Kiedyś zespół kultowy, dziś dla wielu pośmiewisko metalowej sceny. W zasadzie od momentu wydania "Midian" Cradle Of Filth systematycznie dążyli do złagodzenia stylu oraz do uszczuplania aranżacji i tworzenia piosenek, a nie utworów. Zła prasa jaką zebrały albumy "Nymphetamine" oraz "Thornography" zdecydowanie przyczyniła się do tego, że muzykę zespołu oraz całą otoczkę sceniczną zaczęto określać mianem muzyki dla "kindermetali". Pojęcie na pewno dyskryminujące, ale nie da się ukryć, że Cradle Of Filth od lat zaliczało systematyczny spadek formy.
Po czteroletniej absencji z nowym, prawie ukończonym materiałem zgłasza się amerykańska legenda thrash metalu - Anthrax. O zmierzających do finału pracach nad nową płytą na oficjalnym blogu grupy poinformował jej perkusista - Charlie Benante - "Nagraliśmy już 13 utworów, powstało też kilka kompozycji, które uzupełnią stronę B. Krążek jest już prawie gotowy, brzmi rewelacyjnie i naturalnie". Jak dodaje muzyk całość utrzymana jest w duchu old-school'owego thrash metalu. Album o roboczym tytule "Worship Music" ma wstępnie ukazać się w maju przyszłego roku.
Pochodząca z kanadyjskiego Vancouver grupa Left Spine Down (działająca także pod akronimem LSD) wyznaczyła premierę nowego pełnowymiarowego krążka. Materiał pod tytułem "Fighting For Voltage" trafi na sklepowe półki 28 listopada. Projekt jest jednym z licznych reprezentantów narodzonego nie tak dawno gatunku cyberpunk, powstałego z połączenia industrialnego metalu z punkiem i elektroniką. Album prezentuje 16 nagrań wyprodukowanych przez giganta konsolety - Shauna Thingvolda (na koncie praca dla Skinny Puppy, Strapping Young Lad, Lamb Of God, K-OS).
7 listopada ukaże się nowa płyta ambientowo/industrialnego projektu Frontier Guards. Na albumie "Predestination" prym wiodą oszałamiające, mroczne przestrzenie i towarzysząca słuchaczom od pierwszych minut kosmicznej podróży jaskrawa paleta brzmień i rozmaitych hałasów. Na materiale aż roi się od pomysłowych beatów i industrialnych klimatów, zmieszanych z IDM, ambientem i syntezatorową elektroniką. Wydawcą krążka jest słowacka wytwórnia Aliens Productions.
Wiele osób myśli, że soczewki kontaktowe są wyłącznie dla osób mających wadę wzroku. Nie jest to prawdą, ponieważ w sprzedaży występują również soczewki kolorowe, które można nosić nie mając problemów z ostrością wzroku. Spośród kolorowych soczewek kontaktowych najbardziej popularne w wśród lubiących się wyróżniać młodych osób są ekscentryczne soczewki.
Niemiecki label Synthethic Symphony skompletował już całość materiału, który wypełni siódmą część składaka "Advanced Electronics" - kompilacji zreszającej największe ikony i projekty elektroniczne, ich godnych naśladowców i obiecujących przybyszów. Przygotowany z myślą o zbliżających się wielkimi krokami Świętach Bożego Narodzenia album dostępny będzie w pakiecie 2 płyt CD i jednego krążka DVD.
Nie powiem, że zespół ten w zestawieniu z moim gustem, miał łatwą rolę, starając się mnie zachwycić. Wszystkiemu winny był wokal pana Erika Molarina. Do dzisiejszego dnia nie wiem, co tak bardzo przeszkadzało mi w nim, że postanowiłem odłożyć całą dyskografię Beseech na półkę. Tak czy inaczej minęło od tamtej pory sporo czasu, a i mnie zmieniły się gusta muzyczne. Z szalonym entuzjazmem przedstawiam, zatem Państwu "…From A Bleeding Heart" - pierwszy długogrający album tej szwedzkiej grupy, wykonującej muzykę z gatunku death/doom metalu.
