Organizatorzy Castle Party 2020 ogłosili kolejną gwiazdę, która zaprezentuje się podczas tegorocznej edycji festiwalu. Diary of Dreams na Castle Party 2020! Adrian Hates z zespołem z pewnością zaprezentują w tym roku nowe, mocniejsze brzmienie grupy na zamku w Bolkowie. Castle Party 2020 odbędzie się w dniach 9 - 12 lipca 2020. Jak co roku można się z pewnością spodziewać wielu dodatkowych atrakcji oraz kilku klubów, w jakich będą odbywać się imprezy po koncertach.
Pół roku po znakomitym koncercie u boku Northlane w warszawskiej Proximie, Polaris powraca do Polski na jedyny koncert w Poznaniu, na którym zespół będzie promować swój najnowszy album, „The Death of Me”. W roli supportów wystąpią Alpha Wolf, Currents oraz Varials. Nazwani przez Winstona McCalla następcami Parkway Drive Australijczycy z Polaris wydają się być jednym z najciężej pracujących zespołów na scenie.
Pierwsze demo Odi Profanum Vulgus datuje się na rok 2006, czyli jest to zespół, który istnieje już trochę na tym świecie. Przez ostatnie dziesięć lat nie dawali jednak znaku życia, więc dla większości osób ich debiutancka płyta „Bug” będzie pierwszym zetknięciem z tą nazwą. Została ona wydana w ostatnich dniach 2019 roku i zawiera dziewięć solidnych black/death metalowych wyziewów.
Wraz z agencją Winiary Bookings zapraszamy do udziału w konkursie, w którym do wygrania są dwie pojedyncze wejściówki na koncert zespołu Dance With The Dead. Po rocznej przerwie od ostatniego koncertu w Polsce jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w świecie synthwave’u wraca do Polski. Duet wystąpi 24 lutego w Klub Pralnia we Wrocławiu, a supportować ich będzie kanadyjskie Das mörtal. Dance With The Dead to obecnie jedna z najbardziej rozpoznawalnych nazw w gatunku synthwave / retro / cyberpunk.
Pod nazwą Diatom kryje się progresywne trio z Trójmiasta, które niedawno zadebiutowało swoją pierwszą EPką „Diatom”. Wydanie w prostym digipacku jest schludne, lecz skromne, ale nie jest to produkcja własna, tylko pod protekcją niszowej i początkującej wytwórni Pies Z Kulawą Nogą. Na płycie znajdują się cztery utwory, w tym dwa instrumentalne, a dwa z udziałem wokalisty.
„Muladona” to nowela, której autorem jest amerykański pisarz Eric Stener Carlson. Opowiada o miasteczku Incarnation w Teksasie, zaatakowanym przez pandemię grypy w 1918 roku. Epidemia naprawdę przetoczyła się w owym czasie przez Europę i Stany Zjednoczone, jednak sama opowieść jest już wytworem wyobraźni autora. Na jej podstawie, szwajcarski zespół Rorcal, nagrał swoją piątą płytę, nadając jej ten sam tytuł i ubierając ją w katastroficzny post sludge / black metal.
„Watchwinders” jest trzecim albumem szwajcarskiego Coilguns, wydanym w październiku ubiegłego roku, przez, również szwajcarską, Hummus Records. Trasa promująca ten materiał wiodła przez cztery polskie miasta, więc część osób miała już okazję zderzyć się z nim na żywo. Ja takiej okazji nie miałem, ale dzięki uprzejmości wytwórni, przez kilka ostatnich dni zapoznawałem się z płytą.
Legenda sceny EBM / industrial - grupa Front 242 powraca do Polski, aby wystąpić na jedynym klubowym koncercie już 16 maja 2020 w warszawskim klubie Progresja. Przedsprzedaż biletów rozpocznie się 7 stycznia o godzinie 12:00. Cała historia Front 242 rozpoczęła się w 1981 roku kiedy to Daniel B. przedstawił swoje pomysły na temat pierwszego singla "Body to Body”. Po rekrutacji klawiszowca Patricka Codenysa i wokalisty Jean-Luca De Meyera w 1982 r zespół wziął się za pierwszy album „Geography”, którym zasłynął w Europie.
Wrocławskie trio Shodan prezentuje okładkę i klip do pierwszego singla "Fuel to Grandeur" pochodzących z albumu "Death, Rule Over Us". Krążek zostanie wydany za pośrednictwem Deformeathing Production 3 Kwietnia 2020. Album stanowi stylistyczną i wykonawczą ewolucję względem debiutu z 2016 "Protocol of Dying" w stronę złożonych, progresywnych kompozycji, odważniejszego czerpania z nurtów zimnej fali i naturalnego, organicznego brzmienia.
Warto czytać moi Państwo, oj warto. W ten właśnie sposób wpadłem na zespół, który w tym momencie jest gwiazdą sceny. Recenzja jaką swego czasu umieścił na Dark Planet redakcyjny kolega, Oki okazała się kluczowa. Powerwolf, bo niego chodzi, za każdym razem przyciąga tłumy, ponieważ to, co robią jest na bardzo wysokim poziomie. Bez wątpienia przełomem w ich karierze był album „Blood Of The Saints”, od którego to zespół święci sukces za sukcesem.