Po roku od wydania "Retention No. 1" Leaether Strip znów planuje powrót do przeszłości. Album "Retention No. 2" wydany zostanie 28 listopada przez wytwórnię Alfa Matrix. Znów będziemy mieć do czynienia z dwupłytowym albumem, z czego pierwszy będzie zawierać zremasterowane utwory z "Science For The Satanic Citizen", za to na drugim odnajdziemy zupełnie odmienionych 10 wybranych kawałków z płyty pierwszej.
Organizatorzy HELLoween 2008 w Poznaniu mają zaszczyt zaprosić użytkowników portalu DarkPlanet do udziału w konkursie związanym z zespołem Red Emprez, który będzie gwiazdą tego strasznego wieczoru. Jedynie co musicie zrobić to wysłać prawidłową odpowiedź wraz z nickiem na pytanie: "Z jakiego miasta pochodzi projekt Red Emprez?" na adres mailowy konkurs@darkplanet.pl. Trzy pierwsze osoby otrzymają na imprezie fantastyczne soczewki zmieniające tęczówki - genialny gadżet na Halloween dla freaków.
Od dziś dostępny jest oficjalnie pierwszy pełnowymiarowy album studyjny fińskiej grupy Kivimetsän Druidi. Na płycie zatytułowanej "Shadowheart" znalazł się materiał osadzony w klimatach symfonicznego folk metalu, ale sami muzycy wolą żartobliwie określać swoją twórczość jako "rock'n'troll". Album wydaje label Century Media. Na stronie MySpace zespołu dostępne jest video do utworu promującego krążek - "Jäässä Varttunut".
Od jakiegoś czasu bardzo głośno jest o czeskim Jig-Ai. Choć formacja w tym roku wydała dopiero swój drugi album, to już zwróciła uwagę fanów na całym świecie warstwą wokalną swojej muzyki. "Katana orgy" nie przynosi absolutnie żadnej rewolucji w porównaniu z debiutem. Dalej jest to death/grind oparty na muzycznej prostocie i bezpośredniości. Materiał przynosi 20 cholernie ciężkich, krótkich kawałków, które robią słuchaczowi dewastację w mózgu.
Wypatrując w poszukiwaniu nowych odkryć w technicznym death metalu natrafiłem ostatnio na francuski Dungortheb. Nazwa zaczerpnięta z powieści Tolkiena raczej nie jest adekwatna do zespołu grającego ten typ muzyki. Francuski kwintet istnieje jednak już od 1996 roku i miał do tej pory na koncie jeden album "Intended To" z 2003 roku. Ten rok przynosi nam kolejne dziecko Francuzów zatytułowane "Waiting For Silence".
Zmiana wytwórni na większą nie zawsze oznacza plus. W przypadku Rotting Christ było to chyba nawet konieczne, gdyż dopiero Century Media wyłożyła odpowiednie środki, aby kolejny album zespołu był dopieszczoną produkcją. Grecy się postarali i wszelkie niedociągnięcia jakie towarzyszyły płycie "Non Serviam" zostały zatarte.
Gdyby się zastanowić, to początek lat 90-tych nie obfitował raczej w zespoły pałające się klimatycznym graniem. Na myśl przychodzą Paradise Lost i Tiamat, zaś pierwsze kroki stawiały Anathema, My Dying Bride czy The Gathering. Całkiem nieświadomie chyba grecki Rotting Christ zbliżył się do tego grona za sprawą drugiego albumu "Thy Mighty Contract".
Do tej pory twórczść greckiego Rotting Christ znałem jedynie z albumów o bardziej klimatycznym charakterze, czyli tych wydanych po "Sleep Of The Angels". "Non Serviam" to pierwszy album formacji jaki poznałem, który utrzymany jest w starym, bardziej deathmetalowym stylu.
Ostatnie chwile życia pragnącej śmierci dziewczyny...
Australijska The Amenta debiutowała w 2002 roku EPką "Mictlan", ale to wydany dwa lata później "Occasus" zwrócił uwagę świata na tę bardzo ciekawą formację. Rzadko się bowiem spotyka zespół deathmetalowy, który w swojej muzyce przymycałby duże ilości muzyki industrialnej. Na następcę tamtej płyty przyszło nam czekać aż cztery lata, ale po zapoznaniu sie z "n0n" stwierdzam, że było warto.