Drugi krążek Lamb Of God - "As The Palaces Burn" to kolejny dowód na wspaniałą kondycję muzyczną zespołu. Mamy, zatem do czynienia po raz drugi z soczystym groove metalem, który swą potęgą, jeśli nie zbija z nóg, to przynajmniej przykuwa uwagę. Poszczególne utwory są utrzymane w stylistyce debiutanckiej płyty "New American Gospel". Znowu, zatem potężne galopady perkusyjno-gitarowe okraszone potężnym głosem Randalla Blythe'a. Jednak mimo pozornej "powtórki z rozrywki" w tym albumie jest coś, co pozwala nazwać go świeżym, innymi słowy, chociaż krążek stara się nie zaskakiwać (co prawie zawsze mu się udaje) i łatwo się domyślić chociażby rytmu poszczególnych kompozycji, to nadal słucha się go całkiem przyjemnie, a i głowa czasem się pokiwa.
Trudno jest pisać o tej płycie w kategoriach nowości. Traktowanej jako coś wybitnie odkrywczego. Jeszcze zanim krążek się ukazał, po wysłuchaniu sampli na stronie niemieckiego artysty można było domyślić się, że będzie on raczej - nie tylko słownym, ale i muzycznym - pamiętnikiem, niż pragnieniem zdobywania nowych brzmieniowych terytoriów. I jeśli tekstowo wokalista Frozen Plasma i klawiszowiec Dioramy starał się wrzucić tu wszystko, co przydarzyło mu się w ciągu ostatnich 10 lat, tak i muzycznie podróżował w światy, które po prostu zna i lubi. Zaskakiwanie pozostawił sobie zapewne na kolejne albumy, tym razem pokazując światu muzykę swego serca i głowy.
Panie i Panowie, chłopcy i dziewczęta, pasjonaci nieprzeciętnej muzyki, określanej mianem ambitnej, i wy przeciętni słuchacze tej niebywałej sztuki, przedstawiam wszem i wobec, bez żadnego zażenowania niebywałe dziecko samego Tilo Wolfa - lidera zespołu o jakże gotyckim przesłaniu - Lacrimosy. Płyta, o której mówię to nic innego jak "Canta Tronic" druga pozycja w dorobku pobocznego projektu muzyka pod nazwą SnakeSkin.
Zespół Signal To Noise Ratio wystąpi na Festiwalu Niemego Kina, który odbędzie się w dniach 21-23 listopada 2008 roku w Centralnym Basenie Artystycznym przy ul. Konopnickiej 6 w Warszawie. Występ zespołu do filmu "Furman Śmierci" (Korkarlen, 1921) Victora Sjostroma odbędzie się drugiego dnia festiwalu 22 listopada o 18:30. Festiwal Niemego Kina ma ambicje stać się najważniejszym wydarzeniem tego typu w Polsce.
17 listopada ukaże się najnowsze dzieło blackmetalowej formacji Hermh. Album zatytułowany "Cold+Blood+Messiah" zostanie wydany za pośrednictwem wytwórni Mystic Production. Płyta została nagrana w białostockim studio Hertz, w którym zespół wspomógł trzydziestoosobowy chór. Miksowaniem i masteringiem nagranego materiału zajęli się producenci Wojtek & Sławek Wiesławscy (znani ze współpracy z Vader, Virgin Snatch) i wokalista zespołu - Bartłomiej Krysiuk.
Dokładnie za miesiąc, 26 listopada w Lublinie, rozpocznie się polska część Reality Dream Tour zespołu Riverside. Podczas 5 koncertów będzie można nabyć limitowaną (1000) wersję
audio koncertu zarejestrowanego 17 maja w łódzkim Studio Toya, gdzie
zespół nagrywał swoje pierwsze w karierze DVD natomiast do każdego
biletu dodatkiem będzie płyta DVD zawierająca jeden utwór,
zarejestrowany podczas nagrywania koncertu w Łodzi. Trasie patronuje serwis DarkPlanet.
Po trzeciej płycie Ciryam spodziewałam się muzyki znacznie dojrzalszej, a tu kolejny raz otrzymujemy dość nieskładną mieszankę muzycznych stylów i oklepanych motywów. Może jestem uprzedzona i nie dostrzegam oryginalności tych dźwięków. Wydaje mi się jednak, że Ciryam nie potrafi wypracować własnego stylu i komponuje muzykę wtórną i bez charakteru.
