"Pamiętniki pisane nadzieją" to tytuł nowej płyty Zbigniewa Preisnera, która ukaże się na rynku już 4 października i poświęconej pamięci ofiar Holocaustu. Po latach Preisner sięgnął po pamiętniki Rutki Laskier, Dawida Rubinowicza oraz wiersze Abrama Koplowicza i Abrama Cytryna, które przypomniały mu wizytę w Muzeum Yad Vashem i zainspirowały do stworzenia muzyki. Na płycie, która składa się z pięciu części, można usłyszeć m. in Lisę Gerrard z zespołu Dead Can Dance.
Wielbicieli twórczości dwóch trójmiejskich formacji Blindead oraz Proghma-C, z pewnością ucieszy fakt, że oba zespoły zostały nominowane w plebiscycie 7 nadziei Trójmiasta. Konkurs organizowany jest przez portal mmtrojmiasto.pl. Poza wspomnianymi zespołami nominowani są inni artyści, społecznicy i organizatorzy koncertów wśród nich znaleźli się między innymi Jarosław Kowal (Agencja Freakpointing), Rafał Hęćko, zespół Gówno, Shiny Beats, impreza CUcumber, czy grupa Radio Bagdad. Swoje głosy oddawać można do 17 lutego.
Dziwne czasem myśli przychodzą do głowy człowiekowi zmuszonemu do pozostania bezczynnie w domu. Rozmyślenia nad nadzieją i ciekawością, nad sensem życia, nad niepewnością. Nad dniem następnym i następnym. Nad przyszłością i teraźniejszością.
Blask księżyca, światło gwiazd
wypełnia mą duszę nie raz
Mokre łzy burzą me sny...
Czarna róża zatrute kolce
wbija w mą dłoń
i ulatnia się przytłaczająca woń
W tle muzyka leci cicho i szepce me sumienie,
że nadejdzie taki dzień
w którym smutki spadną szybko jak kamienie
Ta jedna chwila,
gdy posmak
zwycięstwa,
przekracza granicę
wytrzymałości,
staje się kroplą,
w oceanie ludzkich
dążeń.
Doświadczam
nieśmiertelności,
gdy liście drzewa
oliwnego,
padają mi do stóp.
Tworzą swoją historię
czasu,
w którym ludność
podjęła próbę,
syzyfowych prac,
ograniczona ciałem,
pragnie doskonałości.
Umiejętność walki,
przetrwanie,
przesłanie w duszę
wplątane.
Złudna moc
zwycięstwa,
gdy serce kształtem
pychy pieniądza,
mieni się w świetle
próżnej sławy.
Wielkie to moje
obawy.
Z Olimpu fanfary
nieskalaności,
utwierdzonej przez
prawdę,
lat starych.
Skrawek tego lustra
przeszłości,
trzymam w rękach,
biegnąc,
a wzrok spoczywa w
ostatniej idei.
Powołam ją do
istnienia.
2003?
Beznadzieja, człowiek, mrok, księżyc...
"Wśród chmur nie widać prawie nic, prócz tarczy
białej, roztrzaskanej; umierający księżyc pada wprost w ziemskich piekieł
czeluść, tak beznadzieja depcze mój umysł i w końcu mnie pogrąża. Ostatni
sen upojnej nocy jak marzeń ulotnych wizje, ostatni sen jakby twój
dotyk; lecz wszystko inne. Cierpiący człowiek przyjął brzemię lecz...nie
podoła jemu..."
Wierzysz w jego powrót ?! Nie on nie nadejdzie ..
Nadzieja
przycupnęła jak
ćma
w mroku...
Cichutko
trzepoczą jej skrzydełka...
Cichutko tuli się
do światła...
-Nie odtrącaj
mnie...
Cienka jak pajęczyna o świcie
Długa jak stąd do tamtąd
Lepka jak sok rozlany na stole
Ciężka jak wczorajszy ból głowy
Martwa jak moje uczucia
Wielka jak bożyszcze na tronie
Szybka jak najszybsze światło
Ostra jak kawałek chili na serze
Głośna jak odgłosy za ścianą
Czarna jak msza za moją duszę
Smutna jak koniec najlepszego
Zwiewna jak sukienka na wodzie
Czysta jak już nic na tym świecie
Błoga jak sen o natchnieniu
Silna jak moja obietnica
Śpiąca jak kora drzew zimą
Stara jak zdjęcie nieoglądane
Gruba jak władca nawiedzonych
Krótka jak przebłysk radości
Śliska jak szyby po deszczu
Lekka jak marzenie o miłości
Żywa jak rzeczywistość nierealna
Mała jak podkurczone szczenię
Mdła jak smak wiatru z południa
Wolna jak toczące się kamienie
Cicha jak szczebiot ust złotych
Biała jak rosa na konwaliach
Wesoła jak ja nigdy dotąd
Nieruchoma jak pomnik nicości
Brudna jak ręce lunatyków
Słaba jak wola by żyć z wiarą
Młoda jak pisklę wyklute
Trudna jak pamięć po winie
Trzeźwa jak wspomnienie bólu
.
.
.
Nadzieja.
Jak opętana drży
gdy jej potrzebuję.