Szwedzi z Meshuggah szykują się do wydania pierwszego swojego DVD koncertowego. Wydawnictwo ma się ukazać późną wiosną lub wczesną jesienią - termin nie jest jeszcze do końca potwierdzony. Aktualnie grupa jest na trasie koncertowej wraz z Cynic i The Faceless, która to jest sponsorowana m.in. przez portal MySpace. Perkusista zespołu, Tomas Haake zapowiedział kilka szczegółów na temat nowego, studyjnego albumu grupy. Materiał nie jest jeszcze gotowy, ale muzycy chcą wykorzystać pomysły, które nie zostały dokończone podczas nagrywania ostatniego krążka grupy "obZen". Formacja chciałaby wejsć do studia jesienią, aby album mógł ukazać się na początku 2010 roku.
Jak podaje oficjalna strona Roadrunner Records, muzycy Dream Theater pracują już nad następcą wydanego w 2007 roku "Systematic Chaos". Na produkcją dziewiątego studyjnego krążka grupy pracują Mike Portnoy i John Petrucci. Za mastering odpowiedzialny będzie Paul Northfield znany ze współpracy z Rush, Porcupine Tree czy Marilyn Manson. Tytuł nowego albumu nie jest jeszcze znany, a sami muzycy nie ujawniają szczegółów dotyczących kompozycji. Premiera płyty przewidziana jest na początek lata, potem zaś grupa wyruszy na trasę koncertową.
Czyniąc pogrom, wyruszyli.
Szatański korowód wśród krzyków nocy.
Cierpienie, ból, zniszczenie,
Świat skąpany w czerwonej mgle.
Co prawda złote lata grindcore'u mamy już dawno za sobą, ale jest jeszcze kilka zespołów, które z niekrytą radością kultywują "śmierdzącą" tradycję. I całe szczęście, że są jeszcze takie kapele jak Pig Destroyer. Już pierwszy album formacji "Explosions In Ward 6" wzbudził u mnie nie małe poruszenie. I choć były to uczucia mieszane, a to przede wszystkim ze względu na słabą produkcję, to nazwą kapeli utkwiła w mej pamięci na dłużej.
W przyszłym miesiącu ukaże się długo oczekiwana EPka "Reformation" brytyjskiego duetu VNV Nation. Łamiące objętościowe nakazy "epek" wydawnictwo dostępne będzie w formie obszernego limitowanego boxu o następującym składzie: niepublikowane wcześniej nagrania z sesji "Judgement" oraz ekskluzywne remiksy i wersje utworów z krążków "Judgement" i "Matter + Form". Materiał wzbogacony będzie prawdopodobnie krążkiem DVD. Cały box, traktowany jako kolekcjonerski gadżet, objęty zostanie zarówno krótkim czasem sprzedaży jak i niskim nakładem.
In Lingua Mortua to norweski projekt black metalowy, skupiający w swoich szeregach muzyków, których niejeden fan brutalniejszych dźwięków zna lepiej niż nazwisko parafialnego proboszcza. Udzielają się tutaj panowie z uznanych skandynawskich marek Urgehal, Endezzma, Vulture Lord, Shining. Znając personalia nie dziwie się, że muzycy od stworzenia formacji a więc roku 1999 wydali zaledwie jedną płytę, traktując In Lingua Mortua po macoszemu jako przyboczny projekt ich pierwotnych zespołów.
Drugi album Kanadyjczyków ze Skinny Puppy był pierwszym ich albumem jaki usłyszałem i w zasadzie pierwszym, który do mnie od razu przemówił. W porównaniu z debiutanckim albumem "Bites" nastąpiła zmiana w składzie - Billa Leeba (który odszedł i założył Front Line Assembly) zastąpił znany z Psyche - Dwayne R. Goettel. Nowy muzyk wniósł podobno świeże pomysły (podobno, bo nie znam "Bites") co niewątpliwie sprawiło, że "Mind: The Perpetual Intercourse" okazał sie albumem bardzo dobrym.
General Surgery powstało z inicjatywy muzyków Afflicted oraz Dismember. Celem tego założenia jednorazowego projektu było oddanie hołdu zespołowi Carcass, którym fascynowali się muzycy wspomnianych formacji. Wpadli więc na pomysł zarejestrowania wspólnie grindowego materiału. Końcowy efekt był taki, że zanim doszło do profejnolanych nagrań, muzycy pod szyldem General Surgery zarejestrowali trzy demówki, zaś regularny materiał nagrany został w 1991 roku. "Necrology" - gdyż tak zatytułowano efekt tych prac ukazał się na początku tylko na kasecie. Dopiero dwa lata później ukazała sie wersja CD zawierająca dwa utwory więcej.
