Dwa miesiące pozostały do premiery kolejnego albumu studyjnego duetu De/Vision - z tej racji Steffen i Thomas przekazali fanom całą masę szczegółów na temat nadchodzącego krążka. Wiadomo, że płyta "Popgefahr" trafi do sprzedaży już 19 marca a poprzedzi ją singiel złożony z dwóch kawałków - "Rage/Time To Be Alive" w które wsłuchiwać można się na oficjalnym MySpace od grudnia. Również za pośrednictwem MySpace można zapoznać się z rozpiską pierwszej części trasy koncertowej Electronic Set Shows podczas której promowane będzie nowe wydawnictwo. Tournee, które rozpocznie się 1 kwietnia, obejmie wpierw ojczyznę Thomasa i Steffena - Niemcy. Kolejno planowane są występy w Rosji i Hiszpanii.
15 kwietnia ruszy pierwsza część europejskiej trasy promującej "Aealo" - najnowszy album greckich metalowców z Rotting Christ. Płyta ukaże się w lutym nakładem Season Of Mist. Zespół planuje intensywnie koncertować w tym roku - na dobry początek prawie dwutygodniowe tournée po naszym kraju, które rozpocznie się w Białymstoku, a zakończy w Poznaniu. Gościem specjalnym występów będzie odrodzony Lost Soul, który po raz pierwszy pojawi się na pełnej trasie koncertowej po wydaniu płyty "Immerse in Infinity".
27 marca w stołecznej Progresji odbędzie się impreza From Here To Past, której gwiazdą będzie legenda holenderskiego doom/death metalu Asphyx. Zespół reaktywowany w 2007 roku obecnie występuje w składzie Martin Van Drunen (śpiew), Wannes Gubbels (gitara basowa), Bob Bagchus (perkusja) i Paul Baayens (gitara). W ubiegłym roku pierwszy raz od dziewięciu lat muzycy wydali studyjny album – "Death…The Brutal Way", który okazał sie dużym sukcesem i zaskarbił sobie przychylnośc krytyki i fanów. Przed Asphyx wystąpią supporty, które również będą nie lada atrakcją tego wieczora. Organizatorem koncertu jest Live Union wraz z klubem Progresja.
Demo, split i album studyjny to dotychczasowy muzyczny dobytek rzymskich brutali z deathmetalowego Fleshgod Apocalypse. Już wkrótce do skromnej płytowej kolekcji dorzucona zostanie pierwsza w historii zespołu EPka "Mafia" będąca brzmieniową kontynuacją doskonale odebranego debiutu - "Oracles" z 2009 roku. Materiał na krążek "Mafia" nagrywany jest właśnie, w nieco zmienionym składzie, w 16th Cellar Studios. "Nowe nagrania brzmią bardzo potężnie i epicko, są zdecydowanie szybsze i jeszcze bardziej brutalne od swoich poprzedników" - zapewnia basista formacji, Paolo Rossi.
Prawie dwa lata minęły od premiery ostatniego wydawnictwa kanadyjskiego Neuraxis - "The Thin Line Between". To według muzyków melodic tech/deathmetalowego zespołu wystarczający przedział czasowy między starą a kolejną, nową płytą za której nagrywanie właśnie się zabrali. Jak donosi prosto ze studia wokalista grupy, Alex Leblanc: "Nagrywanie nowych kawałków na kolejne wydawnictwo idzie nam naprawdę dobrze! Pracujemy w tej chwili nad trzema premierowymi utworami z których jeden już został zakończony. Chemia między starymi a nowymi muzykami składu jest niesamowita. "Nowi" przynieśli do zespołu mnóstwo pozytywnej energii dla reszty. Mają masę świeżych pomysłów na kompozycje i są bardzo kreatywni".
Greg Puciato z The Dillinger Escape Plan oraz Tommy Victor z projektu Prong to ujawnieni goście na nowym, siódmym albumie studyjnym brazylijskiego Soulfly. Jak mówi sam lider zespołu, Max Cavalera: "Jednym z utworów w który wokalnie wzbogacił Tommy z Prong jest "Lethal Injection". Druga kompozycja to "Rise of the Fallen", z gardłowym wsparciem niewiarygodnego Grega z The Dillinger Escape Plan. Cały materiał uzupełniłem jeszcze dwoma b-side'ami. Na obu zagrali moi synowie - Igor gra na perkusji w kawałku "'Your Life, My Life", Zyon również na perkusji w coverze Sepultury - "Refuse/Resist". Album pod tytułem "Omen" trafi do sprzedaży już 4 maja.
