"Luana" - taki tytuł nosi pierwszy utwór zaprezentowany przez nowo utworzoną grupę Electric Chair. Byli członkowie Artrosis wraz z nową wokalistką Agatą Lejba-Migdalską za pośrednictwem serwisu YouTube zaprezentowali próbkę nowego materiału. Muzycy, którzy wspólnie pracują nad wizerunkiem nowej formacji, mają wieloletnie doświadczenie, sceniczne i wydawnicze, zdobyte w zespołach, które dotychczas współtworzyli. Mają też szerokie zainteresowania muzyczne, choć ich wspólna wypowiedź twórcza mieści się w obrębie melodyjnego metalu. Najbardziej charakterystyczną cechą stylu Electric Chair są partie wokalne, w części wykonywane techniką klasycznego śpiewu operowego.
Niedobrze się dzieje w obozie Slayer. Rok temu frontman tej legendarnej formacji zaliczył operację pleców i Slayer był wyłączony z życia koncertowego na dłuższy czas, niedawno Jeff Hanneman przeszedł poważną infekcje ręki i też nie może aktywnie koncertować, a teraz świat obiegła wiadomość, że Tom Araya trafił nagle do szpitala w Sydney. Niestety, w dalszym ciągu nie wiadomo, co było przyczyną nagłej hospitalizacji muzyka.
Zamyśliłam sobie, że sobotę przeżyję po bożemu. Wstanę rano, chałupę wysprzątam, coś do jedzenia przygotuję i na zakupy duże pojadę, żeby w ciągu tygodnia, po pracy, po sklepach się nie tarabanić, tracąc cenny, wieczorny czas na odpoczynek. Wsiadam zatem w swoją złotą strzałę szos, zapalam światła, wciskam sprzęgło, daję gazu i pełna optymizmu wyruszam w drogę do raju konsumenta, czyli do hipermarketu. W łapie, niczym świętego Graala ściskam gazetkę reklamową sklepu, bo kupujący ze mnie świadomy, z promocji korzystający, nie rozrzutny a wręcz oszczędny.
Toż to długi czas już nie wiem co powinnam, a czego nie powinnam pisać. W sumie i tak piszę co czuje. Ale pisząc co czuje mogłam się kompletnie zdradzić w nieodpowiedni sposób. W sensie przekazać coś, nie tak jakbym chciała. Na szczęście sytuacja się ustabilizowała i nawet nie czuję się już aż tak żałośnie głupio jak wcześniej. Lepiej do tego już nie wracać.
To, że 2011 rok jest wyborny jeśli chodzi o koncerty w Polsce to już wiadomo od jakiegoś czasu. Gwiezdna konstelację poszerzy legenda amerykańskiego death metalu Obituary, która 13 kwietnia wystąpi w warszawskiej Progresji. Będzie to jedyny koncert grupy w Polsce, w ramach ponad miesięcznej trasy Europeran Metal Chainsaw Massacre Tour. Amerykanom będą sekundować szwedzcy deathmetalowcy z Grave oraz brutal deathmetalowcy z Pathology.
Przełożyć muzykę rockową na język orkiestry symfonicznej próbowało już wielu twórców. Efekty bywały różne. Wspomnijmy choćby album „S&M” zespołu Metallica, nagrany przy udziale muzyków z San Francisco, zjednoczonych pod batutą Michaela Kamen’a. Ani rozmach przedsięwzięcia ani profesjonalizm osób, biorących w nim udział, nie zagwarantował porażającego efektu artystycznego. Dopuszczenie do głosu orkiestry osłabiło impet kompozycji Metalliki, odzierając je z dzikości i siły rażenia. Elementy wyjściowe, z których zbudowano monumentalny spektakl, nie ułożyły się w spójną całość. Patos materiału zatriumfował nad jego jakością. Nic dziwnego, że wielu krytyków muzycznych, uznało „S&M” za płytę niegodną uwagi.
Muzyczny światek stracił kolejnego zasłużonego muzyka. Tym razem śmierć przyszła po 46-letniego Phila Vane'a - założyciela i wokalistę crust-grindowej formacji Extreme Noise Terror. Muzyk został znaleziony martwy 17 lutego w swoim domu. Przyczyna zgonu nie jest znana, choć prawdopodobnie Vane zmarł we śnie.
