Czas minął błyskawicznie i oto przed nami polskie przystanki Long Time, No Death Tour 2010. Szwedzki Hypocrisy wraz z fińskim Survivors Zero pojawią się już jutro 26 stycznia w katowickim Mega Clubie. Gościem specjalnym tego koncertu będzie formacja Decapitated. Będzie to doskonała okazja do sprawdzenia formy zespołu przed rozpoczynającą się na początku lutego brytyjską trasą koncertową. Dzień później, w środowy wieczór Szwedzi i Finowie zagrają w stołecznej Progresji. Koncertom patronuje Darkplanet.
15 marca nowym krążkiem zaatakuje amerykański death/grind metalowy Abscess. Materiał na album "Dawn of Inhumanity" w przeważającej części nagrany został w kalifornijskim Fantasy Studio w obecności inżyniera dźwięku Adama Munoza. Nad produkcją wydawnictwa pieczę sprawowali Fenriz i Nocturno Culto z legendarnego norweskiego Darkthrone, którzy za pośrednictwem swej wytwórni Tyrant Syndicate zajmą się wydaniem i dystrybucją płyty. Sami muzycy Abscess opisują zawartość swojego szóstego wydawnictwa jako: "niedościgniony w swej ohydzie muzyczny koszmar pełen surowych eksperymentalnych skrajności oraz chorego, spaczonego i niechlujnego punk/death metalu".
Znowu wpatruję się w kubek z kawą.
Czarna jakaś... za mocna...
Trzeba dodać mleka.
Zaglądam do lodówki - no tak, mleka nie ma.
Chyba, że wezmę to kota... ?
Bez przesady.
Zaglądam do lodówki dziewczyn.
Jest, no to biorę.
Wącham czy nie kwaśne, ale nie, spoko.
No to hyc odrobinę do kubka z kawą a reszta z powrotem do lodówki.
Teraz tylko zamieszać...
I znów to wrażenie, że już to widziałam.
Dodatkowy impuls - zza ściany dobiega ta piosenka.
Cholerna piosenka!
Spokojnym krokiem, jak w zwolnionym tempie wracam z kawą do pokoju.
A ta melodia za mną podąża jak natrętny wielbiciel.
Jakiś żart...
Stawiam kawę na półce i sięgam z szafy pudełko.
Kładę je obok kubka z kawą.
Co to? Co ja wyciągnęłam?
Rexetin - zajebiście.
Przecież był gdzieś na dnie szafy, jak więc...?
Nie no, tak nie będziemy...
Chwytam pudełko i ciskam do kosza na śmieci.
Tylko, żeby nie zapomnieć wynieść...
W tym momencie z pokoju mojej współlokatorki dobiega hałas.
Wychodzi... ona i dwóch kolesi...
hihihi... hahaha... śmieje się dzierlatka.
Z pewnością miała długą i z a j m u j ą c ą noc.
Moje oczy przybierają rozmiar spodków a spojrzenie wędruje w kierunku śmietnika.
Nie no, grzebać tam przecież nie będę.
Patrzę więc na szafkę z lekami.
Wrzuć na luz - gadam do siebie.
I stoję nad tą kawą, a tamta krząta się w tą i z powrotem szykując do kolejnego wyjścia.
Na pewno grzecznie, ładnie spali na jednym łóżku, w tym ciasnym pokoiku.
Zresztą, co mnie to obchodzi...?
Wypijam łyk kawy.
Znów dziwnie smakuje.
Cholernie gorzka i taka...
To chyba kwestia psychiki.
Chcę już zamykać drzwi pokoju, kiedy pojawia się brat.
Wpuszczam go, a tamci na szczęście już wychodzą.
- Z kim ty mieszkasz? - śmieje się brat.
- Sama nie wiem...
- Nie męcz tego dziadostwa- wyjmuje mi kubek z rąk i daje całusa.
- A ty znów zieloną herbatkę? - zaglądam w jego kubek.
- Jakaś za mocna mi dzisiaj wyszła - odstawia kubki i daje mi wreszcie swoje rysunki, które cały czas miętosił w dłoni. - Rzuć okiem.
