The Black Heart Procession - zespół z San Diego w Kalifornii, grający muzykę z gatunku indie rock. Formacja powstała w 1997 roku, a jej twórcami są Pall Jenkins (również członek nieaktywnego już projektu Ugly Casanova) oraz Tobias Nathaniel (obydwaj grają w zespole Three Mile Pilot). Grupę często zasilają Mario Rubalcaba, Jason Crane, Joe Plummer, Dimitri Dziensuwski oraz Jimmy LaValle.
Johan Van Roy, naczelny belgijskiego Suicide Commando, ma już pełen materiał na kolejny album studyjny. DJ i producent w jednej osobie zdradził na oficjalnym blogu najbliższe plany, które ma zamiar zrealizować w 365 dni nowego 2009 roku. Wśród nich jest oczywiście studyjne dopieszczenie kompozycji z nowej płyty oraz, co za tym idzie, wydanie ich w formie płyty kompaktowej, która ma ukazać się w najbliższych miesiącach. Wśród tegorocznych wyzwań Johana są także reaktywacja jego pierwszej formacji - Lescure 13 oraz kontynuacja współpracy z Janem L. w projekcie Kombat Unit, która ma zaowocować wydaniem debiutanckiego długograja.
Portishead - brytyjski zespół trip-hopowy utworzony w 1991 roku w Bristolu w Wielkiej Brytanii. Nazwa grupy pochodzi od nazwy małego miasteczka oddalonego 12 mil od Bristolu, w którym urodził się założyciel zespołu Geoff Barrow.
Death In June - brytyjski projekt utworzony w 1980 roku po rozpadzie grupy Crisis. Podstawą i jedynym stałym członkiem jest Douglas Pearce (aka Douglas P.). Muzyka tworzona przez Death In June określana jest najczęściej jako apocalyptic folk, dark folk czy neofolk, przy czym istotną rolę pełnią w niej elementy post-industrialu oraz martial music. Wykorzystywanie nazistowskiej symboliki, teksty nawiązujące do okresu II Wojny Światowej oraz nieskrywana przez Pearce'a fascynacja historią III Rzeszy sprowadziły na zespół niesłuszne oskarżenia o propagowanie treści nazistowskich.
Pig Destroyer - zespół grindcore'owy założony przez trzech Amerykanów. Agresja,
wściekłość i świetna technika, te określenia charakteryzują to, co gra
Pig Destroyer.
Siekiera - polski zespół rockowy lat 80. XX wieku, pochodzący z Puław.
Najbardziej znany z pierwszego, bardzo krótkiego okresu działalności,
gdy grał punk rocka.
Na kwiecień tego roku zapowiedziane zostało ukazanie się drugiego albumu studyjnego Demonical, zatytułowanego "Hellsworn". Szwedzcy death/blackmetalowcy 17 grudnia weszli do studia Necromorbus, aby rozpocząć rejestrowanie nowego materialu na płytę, który zostanie później, pod koniec stycznia, poddany masteringowi w Black Lounge Studios.
Nie narażę się jednak chyba nikomu stwierdzeniem, że Muse nie należy do najbardziej odkrywczych grup na świecie. Radiohead znasz? - chciałoby się zapytać. Znam, znam - przyznaje jeden za drugim członek zespołu, a to wszystko przy okazji swoich pierwszych wywiadów. Cóż młodzi Anglicy na początku swojej kariery nie kryli się ze swoimi muzycznymi fascynacjami. Nie zmienia to jednak faktu, że warto jest się zapoznać z nieprzeciętną twórczością Matthew Bellamy'ego i spółki.
Holenderski Clan Of Xymox, w przerwach między koncertami kontynuuje prace nad nowym albumem studyjnym. W ostatni dzień roku 2008 apetyt na świeżutką płytę zaostrzył fanom lider zespołu Ronny Moorings: "Szczegółowe informacje na temat przygotowywanego właśnie krążka spowite są niesamowicie mroczną tajemnicą - żartuje muzyk - ale pełnego materiału możecie spodziewać się na wiosnę 2009 roku (...)". Tradycyjnie premiera płyty połączona zostanie więzem małżeńskim z promocyjną trasą, która reaktywuje się w kwietniu.
To nie będzie kolejna historia o miłości, więc jeśli tego oczekujesz, to nie masz po co czytać.
Cut Copy - australijski zespół założony w 2001 roku w Melbourne. Ich muzyka to połączenie dance punku i electro popu z elementami new wave'u i post-punku. W początkach istnienia był to solowy projekt Dana Whitforda - lokalnego DJa i grafika. Whitford zdołał wydać singiel "1981" oraz EPkę "Thought Of Number" z dokoptowanymi na ten czas dodatkowymi muzykami: Timem Hoey'em, Mitchellem Scottem i Bennettem Foddym.