Epka Huge CCM rozpoczyna się od porządnego kopa bez żadnego ostrzeżenia w postaci intra. Słuchacz zostaje przykuty do głośników przez fajny początek tytułowego utworu. Później jest trochę gorzej, może dlatego, że nie jestem wielbicielem maniery wokalnej Pacha (jednak z każdym przesłuchaniem wokale lepiej mi wchodzą). W w warstwie pobrzmiewa gdzieś Virgin Snatch, Pantera czai się za rogiem, a Slayer trzyma nóż za plecami. "Latayah" znów rozpoczyna się zachęcająco, by później przejść w dość irytująco powtarzane słowo "refrenu", którego jest pod dostatkiem w tym utworze.
„Dziewiąty legion”, a raczej „Orzeł z dziewiątego”, to powieść historyczna napisana przez Rosemary Sutcliff i opublikowana w 1954 roku. Historia rozgrywa się w rzymskiej Brytanii w II wieku naszej ery, po wybudowaniu muru Hadriana. „Dziewiąty legion” nie jest pierwszą książką Sutcliff, ale jest być może najbardziej znanym z jej tytułów. Dzięki wydawnictwu Telbit dziś w naszym kraju ma miejsce premiera tej słynnej na świecie książki.
Engelsstaub to niemiecka grupa założona w 1992 przez Marka Hofmanna jako kontynuacja jego poprzedniego projektu - Les Fleurs du Mal. Hofmann rozpoczynał przygodę z Engelsstaub jako projektem solowym, lecz wkrótce po wydaniu pierwszego singla zatytułowanego „Unholy” dołączyli do niego siostra, Silke Hofmann oraz polski muzyk Janusz Zaremba, z którym Hofmann otworzył label Apollon wydający płyty Engelsstaub.
„Wielki smród” to pierwsza powieść Clare Clark. Autorka obdarzona jest niewątpliwym talentem, jej narracja i tematyka przypominają nieco książki Petera Ackroyda, lecz momentami warsztat Clark znacznie go przewyższa. Miejscem akcji jest osiemnastowieczna stolica Imperium Brytyjskiego. Rzeka Tamiza jest jednym wielkim ściekiem, do którego spływają wszelkie nieczystości. W mieście panoszą się zarazy, wynikające z niedoskonałości sieci kanalizacyjnej pod miastem. Jednak w samym sercu Anglii na ściekach, szczurach i odpadkach można zrobić fortunę.
Czas na recenzję kolejnej płyty „z wąsem”, która, mimo lat na karku, nie straciła nic ze swojej wyjątkowości i oryginalności. Swego czasu jeden z utworów tej formacji (było to bodajże „Bob Dylan Is The Fucking King”) usłyszałem na składance załączonej do jednego z popularnych wówczas periodyków. Utwór ten pierwotnie wywołał u mnie mieszane uczucia, ale z każdym kolejnym przesłuchaniem zyskiwał w moich uszach na atrakcyjności i pamiętam, iż przez dobre dwa tygodnie zalegał pod czaszką i nie dawał spokoju. Nie było wyjścia, trzeba było ruszyć tyłek by zakupić całe wydawnictwo Naervaer. Z uwagi na wrodzone lenistwo i brak argumentów przemawiających do sprzedawców w sklepach muzycznych, wydawnictwo to udało mi się zdobyć dopiero po kilku latach. Dzięki temu doświadczeniu po raz kolejny przekonałem się, że konsekwencja w działaniu popłaca.
Nad wyjazdem na koncert Deine Lakaien w Dreźnie nie zastanawiałam się ani przez chwilę. Alter Schlachthof, czyli Stara Rzeźnia, jest świetnym klubem, który sam w sobie jest zapowiedzią udanej imprezy. O 20.00 na scenie pojawił się support w postaci eterycznej Vic Anselmo schowanej za klawiszami. Niestety jej półgodzinny występ nie był w stanie przykuć szczególnej uwagi publiczności. Wszyscy czekali na gwiazdę wieczoru.
Najbardziej bezlitosny twór polskiego undergroundu powraca z nowym materiałem! Sesja nagraniowa piątej płyty Azarath odbyła się w styczniu i lutym 2011 w białostockim Hertz Studio pod okiem braci Wiesławskich. W tym samym studio materiał poddano miksom i masteringowi. Niezatytułowana jeszcze płyta ukaże się 6 czerwca 2011 za pośrednictwem Witching Hour. W Azarath doszło do zmian personalnych – w ekipie zadebiutował Necrosodom (gitara oraz wokal), który zastąpił Bruna. Funkcje basisty od jakiegoś czasu sprawuje niejaki P. Za stronę muzyczną nagranej płyty odpowiadają Inferno oraz Bart, wszystkie liryki napisał Necrosodom.
