To co sprawiło, że sięgnąłem po twórczość brytyjskiego Fen to porównania z Opeth, Akercocke, Neurosis i Agalloch. Byłem naprawdę ciekaw co Brytole zaprezentowali, tym bardziej, że "The Malediction Fields" zbiera naprawdę dobre opinie. Musze jednak przyznać, że nie wiem czy to jest to czego oczekiwałem. Pierwsze skojarzenia jakie mi się nasunęły podczas słuchania "The Malediction Fields" to Negura Bunget oraz Wolves In The Throne Room. Fen, podobnie jak wymienione zespoły ofgeruje słuchaczowi niezbyt szybki, bardzo surowy i klimatyczny black, bardzo rozbudowany w formie.
No i się doczekaliśmy trzeciego albumu wariatów z Psyopus. Od czasów wydania "Our Puzzling Encounters Considered" w 2007 lider zespołu Chris Arp zdecydował się wymienić praktycznie cały skład zespołu pozyskując w to miejsce muzyków w zasadzie nieznanych. Mając w pamieci fantazyjność wspomnianego wydawnictwa byłem ogromnie ciekaw jak mocno zostaną przesuniete granice muzycznego absurdu. Tymczasem Psyopus zaskoczył.
Jakoś z industrialem nigdy nie byłem za pan brat. Próbowałem polubić Godflesh - póki co nie udało się. Próbowałem pokochać Ministry - co najwyżej polubiłem. Za namową redakcyjnych koleżanek - sióstr V - zapoznałem się z twórczością Skinny Puppy, a konkretnie z tą ze środkowego okresu działalnosci zespołu. Na początku za swojego faworyta uwazałem "Mind: A Perpetual Intercourse", ale kolejne odsłuchy nie pozwalały pozostawać obojętnym na narkotyczne, schizujące dźwięki siódmego albumu jakim był "Too Dark Park".
Do tej pory uważałem Opeth za zespół niemal niepodrabialny, do którego inne zespoły mogą jedynie pomarzyć, aby zbliżyć się poziomem. Ostatnio jednak natknąłem się na australijską formację Neath, którą śmiało można nazwać odpowiednikiem Opeth na antypodach.
Hieronymus Bosch to nie jest żaden skowyczący wokalista z brodą i śpiewający do butów, ani kolejny ex-członek jakiegoś boysbandu. Poza nazwiskiem tego holenderskiego malarza z XV/XVI w. kryje się moskiewska, deathmetalowa formacja, która nagrała właśnie swój trzeci album. "Equivoke" nie zawiera jednak muzyki zamroczonej potężnymi ilościami wódki, ale kawał naprawdę wyśmienicie zagranego death metalu.
Nie wiem czy ktoś się spodziewał takiego obrotu sprawy. Po genialnym "Necroticism" i wszechgenialnym "Heartwork" z zespołem pożegnał się Michael Amott. Carcass z podwórkowej kapeli grindcorowej w zaledwie kilka lat przeobraził sie w maszynę tworzącą kapitalne riffy, świetne aranżacje i co najważniejsze - przemyslaną muzykę. Nawet bardzo kontrowersyjny "Heartwork", który poniekąd odchodził trochę od grindu chyba nie do końca dawał podejrzenia, że Carcass może jeszcze mocniej odejść od grindu i death metalu.
Od dwóch lat trwa sesja nagraniowa nowego, dziewiątego albumu Mortiisa. W przerwach między mozolnym kleceniem kolejnych dźwięków pożądane przez fanów wieści wypuszcza ze studia Haavard Elefsen - lider zespołu. "The Great Deceiver" nie jest wynikiem odrodzenia, rewolucji czy metamorfozy. Nie jest to nowy rozdział w życiu leśnego trolla. Nowy krążek to coś o wiele więcej" - wyjaśnia enigmatycznie muzyk. Szykowany album ma być orzeźwiającą mieszanką techno, industrialu, metalu, punku i ... progresywnego rocka. Efekty tego niewątpliwie niespotykanego mariażu poznamy w połowie roku.
Blask księżyca, światło gwiazd
wypełnia mą duszę nie raz
Mokre łzy burzą me sny...
Czarna róża zatrute kolce
wbija w mą dłoń
i ulatnia się przytłaczająca woń
W tle muzyka leci cicho i szepce me sumienie,
że nadejdzie taki dzień
w którym smutki spadną szybko jak kamienie
Jak informowaliśmy wcześniej, 28 lutego, w warszawskiej Progresji odbędzie się XX odsłona cyklicznej imprezy koncertowej - Show No Mercy. Tym razem organizatorzy postawili na metalowy charakter i na scenie stołecznego klubu wystąpią: niemiecka progresywno-metalowa formacja The Ocean,
pochodzący ze Szwecji eksperymentujący z metalem zespół Burst,
kanadyjski Bison B.C. a także fińska formacja Medeia. Polskim
otwieraczem będzie post hard-core'owa formacja Searching For Calm. Znana jest także cena biletów, która w przedsprzedaży wynosi 55 złotych a w dniu koncertu wzrośnie do 65 złotych. Koncertowi patronuje DarkPlanet.
