Krążek tego hiszpańskiego zespołu w warstwie muzycznej czyli balansie pomiędzy goregrind a death metalem jest dla mnie swoistym objawieniem. Technika muzyków podporządkowana na tym długograju jest jednemu celowi, by słuchacz został wręcz okaleczony dźwiękami wydobywąjcymi się z albumu. Nienawiść i zniszczenie to wyznaczniki, które nieprzerwanie panują w muzyce Haemorrhage od początku działalności i tak jest nadal... Ale co cieszy mnie napewno mniej - bardziej wykrystalizowane dźwięki.
Zespół ma wielką szansę na wyjście z podziemia muzycznego i zaistnienie w szerszym gronie odbiorców a za razem zdobycie, nie oszukujmy się, większej kasy niż to dotychczas było możliwe. Tylko, żeby im "krew do mózgu nie odbiła". Nazwa zespołu nawiązuje przecież do krwotoku wewnętrznego i wylewu krwi do mózgu.