„The Goat Of Mendes” to drugie dzieło angielskiego Akercocke. Zespół dalej prezentuje bluźnierczo-perwersyjną dawkę zdziczałego death metalu, w bardzo rozbudowanej i pogmatwanej odsłonie. Długa płyta obfituje w różnego rodzaju wątki i zwroty akcji, obowiązkowo polane mrocznym i brutalnym sosem.
Z twórczością Akercocke zetknąłem się, przesłuchując składankę z któregoś z metalowych czasopism. Znalazłem na niej utwór "The Serpent", z miejsca przykuwający uwagę brutalnością i dzikością. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy zapoznałem się z zawartością zawierającego go krążka "The Goat Of Mendes". Spodziewałem się dzikiego i niezbyt oryginalnego black metalu, a poznałem naprawdę interesującą kapelę. Tekstowo album niespecjalnie wciągająco opowiada o fascynacjach erotycznych zakonnic, ale muzyka co najmniej intryguje.