Senny poranek. Chodniki odśnieżone, ale co z tego jak cały czas sypie śnieg i tworzą się kolejne warstwy. Idzie się zabić. Tym bardziej jak ciągnie trzydzieści kilo żywej wagi, nie można się dobudzić, bo ledwie pięć minut temu zwleczono z łóżka.
Ślisko, grudy śniegu pod stopami i spacer z na wpół zamkniętymi oczami. Upadek pewnie by obudził, a tak jakby jeszcze dosypia się, choć mróz szczypie w policzki.
Jacyś ludzie przechodzą obok, pies ciągnie we wszystkie strony, na szczęście hamuje go zmarznięty śnieg i nie pozwala po raz kolejny wyrwać barku ze stawu. Jakiś pozytyw.
Nagle pies się uspokaja. Staje jak wryty i wlepia oczy w jeden punkt. Siłą rzeczy trzeba się zatrzymać i spojrzeć, co takiego przykuło uwagę do tej pory rozhasanego czworonoga.
I wtedy czas spowalnia. Jak w jakimś filmie, gdzie pojawia się scena ukazana w zwolnionym tempie. Słychać spowolniony oddech i bicie serca. Oczy rozszerzają się maksymalnie pod wpływem nagłego przebudzenia i myśl w ułamku sekundy: "WTF? Czy to sen? Zwidy? Duch? Inny wymiar? A może to błąd matriksa?" Myśli te przebiegły przez opatuloną główkę na widok kota, który do tej pory istniał tylko we śnie jako Filipek, a teraz jakby się zmaterializował.
Kot ten - szylkret z plamką na nosie- siedział nieruchomo koło kociego domku niczym figurka i patrzył mądrymi oczyma. Wydawałoby się, że przymarzł w takiej pozie do śniegu, jednak czujne spojrzenie wyrażało coś przeciwnego. Po prostu nie miał zamiaru się ruszyć, jakby czekał na kogoś. Czekał...
Kocie, hipnotyzujące spojrzenie kazało intruzom odejść, więc trzeba było się powoli oddalić. Posłusznie, jakby w transie, a może zwyczajnym szoku, w prawie absolutnej ciszy, nie oglądając się za siebie.
Najgorzej, że zaraz po tym zdarzeniu ogarnia przytłaczające uczucie, iż to nie było coś zwyczajnego, że coś jest faktycznie nie tak...
Zresztą nawet pies przecież nie zachował się jak zwykle. Nie rwał się, nie próbował "zaprzyjaźnić" z kotem, po prostu obszedł szerokim łukiem grzecznie i spokojnie, jakby z respektem, niczym ważną osobistość.
Po kilkudziesięciu godzinach dziwne uczucie nadal pozostaje...
Lutowy koncert szkockiej formacji Biffy Clyro - jak poinformowała Agencja Go Ahead- został odwołany. Zaplanowany na 5 lutego w warszawskiej Stodole występ z przyczyn niezależnych od organizatora anulowano. Zespół tego dnia jest zmuszony zagrać w Bochum rekompensując tym samym niemieckim fanom odwołany koncert z grudnia 2009 roku. Niestety nie znamy jeszcze nowej daty koncertu, prawdopodobnie nie nastąpi on szybko - zespół jest w trasie po Europie do połowy lutego. Następnie zaplanowana jest krótka przerwa. Muzycy powracają na scenę pod koniec kwietnia. Jedyna na co mogą liczyć fani formacji, to, że i w tym wypadku muzycy również będą się starali zrekompensować odwołany występ.
Jeden z najważniejszych obecnie działających brytyjskich zespołów alternatywnych, White Lies wystąpi 7 lutego w klubie Stodoła w Warszawie. Stołeczny koncert formacji będzie jednym z 8 koncertów jakie grupa zagra w lutym. Wszyscy wielbiciele muzycznych połączeń alternatywnego rocka, new wave i post-rocka chcąc wybrać się na koncert White Lies kupując bilet w przedsprzedaży zapłacą 90 zł, natomiast w dniu koncertu cena wejściówki wzrośnie do 100 zł.
Już za niecały miesiąc na jedyny koncert w Polsce przyjedzie do Warszawy Emilie Autumn. Ekstrawagancka piosenkarka, poetka a przede wszystkim skrzypaczka wystąpi 9 lutego w warszawskim klubie Progresja. Koncert znanej z niekonwencjonalnych, strojów, teatralnych występów amerykańska artystki będzie częścią rozpoczynającej się pod koniec stycznia Europejskiej trasy The Asylum Tour. DarkPlanet.pl objęło występ Emilie Autumn patronatem medialnym.