Muzyka :

Van Canto - Fear Of Force

Niemiecki sekstet Van Canto szykuje się do wydania kolejnego albumu. Materiał  zatytułowany "Tribe Of Force” ma ukazać się w naszym kraju za sprawą Napalm Records 1 marca bieżącego roku. Na płycie znajdzie się 13 kompozycji, jak zwykle osadzonych w power metalowej formie. Artyści w okolicach sierpnia 2009 roku zamknęli się w studiu Charliego Bauerfeinda (znanego ze współpracy z takimi grupami jak Saxon czy Hammerfall), wraz z Tonnym Hakko (Sonata Arctica), Victorem Smolskim (Rage) oraz Chrisem Boltendahlem - założycielem Grave Digger, by wspólnymi siłami nagrać nowe utwory.

Więcej Komentarz

Muzyka :

Somatic Responses - Neon

John i Paul Healy, prywatnie rodzeństwo, zawodowo muzycy brytyjskiego projektu Somatic Responses, w swoich muzycznych poczynaniach koncentrują się głównie na złożonych, zwichrowanych modułach aranżacyjnych, połamanych beatach, zniekształconych acz inteligentnych konstrukcjach dźwiękowych oraz fascynujących sonicznych strukturach. Ich wczesne produkcje skupiały się głównie na brzmieniowych odkryciach w dziedzinie hardcore techno, później powiększyli rejony swoich poszukiwań na electro, dubstep a nawet breakcore. Nowy album duetu - "Neon" jest naturalnym połączeniem tych wszystkich stylów, zbiorem supernowoczesnych  elektronicznych dźwięków, dubstepowych beatów, ponurej atmosfery i głosowych sampli.

Więcej Komentarz

Muzyka :

Bilety na koncerty Dark Funeral już dostępne

Szwedzi z Dark Funeral zawitają do Polski na dwa koncerty w ramach A Declaration Of Hate European Tour 2010. 11 kwietnia wystąpią w Katowicach, a dzień później w gdańskim Parlamencie. Black metalowcy przyjadą do naszego kraju promować swoje ostatnie wydawnictwo "Angelus Exuro Pro Eternus" z listopada ubiegłego roku. Wsparcia udzielą im na scenie muzycy holenderskiego Carach Angren, ich rodacy - grupa Zonaria oraz włoska formacja Nefarium. Bilety w cenie 60 złotych dostępne są w klubach, natomiast o 5 złotych więcej trzeba będzie zapłacić kupując je za pośrednictwem sieci Eventim.

Więcej Komentarz

Imprezy :

Zmiany w związku z wizytą Davida Crossa w Polsce

Grafik koncertowy końca lutego zapowiada się niezwykle interesująco między innymi za sprawą Davida Crossa. Były członek King Crimson wystąpi z własnym zespołem na dwóch koncertach w naszym kraju. Do pierwszego koncertu dojdzie 27 lutego w warszawskiej Progresji. Do drugiego dzień później w Krakowie, jednak nie jak wcześniej zapowiadano w klubie Studio - a w Zaścianku. Obydwa występy poprzedzą koncerty Wojciecha Hoffmana - lidera zespołu Turbo - z jego progresywnym projektem Drzewa. Istotną zmianą jest także brak występów brytyjskiej grupy The Quireboys, której udział wcześniej był zapowiedziany.

Więcej Komentarz

Blog :

Przypadki tramwajowe

Z pewnością każdy czasem tak ma, że przy okazji korzystania z komunikacji miejskiej trafi na jakiegoś rzucającego się w oczy osobnika. Lub  chcąc nie chcąc, ze względu na małą przestrzeń, usłyszy głupi tekst, który potem zostaje mu w pamięci.
Tylko pewnie część z was nie zwraca już na to uwagi, bo spotykacie się z tym na co dzień. Ja jakoś przywyknąć nie mogę, zresztą mam ten nawyk, że lubię się ludziom przyglądać. Patrzę na nich, ale nie jakoś z bezmyślnej ciekawości, a raczej by się zastanowić nad ich przypadkami. Dziwność ludzka jest niepojęta. Ale może to tylko ta ich prostota?
Przykłady - mogłoby być ich mnóstwo. Teraz przypomina mi się zdarzenie sprzed kilku dni. Właściwie nic ciekawego, ale jak sobie wrócę pamięcią do tego, przebiegają ciarki.
Siedzę sobie w nagrzanym już tramwaju i wsiada do wagonu facet. Miejsce przede mną wolne, no to siada. Kiedy to robi kurtka mu się naciąga i odsłania jego nagi kark. Nic takiego, ale na czapce ma pełno śniegu, który pod wpływem ogrzewania zaczyna topnieć i spływać powolutku wzdłuż czapki. Po chwili z końcówki czapki zaczyna już zwisać kawałek nadtopionego śniegu, gotowy aby spaść prosto za kołnierz. Śmiać mi się chcę, ale z drugiej strony mrozi taki widok.