"The Dream" to druga długogrająca płyta kalifornijskiego zespołu, którego znakiem charakterystycznym stało się melodyjne brzmienie, nasycone metalcore''owymi elementami i silnym, wyrazistym wokalem w osobie Marii Brink. Jeśli ktoś oczekuje po "The Dream" kontynuacji stylu obranego na "Beautiful Tragedy", może poczuć się rozczarowany. Drugi krążek, choć nadal bardzo przebojowy, nie prezentuje już tak ciężkiego materiału i pokazuje znacznie łagodniejsze oblicze In This Moment.
Gidget Gein (właściwie Bradley Mark Stewart) - amerykański muzyk, artysta, malarz urodzony 11 września 1969 roku w Hollywood w stanie Kalifornia. W latach 1990-1993 basista i jeden z głównych kompozytorów w zespole Marilyn Manson, (& The Spooky Kids, człon usunięto w 1992 roku, przyp. aut.). Przyjęty w formacji pseudonim Gidget Gein powstał z połączenia imienia gwiazdki telewizyjnej Gidget i amerykańskiego seryjnego mordercy i nekrofila Edwarda Theodore'a Geina.
W pierwszych dniach listopada z debiutanckim albumem uderzy amerykański duet Bella Lune. Płyta zatytułowana "Abstracted Visions" to 12 utworów inspirowanych europejską szkołą rocka gotyckiego. Senne, z lekka psychodeliczne nagrania podrasowane fuzją gitar, syntetycznym basem, elektroniczną perkusją i pojawiającymi się gdzieniegdzie smykami i dzwonkami winny oczarować wszystkich miłośników takich formacji jak The Cure, Cocteau Twins, Siouxsie And The Banshees czy Bauhaus.
Stacjonujący w Meksyku EBM-industrial-noise'owy akt Diverje ukończył pracę nad zapowiadanym od dłuższego czasu krążkiem "Unleashed". 13-trackowy album napakowano powstałymi w ostatnich dwóch latach remiksami, mikserskimi wariacjami, interpretacjami i przetworzeniami. Dowódca projektu Tommy T. powierzył inicjatywę przerobienia swojej niebanalnej twórczości takim formacjom jak: The Pain Machinery, Encoder, System Syn czy Obscure Descension. Wydawcą płyty jest DSPB Records.
Jakiś czas temu krążąc po Internecie natknąłem się na recenzję płyty zespołu o dźwięcznej nazwie Circus Maximus. Album nosił tytuł "The 1th Chapter" i po opisie wynikało, że jest to coś naprawdę godnego uwagi. Z dużym zainteresowaniem podszedłem do tej kapeli i postanowiłem sam sprawdzić co jest warta twórczość chłopaków z zespołu.
Jak informowaliśmy wcześniej, 3 listopada w Progresji na jedynym koncercie w Polsce wystąpi Wayne Hussey. Muzyk, który znany jest z występów w The Sisters Of Mercy oraz The Mission do naszego kraju przyjedzie w celu promocji swojego solowego albumu "Bare".W związku z tym wydarzeniem, mamy dla Was dwie wejściówki do rozlosowania w konkursie. Wystarczy tylko odpowiedzieć na pytanie: "W którym roku Wayne Hussey założył The Mission?". Na odpowiedzi, wraz z podaniem nicka, imienia i nazwiska, przesyłane na adres: konkurs@darkplanet.pl czekamy do 31 października.
Moon Far Away - zespół założony w 1994 roku w Archangielsku. Grupa jest obecnie jednym z najbardziej znanych rosyjskich przedstawicieli sceny neofolku. Zespół gra muzykę z pogranicza neoklasyki i dark-folku. Z racji występów na festiwalach o podobnej tematyce w Rosji znana jest w kręgach fanów muzyki gotyckiej.
jedyne co mogę mieć,
to pustka w głowie..
jedyne co mogę chcieć,
to ironię w każdym słowie..
lecz gdy pomylę puste słowa z gestami,
i zacznę bezdźwięcznie poruszać ustami,
zamienię się w ciszę..
będę błąkać się sama po lesie..
na niebie ci list pożegnalny napisze,
niech chłodny wiatr do ciebie go niesie..
Pochodzące z francuskiego Nancy trio Joy Disaster tworzą Nicolas Rohr (wokal i gitara elektryczna) oraz Franz Mac Gray (gitara basowa) i David L'Huillier (perkusja). Ich muzyka to mieszanina post-punku z lat osiemdziesiątych i nowoczesnej muzyki rockowej tworzący klimat podobny do The Clash, Bauhaus, Siouxsie And The Banshees, The Sex Pistols czy Davida Bowie.