Po dość długim milczeniu swoje magazyny otwiera ponownie wrocławski netlabel Kaos Ex Machina. Powrót śląskiej wytwórni sieciowej powiązany jest z jubileuszową, 100 premierą wydawniczej załogi - składanki "Strange Attractor". Płyta jest kompilacją prac stworzonych specjalnie na potrzeby wydawnictwa przez ambientowych i industrialnych artystów z całego świata, którzy w swoich nagraniach starali się przybliżyć teorię chaosu poprzez nadzwyczajnie, pieczołowicie i wytrwale budowane dźwięki, szmery, zgrzyty i odgłosy. Starannie wybrane i zmasteryzowane nagrania dostępne są do bezpłatnego pobrania na oficjalnym MySpace wytwórni.
Mówią o nich "najlepszy zespół świata". Mają na świecie miliony fanów, a na ich nową płytę czekaliśmy prawie trzy lata. Najnowsze muzyczne dziecko grupy Depeche Mode otrzymało na chrzcie buńczuczne imię "Sounds Of The Universe" ("Dźwięki Wszechświata"). Jaką przyszłość można mu wróżyć?
17 kwietnia nakładem Sonic-X ukazała się EPka niemieckiego aktu Skorbut. Materiał pod wspólnym tytułem "Phantom Pain" wypełniły głównie remiksy niezrównoważonych twórczo projektów electro-industrialnych: Novastorm, Kaos-Frequenz czy Fabious Corpus Act. Promocyjny produkt zawiera również nagrany podczas białoruskiego live-actu bonusowy klip przygotowany pod nagranie singlowe z myślą o pilotażowaniu szykowanej na ten rok czwartej płyty studyjnej niemieckiego kwartetu.
Pamiętam dokładnie, kiedy pierwszy raz usłyszałem "Christeen". Pomysłowy, nisko budżetowy klip, z niezwykle nośnym refrenem, niespotykanymi melodiami przez długi czas kołatał się w mej pamięci. I to właśnie ze względu na tą kompozycje swoją osobistą "weryfikację" potencjału niejakiego Devina Townsendaa rozpocząłem od płyty "Infinity". Od albumu, który wzbudza bardzo różne reakcje u słuchacza. Fani Kanadyjczyka, którzy pokochali go za "górnolotne" melodie znane z debiutu, tym razem mogli poczuć się zawiedzeni. Tym razem miało być bardziej - "crazy".
Szczerze powiedziawszy nigdy szczególnie black metalu nie trawiłem. Nie chodzi mi tu o image czy niektóre występy tychże zespołów (np. Gorgoroth) ale generalnie jeśli idzie o warstwę muzyczną większości tych zespołów. Blasty, skrzeki, i charakterystyczne riffy jakoś nigdy szczególnie do mnie nie trafiały. Właściwie tak naprawdę mam tylko 4 faworytów z tego nurtu a są to: Marduk, Satyricon, Infernal War i właśnie Non Opus Dei. Choć trudno mówić w przypadku tego ostatniego, że jest to czysty black metal, różni się bardzo od reszty trójki.
Każdy z melomanów ma w swym muzycznym asortymencie płyty które zrobiły na nim szczególne wrażenie, które odcisnęły na nim największe piętno, których po prostu nigdy ale to przenigdy nie zapomni. Obok nich jest jednak miejsce przygotowane tylko na jeden album, to najświętsze miejsce w świątyni każdego fana muzyki - mowa o albumie który rozbudził jego pociąg do niezwykłej sztuki dźwięku jaką jest właśnie muzyka. W moim przypadku tą świętością jest wydana w 2000 roku płyta skandynawskiej grupy - Children Of Bodom - zatytułowana "Follow The Reaper".