Inny przypadek, tym razem zauważalny nawet dla mniej spostrzegawczych. Wagon pusty, siedzi dziewczyna, a przed nią chłopak. Tu nie ma na co się gapić, bo oboje pijani, w nie najlepszych nastrojach, no i zero kultury. Za to jest czego posłuchać, bo kłótnia na całego. Drą się na cały wagon, koleś zgrywa twardziela i macho, jak to ma gdzieś ojca dziewczyny, nie chce go widzieć i że ma się odczepić od niego. Nie muszę chyba dodawać, jakich niecenzuralnych słów oboje używali w swoim dialogu. Po chwili zapada cisza. Siedzą tak w milczeniu przez jakąś minutę, po czym chłopak odwraca się do dziewczyny i potulnym głosem do niej: "Dasz buziaczka?"  A po wysłuchaniu tych wszystkich "k", "ch" i tym podobnych brzmi to naprawdę rozbrajająco i powala na łopatki. Ze śmiechu oczywiście.

Ale nie zawsze bywa śmiesznie. Są też sytuacje dołujące, dające do myślenia, czy też zwyczajnie zabijające klina. A coś takiego zdarzyło mi się też całkiem niedawno. Także siedziałam sobie wygodnie na krzesełku (o ile na tym dziadostwie można siedzieć wygodnie), bo jechałam w dłuższą trasę przez miasto. Na przystanku wsiada dziewczyna. Śliczna, zgrabna, czerwony płaszczyk, włosy długie, ciemne opadające na ramiona i plecy. Twarz jak anioł bez skazy, jasna, dłonie drobne, delikatnie trzymające jakąś książkę. Cudo po prostu, aż serce mogłoby mocniej zabić, aż usta same się uśmiechają na jej widok. Tak - pomyślałam - jakbym była facetem podeszła bym do niej poprosić o numer telefonu. Zakładając, że miała (miał) bym odwagę. Chyba tak się robi jeszcze? Z tą młodzieżą dzisiaj nie wiadomo.
Trwam w tym zachwycie, kiedy na którymś już z kolei przystanku wsiada jakiś koleś o wielkiej posturze. Okazuje się, że to stary znajomy tej dziewczyny i nie widzieli się dłuższy czas. Witają się radośnie ,choć zaskoczeni, zaczynają rozmawiać i... cały czar pryska. Dziewczyna zaczyna mówić w tak prostackim i rynsztokowym języku, że aż uszy bolą.  Biedactwo pewnie wychowało się w jakiejś patologicznej rodzinie. Ze zgrozą tego słucham i mam ochotę schować się pod krzesełko. Bo załóżmy, że była bym facetem i poprosiłabym (poprosiłbym) o jej numer. Gdyby odezwała się do mnie w ten sposób uciekłabym (uciekłbym) w popłochu nie bacząc który jest przystanek i jak daleko mam do celu podróży. Pełna porażka. Na szczęście nie jestem facetem, ale dziwne uczucie rozczarowania zostaje. No cóż... od razu pomyślałam sobie, że nie można mieć wszystkiego. Ta dziewczyna jest piękna i może też z charakteru nawet miła, ale nie jest idealna, ma też wadę która może odstraszyć. Ale przecież nikt nie jest idealny...

I takie sytuacje właśnie dają mi dużo do myślenia. Tak się składa, że dużo z nich zdarza mi się akurat w tramwaju, czyli kiedy jadę jakiś czas i za bardzo nie ma co do roboty. Ale widać jest. Zawsze można poprzyglądać się osobom dookoła.
Ludzie tylko pozornie są "jacyś", a tak naprawdę okazują się całkiem inni. Nawet ci obcy, których nie znamy, stwarzają jakieś pozory, jakiś obraz siebie, który potrafi runąć w jednej chwili obnażając choć odrobinę tego kim naprawdę są. I czasem naprawdę warto im się przyjrzeć, by to dostrzec. Bo nawet jeśli się rozczarujemy, to i tak mamy tą satysfakcję, że potrafiliśmy dostrzec taki mały szczegół, że dostrzegliśmy coś więcej niż ktoś chciałby pokazać w tym całym matriksie.

