Dawno, dawno temu, za lasami, morzami i pustyniami, pewien starzec o imieniu Mojżesz wszedł na wysoką górę i od samego Boga otrzymał wytyczne czego nie wolno robić. Spisał to sobie na tabliczkach i zniósł ludziom na dół mówiąc, że odtąd mają się do tego stosować. Wiele tysięcy lat później, w kraju nad Wisłą, ludzie wciąż uważają te zapiski za najświętszy wyznacznik swojego życia, co na co dzień wcale nie przeszkadza im się do nich nie stosować. Nie wszyscy jednak. Warszawska Pyorrhoea na swojej drugiej płycie bezlitośnie obnaża sens dziesięciorga przykazań i obłudę mafii je propagującej, a także dorzuca jedenaste: „The Eleventh: Thou Shalt Be My Slave”.
Crusm jest zespołem powołanym do życia w Londynie, ale mającym polskie korzenie. Powstał jako kontynuacja projektu The Growling Stones, który nie przetrwał właśnie z powodu emigracji większości składu. Na wyspach jednak De Ville (wokal, wcześniej również Abused Majesty i Calm Hatchery) oraz Rat King (bas, wcześniej również Cinis i Entropia) postanowili odnowić pomysł, ale już pod nowym szyldem. Efektem tego jest krótkie demo „Stench Of Decompose”. Na trzysta kopii mi przypadła ta z numerem 246.
Po „Necropolis” uformowany na nowo Vader zaczął kostnieć i kształtować swój styl. Spider na stałe dołączył do zespołu, na bas zatrudniony został Hal, znany między innymi z Hermh oraz Abused Majesty i w 2011 roku ukazało się ich dzieło „Return To The Morbid Reich”. Tytuł oczywiście nawiązujący do słynnej demówki, ale muzycznie Vader się nie cofa. Przeciwnie, jest daleko przed wszystkimi. Na samiutkim szczycie.
„War In Heaven” to materiał, który rodził się z bólem i ciężko. Zgodnie z informacjami, które można znaleźć we wkładce, perkusja i gitary zostały nagrane w latach 2006-2007, a bas i wokale 2008-2011. Miksy w studiu Hertz odbyły się w 2012 roku i wreszcie w listopadzie 2013 zespół Evil Machine zdołał wypluć na ziemski padół swój obrzydliwy pomiot.
Na przełomie września i października odbędą się polskie koncerty w ramach drugiej części trasy Greków z Rotting Christ. Wiemy już jakie zespoły pojawią się u ich boku. Będą to - podobnie jak podczas pierwszej części trasy - Lost Soul i Strandhogg, do których dołączą Deivos oraz Abused Majesty. Trasa Greków promująca ich ostatni krążek obejmie osiem miast i rozpocznie się występem w warszawskiej Progresji 22 września, a zakończy osiem dni później koncertem w Toruniu. Podobnie jak za pierwszym razem za organizację trasy odpowiada Massive Music.
Już w najbliższą sobotę w olsztyńskim klubie Grawitacja odbędzie się druga edycja Metal Blow Fest. Tym razem kolektyw Warmia Underground oraz Olsztyn Old Underground zaprosili do udziału w imprezie aż 8 składów metalowych z różnych stron Polski. Na scenie pojawi się między innymi legenda sceny death metalowej w postaci kwidzyńskiego Armagedona. Obok nich zaprezentuje się białostocki zespół Abused Majesty czy death metalowy Soul Snatcher. Imprezie patronuje DarkPlanet.
Dokładnie za miesiąc w olsztyńskim klubie Grawitacja odbędzie się druga edycja Metal Blow Fest. Tym razem kolektyw Warmia Underground oraz Olsztyn Old Underground zaprosił do udziału w imprezie aż 8 składów metalowych z różnych stron Polski. Na scenie pojawi się między innymi legenda sceny death metalowej w postaci kwidzyńskiego Armagedona. Obok nich pojawi się białostocki zespół Abused Majesty czy death metalowy Soul Snatcher. Imprezie patronuje DarkPlanet.
Niedawno na oficjalnej stronie białostockiej formacji Abused Majesty pojawiła się informacja o ukończeniu sesji nagraniowej nowej płyty. Jest już znany nawet tytuł tego wydawnictwa: "...so Man created God in his own image". Podczas nagrań powstało 11 zupełnie nowych kawałków oraz cover song polskiego zespołu grindcorowego - Dead Infection.