Dryfujący ponad 30 lat po wodach heavy/power metalu zespół Running Wild kończy swoją muzyczną podróż. "Teraz po ponad trzech dekadach działalności czuję, że właśnie teraz nadszedł czas by opuścić flagę, zwinąć żagle i stawić czoła nowym wyzwaniom" - komentuje swoją decyzję Rolf Kasparek. Grupa nie ma jednak zamiaru żegnać się z fanami za pośrednictwem pożegnalnych postów publikowanych na oficjalnej stronie czy MySpace a w najlepszy z możliwych sposobów - podczas ostatniego w dziejach koncertu, który odbędzie się podczas tegorocznej edycji Wacken Open Air Festival. Sympatyków formacji, którzy z różnych przyczyn nie będą mogli uczestniczyć w pożegnalnym widowisku ucieszy informacja, że cały występ będzie filmowany na potrzeby kompilacyjnego zestawu CD, DVD.
Po wirtualnych obszarach Rosji od paru dni krąży drugi singiel z nowej płyty szwajcarskiej Lacrimosy - "Sehnsucht". Promo nagranie "I Lost My Star" udostępniono jedynie na rosyjskich portalach i w ofercie tamtejszych sklepów internetowych. Na razie nie wiadomo czy EPka dostępna będzie również poza granicami kraju a ów wydawnictwo nie jest jedynie skompilowanym przez rosyjskich fanów i label Irond materiałem wydanym za zgodą zespołu jak i wytwórni Hall Of Sermon.
Ci, którym tęskno do koncertów amerykańskiego Obituary, przynajmniej do połowy lipca muszą obejść się smakiem. Legendarna formacja, do końca wiosny, przebywać będzie w studiu gdzie przy pomocy producentów i mikserów szlifowany będzie gotowy materiał na nowy album studyjny. Wiadomo już, że trzynaście powstałych nagrań ukaże się pod wspólnym tytułem "Darkest Day" a front krążka zdobić będzie graficzna praca Andreasa Marschalla, artysty-plastyka odpowiedzialnego za okładki do wcześniejszych albumów Obituary - "The End Complete", "Frozen In Time" i "Xecutioner's Return". Premiera płyty 30 czerwca.
Amerykański kwartet Minsk ma już materiał na następcę wydanego w 2007 roku albumu "The Ritual Fires Of Abandonment". Trzecie wydawnictwo studyjne, opatrzone tytułem "With Echoes Of Movement In The Stone" ukaże się 26 maja a wydawcą materiału będzie nowy opiekun chicagowskiej formacji - Relapse Records. Zwiastunem płyty jest singiel "Three Moons", w który od wczoraj można wsłuchiwać się na oficjalnym profilu MySpace doom metalowego Minsk.
Tegoroczna edycja czeskiego festiwalu Masters Of Rock ma miejsce w dniach 9-12 lipca i jak co roku odbywa się miejscowości Vizovice. Przez 5 długich dni będzie to raj dla fanów wszelkiego rodzaju ciężkiego brzmienia, a będzie czego posłuchać. Wśród gwiazd tegorocznej edycji pojawią się takie zespoły jak: Nightwish, Blind Guardian, Europe, Stratovarius, Arch Enemy, Tiamat czy Deathstars. Do tej pory ponad 30 zespołów zgłosiło swój udział w festiwalu, jednak ta lista nie jest jeszcze zamknięta.
KGC (Konietzko, Garcia, Cifarelli) - muzyczne dziecko Lucii Cifarelli, Saschy Konietzko (oboje z KMFDM) i Deana Garcii (ex-Curve). Trio ma na swoim koncie jedną płytę - "Dirty Bomb" (wydana 14 grudnia 2006 roku) będącą prawdopodobnie jedynym powodem dla którego ta istniejąca zaledwie niecały rok grupa wogóle powstała. Po dość szybkim ukróceniu żywota KGC wszyscy muzycy powrócili do swoich codziennych, muzycznych zajęć.
Dlaczego czas tak musi zapierdalać? Ostatnio często zadaje sobie to
pytanie. Może nawet za bardzo. Ale najwidoczniej zaczynam odczuwać
pierwsze oznaki starzenia. Pojebało mnie? Oczywiście, że tak. Dobiegam
powoli trzydziestki, ale prawda jest taka, że człowiek zaczyna się
starzeć już po 25 a niekiedy nawet po 23 roku życia kiedy to kończy się
ostateczny proces wzrostu i rozwoju. Smutne, ale prawdziwe.