Erica Dunham, założycielka i jedyna członkini amerykańskiego projektu Unter Null, kończy pracę nad nowym studyjnym albumem roboczo zatytułowanym "Moving On". Do rychłego sięgnięcia po krążek ma zachęcić wydany właśnie cover nagrania Nicka Cave''a i The Bad Seeds "The Mercy Seat". DJka nie ukrywa na oficjalnym blogu, iż właśnie ta kompozycja jest jednym z jej ulubionych utworów z repertuaru brytyjskiego barda. Efektów pracy Eriki posłuchać można na oficjalnym MySpace projektu, tam bowiem do darmowego odsłuchu opublikowana została całość nagrania.
Na 17 listopada planowane jest wydanie nowej płyty polskiego thrash metalowego Virgin Snatch. Album o tytule "Act Of Grace" ukaże się nakładem wydawnictwa Mystic Production. Zespół jak na razie ujawnił tylko kilka tytułów: "Through Fight We Grow", "I.A.O.D. (Impressive Act Of Defiance)", "Don''t Get Left Behind", "Slap In The Face". Dodatkowo albumowi towarzyszy zmiana basisty, miejsce Piotra "Anioła" Wącisza zajął Marcin "Novy" Nowak, ostatnio zasilający szeregi Vader.
Jako, że ostatnio bardzo często buszuję po internecie w
poszukiwaniu coraz to dziwniejszych i bardziej ekstremalnych kapel, udało mi
się natrafić na kolejny "cukiereczek" wśród tej otaczającej nas pustej i
bezwartościowej masy zwanej przez niektórych muzyką... Tak się składa że
chłopaki z Tholus pokazali światu, że zmiatają
i niszczą na swej drodze wszystko, niczym burza piaskowa na Marsie! I
mimo, że to czysto metaforyczne porównanie, możecie mi wierzyć, że po włożeniu
krążka do odtwarzacza takie dokładnie miałem uczucie!
Lenny Valentino, czyli super grupa, która z początku jej istnienia skupiała wyłącznie muzyków znanych z formacji Myslovitz, Negatyw. Pomysłodawcą całego przedsięwzięcia był Artur Rojek, a także jego wieloletni przyjaciel Mietall Waluś. W wywiadach muzycy często powtarzali, iż chcą jak najbardziej odejść od rockowej formuły znanej z ich macierzystych formacji. W tymże celu do współpracy zaproszeni zostają artyści, którzy to stanowili o sile alternatywnej formacji - Ścianka.
Z zespołem Khallice zapoznałem się rok temu, tuż po tym gdy wydali swój debiutancki album. Debiutancki i jak się okazało naprawdę powalający! Muszę przyznać, że dość sceptycznie podchodzę do kapel, które na pierwszy rzut oka pachną Dream Theater gdyż uważam, że tego zespołu nie powinno się kopiować.. Ale to nie Khallice! Brazylijczycy pomimo tego, że składem i typem muzyki upodobniają się do amerykańskich wirtuozów, grają kompletnie w swoim niepowtarzalnym stylu!
Największy na świecie festiwal muzyki metalowej w niemieckim Wacken odbędzie się w przyszłym roku już po raz dwudziesty. W tym roku impreza została odznaczona nagrodą Live Entertainment Award w kategorii "festiwal roku". Potwierdzony został już udział pierwszych zespołów, jakie zagrają w ciągu trzech festiwalowych dni: od 30 lipca do 1 sierpnia 2009 roku.
Na trop tego zespołu wykonującego gatunek nigdy dotąd niecieszący się moim uznaniem, a nazywany przez znawców tematu groove metalem wpadłem zupełnie przypadkiem, podczas jednej z audycji radiowych. Pokazano tam jeden z utworów grupy Lamb Of God, pochodzący z ich pierwszej płyty "New American Gospel". Sam do końca nie wiem czy to jakaś chwilowa niedyspozycja czy może senność (pasmo leciało, bowiem w godzinach nocnych), doprowadziły do tego, że kawałek nie dość, że mnie zaciekawił, to jeszcze stał się wstępem, do jeśli nie dyskografii zespołu, to, chociaż ich pierwszej płyty. Tak, więc pewnego dnia usiadłem do albumu Amerykanów i oddałem się ich muzyce. Wynik tej przeszło 30 minutowej przygody muzycznej przerósł moje najśmielsze oczekiwania.
