Zespół rozpoczął działalność w 1991 roku. Pierwsza taśma demo zatytułowana "Refuse" ukazała się rok później, jednak ze względu na nienajlepszą jakość dźwięku nie była zbyt szeroko rozpowszechniana. Po dwóch latach i kilku zmianach składu we wrocławskim Digital Studio nagrane zostaje drugie demo "A Conspiracy Of Silence". Taśma ta ukazuje się nakładem Baron Records i przynosi zespołowi spore zainteresowanie oraz kilka znaczących koncertów w towarzystwie Acid Drinkers, Betrayer, Dragon, Magnus i innych czołowych zespołów w tamtym czasie.
Dies Irae (z łac. dzień sądu) - polska grupa muzyczna wykonująca death metal. Powstała w Olsztynie w 1992 roku w składzie: Jarosław Łabieniec "China" (gitara elektryczna), Maurycy Stefanowicz "Mauser" (gitara elektryczna, wokal), Piotr Bartczak "Czarny" (gitara basowa) oraz "Gilan" (perkusja).
Zespół Elend, wywodzący się z Austrii i Francji nagrał w 1998 roku płytę "The Umbersun". Muzyka tego twórcy właściwie nie podlega żadnej klasyfikacji, mimo to jest piękna, urzekająca, magiczna... Płyta "Umbersun" to niesamowita kompozycja.
Metallica wydała niedawno płytę pt. "Lullaby Renditions of Metallica". Są to największe hity Metallicy w najbardziej softowym wydaniu wszechczasów (cymbałki, harfy, dzwonki), wykonane przez amerykańskiego muzyka Michaela Armstronga.
12 września zespół Il Nino wydaje składankę "The best of Il Nino". Jednak smutna wadomość: płyta nie ukaże się w Europie. Powodów niestety nie wyjawiono. Jest to także ostatni krążek wydawany przez Roadrunner Records, gdyż zespół podpisał już kontrakt z Cement Shoes/ Uniwersal.
"Perła death metalu" - tak powszechnie mówi się o trzecim krążku Morbid Angel "Covenant". Po ogromnym sukcesie "Blessed Are The Sick", który potwierdził klasę zespołu i pokazał, że morbidaniołki nie przypadkowo zostali okrzyknięci "bogami death metalu" zespół podpisał kontrakt z amerykańską wytwórnią Giant Records, a zespół opuścił Richard Brunelle.
Nie wiem jak to się dzieje na tym świecie, że zespół, który jest powszechnie szanowany, jego albumy zbierają rewelacyjne recenzje, a muzyka wymyka się jakimkolwiek szufladkom, nie może zapracować na status gwiazdy. "Politics Of Ecstasy" jest drugim pełnym krążkiem zespołu i chyba tym, o którym najmniej się mówi... nie wiem tylko dlaczego. Zaetykietowanie muzyki Nevermore jako power metal to czysta herezja i ośmieszanie samego siebie.
Film animowany autora arcydzieła "Spirited Away - W Krainie Bogów", przedstawia się nader kusząco. Poleciła mi go moja przyjaciółka i w sumie jestem jej wdzięczna. Film odpowiedni dla tych, którzy lubią japońskie anime. Chociaż jak się można domyślić, kreska, którą postacie zostały narysowane nie jest typowo mangowa.
Będąc w swojej bibliotece całkiem bezwiednie wyciągnęłam spomiędzy innnych książek właśnie tą. Nie wiem, co pierwsze w niej przykuło moją uwagę, tytuł czy okładka przedstawiająca uwodzenie Ledy przez olbrzymiego łabędzia?
9 października nakładem Roadrunner Records ukaże się trzeci album Trivium pt. "The Crusade". Jeśli dobrze poszukacie w sieci znajdziecie świeżutki kawałek kwartetu zatytułowany: "Detonation". Ponadto na początku października ukaże się pierwszy oficjalny singiel zespołu pt. "Anthem (we are the fire)". Na krążku znjadziecie także klip i fragmenty zdjęć sesji nagraniowej "The Crusade". Album nagrany został w AudioHammer Studio w Orlando. Produkcją zajęli się właściciel studia Jason Suecof oraz wokalista/gitarzysta grupy Matt K. Heafy. Jesienią wspólnie z Iron Maiden wyruszą w trasę po Europie. Jak nieoficjalnie wiadomo do Polski nie zawitają.