Przeraża
mnie ta trzydziestka. Widzę jak moje życie zmieniło się w ostatnich
latach, jak ja się zmieniłam. Byłam małą, niewinną dziewczynką, żyjącą
we własnym naiwnym świecie. Zawsze trochę chłopczyca bo nie martwiłam
się wyglądem, a może raczej punkówa - miałam wszystko gdzieś.
A
teraz? Patrzę w lustro i boję się, że widać zaczątki zmarszczek. Nie
używam już byle jakich kosmetyków, byle były. Teraz łagodne, nie
podrażniające. Krem nawilżający - konieczność. Ubiór? Obszerne t -
shirty wylądowały w śmieciach. Teraz gustowne sweterki, jakieś
spódniczki i obcasy. A gdzie kiedyś wysokie obcasy?! Tylko glany. A
teraz glany leżą gdzieś w szafie, co rzadki (bardzo rzadki) czas
odkurzone...
No i moja siostra. Ona też mi musi przypominać, że
czas upływa. Jak? Nawet nie musi nic mówić. Wystarczy, że ma już dwójkę
własnych dzieci. I tylko na nie spojrzę i... Nie, wcale nie nachodzi
mnie ochota, żeby też mieć dzidziusia. Przeciwnie. Przyglądam się tym
małym istotom i widzę w nich własne odbicie. Przerażające uczucie.
Masakryczne, traumatyczne. Myślę od razu ile te biedne małe istoty
ludzkie odziedziczą predyspozycji do chorób genetycznych. W rodzinie
były chyba wszystkie możliwe choroby : cukrzyca, nadciśnienie,
miażdżyca, nerwica, alkoholizm, lekomania, alergie, być może nawet rak
i schizofrenia! Nie wiem co jeszcze...(?)
Mało tego. Pomijając
już, jakie będą mieć życie (po chuj się martwić na zapas?!) te
dzieciaki przypominają mi moje własne dzieciństwo. I może nie byłoby w
tym nic takiego, ale... moje dzieciństwo było krótkie... i do kitu...
Nie chce go pamiętać, nie chcę go wspominać. To istna trauma, a przez
maluchy muszę ją przeżywać ponownie...
Nie, nie potrzebna mi
psychoterapia, tylko wyżalenie się. I właśnie to robię. Z kilkoma
piwkami ;-) Alkoholiczka. Cóż... To po rodzicach ;-)
Boję się
tej trzydziestki. Jak cholera. Podobno to właśnie ostatni dzwonek
płodności.? Podobno po trzydziestce bezdzietnym kobietom odbija, za
wszelką cenę chcą dziecka. Podobno... Spójrzcie tylko na taką Angelinę
Jolie. Zbuntowana pankówa, muśnięta gotykiem świruska z obsesją krwi,
śmierci i seksu, kolekcjonerka noży, tatuaży i kochanków. A teraz?
Mamuśka, kura domowa, maszynka do rodzenia i matka Teresa chcąca
ratować dzieci w Afryce. Masakra! Czy ja też tak skończę? Czy dopadnie
mnie taki "kryzys wieku średniego kobiet"? Podobno wtedy hormony
rzucają się na mózg i nie myśli się racjonalnie? Ja nie chcę!!!
Ale kolejny przemawiający za tym fakt jest taki, że... Mam już męża ( Tak, tak, padały już pytania: a kiedy dziecko?)
Mamy
kotka i pieska - młode, jeszcze szczeniaczki. I piesek ma wrażliwy
żołądek, a przez to często ma biegunki. No i... No i właśnie. Przez to
często nasz temat do rozmowy z mężem to "konsystencja kupki" pieska.
Śmieszne? Oczywiście i to bardzo. Bo ja się kiedyś śmiałam z rozmów o "
konsystencji kupki", twierdząc, że to takie "mamuśkowate"! A teraz mnie
samą to spotyka!
Coprawda, to nie rozmowa o niemowlaku, ale... tak
jakby. Psem też się trzeba zająć niekiedy jak dzieckiem. Zwłaszcza jak
jest chory...
Co to ma do tematu? Cóż... na każdym kroku
przypominam sobie ile mam lat, a kiedyś tak nie było. I muszę poświęcić
więcej czasu mojemu ciału niż kiedyś, niż jeszcze parę lat temu. I
muszę w to włożyć więcej wysiłku niż kiedyś...