Jeden z pionierów norweskiego black metalu a obecnie żyjąca legenda mrocznej muzyki eksperymentalnej, Ulver jest jednym z najbardziej entuzjastycznie przyjmowanych norweskich zespołów na świecie. Album "Shadows Of The Sun " z 2007 roku, zdobył ogromną popularność poza ścisłym gronem fanów tego zespołu. Ulver od początku swej historii był projektem ściśle studyjnym W sobotę 30 maja zespół po raz pierwszy od 15 lat wystąpi na scenie w ramach Norwegian Festival Of Literature.
samotna droga
zaglądanie w szarość okien
(czego nie widać na dnie piekła, można zobaczyć w czterech ścianach)
łzy nieba rozpuszczają myśli
własne oczy wysuszone
wypłukiwanie
woda zostawia tylko kamienie myśli
czystość
pamięć tego, czego nie się chciało
tęsknota za słońcem na wiecznie chmurnym niebem
...słońce wypala pamięć,
myśli.
O wizytach fińskiej formacji - Apocalyptica w Polsce, należało by chyba powiedzieć, że stały się na przestrzeni kilku ostatnich lat - dość regularne. 16 kwietnia zespół ponownie pojawi się w Warszawie i wystąpi w klubie Stodoła. Będzie to kolejna wizyta związana z promocją ostatniego wydawnictwa wiolonczelistów, pochodzącej z 2007 roku płyty "Worlds Collide". Ostatni raz Finowie zagrali w naszym kraju 27 lipca ubiegłego roku, w ramach obchodów rocznicowych Powstania Warszawskiego. Muzycy podczas tej krótkiej trasy odwiedzą także Czechy, Rosję oraz kraje nadbałtyckie.
Cisza, pustka i okno. Wiersz o tym, że "znowu potrafisz".
Krótka, pseudofilozoficzna rozprawa na temat ateizmu. Wynikła z rozważań autora na ten temat - nie jest inspirowana żadnym kierunkiem filozoficznym (wszelkie wtrącenia i odniesienia w samym tekście zostały przez autora zauważone w czasie pisania).
Już 3 kwietnia ukaże się debiutancki album grindcore’wej formacji S.W.W.A.A.T.S. (Success Will Write Apocalypse Across The Sky). Krążek "The Grand Partition and the Abrogation of Idolatry" zostanie wydany nakładem Nuclear Blast Records. Kolejne dziecko death/grindcore z Tampa na Florydzie zostało zmiksowane i wyprodukowane w Safe House Production przez znakomitego instrumentalistę, muzyka i gitarzystę Jamesa Murphy (znanego z występów w zespołach Death, Obituary, Testament).
Shane Embury z Napalm Death to człowiek instytucja. Przez ostatnie ćwierć wieku stał się jednym z najważniejszych współtwórców sceny muzyki ekstremalnej i alternatywnej. Kilkadziesiąt nagranych płyt i co najmniej dwa pokolenia entuzjastów jego bogatej i gatunkowo niezwykle zróżnicowanej twórczości. O nowej płycie Napalm Death, starych czasach, czy wreszcie o życiu i sprawach ogólniejszych rozmawialiśmy po krakowskim koncercie Napalm Death 22 stycznia.
Dokładnie za miesiąc, 13 marca, w poznańskim klubie u Bazyla odbędzie się piąta odsłona Death Dealers Fest. W ramach trasy European Excommunication Tour 2009 zawitają do Wielkopolski - Amerykanie z death/black metalowego NunSlaughter oraz ich rodacy z Sathanas a jako gość specjalny wystąpi thrash metalowa formacja Crucified Mortals. Polskimi zespołami, które pojawią się na scenie tego wieczora będą: Bestial Raids, Bloodthirst oraz zielonogórska Ebola. Koncertowi patronuje DarkPlanet.
To co sprawiło, że sięgnąłem po twórczość brytyjskiego Fen to porównania z Opeth, Akercocke, Neurosis i Agalloch. Byłem naprawdę ciekaw co Brytole zaprezentowali, tym bardziej, że "The Malediction Fields" zbiera naprawdę dobre opinie. Musze jednak przyznać, że nie wiem czy to jest to czego oczekiwałem. Pierwsze skojarzenia jakie mi się nasunęły podczas słuchania "The Malediction Fields" to Negura Bunget oraz Wolves In The Throne Room. Fen, podobnie jak wymienione zespoły ofgeruje słuchaczowi niezbyt szybki, bardzo surowy i klimatyczny black, bardzo rozbudowany w formie.