- Te kolory mnie prześladują - głośno myślę, bo znów ogarnia mnie uczucie, że to już było.
- Co? Jakie kolory?
- Zieleń z brązem... albo brąz z zielenią... albo...
- Lepiej mu wreszcie powiedz...- spojrzał w moje oczy, a ja w jego.
- Pogadajmy o tych rysunkach...
Naszykujcie się na pokaz barwnych, fascynujących postaci świętujących makabryczną, mroczną stronę życia. Dajcie się porwać tej urzekającej pięknem odmiennej rzeczywistości. Warto było czekać, bo In Strict Confidence powracają. Jest ostrzej, mocniej i jeszcze dziwniej niż dotąd. Zespół dobrze wykorzystał
ostatnie trzy lata, które minęły od wydania poprzedniego albumu. Singiel "My Despair" był jedynie wstępem do tego, co muzycy serwują fanom na najnowszej płycie "La Parade Monstrueuse". Witajcie po drugiej stronie lustra.
Szwedzi z folkmetalowego Skald wybrali tytuł swojego debiutanckiego albumu studyjnego. Płyta pod tytułem "Vitterland" ukaże się pod koniec tego roku dzięki labelowi Unexploded Records. Jak dotąd dyskografię Skandynawów wypełniały jedynie dwa dema i EPka "I En Svunnen Tid", która ukazała się w 2008 roku. Skąd tak spore opóźnienia w przygotowaniach debiutu? Motywy wyjaśniają sami muzycy grupy - David Wiktorsson i Henrik Kindvall: "Owszem długo to trwało. Chcieliśmy po prostu by nasze nagrania brzmiały zdecydowanie w 100% lepiej i mocniej niż te, które nagrywaliśmy do tej pory".
Zaledwie rok od zamknięcia drzwi studia i definitywnego zakończenia sesji nagraniowej do pomyślnie przyjętego płytowego debiutu - "Depths", chicagowski zespół Oceano wziął się za nagrywanie materiału na kolejny album. Krążek, który ma ukazać się jeszcze w tym roku, będzie wydawnictwem z serii konceptualnych i według zapewnień hard/grindcore'owej kapeli skupi się na autentycznej historii, która dostarczy każdemu słuchaczowi całą masę niesamowitych doświadczeń i wrażeń. "To coś więcej niż tylko nasz album" - zapewnia wokalista Adam Warren. "To pewnego rodzaju wizja w postaci płyty przedstawiająca wymagające wiele drobiazgowego trudu i cierpliwości połączenie sztuki, muzyki, tekstów i atmosfery w jedną harmonijną całość".
W marcu na sklepowe półki trafi nowe wydawnictwo fińskiego death/grindmetalowego Rotten Sound. EPka pod tytułem "Napalm", jak nie trudno się domyślić, poświęcona zostanie brytyjskiej żyjącej legendzie grindcore metalu - brytyjskiemu Napalm Death. Prócz aż trzech coverów płytkę wypełnią jeszcze trzy zupełnie premierowe kawałki Finów powstałe między 2008 a 2010 rokiem. Wydawcą materiału będzie Relapse Records.
Włosi z progressive/death/tech metalowego Sadist w pocie czoła pracują nad materiałem na szósty album pełnoczasowy. Nagrania na płytę powstają w miejscowej studyjnej rezydencji Nadir Music a cała sesja potrwa jeszcze do końca lutego. Sami muzycy grupy zapowiadają, iż nowy krążek będzie najbardziej ekstremalnym i technicznym ze wszystkich dotychczasowych. Wydawnictwo powinno ukazać się w okolicach 19 marca nakładem Beyond Productions.
Na początku czerwca na dwa koncerty przyjedzie do nas pochodząca z Luksemburga grupa Rome. Najpierw 4 czerwca muzycy pojawią się w warszawskiej Progresji, dzień później - odwiedzą krakowską Rotundę. Muzyka grupy to połączenie martial folku z post-industrialem i domieszką muzyki eksperymentalnej. Zespół ma na swoim koncie cztery albumy. Ostatni z nich - "Flowers From Exile" ukazał się w połowie ubiegłego roku.