To jest dla mnie
takie traumatyczne, bo mam świeże porównanie. Być może za parę lat ta
różnica nie będzie tak drastyczna, zapomnę, przyzwyczaję się. Albo i
nie...
Teraz już mam obraz jak się może poczuć starsza osoba. Mam
szacunek. Pewnie za jakiś czas będę mieć większy, tak jak pojęcie.
Wszak doświadczenie czyni człowieka mądrzejszym. Ale też i starszym ;-)
Co ja pierdolę? Przecież nawet nie mam trzydziestki!!!
Ale już nie długo. Nawet się nie obejrzę...
Człowiek - wije gniazda,
płodzi młode,
poluje, zdobywa i przetwarza
różne rodzaje pokarmu.
Człowiek - ucieka spłoszony,
irytuje, wydala, szkodzi.
Człowiek - podgatunek gołębia
o wyjątkowym znaczeniu
estetycznym i trofealnym.
Człowieku - przed klatką
uciekaj, bo gdy Cię
w niej zamkną,
ucieczka będzie tylko
Oniryzmem.
Dwoje ludzi, do tej pory sobie obcych,
Jedno ciepłe spojrzenie, jedna ulotna chwila.
Tak niewiele, a jednocześnie, tak wiele.
Czują bicie swoich serc, czy to miłość…
Czas nie ma już dla nich znaczenia,
A oni, stoją naprzeciw siebie,
Niczym dwa zaklęte posągi, skazane na cierpienie.
Nie wiedzą co zaraz się stanie,
Zostaną razem, w tej wiecznej sekundzie?
Czy odejdą w ciszy,
Bez nadziei na następne spotkanie.
Nagle, jedno słowo, wszystko odmienia.
I w sen to wszystko zamienia,
W marzenia dwojga ludzi, po których,
Nam pozostaną tylko wspomnienia.
Walczę...
wciąż walczę
Toczę walkę z biciem mego serca
Każde jego uderzenie
sprawia mi ból,
Każdy oddech biorę na siłę,
jakaś część mnie
z nieznanych mi powodów
-chce żyć
jakby za karę,
Toczę bezskuteczną walkę
z bytem który we mnie trwa,
którego nie chce
ale on na siłę
i tkwi we mnie
drży...
chyba czuje ze mam dość
ale moje srce
wciąż bije...
wymierza niekończący się rytm
ale nie mam do niego żalu...
bo ono też zadaje mi ból
W kompletnie odmienionej formie, po dwuletnim milczeniu, powraca amerykańska grupa Dawn Of Ashes. Projekt dumnie reprezentujący scenę agresywnego, ciężkiego i mrocznego electro, ze względu na nieopłacalność wykonawczą tego typu muzyki, zdecydował się na zmianę muzycznej orientacji i wizerunku na melodic death metalową zgraję brutali z tasakami w rękach. Lider grupy, K. Bathory nie ukrywa, że ów transformacja ma przynieść i jednej i drugiej stronie same korzyści - skład zespołu opuścili "nieprofesjonalni" muzycy na rzecz kreatywnych i myślących artystów co dało w efekcie kawał bezpretensjonalnego metalu pod tytułem "Genocide Chapters".
Już za dwa dni, 20 kwietnia w Lublinie, rozpocznie się w Polsce wizytya doom metalowców z irlandzkiego Mourning Beloveth. Formacja w towarzystwie pochodzącej z Australii formacji Mournful Congregation oraz kanadyjskiego Longing For Dawn zagra także dzień później w Poznaniu, oraz 22 kwietnia pojawi się w Wodzisławiu Śląskim. Zespoły w poszczególnych miastach będą wspierane przez polskie supporty. Koncertom patronuje DarkPlanet.