No i się doczekaliśmy trzeciego albumu wariatów z Psyopus. Od czasów wydania "Our Puzzling Encounters Considered" w 2007 lider zespołu Chris Arp zdecydował się wymienić praktycznie cały skład zespołu pozyskując w to miejsce muzyków w zasadzie nieznanych. Mając w pamieci fantazyjność wspomnianego wydawnictwa byłem ogromnie ciekaw jak mocno zostaną przesuniete granice muzycznego absurdu. Tymczasem Psyopus zaskoczył.
Jakoś z industrialem nigdy nie byłem za pan brat. Próbowałem polubić Godflesh - póki co nie udało się. Próbowałem pokochać Ministry - co najwyżej polubiłem. Za namową redakcyjnych koleżanek - sióstr V - zapoznałem się z twórczością Skinny Puppy, a konkretnie z tą ze środkowego okresu działalnosci zespołu. Na początku za swojego faworyta uwazałem "Mind: A Perpetual Intercourse", ale kolejne odsłuchy nie pozwalały pozostawać obojętnym na narkotyczne, schizujące dźwięki siódmego albumu jakim był "Too Dark Park".
Do tej pory uważałem Opeth za zespół niemal niepodrabialny, do którego inne zespoły mogą jedynie pomarzyć, aby zbliżyć się poziomem. Ostatnio jednak natknąłem się na australijską formację Neath, którą śmiało można nazwać odpowiednikiem Opeth na antypodach.
Hieronymus Bosch to nie jest żaden skowyczący wokalista z brodą i śpiewający do butów, ani kolejny ex-członek jakiegoś boysbandu. Poza nazwiskiem tego holenderskiego malarza z XV/XVI w. kryje się moskiewska, deathmetalowa formacja, która nagrała właśnie swój trzeci album. "Equivoke" nie zawiera jednak muzyki zamroczonej potężnymi ilościami wódki, ale kawał naprawdę wyśmienicie zagranego death metalu.
Nie wiem czy ktoś się spodziewał takiego obrotu sprawy. Po genialnym "Necroticism" i wszechgenialnym "Heartwork" z zespołem pożegnał się Michael Amott. Carcass z podwórkowej kapeli grindcorowej w zaledwie kilka lat przeobraził sie w maszynę tworzącą kapitalne riffy, świetne aranżacje i co najważniejsze - przemyslaną muzykę. Nawet bardzo kontrowersyjny "Heartwork", który poniekąd odchodził trochę od grindu chyba nie do końca dawał podejrzenia, że Carcass może jeszcze mocniej odejść od grindu i death metalu.
Od dwóch lat trwa sesja nagraniowa nowego, dziewiątego albumu Mortiisa. W przerwach między mozolnym kleceniem kolejnych dźwięków pożądane przez fanów wieści wypuszcza ze studia Haavard Elefsen - lider zespołu. "The Great Deceiver" nie jest wynikiem odrodzenia, rewolucji czy metamorfozy. Nie jest to nowy rozdział w życiu leśnego trolla. Nowy krążek to coś o wiele więcej" - wyjaśnia enigmatycznie muzyk. Szykowany album ma być orzeźwiającą mieszanką techno, industrialu, metalu, punku i ... progresywnego rocka. Efekty tego niewątpliwie niespotykanego mariażu poznamy w połowie roku.
Blask księżyca, światło gwiazd
wypełnia mą duszę nie raz
Mokre łzy burzą me sny...
Czarna róża zatrute kolce
wbija w mą dłoń
i ulatnia się przytłaczająca woń
W tle muzyka leci cicho i szepce me sumienie,
że nadejdzie taki dzień
w którym smutki spadną szybko jak kamienie
Jak informowaliśmy wcześniej, 28 lutego, w warszawskiej Progresji odbędzie się XX odsłona cyklicznej imprezy koncertowej - Show No Mercy. Tym razem organizatorzy postawili na metalowy charakter i na scenie stołecznego klubu wystąpią: niemiecka progresywno-metalowa formacja The Ocean,
pochodzący ze Szwecji eksperymentujący z metalem zespół Burst,
kanadyjski Bison B.C. a także fińska formacja Medeia. Polskim
otwieraczem będzie post hard-core'owa formacja Searching For Calm. Znana jest także cena biletów, która w przedsprzedaży wynosi 55 złotych a w dniu koncertu wzrośnie do 65 złotych. Koncertowi patronuje DarkPlanet.