Norweski blackmetalowy super-duet Sarke właśnie oznajmił termin wydania najnowszego albumu. Kolejne dziecko autorstwa Thomasa "Sarke" Bergli (Khold, Tulus, Old Man's Child, Sensa Anima) oraz Nocturno Culto (Darkthrone) zostało zatytułowane "Oldarhian" i ukaże się 16 kwietna poprzez Indie Recordings.
18 kwietnia w Europie, a dzień później w Ameryce Północnej ukaże się najnowsze dzieło francuskich blackmetalowców z Blut Aus Nord. "777-Sect(s)" ukaże się pod labelem Debemur Morti Productions i będzie dostępny w dwóch edycjach - jako sześciopanelowy digipack oraz jako ekskluzywny dwunastocalowy vinyl. Płyta była nagrywana, mixowana i masteryzowana w Earthsound Studio, zaś za oprawę graficzna odpowiada Chilijczyk Daniel Valencia.
Wspaniała wiadomość dla miłośników crust punka. Legenda gatunku, pochodząca z Bristolu formacja Amebix, zapowiedziała właśnie wydanie pierwszej od 24 lat studyjnej płyty. "Sonic Mass", gdyż tak będzie brzmiał jej tytuł ukaże się 20 września nakładem Alternative Tentacles Records. W ubiegłym roku ukazała się trzyutworowa EPka "Redux", którą można traktować jako zwiastun nowego krążka.
Cztery lata kazali czekać doom/folkmetalowcy z Primordial na następcę płyty "To The Mameless Dead". Kolejny album Irlandczyków zatytułowany będzie "Redemption At The Puritan's Hand" i ukaże się w Europie 23 kwietnia, zaś trzy dni później w Ameryce Północnej. Wydawcą będzie Metal Blade Records.
Jakiś czas temu informowaliśmy o kłopotach jakie na swojej drodze spotkali organizatorzy Płock Cover Festival. Agencja IDO uruchomiła wszystkie możliwe kanały informacji. Moc internetu i w tym wypadku okazała się przekonywująca, a 2100 podpisów wystarczyło, aby władze miasta Płocka pomimo
trudności budżetowych na 2011 rok wygospodarowały odpowiednią kwotę na
w/w imprezę. Nie starczyło jednak na tyle, aby impreza była bezpłatna. Organizatorzy zostali zmuszeni na wprowadzenie biletów wstępu w
wysokości 40 złotych.
Tym razem na koncert w Gdyńskim uchu ściągnął mnie bardziej support, a raczej „special guest”, jak to było napisane na biletach, niż gwiazda główna. Ostatni koncert Combichrista widziałem także w Uchu jakieś dwa lata temu i mimo wydania przez zespół nowej płyty, a może właśnie dlatego, do słuchania ich muzyki jakoś mnie nie ciągnęło.
Gośćmi specjalnymi na sześciu polskich koncertach Riverside, które będą miały miejsce pod koniec maja 2011, będą angielski The Pineapple Thief i szwedzki Paatos. Znana jest także cena biletów. Za udział w którymkolwiek z koncertów w przedsprzedaży trzeba będzie zapłacić 50 złotych. W dniu koncertu będzie to 60 złotych. Przypomnijmy, że koncerty warszawskiej formacji związane są z jubileuszem 10 lecia działalności grupy.
Już 10 sierpnia w katowickim Spodku odbędzie się kolejna edycja Metal Hammer Festival. Główną gwiazdą imprezy będzie Judas Priest, który po raz pierwszy i ostatni wystąpi w Polsce w swoim klasycznym składzie. Kolejnym zespołem, który obok Morbid Angel, Vader i Tank potwierdził swój udział w imprezie, jest amerykański Exodus. Ten zespół doskonałe znany jest wszystkim fanom thrash metalowych brzmień.
Na 15 kwietnia legenda muzyki rockowej - szkocki Nazareth przewidział premierę swoje najnowszego krążka pt. "Big Dogz". Nowy materiał Szkotów został zarejestrowany w czeskiej Pradze, a za konsoletą zasiedli gitarzysta zespołu Jimmy Murrison i Szwajcar Yann Roulier.
Zespół PIGWAR powstał w Zielonej Górze w październiku 2010 roku. Od początku jego członkowie założyli, że chcą skupić się na wypracowaniu swojego indywidualnego brzmienia i stylu muzycznego. Przez rok szukali najlepszych rozwiązań, aby połączyć ze sobą różne formy rockowej ekspresji. Ich styl to mieszanka klasycznych brzmień z lat 80-tych z nowoczesnym "kopem" saksofonu i gitar elektrycznych, wzbogacona energetyczną sekcją rytmiczną.