Już dziś, 7 sierpnia 2020 roku, nakładem wydawnictwa Fabryka Słów, ukazała się nowa część serii "Bogowie Krwi i Prochu" i tym samym zamknięcie trylogii "Krew Imperium". Gdy nadchodzi czas ostatecznej bitwy najemnik, szpieg i generał muszą zawiązać niebezpieczne i nieprawdopodobne sojusze by przechylić szalę zwycięstwa. Dynizyjczycy złamali zaklęcia pętające magię Kamienia Bogów. Michel Bravis uczyni co w jego mocy, by przeszkodzić najeźdźcom w użyciu artefaktu – nieważne, czy będzie to sianie zamętu w szeregach wroga, czy wzniecenie buntu Palo.
Już 7 sierpnia 2020 roku, nakładem wydawnictwa Fabryka Słów, ukaże się nowa część serii "Bogowie Krwi i Prochu" i tym samym zamknięcie trylogii "Krew Imperium". Gdy nadchodzi czas ostatecznej bitwy najemnik, szpieg i generał muszą zawiązać niebezpieczne i nieprawdopodobne sojusze by przechylić szalę zwycięstwa. Dynizyjczycy złamali zaklęcia pętające magię Kamienia Bogów. Michel Bravis uczyni co w jego mocy, by przeszkodzić najeźdźcom w użyciu artefaktu – nieważne, czy będzie to sianie zamętu w szeregach wroga, czy wzniecenie buntu Palo.
Ciężki jest los wampira we współczesnym świecie. Jak być rozumianym przez mieszkańców małego miasteczka? Czy można ot tak zapomnieć o największej miłości życia? Co zrobić, aby nie zwariować z nudów i nie popaść w obłęd? Z takimi problemami muszą się zmagać: Viago, Vlad, Deacon i Petyr – bohaterowie nowozelandzkiej komedii “Co robimy w ukryciu”.
Pragnienie bycia wiecznie młodym z pewnością towarzyszy nie jednemu z nas. I nie ma w tym nic złego, dopóki ta potrzeba nie prowadzi do zbrodniczej obsesji. Taka właśnie żądza opętała Elżbietę Batory, która dla zatrzymania swojej młodości i urody dopuściła się kilkuset mordów.
“Krew, pot i łzy” to debiutancka powieść pisarki kryjącej się pod pseudonimem Carla Mori. Jej rodzinnym miastem jest Częstochowa i właśnie tam autorka osadziła akcję swojej pierwszej książki, by stworzyć historię na miarę “Kodu Leonarda da Vinci”. Mamy więc teorię spiskową, kontrowersyjne oblicze kościoła katolickiego, zbrodnię oraz plejadę ciekawych postaci, a wszystko to składa się na świetny kryminał, który trzyma w napięciu do ostatniej strony.
Spragnieni? 17 maja do sklepów trafił piąty sezon serialu "Czysta krew". Serial jest emotiwany na antenie stacji HBO, a za dystrybucję na DVD w Polsce odpowiada Galapagos Films. W czwartym sezonie "Czystej krwi” bohaterowie stawiali czoła potężnej czarownicy chcącej zniszczyć wszystkie wampiry. Starcie z wiedźmą nie okazało się jednak końcem kłopotów mieszkańców Bon Temps. Seria zakończyła się sceną, w której Tara (Rutina Wesley) poświęciła swoje życie w obronie Sookie.
Czy to zachowania kompulsywne, czy to słabość charakteru, czy to po prostu norma w dzisiejszym czasie/ świecie. Błąkania myśli, neuronów, neuroprzekaźników. Zachęcam do psychorzygania.
Zapomnij o bólu i zanurz się w moich ustach,
popatrz jak wschodzi słońce następnego dnia.
Poniosą nas moje skrzydła,
tam gdzie nikt już nie zada ci cierpienia.
Pozwól mi zasmakować twej słodkiej krwi,
Nie obawiaj się,
Chwyć mą dłoń,
Wsłuchaj się w blask mych oczu,
Nie obawiaj się,
Oddaj mi się cały,
Zaufaj mi,
Pozwól mi posmakować twej gładkiej skóry,
Nie opuszczę cię, nie teraz,
Nie zginiesz, lecz narodzisz się na nowo,
Zapomnij o bólu i zanurz się w mym ciele,
popatrz jak specjalnie dla ciebie, wstaje słonce następnego
dnia…
Po raz ostatni.