Szczerze powiedziawszy na pierwszy ślad tego zespołu a ściślej mówiąc jego wokalistki - Pauliny Maślanki - trafiłem podczas lektury jej ciekawych felietonów eksponowanych na łamach jednego z czasopism o tematyce rockowo-metalowej. Już wtedy zauważyłem, że nie jest to osoba, jakich wiele na tej planecie, a przynajmniej w Polsce. Jej głębokie teksty, skłoniły mnie do tego by poznać jej muzykę. Wiele, bo 5 lat później w końcu natrafiłem na pierwszą płytę Delight zatytułowaną "Last Temptation", jak się spodziewałem muzyka od pierwszych akordów spodobała się moim uszom.
Po przesłuchaniu pierwszego demo w karierze tego zespołu, rozpoczynającego swe artystyczne wojaże na początku lat 90. z wielką chęcią usiadłem do ich pierworodnego długo grającego materiału. Okazała się nim płyta "Sermon Of Mockery". Jak nie trudno się domyślić zgodnie z duszą swych debiutanckich kompozycji, Pyrexia oddaje nam do rąk album po brzegi wypełniony brzmieniami z pogranicza brutal/speed metalu.
"Patologia"... To słowo wielu kojarzy się jednoznacznie i całkiem słusznie z szeregiem zachowań wykraczających śmiało by rzec można po za typowo ludzkie. Jednak jego drugie znaczenie, nie tak znane w ówczesnym świecie jak to pierwsze kryje w sobie termin medyczny, jakim określany jest oddział szpitalny, w którym to przeprowadza się sekcję zwłok. Choć oba te znaczenia są od siebie odległe, to ktoś a ściślej mówiąc Mark Neveldime oraz Brian Tylor - twórcy scenariuszu do filmu "Patologia" - wpadli na pomysł połączenia tych dwóch znaczeń, uzyskując obraz traktujący o grupie wynaturzonych patologów, zdolnych do wszystkiego byle by wygrać wymyśloną przez ich chorą jaźń, grę. Ale po kolei!
3 listopada w warszawskim klubie Progresja wystąpi Wayne Hussey. Muzyk znany jest z występów w składzie legendarnych grup takich jak The Sisters Of Mercy czy The Mission, którą założył w 1986 roku. Wspierał także koncertowo The Cure oraz Gary''ego Numana. Podczas listopadowego koncertu w naszej stolicy, artysta będzie promował swój solowy album "Bare", na którym znalazło się kilka kompozycji The Mission a także coverów m.in. z repertuaru The Cure czy U2. Koncertowi patronuje serwis DarkPlanet.
13 października w Coventry zmarł Gus Chambers, wokalista groove/thrash metalowej grupy Grip Inc. Amerykańskie portale muzyczne dopiero dziś zdecydowały się poinformować o tej wstrząsającej wieści, przez cały czas badane były bowiem przyczyny zgonu Chambersa. Według pewnych źródeł, m.in. miejscowej gazety Coventry Telegraph, wszystko wskazuje na samobójstwo, jednak ani najbliżsi ani przyjaciele artysty nie potrafią znaleźć przyczyny, dla której muzyk targnął się na swoje życie. Chambers miał 52 lata.
Wydanie krążka nie ogranicza się wyłącznie do nagrania samej muzyki. Oprawa graficzna to także bardzo ważny element całego przedsięwzięcia. Muzycy zespołu Impaled doskonale chyba zdają sobie z tego sprawę. Okładka płyty "Mondo Medical" jest jedną z najbardziej brutalnych, jakie w życiu widziałem - budzi odrazę, obrzydzenie i nie zachęca w żaden sposób do sięgnięcia po krążek. Co więc skłoniło mnie do zapoznania się z niniejszym wydawnictwem? Kilka bardzo pochlebnych recenzji. Zresztą ta także będzie, jak najbardziej pozytywna.