Amerykański zespół Godsmack wystąpił jako headliner Pol'and'Rock Festival, grając przed monumentalną publicznością - według organizatorów liczącą około 700 000 osób. Ten masowy występ stał się jednym z najgłośniejszych momentów edycji, pokazując skalę plenerowego święta muzycznego. Dla wielu widzów był to wieczór potwierdzający atrakcyjność imprezy na międzynarodowej mapie festiwalowej.
Los Angeles‑ki kwartet post‑punkowy The Martyr opublikował teledysk do „Under the Bell Jar”, fragmentu materiału „It All Gets Further Away”. Kompozycja uderza surowym, dusznym brzmieniem — gitary tworzą gęstą, niemal betonową masę, a sekcja rytmiczna napiera z fizyczną siłą, podbijając klaustrofobiczną atmosferę. Klip dopełnia ten obraz, sięgając po retro‑tekstury i brudne, miejskie kadry.
Denverzka formacja Opium zaprezentowała pierwszy teledysk do singla „Dirge”, w którym osobista żałoba splata się z brutalnym obrazem domowej przemocy i napięcia. Zamiast subtelnej ballady otrzymujemy utwór napędzany impulsem i narastającym stresem, a wizualna oprawa potęguje uczucie nieuchronności i klaustrofobii.
Chicagoński REZN wraca z „Cycles In The Infinite Dream” — materiałem, który jeszcze mocniej wyodrębnia ich z szeregu stonerowych formacji. Zespół, obecny na scenie od niemal dekady, pokazuje tu zamiar ucieczki od łatwych schematów: ciężar spotyka się z przestrzenią, a psychodeliczne ślady służą budowie napięcia, nie jedynie ozdobie.
Suicide Silence ogłosił jesienną trasę po Ameryce Północnej na 2026 rok pod nazwą „Reminders Of Hell Tour”. Kalifornijska formacja przekazała informację fanom w oficjalnym komunikacie, zapowiadając serię występów, które mają znaleźć się w koncertowym kalendarzu na nadchodzącą jesień. Początkowo zespół nie ujawnił pełnego rozkładu przystanków, zostawiając część szczegółów do kolejnych ogłoszeń.
Chicagoński Bleached Cross ujawnia „Blood Moon” — singiel przesiąknięty wampiryczną aurą, w którym gitary zawisają nad utworem niczym blady płomień, perkusja porusza się w rytmie pogrzebowego marszu, a syntezatory roztaczają lodowaty, metaliczny blask. Kompozycja wolno narasta, eskalując napięcie ku katastroficznej ekspresji, tworząc teatralną, hipnotyczną przestrzeń, gdzie melancholia spotyka się z bezwzględnym chłodem.
Gene Loves Jezebel świętują 40. rocznicę przełomowego, trzeciego albumu Discover, zapowiadając specjalne wydanie winylowe z dołączonym bonusowym, koncertowym LP Glad To Be Alive. Reedycja ma przypomnieć o kluczowym momencie w karierze zespołu i daje możliwość doświadczenia zarówno studyjnej mocy Discover, jak i surowej energii scenicznej utrwalonej na dodatkowej płycie. To propozycja skierowana do kolekcjonerów i fanów ceniących analogowe wydania.
Tyler Connolly, frontman Theory of a Deadman, ujawnił, że zespół wyda krótki materiał zatytułowany „Part 1: Funeral Songs”, który trafi do sprzedaży 4 września 2026 roku za pośrednictwem ONErpm. W rozmowie z LA Lloyd Connolly przyznał, że grupa porzuca strategię wydawania pełnowymiarowych albumów na rzecz krótszych wydawnictw — to pozwala publikować jedynie utwory, które muzycy uważają za najlepsze.
W ostatnim czasie do księgarń trafiły dwa nowe wydania zbiorów esejów Ursuli K. Le Guin: "Język nocy. Eseje o pisaniu, science fiction i fantasy" oraz “Rzeźbię w słowach. Pisma o życiu i książkach”, wydane przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka. „Rzeźbię w słowach” to zbiór przemówień, esejów, wstępów i recenzji książek. To lektura obowiązkowa, podręcznik do zrozumienia głębi współczesnej fikcji oraz – poprzez pryzmat głębokich rozważań nad współczesnym pisarstwem – sposób na poznawanie świata, w którym wszyscy żyjemy. Le Guin opublikowała ponad sześćdziesiąt książek – od literatury pięknej po literaturę faktu, od książek dla dzieci po poezję – i zdobyła wiele nagród za całokształt twórczości, w tym wyróżnienie Library of Congress Living Legend.
Analog Dance, londyński projekt z kręgu darkwave, powraca singlem „Fall Apart”, który wywołuje wrażenie uruchomionego za zamkniętymi drzwiami mechanizmu — precyzyjnego, ale niepokojącego. Syntezatory są zimne i naciągnięte, perkusja ma metaliczną, obciętą artykulację, a wokal zdaje się unosić tuż poza ciałem wykonawcy; to kompozycja, w której sensualność wyrasta z napięcia i chwiejności.