Niech twe serce mrocznym się stanie,
Niech twa matka od dziś noc będzie,
A szkarłat krwi, niech popłynie niczym czerwona wstęgą po twych
ustach.
Pij, pij,
Zaśnij i obudź się na nowo.
Jako
Bestia,
czarny kot,
dziecko nocy...
Latarnie oświetlały migotliwym blaskiem wąską, wyłożoną brukiem uliczkę. Światło nie docierało jednak do zaułku, w którym się ukryłam. Siedząc w kucki obserwowałam drogę już od pół godziny, a może to była godzina, nie wiem, straciłam rachubę czasu. Starałam się zająć czymś myśli, wspominać wszystkie krzywdy, jakie mi nieświadomie wyrządziła, snuć chore fantazje na jej temat. Oczyma wyobraźni widziałam ją skąpaną we krwi, z posklejanymi włosami i martwymi, szklistymi patrzącymi ślepym wzrokiem w niebo. Z zaciśniętymi dłońmi. Z dziurą w klatce piersiowej. Marzenie umknęło szybko, przypomniałam sobie ją z nim, ją żywą, szczęśliwą, roześmianą. Wtuloną w niego. Ogarnęła mnie wściekłość. Ścisnęłam nóż mocniej.
Noc niczym ogromny kruk rozpostarła swe skrzydła nad Silaronem. Morze gwiazd jak oczy małych stworzeń leśnych rozlało się po niebie. Księżyc w nowiu począł śpiewać swą smutną, ciemną melodię - ciszę nieprzeniknioną. Nawet w lesie panowała głusza. Nawet drzewa - dumni jego twórcy nie poruszały się, nie wydawały żadnych odgłosów pomimo ciepłego oddechu wiosennego wiatru. Na polanie tchnienie to wibrowało i wirowało rozwiewając długie, ciemne włosy naznaczone już zimnym szronem czasu. Strażnik spał w swym leśnym domu niczym kamienny posąg z królewskich salonów, tak samo dostojny, tak samo spokojny w swej istocie jakby stworzony do bycia przykładem szlachetności i męstwa.
Takie małe okienko, w którym widziało się wszystko na zewnątrz. Niby
nic się nie działo, a przyciągało uwagę. Tak to jest, gdy nie ma się
nic do roboty. Siedzę i siedzę... Nie mógłby ten pociąg jechać trochę
szybciej?
Chłopak wyprostował się i ziewnął nie wstając.
Wyciągnął ręce na boki, by się rozciągnąć. Nieco bolała go głowa, ale
nie przejmował się tym, w końcu to nie pierwszy raz i nie ostatni.
Siedzący
przed nim kolega właśnie się obudził. Erif zazwyczaj nie śpi podczas
jazdy, jednak chyba łapała go choroba, przez co był osłabiony i nie
mógł się powstrzymać. Ale cóż, nie ze wszystkim można wygrać - nie od
razu.
HAHAHA!!! - zawył ze śmiechu. Jego dziwaczny głos przeszył tysiące
uszu, które mimo, że był przywiązany do stosu, trzęsły się ze strachu -
Bydło! Zobaczycie, czeka was jeszcze kara!
Uśmiech nie znikał z jego twarzy, czasami tylko jego oko mrugnęło w grymasie bólu. Przebite
kołkiem serce wciąż krwawiło, nikt nie mógł wyjść z podziwu, że on
jeszcze się odzywa. Nikt z gapiów nie miał pojęcia jak to cholernie
boli, mieć wbity kołek w serce...
Zawisł naszyjnik ciężko na szyi; o drucie kolczastym z sercem przybitym nasiąka krwią niczym gąbka by znów lekko zawisnąć. Wpierw lekko czuć napięcia rysę na szyi, lekkie kłucie, drapanie, skrobanie. Teraz czujesz, jak kolce zwolna wbijają Ci się w szyję, ciężko raniąc, tępo tnąc; czujesz jak po plecach maszeruje armia mrówek czym w istocie jest Twego sumienia krew. Oj tak, tak boli sumienia kara krzyż; tak ciężko waży serce gdy krwi nabiera wdech. Tako gęstej, ciemnej i gorzkiej posmaku nabiera by ciężaru dodać wagi. Czuć jak wgniata już w dno...już krzyczeć tylko chcesz! płacz! wrzeszcz! zgrzytaj zębami! ono i tak nie odstąpi za to czego dokonał Twój grzech!