Na wstępie wspomnę, że za Vibrant stoją ludzie częściowo, w taki czy inny sposób, związani z zespołem Michała Jelonka (tego Jelonka:-), a "The Hell is Around Me" to ich debiutancki album. Od razu muszę wspomnieć, że nie znam muzyków Vibrant, ale już ich lubię. Dlaczego? Bo lubię takie sytuacje. Jakie? Ano takie kiedy zespół odzywa się w sprawie zrecenzowania albumu i po trzech dniach w skrzynce ląduje nie tylko album, ale i krótka notka informacyjna, w której oprócz historii zespołu określony jest nawet gatunek jaki zespół wykonuje, czyli ni mniej ni więcej tyko hell rock. Wzorcowa współpraca.
Wskutek jednokrotnego kontaktu na żywo w grudniu 2013 r. oraz zasłyszanych później opinii znajomych, wśród młodych, polskich kapel blackmetalowych Thaw uważam obecnie za należącą do czołówki awangardy. W rozmowach na temat wartej zapoznania się muzyki ekstremalnej nazwa grupy przewijała się nieraz. Gdy tacy kandydaci do miana artystów kultowych występują w pobliżu jako headliner, a ceny biletów na bramce wynoszą zaledwie 20 złotych, nawet się nie próbuję opierać pokusie wystawienia się na powiew niszowego chłodu, na kontakt z bezkompromisowymi postawami i na działanie gęstej od dźwięków atmosfery. Idę przyjąć cios, a przynajmniej sprawdzić, czy nadal są rozdawane.
Finowie ze Swallow the Sun nie muszą nic nikomu udowadniać. Swoją pozycję ugruntowali już debiutanckim albumem z 2003 roku: The Morning Never Came, który dla wielu fanów ciężkiego doomu staje się powoli krążkiem kultowym. Ich kolejne dzieła też były niczego sobie. Nie zaliczyli żadnej większej wtopy. Od kilku lat zespołowi zarzuca się co prawda pójście w stronę lekkiej komercji, ale też nie przesadzajmy. Zespół przez kilkanaście lat istnienia na pewno nie stracił swojej ciężkości i wyrazistości. Dowodem na to jest ich najnowsze dziecko: Songs from the North. Albo lepiej byłoby napisać DZIECI, bo mamy do czynienia z albumem potrójnym.
Dwie niezwykle ważne dla niezależnej sceny osobistości, Justin Broadrick i Mark Kozelek, potwierdziły udział w Asymmetry Festiwal. Muzycy zaprezentują swój wspólny projekt sygnowany nazwą Jesu/Sun Kil Moon. Do Wrocławia przyjadą również zespoły: Dirge, Izah, Sinistro i Joe Buck Yourself. Asymmetry Festival po raz kolejny udowadnia, że jest ważnym miejscem na europejskiej mapie niezależnych, kameralnych festiwali muzycznych. To właśnie we wrocławskim klubie Firlej tworzy się trendy, prezentuje nowatorskich wykonawców, przekracza gatunkowe granice metalu, rocka, elektroniki, jazzu i folku.
18 marca 2016 roku miała miejsce ogólnoświatowa premiera nowego albumu formacji Ciryam. Płyta została wydana przez fińskiego wydawcę i dystrybutora - Inverse Music Group, dzięki któremu ukazała się w Niemczech, Anglii, Szwecji, Finlandii, Estonii, Holandii, Szwajcarii i innych krajach współpracujących z IMR. "Desires" to czwarty studyjny, a pierwszy anglojęzyczny koncept album zespołu Ciryam. Muzycznie - subtelne wyważenie energii i liryki, mieszczące się w szeroko rozumianym „rock’u”. Mocne kofeinowe brzmienie, mleczny wokal z zadziorną gorzką pianką.
15 kwietnia odbędzie się oficjalna premiera nowej EP-ki groove metalowej formacji Hoax Of Upsala. Promowane tytułowym singlem „Torn Apart” wydawnictwo ma być przedsmakiem dużego albumu zespołu. – Nasze najnowsze wydawnictwo w pełni oddaje muzyczny kurs, który obraliśmy i wskazuje cel, do którego podążamy – mówi perkusista grupy, Konrad Domański.
Nakładem wydawnictwa Otwarte ukazała się właśnie powieść Virginie Despentes - "Vernon Subutex", okrzyknięta największym wydarzeniem literackim 2015 we Francji. Książka Despentes jest jak lustro odbijające współczesny Paryż i jego mieszkańców: od producentów telewizyjnych, bogatych mieszczan, politycznych i religijnych radykałów po emigrantów, przestępców, narkomanów i byłe gwiazdy porno. Autorka skanuje społeczeństwo balansujące na krawędzi śmierci. "Vernon Subutex" to przejmujący dreszczem obraz świata, który stworzyliśmy, w którym żyjemy i który coraz mniej nadaje się do życia.
Tommy Victor z zespołem Prong w historii muzyki zapisał się około ćwierć wieku temu. To głównie dzięki dokonaniom z tamtych czasów nazywany dziś bywa pionierem. Czy przez kolejne lata dokonał czegoś nadzwyczajnego, czy w ogóle nagrał jakąś istotną płytę, można dyskutować, ale mówi się, że na żywo jego grupa prezentuje się świetnie. W ramach "No Absolutes Tour 2016" polskiej publiczności dano tylko jedną okazję, żeby mogła się o tym przekonać lub chociaż sobie o tym przypomnieć. Plakaty, wspólne dla Prong i późniejszego o tydzień koncertu projektu Death To All, zapraszały do zabawy we wrocławskim klubie Alibi.
Agencja HQ44 oraz klub Progresja zapraszają na drugą edycję Warsaw Dark Electro Festival. Tym razem w odsłonie wiosennej. Dzięki imprezie, Organizatorzy będą mieli możliwość zaprezentowania artystów związanych z szeroko pojętą sceną niezależnej muzyki elektronicznej i nie tylko. 23 kwietnia 2016 roku w warszawskiej Progresji zagrają: VNV Nation, Neuroticfish, Solitary Experiments, Decoded Feedback, Beborn Beton oraz Chrom. Po koncertach odbędzie się after-party do samego rana w klubie Progresja.
W środę, 20 kwietnia, w katowickim Mega Clubie wystąpi Laibach - legendarny, znany z muzycznych metamorfoz i kontrowersyjnych działań zespół, który od zeszłego roku świętuje 35-lecie swojego istnienia. Koncert będzie jedynym polskim przystankiem w ramach drugiej części trasy "The Sound of Music". Publiczność może się spodziewać przekrojowego setu, zawierającego kompozycje i starsze, i pochodzące z ostatniego albumu grupy, wydanego w 2014 r. "Spectre".