Jedni z prekursorów norweskiej sceny black metalowej zespół Immortal rzucił promyk nadziei na możliwość nagrania i wydania ósmego pełnometrażowego albumu. Obecnie muzycy zaopatrzeni w kilka dodatkowych kilogramów szatańskiego doświadczenia pracują w dwóch studiach w Grieghallen (Norwegia) i Abyss (Szwecja). Abbath (wokal) w udzielanych wywiadach w temacie nowego muzycznego przedsięwzięcia informował: "Zebraliśmy kilka ciekawych pomysłów muzycznych, którymi chcemy zarazić nowy album Immortal. Nie zamierzamy kontynuować drogi obranej na ostatnim krążku "Sons Of Northern Darkness" (2002), ponieważ "Sons..."; "Damned In Black" (2000) i "At The Heart Of Winter" (1999) stanowią jedne i niepodzielne zimowe trio.
Coraz więcej projektów elektronicznych, zamiast powierzyć swoje nagrania w ręce doświadczonych DJów, remikserów i producentów, oddaje je pod opiekę młodych projektów dla których najczęściej skonstruowanie własnej interpretacji równa się z wyjściem z cienia, zamanifestowaniem swojego talentu i startem w dorosłe życie w kulturze dark independent. Szansę młodym, zdolnym i kreatywnym DJom daje właśnie szwedzki jednoosobowy projekt electropowy Emmon dowodzony przez Emmę Nylén. Skandynawska producentka rzuciła na pożarcie głodnych nowych wyzwań konsolet singiel "Lips On Fire". Zwycięskie remiksy ukażą się na 12-calowym limitowanym singlu oraz na nowym albumie "Closet Wanderings".
Na 21 maja zaplanowano finalną część trasy koncertowej Rom 5:12 Tour szwedzkiego Marduka obejmującej swoim zasięgiem 18 stanów Ameryki Północnej oraz trzy państwa na Starym Kontynencie. Krótko przed wyruszeniem za Ocean skandynawska horda uda się do studia w celu rejestracji instrumentalnych śladów na nowy, jedenasty album studyjny. Ukończenie prac nad płytą i jej wydanie spodziewane jest już na wrzesień tego roku. Choć pośpiech w tego typu procesach nie jest wskazany, Mardukowi wyraźnie zależy na czasie, gdyż na jesień tego roku zaplanowano światową trasę koncertową pod hasłem Funeral Nation, która miałaby potrwać do przyszłego roku.
POLOG
Popatrz Rafał, mamy w tym samym miejscu pryszcza.
Ty masz trzy a ja jednego, tego Twojego środkowego.
ROZDZIAŁ PIERWSZY - U DERMATOLOGA
Jak wyglądał rockowy świat w 1997 roku? Na pierwszych stronach gazet, w "najgłośniej" grających stacjach radiowych niepodzielnie rządził nu-metal. Death metal łapie drugi oddech za sprawą wspaniałej płyty "Symbolic". Radiohead funduje nam alternatywę najwyższych lotów pod tytułem "OK Computer". Jednak gdzieś tam w oddali, rozbrzmiewały nuty, które nie sposób było zignorować. Z swoim pierwszym solowym albumem szerszej muzycznej widowni objawił się Devin Townsend.
Oto przed Wami folk metal po polsku. Damski wokal, skrzypce, flety i metalowy organizm sprawią że zapragniecie wrócić do korzeni. Vecordia to cała masa melodyjnego metalu - od wbijających w ziemię wysokich prędkości, przez podparte ciężkim uderzeniem, wpadające w ucho motywy, aż po nastrój ballad. Vecordia to nowa jakość folku - zespół czerpie wszystko, co najlepsze z muzyki etnicznej i wyznacza granice folkowej awangardy.
Kolejna, 12 już odsłona największego metalowego festiwalu w Finlandi - Tuska Open Air Metal Festival 2009, odbędzie się w dniach 26-28 czerwca. Jak co roku miejscem spotkania metalowej braci będzie serce Helsinek, park Kaisaniemi. Przez trzy dni, na trzech niezależnych scenach wystąpi ponad 30 kapel z całego świata. Wśród największych gwiazd tegorocznej edycji festiwalu zobaczyć będzie można między innymi My Dying Bride, Immortal, Sabaton, Black Dhalia Murder, Bullet For My Valentine, Volbeat oraz rodzime fińskie gwiazdy jak Amorphis, Stam1na, Ensiferum czy Rotten Sound.