Już 8 sierpnia w krakowskim klubie Rotunda będzie można zobaczyć i usłyszeć odrobinę amerykańskiej szkoły hardcore w wydaniu Converge i grupy Gaza, psychodelii Kylesa i rock'n'rollowego hardcore w wydaniu Kvelertaka z Norwegii. Mamy dla Was błyskawiczny konkurs, w którym do zgarnięcia są dwa pojedyncze zaproszenia na koncert. Wystarczy tylko odpowiedzieć na następujące pytanie: Kiedy i gdzie w Polsce wystąpiła ostatnio formacja Converge? Na odpowiedzi, które prosimy kierować na adres: konkurs@darkplanet.pl wraz z darkplanetowym nickiem, czekamy do 2 sierpnia. Zwycięzców poinformujemy mailem oraz na łamach portalu. Prosimy o sprawdzanie swoich skrzynek.
Na 21 sierpnia została zaplanowana kolejna edycja festiwalu Metal Time. Gwiazdą tegorocznej odsłony imprezy w Nowym Stawie koło Malborka jest trójmiejska formacja Behemoth. Obok niej zaprezentuje się ponadto 9 zespołów: Hate, Armagedon, Saltus, Darzamat, Forecast, Pandemonium, Calm Hatchery, Immense oraz Pathfinder. Wstęp na festiwal jest darmowy, a dla wszystkich uczestników organizatorzy zapewnili także bezpłatne pole namiotowe. Wydarzeniu patronuje Darkplanet.
się koncertujem/się morzujem. się dzieje. w piątek Furius u Bazyla, nudzą/męczą mnie takie imprezy. potrzebuję ich (o co chodzi,tej,kobietom?). w sensie że dzikie tańce jak najbardziej, muzyka mnie niesie, jest nieopisywalną siłą i emocji nośnikiem, panie boshe moja szyja, trele morele, kto da więcej. lecz nie tym razem. nie zawsze. z upływem lat człowiek samoistnie dystansu nabiera. potrzebuje wejść, poobserwować sącząc wodę czy cokolwiek zdrowego i wyjść. innymi słowy pozostać w kręgu. zachować dystans. muzyka woła, bezzspornie. panowie z gitarami. dusza rwie się do tańca, każda komórka, każdy nerw. zazwyczaj ulegam. adrenalinie. tym razem było refleksyjnie, z myślami gdzie indziej. muzyka stale istotna,lecz już nie najważniejsza. koncerty zupełnie nie. życie jest gdzie indziej. życie to porannie kakao do termosu (mój z 'zerówki' jeszcze. działa). kilka godzin później jechaliśmy nad morze. jeej. w strugach deszczu. był fun, była faza. faza musi być, zaprawdę. tak lubię, gdy się dzieje. cokolwiek by się nie działo. iście zajebiście. smack my bitch up on air, smack my bitch up drga w duszy. prawie jak w Chłopaki nie płaczą. równie spontanicznie: To co wpisujemy do gps? wyszedł Kołobrzeg (poniekąd miasto mojego dzieciństwa,drugie po Pradze), wbiliśmy kinda na Sunrise, gdybym tylko wiedziała, czego oni tam słuchają. przemoknięci po kolana w Bałtyku, duszę nurzaliśmy. duszę kąpaliśmy. twarz oblepiona włosami, sól morska na twarzy, w kącikach ust. zjednoczenie z wodą,jak w maminym brzuchu. przebraliśmy się w aucie (wszystko było na wskroś mokre) robiąc 'chatę Cygana' i huzia dalej. całą podróż w samochodzie towarzyszyło nam the Prodigy,nasza młodość przeto, próbowałam mieszać z Trivium. ale Trivium jakoś nie wchodziło,potrzebowaliśmy bardziej bezrefleksyjnie. zwariowanie było. w niedzielę już słonko. boso było, niekaloszowo już, balet wśród fal. wiatr we włosach,muzyka na uszach,myśli na wietrze. ludzie się uśmiechający po drodze. fajowo. czuję się jak córka rybaka. boso, w dżinsach podwiniętych,przeciwsłonecznych szybkach. i nikt mnie nie zna. mam w nosie wszystko.mimo iż nie potrafię się wyluzować do końca. śpiewam,popijam boso wesołe napoje w aucie. i tak sobie morzujemy. telefon do mamy:'Mamo,ale słyszysz?'hi, moje trzykrotne 'słyszysz'? - podsuwałam jej fale do słuchawki.
kto by tam w upał nad morze jeździł?jeszcze czego,żeby mi się skóra foto-postarzyła. ha. my to w nawałnicę (K. used to say: 'jestem hardcorem,nie przełamuję tabletek na pół'.raczej nie inaczej). parawanik, apaszka,kalosze,książki. bo facet to ma swoje zabawki. śmiać mnie się chciało,ja taka rozhasana, rozśpiewana, a on poważny, uśmiechał się zza przeciwsłonecznych szybek, jak paw dumny spacerował po plaży, zamyślony, potakiwał, gdy pytałam; chusteczki podawał, włosy związał, bo wiatr niecnie targał. tak się dobrze bawię. tak dużo się śmieję.