Już 23 marca fani doom metalowej formacji z Wielkiej Brytanii będą mogli powędrować do sklepów i kupić najnowszy, dziesiąty w dyskografii, studyjny album My Dying Bride. Od dziś na oficjalnej stronie zespołu, która od kilku dni ma nową szatę graficzną, można usłyszeć fragment jednego z utworów, a także przyjrzeć się okładce planowanego wydawnictwa. Jak informowaliśmy wcześniej na krążku "For Lies I Sire" pojawi się 9 kompozycji osadzonych w charakterystycznym dla grupy stylu. Zespół potwierdził także swój udział w kilku letnich festiwalach: Tuska Festival, With Full Force Festival czy Metalcamp gdzie z całą pewnością będzie promował najnowsze wydawnictwo.
Wrocławskie trio Grimlord to duża dawka energii oraz ładunku emocjonalnego i
melodii. Oparta na brzmieniu elektrycznej gitary i agresywnej sekcji
rytmicznej. Grimlord charakteryzuje się dynamicznymi kompozycjami z chwytliwymi riffami. Zespół niebawem rozpocznie intensywne koncertowanie. Jutro i pojutrze zespół zagra u naszych południowych sąsiadów - na Słowacji, w kwietniu między innymi będzie ich można usłyszeć u boku zespołu Tyr podczas wrocławskiego przystanku High Seal & Low Lands Tour. Nadchodzące koncerty zespołu wspiera medialnie DarkPlanet.
Powroty nie zawsze bywają różowe. Po sześciu latach nieobecności na rynku muzycznym death metalowa legenda Suffocation zdecydowała się powrócić na scenę. Z oryginalnego składu pozostali jedynie wokalista Frank Mullen, gitarzysta Terrence Hobbs oraz perkusista Mike Guy, dla którego miał to być powrót do zespołu po tym, jak opuścił go w 1993 roku. Zabrakło natomiast w składzie Douga Cerrito i Chrisa Richardsa, którzy zostali zastąpieni odpowiednio Guyem Marchaisem (Pyrexia) oraz Derekiem Boyerem (Decrepit Birth, Dying Fetus).
Pod koniec lat trzydziestych dwudziestego wieku, rosyjski inżynier Siemion Dawidowicz Kilrian skonstruował aparat, który robił zdjęcia.. ludzkiej aury nazwany aparatem Kirliana (Kirlian Camera). Pół wieku później we Włoskim mieście Parma, zafascynowany zjawiskami paranormalnymi wokalista Angelo Bergamini trafił na prace Siemiona Kiliana i postanowił nazwać tak swój projekt muzyczny.
Marilyn Manson & The Spooky Kids - amerykański zespół pochodzący z Fort Lauderdale w stanie Floryda. Grupę założył w 1989 roku jej wokalista - Brian Warner. Nazwa formacji (a jednocześnie pseudonim jej lidera) to połączenie imienia amerykańskiej aktorki/modelki Marilyn Monroe i nazwiska seryjnego mordercy, kryminalisty Charlesa Mansona. Drugi człon nazwy zespołu (ang. "straszne dzieciaki") odszedł w niepamięć z dniem 8 stycznia 1992 roku, podczas koncertu w Davie na Florydzie. Dla fanów i odbiorców początkowej twórczości zespołu era MM & TSK zakończyła się równo z odejściem basisty - Gidget Geina w grudniu 1993 roku.
Wspominana na łamach portalu książka Daniela Ekerotha "Szwedzki Death Metal" okazała się być jedną z najpopularniejszych pozycji czytelniczych zeszłego roku. Wydawca zachęcony rewelacyjnymi recenzjami czytelników i koneserów gatunku, którzy uzbroili swoją domową bibliotekę w "Biblię Skandynawskiego Metalu" zdecydował o ponownym wypuszczeniu produktu w formie... trzypłytowego zestawu plików MP3. Genialnie wydany digibook zawierać będzie ponad 50 utworów nagranych przez grupy tworzących w ramach jednego z najbardziej charakterystycznych podgatunków ekstremalnego metalu. Ponad 70% materiału zawartego na "Swedish Death Metal" to rarytasy, które nigdy wcześniej nie ukazały się na CD. Wydawnictwo dostępne będzie od 3 marca.