Więcej Komentarz

Muzyka :

4-płytowy box Arcany

Niewiele zespołów wywołuje wśród słuchaczy taki respekt jak szwedzki projekt Petera Bjärgö - Arcana. Od prawie 17 lat skandynawski zespół przewodzi w stawce artystów uprawiających atmosferyczną i neoklasyczną odmianę ambientu skąpanego we wzruszających i niemalże eterycznych aranżacjach. Nadeszła idealna chwila na przypomnienie sobie niezwykłej twórczości zespołu - w tym miesiącu trafi do sprzedaży czteropłytowy box zawierający początkową dyskografię Arcany. Solidne drewniane pudło, prócz 4 dysków, oferuje pełną paletę instrumentów o ludzkiej duszy - płaczliwe smyki, pompatyczne trąby i rogi, masywną perkusję, potężne dzwony, dostojne cymbały...

Więcej Komentarz

Muzyka :

Slash - Slash

Jeden z najbardziej charakterystycznych, nie tylko ze względu na image, gitarzystów globu - Slash (ex Guns'n'Roses, Velvet Revolver) zdecydował się na rozpoczęcie solowej kariery. Wydawnictwem symbolicznie otwierającym "nową drogę życia" muzyka będzie jego pierwszy samodzielny album zatytułowany po prostu "Slash". Na płycie aż roi się od specjalnych gości: Dave Grohl, Fergie (The Black Eyed Peas), Ian Astbury, Chris Cornell, Rocco DeLuca, Myles Kennedy, Kid Rock, Lemmy Kilmister (Motörhead), Adam Levine (Maroon 5), Duff McKagan (Velvet Revolver), M. Shadows (Avenged Sevenfold), Ozzy Osbourne czy Iggy Pop. O muzyczną oprawę materiału, prócz Slasha oczywiście, zadbali basista Chris Chaney (Jane's Addiction) oraz perkusista Josh Freese (A Perfect Circle, Nine Inch Nails).

Więcej Komentarz

Imprezy :

Corruption i Carnal ruszają w trasę za miesiąc

Drugiego marca rozpocznie się trasa koncertowa Bourbon RiverRE-Creation Tour 2010, na której wystąpią  trzy formacje: ojcowie polskiego stoner rocka z Corruption, groove metalowy Carnal oraz energetyczny metalowo-hardcore’owy Lostbone. Zespoły zagrają w dwunastu miastach Polski, rozpoczynając koncertem w stolicy, a kończąc 20 marca w Olsztynie. Każdy występ będzie dodatkowo wspomagany lokalnym supportem. Trasie patronuje portal DarkPlanet.

Więcej Komentarz

Muzyka :

The Ocean - Heliocentric/Anthropocentric

Aż dwóch pełnych albumów w najbliższym czasie doczekają się fani niemieckiego atmospheric/progressive/sludge metalowego The Ocean. Krążki pod tytułem "Heliocentric" i "Anthropocentric" ukażą się w sprzedaży kolejno w kwietniu i październiku. Oba wydawnictwa będą materiałami konceptualnymi skoncentrowanymi na krytyce chrześcijaństwa z filozoficznego i czysto osobistego punktu widzenia. "Pieśni zawarte na "Heliocentric" "opowiadają" historię powstania heliocentrycznego poglądu na świat i jego wpływu na chrześcijańską wiarę od średniowiecza do Darwina i Dawkinsa. "Anthropocentric" natomiast atakuje poglądy kreacjonistów i innych fundamentalistów, którzy wciąż wierzą, że Ziemia jest centrum wszechświata" - wyjaśnia grupa.

Więcej Komentarz

Muzyka :

Orange The Juice - The Messiah Is Back

Sala kina "Wrzos" w Stalowej Woli to miejsce gdzie przez ostatni czas powstawały kompozycje na drugi album studyjny Orange The Juice. Muzycy zespołu zakończyli właśnie pierwszy etap prac nad nową płytą zatytułowaną - "The Messiah Is Back". Podczas pierwszej, trwającej sześć dni, sesji zarejestrowano podstawową sekcję instrumentalną: gitary elektryczną i basową, kontrabas, instrumenty klawiszowe oraz perkusję. Nie bez powodu na miejsce nagrań wybrana została właśnie sala tamtejszego kina - jak tłumaczą muzycy - charakteryzuje się ona w pełni satysfakcjonującą akustyką.

Więcej Komentarz

Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło
Gorgoth74
Gorgoth74
Nowa Sól
zsamot
zsamot
Gniezno

Komentarze