Warszawscy heavy-metalowcy z Exlibris zaprezentowali teledysk tekstowy do nowego utworu - „Harmony Of The Spheres” to pierwsza zapowiedź nowego materiału grupy i jednocześnie pierwsze nagranie po zmianach w składzie zespołu. Krzysztofa Sokołowskiego, który opuścił zespół w sierpniu zeszłego roku, zastąpił fiński wokalista Riku Turunen. O zmianie za mikrofonem wypowiadają się muzycy: Misiek Ślusarski: „Odejście Krzyśka niektórzy z miejsca nazwali końcem zespołu, ale my od początku wiedzieliśmy, że to tylko koniec pewnego etapu.
27 maja miała miejsce premiera debiutanckiego albumu bydgoskiej rockmetalowej formacji Factor 8, zatytułowanego „The Valkyries”. Wydarzeniu towarzyszył premierowy koncert, zaś album promowany jest specjalnym lyric wideo. „The Valkyries” to pierwszy oficjalny krążek Factor 8, choć sam zespół istnieje od 2009 roku. Proces powstawania płyty był długi – tłumaczą muzycy – sami dojrzewaliśmy do własnego stylu, zależało nam tym, by pierwszy album zrobić dobrze a nie szybko. Album promowany jest singlem „Valkyries”.
Mastemey to thrash metalowa kapela z Krakowa, która po ładnych paru latach grania dorobiła się swojej pierwszej płyty długogrającej. Jej okładka zaskakuje białością i prostotą, a zaskoczyć może również i muzyka, ponieważ nie jest to tradycyjnie pojęty thrash z piekła rodem, tylko coś znacznie bardziej wyważonego i rozciągniętego.
Trochę łotr, a trochę romantyk. Piewca Lucyfera, bard Ścieżki Lewej Ręki. 8 sierpnia 2016 King Dude zagra swe pieśni w krakowskim Klubie Alchemia. Na koncert zapraszają Left Hand Sounds i Southern Discomfort. Na fali sukcesu wydanej w zeszłym roku płyty „Songs of Flesh and Blood – In the Key of Light” i po świetnie przyjętych wiosennych koncertach, King Dude powraca na Stary Kontynent. Określany przez niektórych mianem „złego Johnny'ego Casha”, King Dude czerpie z klasycznych wzorców amerykańskiej piosenki i definiuje go na nowo, nadając mu wyraźnie ciemniejszy odcień.
Agencja PW Events zaprasza na jedyny i pierwszy w Polsce koncert wirtuozów technicznego metalu - Born Of Osiris. Wraz z nimi już 29 września do katowickiego Mega Clubu zawitają Veil Of Maya, Volumes oraz Black Crown Initiate. Jedna z głównych ikon wytwórni Sumerian Records pojawi się pierwszy raz w Polsce z bogatym dorobkiem czterech studyjnych albumów, z czego ostatni z nich, „Soul Sphere” (2015), dotarł na 67 miejsce listy sprzedażowej Billboard 200 i aż na 2 miejsce listy US Hard Rock.
Z początkiem roku, kanadyjski Striker wydał swoją czwartą, długogrającą porcję heavy metalu. Przez dwa lata, jakie minęły od „City Of Gold”, zespół uszczuplił się o gitarzystę Chrisa Seggera, więc na „Stand In The Fire” zatrudniono Trenta Halliwella z Villainizer, który zresztą, po rozpadzie tego ostatniego, dołączył na stałe do Striker. Gościnnie na perkusji płytę wspomógł także Randy Black znany z takich kapel jak Anihilator, Primal Fear czy Rebellion.
Crimson Rockets pochodzą z Warszawy i grają rock and roll. Pod koniec 2015 roku wydali EPkę zatytułowaną „Crimson Rockets”. Energii i rockowego pazura na niej nie brakuje, a napięcie podsyca ostry głos Kamili Apryas, którą swego czasu można było zobaczyć w drugiej edycji „The Voice Of Poland”. Dostała się tam do drużyny Patrycji Markowskiej co nie powinno nikogo dziwić, ponieważ śpiewa naprawdę fantastycznie.
The Black Queen zagrają pierwszy koncert w Polsce 7 października w klubie Hybrydy w Warszawie. To synthpopowy projekt Grega Puciato (The Dillinger Escape Plan), Stevena Alexandra (Nine Inch Nails, Ke$ha) i Josha Eustisa (Telefon Tel Aviv). Zadebiutowali w 2015 roku balladą “The End Where We Start”, równie szybko wydając kolejny singiel “Ice to Never”. Ich debiutancki album, „Fever Daydream” został wydany w styczniu 2016 roku i został bardzo ciepło przyjęty przez krytyków. Początkowo w projekt The Black Queen zaangażowali byli jedynie Greg Puciato i Steven Alexander.
Pod koniec ubiegłego roku Moron ogłosił wydanie swojej EP-ki „Rzeka”. Jak na dwa lata, jakie upłynęły od poprzedniej, cztery kawałki wrażenia nie robią, tym bardziej, że wszystko to jest króciutkie, oj króciutkie. Może więc już czas pomyśleć o normalnej płycie?
Niemiecki Painful wydał swoją trzecią już płytę, rozlewając na świat zarazę w postaci wściekłego black/death metalu. „Imagines Pestis” jest sztuką odnoszącą się do czasów średniowiecznych gdzie ukazana jest epidemia dżumy, krwawy sąd nad czarownicą czy wyprawy krzyżowe. Do takiej tematyki idealnie pasuje czarna muzyka śmierci, która swoim klimatem oddaje realia tych mrocznych czasów. A Painful potrafił wycisnąć z niej co najlepsze i przedstawić w zwartej i niszczycielskiej formie.