Co myślicie o Sylwestrze? Moim zdaniem jest przereklamowany i nastawiony tylko na zysk, jest także kolejnym pretekstem do picia....cóż z tego nowego roku mamy? starzejemy sie, nie wiadomo co Nas czeka a moze bedzie gorszy niz poprzedni? i znów trzeba zaczynać wszystko od nowa..no ileż można? nie wiem jakoś w tym roku nic mnie nie cieszy...a sylwester tym bardziej dobija...chyba ze potraktowac to jako nadzieja na cos lepszego na zmiany? ale w sumie po co? kazdy robi postanowienie któego potem nie dotrzymuje i znów sie wraca do punktu wyjścia....tak czy owak życze wszystkim sympatykom sylwestra zeby byl udany szczesliwi i bez kaca...równiez tego by nowy rok byl lepszy...
Jan Axel Blomberg "Hellhammer" - norweski instrumentalista i perkusista. Znany przede wszystkim z występów w zespołach Age Of Silence, Arcturus, Dimmu Borgir, Mayhem, The Kovenant, Winds.
Mamy już prawie koniec roku, ale na całe szczęście nie zapomnieliśmy o formacji, na którą ostatnimi laty patrzy cały świat. Duński Volbeat powrócił z trzecim krążkiem i patrząc na ogromny sukces komercyjny i artystyczny poprzednich wydawnictw ciężko było się spodziewać czegoś słabego. Pytaniem było tylko, czy Duńczycy przeskoczą genialny "Rock The Rebel/Metal The Devil". Odpowiedź brzmi: nie. Ale i tak dostaliśmy bardzo dobry album.
W ostatnich latach duński Volbeat robi oszałamiającą karierę, a ich kolejne płyty zbierają rewelacyjne oceny. Na początku byłem uprzedzony do tego zespołu, w którego twórczości rzekomo miały się przewijać wpływy rock'n'rolla, punk rocka, heavy metalu i country, ale gdy usłyszałem "Rock The Rebel/Metal The Devil" - drugi album zespołu, wszelkie moje wątpliwości odnośnie jego fenomenu zostały rozwiane. Volbeat jest genialny w tym co robi.
Tia... 1980, 1349, 1906... a nie... to wódka. Nie bardzo do mnie trafia jak formacja przybiera nazwę jakiegoś roku - łatwo pomylić. Co więcej - często takie nazwy nic nie mówią i prawe mówiąc nie bardzo wiedziałem czego się spodziewać po debiutanckim albumie francuskiego kwartetu.
Opolska mathcore'owo-metalowa formacja Mothra podpisała właśnie kontrakt na nowe wydawnictwo z Selfmadegod Records. Materiał na album "Dyes" rejestrowany jest od jesieni w olsztyńskim Studio X z uznanym producentem Szymonem Czechem (który współpracował m.in. Antigama czy Blindead). Efekty ich współpracy mają ukazać się wiosną przyszłego roku. Drugi album zespołu ma zawierać 7 komozycji w charakterystycznym dla nich matematyczno-dźwiękowym chaosie.
Z cyklu "perły z lamusa" chciałbym przedstawić na łamach Dark Planet debiutancki album, zapomnianej, chicagowskiej kapeli Cyclone Temple, która może i by zdołała zrobić dużą karierę gdyby nie to, że trafiła na najgorszy dla tego gatunku moment. Formacja powstała w 1989 roku, czyli w momencie, gdy thrash metal zaczął tracić na popularności, a coraz większą aprobatę zyskiwał death metal. Debiutancki album Cyclone Temple zatytułowany "I Hate Therefore I Am" wydany został dwa lata później i w momencie gdy królował death metal i grunge zespół ten nie miał szans aby konkurować z dokonaniami Death, Morbid Angel, Obituary, Sepultury nie wspominając już o Nirvanie, Pearl Jam, Soundgarden czy Alice In Chains.
Były wokalista legendarnego Marillion zawiesza działalność - taka informacja znalazła się na stronie internetowej wokalisty. Muzyk wydał w tej sprawie specjalne oświadczenie do fanów, w którym pisze, że zamierza zawiesić działalność muzyczną do 2010 roku w związku z chronicznymi infekcjami gardła i krtani, które uniemożliwiają mu śpiewanie. Przypomnijmy, że Fish był w zasadzie 4 lata w trasie koncertowej (oprócz półrocznej przerwy na pisaniu materiały na "13th Star"), która rozpoczęła się w 2004 roku po wydaniu albumu "Field Of Crows". Muzyk twierdzi, że nie miał czasu na regenerację sił, zaś w połowie tego roku dolegliwości sie nasiliły.
Na oficjalnej stronie Porcupine Tree znalazła się informacja, w której muzycy uchylają rąbka tajemnicy dotyczących nagrywania nowego albumu. Podobno gotowych jest już kilka samodzielnych nagrań oraz jedna 35-minutowa suita. Formacja planuje wejsć do studia już w lutym 2009 roku, zaś premiera albumu, który jeszcze nie został zatytułowany, planowana jest na wrzesień. Płytę będzie promować trasa koncertowa, która rozpocznie się 9 października w Londynie.