Jak mało który zespół, Morbid Angel po wydaniu debiutackiego albumu został wliczony do ścisłej czołówki death metalu. Jakby bowiem nie patrzeć "Altars Of Madness" był jedną zlepszych pozycji w tamtym okresie. Mówi się jednak, że dopiero drugi album weryfikuje prawdziwe umiejętności zespołu.
"Domination" jest czwartym albumem "bogów death metalu" z Florydy i ostatnim nagranym z genialnym wokalistą Davidem Vincentem. Jest to też album, który wzbudził wiele kontrowersji swoją zawartością. Morbid Angel zdecydowało się bowiem na zastosowanie pewnych nowinek, które nie pojawiały się na poprzednich albumach.
Czy kiedykolwiek wyobrażaliście sobie jak wygląda najbardziej pokręcona muzyka jaką można stworzyć? Czy wyobrażaliście sobie jakby brzmiał zespół, gdyby usiłował połączyć wszystkie style ambitniejszej muzyki? Czy sądzicie, że Spiral Architect gra muzykę niezrozumiałą? Czy The Dillinger Escape Plan stosuje podziały rytmiczne z kosmosu rodem? Czy Biomechanical lub Carnival in Coal to zespoły skrajnie eklektyczne? Jeśli ktoś tak uważa to może zakończyć czytanie tej recenzji w tym miejscu. Jeśli ktoś z Was nie jest otwarty na muzykę, to tym bardziej niech zakończy czytanie tego artykułu.
Warszawski zespół Riverside po wydaniu w 2003 roku debiutanckiej (nie licząc EPki i dema) płyty "Out Of Myself" napełnił polskich fanów nadzieją, że oto mamy zespół progresywno rockowy na skalę jeśli nie światową, to choć europejską. "Second Life Syndrome", który nagrano w Serakos Studio w 2005 roku potwierdza doskonałą klasę zespołu i sprawia, że Riverside stawiany jest na równi obok takich sław jak choćby Opeth.
Dla wielu fanów muzyki metalowej Opeth jest zespołem - ikoną, muzycznym fenomenem, który raz po raz przesuwa granice death metalu. Nawet niewiele jest zespołów, które odważają się na podążanie drogą Opeth, bo to nie lada wyczyn - przykładem może być Novembre czy polski April Ethereal. Z każdą jednak płytą Opeth odchodzi coraz bardziej od klimatycznego death metalu na rzecz bardziej progresywnych motywów i wplatania elementów rocka lat 70tych.
Po wydaniu trzech albumów, Megadeth szybko stał się czołowym zespołem thrashmetalowym. Niestety ani "Killing Is My Business..." ani "Peace Sells..." ani "So Far So Good..." nie były albumami, które wnosiły cokolwiek do gatunku. Płyty te obok dokanoń Metallicy czy nawet Slayera wypadały dosyć blado, a główną przyczyną tego było niewątpliwie brzmienie tych albumów. Co więcej - ani Poland ani Young nie byli gitarzystami tej samej klasy co choćby Hammett.
Wow! Rok 2005 był wyjątkowo suty w dobre wydawnictwa muzyczne, by wspomnieć choćby Nevermore, Sieges Even, Nile, Opeth. Na tym poletku pojawił się jednak zespół, który już zdążył namieszać, a zapewne nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Biomechanical, bo o nim mowa, wydając swój drugi album pokazuje, że zespół nie musi się zamykać w ramach jednego stylu i możliwe jest połączenie zupełnie niepokrewnych ze sobą nurtów metalowych. Muzykę Biomechanical najprościej byłoby określić mianem progmetalu, ale byłoby to duże uproszczenie.
Aphex Twin - pseudonim artystyczny brytyjskiego muzyka Richarda D. Jamesa. Jest to jeden z najbardziej znanych przedstawicieli muzyki elektronicznej.