Na zewnątrz padał deszcz. Niebo nagle zrobiło się granatowe, ciemne, jak ziemia. Zdawało się, że chmury płynące po nim powolnym tempem spadną i zmiażdżą świat. Na drogach tworzyły się ogromne kałuże, zmieniające się w rwące potoki brudnej wody, spłukującej z wierzchu kurz i kocie odchody. Nic nie wskazywało, aby pogoda miała się poprawić do kolejnej pełni księżyca. Wszystkie znaki na ziemi i niebie jednoznacznie wskazywały, że już nadeszła jesień i jak co roku, w tej krainie deszcz będzie padał i padał. Lorgin, który zaledwie przed chwilą zbudził się ze snu, wyjrzał przez okno stajni na mokry krajobraz. Już czas, pomyślał. Słońce zaszło za mroczne chmury, więc mógł opuścić swą kryjówkę.
The
Legendary Pink Dots ponownie odwiedza Polskę. Tym razem grupa zagra aż osiem koncertów w
naszym kraju. Muzycy swoją wizytę rozpoczną od koncertu w szczecińskim klubie Słowianin 22 września i kolejno odwiedzą Trójmiasto, Bydgoszcz, Warszawę, Łódź, Kraków, Wrocław i Poznań. Bilety na koncerty dostępne będą po 25, 30 lub 40 złotych w przedsprzedaży i 35, 40 lub 45 złotych w dniu wydarzenia. Niebawem na łamach Darkplanet konkurs z wejściówkami na koncerty. Nasz serwis objął trasę patronatem medialnym.
Sepultura jak pisaliśmy wcześniej odwiedzi nasz kraj dając dwa zaległe koncerty klubowe. Najpierw 17 sierpnia zespół wystąpi we wrocławskim Alibi, a dzień później w stołecznej Proximie w ramach XXX edycji Show No Mercy. Wsparcia na scenie wrocławskiego klubu udzieli Brazylijczykom pszczyńska grupa Huge CCM natomiast w Warszawie będą to stołeczne formacje Toxic Bonkers oraz The SuperGroup. Bilety na oba koncerty dostępne są w cenie 65 złotych w przedsprzedaży i 75 złotych w dniu koncertu. Za organizację koncertów odpowiadają ekipy Show No Mercy i KnockOut Productions. Koncerty medialnie wspiera Darkplanet.
1 października we wrocławskim klubie Liverpool rozpocznie się trasa koncertowa industrialno-elektorniczno-metalowej grupy Desdemona. Na dwóch pierwszych koncertach, we wspomnianej stolicy Dolnego Śląska i w Poznaniu Desdemonę wspierać będzie brytyjska formacja Novusuk. Na pozostałych zaplanowanych na tą chwilę koncertach będą to dwie rodzime zespoły: Co.In i monoLight. Za organizację koncertów odpowiada LP Art Productions. Trasie patronuje serwis Darkplanet.
Byli członkowie formacji Saxon odwiedzą Polskę w dniach od 10 do 15 sierpnia. Założona w 1995 roku przez Grahama Olivera i Stevea Dawsona grupa odwiedzi kolejno: Kraków, Warszawę, Łódź, Bydgoszcz, Olsztyn oraz Gdańsk. Bilety na wszystkie koncerty dostępne są w cenie 65 złotych w przedsprzedaży - 75 złotych w dniu koncertu. Wyjątek stanowi warszawski występ, gdzie bilety są o 10 złotych droższe. Na heavymetalowe święto zaprasza agencja Mega Stars Agency.
Leży w szpitalu obłąkany
umysł jego bezdrożami chadza
czemu on jest przywiązany?
Bo na normalność się nie zgadza.
Nie zgadzam.
Nakładem InsideOut Music już 28 września ukaże się drugi solowy album wokalisty amerykańskiego Dream Theater - Jamesa LaBrie. Płyta pod tytułem "Static Impulse" to pierwszy od pięciu lat samodzielny materiał kanadyjskiego artysty, który niewątpliwie ucieszy niezliczone rzesze jego fanów i przyczyni się do pozyskania wielu nowych wyznawców. Jak mówi sam LaBrie: "Zwariowaliśmy na punkcie tego materiału. Całość
utrzymana jest w stylistyce modern metalu i jest tak samo ciężka i
istotna jak twórczość całej masy zespołów reprezentujących podobne
granie. Są riffy,
które dosłownie rozwalą Wam głowę oraz melodie, które zarówno pod
względem wokalnym i
muzycznym wciągają".