co zwykle.
Ktoś coś dosypał do niej?
Pewnie chcą mnie otruć.
To na pewno trucizna, ale skąd by ją wzięli?
No tak, w internecie można wszystko kupić...
A może mam raka mózgu?
Wtedy zmysły zaczynają płatać figle, smaku też.
W zasadzie to mogłabym mieć, nie zachowuje się normalnie.
I znowu zaczynam się wkręcać.
Lepiej sprawdzę słoik z kawą...
Nic nie czuć, pachnie jak zwykle, normalnie...
Ale smakuje jakoś dziwnie.
Chciałoby się przekląć na głos, ale robię to tylko w myślach.
Dociera do mnie, że wzięłam sobie do serca pewną uwagę.
Postanowiłam być teraz damą?
Może nie damą od razu, ale jakieś maniery trzeba mieć.
Też mnie drażnią niepotrzebne wulgaryzmy...
A kawę w międzyczasie dopiłam...
Może czas zmienić na inną?
Ech, same zmiany...
Dlaczego akurat większość dopada mnie w listopadzie?
I jeszcze to...
Jak kawa z absyntem.
Zupełnie razem nie pasują.
A może tak ... ?
Kolor jednak jest piękny.
Zieleń z brązem...
Znów się gapię na filiżankę z kawą.
Och, to nie filiżanka, tylko kubek.
Co za różnica... ?
Piję ją powoli i smakuje jakoś inaczej.
To nie możliwe, przecież to zwykła kawa...
A może nie?
Skąd, to kawa, zwyczajna, taką jaką zawsze pije.
Nie często i nie taka zwyczajna, ale ta co zwykle.
Ktoś coś dosypał do niej?
Pewnie chcą mnie otruć.
To na pewno trucizna, ale skąd by ją wzięli?
No tak, w internecie można wszystko kupić...
A może mam raka mózgu?
Wtedy zmysły zaczynają płatać figle, smaku też.
W zasadzie to mogłabym mieć, nie zachowuje się normalnie.
I znowu zaczynam się wkręcać.
Lepiej sprawdzę słoik z kawą...
Nic nie czuć, pachnie jak zwykle, normalnie...
Ale smakuje jakoś dziwnie.
Chciałoby się przekląć na głos, ale robię to tylko w myślach.
Dociera do mnie, że wzięłam sobie do serca pewną uwagę.
Postanowiłam być teraz damą?
Może nie damą od razu, ale jakieś maniery trzeba mieć.
Też mnie drażnią niepotrzebne wulgaryzmy...
A kawę w międzyczasie dopiłam...
Może czas zmienić na inną?
Ech, same zmiany...
Dlaczego akurat większość dopada mnie w listopadzie?
I jeszcze to...
Jak kawa z absyntem.
Zupełnie razem nie pasują.
A może tak ... ?
Kolor jednak jest piękny.
Zieleń z brązem...