Jak już informowaliśmy, wiosną ukaże się trzeci album studyjny grupy Dope Stars Inc. Wcześniej płytowe konto Włochów uzupełni EPka "Criminal Intents/Morning Star" będąca preludium przed zbliżającą się premierą długograja. Oprawa graficzna i tematyka wszystkich utworów z wydawnictwa mają przewodni cyberpunkowy motyw społeczeństwa zdominowanego przez technologię. Wielkie koncerny i technolodzy-przestępcy walczą o panowanie nad światem wykorzystując do tych celów choroby, uzależnienia, fizyczne piękno itp.
Ilu żołnierzy potrzeba do obrony Polski? 120 tys.? 150 tys.? 200 tys.? Moje osobiste kalkulacje mówią coś zupełnie innego. Wystarczy jedna sześcioosobowa Armia - nowoczesna, niezwykle sprawna technicznie i w pełni zawodowa. Takiego oddziału pozazdrościć może nam nie tylko Europa, ale i cały świat. Reaktywacja GROM-u? Nic z tych rzeczy, po prostu kolejny znakomite wydawnictwo Tomasza Budzyńskiego i spółki.
Fanów fińskiej melodic death metalowej formacji Amorphis z pewnością ucieszą najnowsze szczegóły na temat nadchodzącego wydawnictwa grupy. Płyta o tytule "Skyforger" ukazać się ma 29 maja tego roku nakładem Nuclear Blast Records. Nagrań dokonano w studiu Sonic Pump w Helsinkach. Longplay będzie następcą dwóch poprzednich, studyjnych krążków zespołu: "Silent Waters" oraz "Eclipse", które to w rodzimej Finlandii uzyskały statut złotych płyt.
Pociągająca mieszanka EBM, future popu i industrialu, muzyczne odwołania do twórczości Depeche Mode i Soft Cell, weredyczne teksty, pewność siebie w każdym dźwięku - londyński Mechanical Cabaret w zaledwie kilkuletniej działalności zdołał zebrać na swoje konto sporą liczbę motywujących do dalszej pracy opinii. Projektowi Roia Robertsona nie pozostaje więc nic innego niż regularnie obdarowywać swoich fanów nowym, pozytywnie uzależniającym towarem. W marcu, dokładnie 20 dnia tego miesiąca, ukaże się produkt numer trzy - pełny album "Damaged Goods”. Wydawcą materiału będzie Major Records.
Dismantled, jeden z najciekawszych projektów elektronicznych ostatnich lat, jest mniej martwy niż mogłoby się wydawać. Gary Zon - DJ, pomysłodawca i prowadzący wszelkie muzyczne działania formacji informuje, że wydanie nowego albumu w niedalekiej przyszłości jest wielce prawdopodobne. "Dismantled nie jest martwy, on ciągle żyje. Rzeczywiście mam na uwadze nowy krążek pod tym szyldem. Nie sprecyzuję jednak kiedy dokładnie miałby się on ukazać". Przypomnijmy, że jeszcze dwa lata temu Amerykanin informował o zakończeniu działalności Dismantled...
Zupełnie niepostrzeżenie kwartet Giant Squid powrócił na rynek z nowym albumem "The Ichthyologist". Formacja, która związana jest kontraktem z The End Records wydała własnym sumptem, w nakładzie 1000 sztuk kolejny album. Mam nadzieję, że muzycy zdecydują się wkrótce na większy nakład, gdyż jest tu czego słuchać.
Już dzisiaj w niemieckim Hamburgu rozpoczyna się wspólna trasa zespołów Tiamat i The 69 Eyes w towarzystwie Ava Inferi. Trasa Hellhounds Festival zawita do 19 miast w 11 państwach Europy. W Polsce muzycy zjawią się, za sprawą Knockout Production, już w najbliższy piątek dając koncert w warszawskiej Progresji oraz następnego dnia w krakowiskim Studio. Zagranicznych gości wspierać będzie katowicka formacja StrommoussHeld. Koncertom patronuje DarkPlanet.
Słońce (Helios) jest głównym ciałem niebieskim naszego Układu Słonecznego, promieniuje światło i ciepło. Słońce również stale produkuje hel (helium), drugi najbardziej powszechny pierwiastek we Wszechświecie po wodorze. Ten gaz szlachetny ma wiele wspólnego z muzyką, gdyż przepływa bez tarcia wewnętrznego i może przenikać nawet poprzez najmniejsze otwory. Jest też bardzo lekki i pozwala ludziom, np. dzięki balonom - latać (vola). Stąd też wziął się pomysł na na nazwę zespołu - Helium Vola.
Po sześciu latach uśpienia w dniu 23 lutego black metalowa horda z Funeral Mist wyda swój najnowszy albumu "Maranatha". Drugi pełnometrażowy album wydany zostanie nakładem francuskiej wytwórni Norma Evangelium Diaboli, która słynie z wydawania uznanych black metalowych rzygowin m.in. Ofermod, Deathspell Omega, Watain.