Znamy już tytuł nowego krążka szwedzkich deathmetalowców z Vomitory. Muzycy rozpoczną nagrania albumu "Terrorize Brutalize Sodomize" 3 grudnia 2006 w Leon Music Studios na przedmieściach Karlstadt. Nowy materiał powinien być gotowy do kwietnia 2007. Ukaże się nakładem Metal Blade Records, a jego producentem będzie właściciel Leon Music, Rikard Lofgren.
Ukazał się nowy clip formacji Pzychobitch. Teledysk powstał do utworu "Pussy Gang" pochodzącego z ostatniej płyty "Electrolicious" - wydanej w kwietniu tego roku. Dzieło Pee Wee Vignold'a możecie obejrzeć na oficjalnej stronie zespołu www.pzychobitch.com lub na portalu YouTube.
Muszę przyznać, że do Piwnicy 21 wpadliśmy z Freyą niestety lekko spóźnieni, w momencie kiedy supportujący zespół eXe (zapowiadany wcześniej Ravenville niestety nie zagrał) kończył już swój występ, więc niczego na temat jego występu nie mogę napisać. W klubie dało się wyczuć narastające oczekiwanie i podekscytowanie, zwłaszcza gdy na scenie zaczęli się ustawiać muzycy Artrosis. Licznie zgromadzeni fani nieśmiało przepychali się w stronę sceny, starając się zająć jak najlepsze miejsca, aby nie uronić niczego ze zbliżającego się widowiska.
DarkPlanet i Bloodlust Team zapraszają dziś (1.12, godz. 22) do poznańskiego klubu U Bazyla (ul. św. Wojciech 28) na ''Electrofobię - Phase 0''. Wydarzenie w klimatach electro, trance, future, synth i industrial będzie jednocześnie imprezą urodzinową DJ Sthilmanna, a jego gośćmi specjalnymi będą Dj-e z trójmiejskiej ekipy Temple Of Goths.
Dla naszych użytkowników mamy wejściówki na ''Electrofobię''. Otrzymają je 4 pierwsze osoby, które prześlą dziś maila z imieniem i nazwiskiem na adres redakcji: info@darkplanet.pl.
HIM - fiński zespół założony w Helsinkach przez wokalistę Ville Valo w 1995 roku. Pełna nazwa formacji brzmi: His Infernal Majesty, co oznacza Jego Piekielna Wysokość. Twórczość zespołu to dość nietypowy ciężki rock, z elementami glamu, gotyku i metalu. Wśród inspiracji członków HIM znajdują się takie zespoły jak: Black Sabbath, Ozzy Osbourne, Iggy Pop, The Ramones, The Sisters Of Mercy, Pink Floyd, a nawet Slayer.
Combichrist i VNV Nation wspólnie pracują nad ścieżką dzwiękową do filmu "The Gene Generation". Jak zapewne wiecie, ostatnie wydawnictwo Combichrist to EP "Get Your Body Beat", z której pochodzi utwór promujący o tym samym tytule. Producenci filmu wraz z zespołem Andy'ego LaPlegua stworzyli również clip do wspomnianego utworu. Ronan Harris (VNV Nation) jest odpowiedzialny za napisanie ścieżki dzwiękowej do filmu.Narazie oczekujemy dalszych informacji z postępów obu grup.
Zespół Artrosis zagra dwa dodatkowe koncerty w ramach Con Trust Tour: 8 grudnia w Lubinie i 10 grudnia w Zielonej Górze.
Piąty krążek genialnych Amerykanów to doskonały przykład jak za pomocą złej produkcji zespuć bardzo dobry muzycznie album. Nie wiem, czy ktoś oczekiwał, że zespół nagra lepszy album niż "Dead Heart In A Dead World", ale zatrudnienie innego producenta niż Andy Sneap nie wyszło zespołowi na dobre.
Dla wielu słuchaczy metalu David Vincent stał się ikoną death metalu, symbolem Morbid Angel oraz uosobieniem idealnego growlingu. Po nagraniu czterech albumów Vincent zdecydował się opuścić zespół, toteż Morbid Angel, jak na "bogów death metalu" przystało, zmuszeni byli znaleźć godnego następcę na stanowisko frontmana. Co więcej, od zespołu odszedł także Eric Rutan, pozostawiając Azagthotha osamotnionego na placu boju. Następcą Vincenta został Steve Tucker, którego fani spisali na straty wraz z odejściem "siwego demona". Aby nie zawieść oczekiwań fanów i swoich, Morbid Angel zmuszeni byli do udowodnienia, że nadal są w świetnej formie i roszady personalne nie odbiją się na jakości muzyki.
Zanim usłyszałem "AssassiNation" dokonania Krisiun znałem jedynie z tytułowego utworu z "Ageless Venomous", który zrobił na mnie tragiczne wrażenie. Dziwił mnie dlatego fakt, że Krisiun z płyty na płytę zdobywał coraz większe uznanie fanów, a bardzo głośno zrobiło się o zespole wraz z wydaniem "AssassiNation". Zaopatrzyłem się więc zarówno w najnowsze jak i wcześniejsze dokonania Brazylijczyków i stwierdziłem, że nie doceniłem zespołu.
Płyty Nevermore mają to do siebie, że są jak bomba zegarowa - w momencie wydania dostają bardzo dobre, aczkolwiek dosyć powściągliwe recenzje, aby ich wartość muzyczna po roku lub po kilku latach stała się punktem odniesienia dla twórczości innych zespołów. Nevermore jako jedni z nielicznych należą do tych, którzy nie nagrywają dwa razy tego samego albumu. Nie dziwi wiec mnie fakt, że po monstrualnym "Politics Of Ecstasy" zespół poczuł się na sile, aby stworzyć koncept-album.
Gdyby ktoś kazał mi wymienić najbardziej nierówny krążek metalowy, to "Hatebreeder" Children Of Bodom byłby jednym z pierwszych, jakie przyszłyby mi na myśl. Drugi album Finów pokazuje zespół zmierzający w bardziej komercyjne rejony. Po wydaniu "Hatebreeder" zarzucano zespołowi odejście od neoklasycznego black metalu na rzecz power/blacku. Na szczęście, pomimo złagodzenia stylu, Laiho i spółka nie zapomnieli do czego służą instrumenty.
Wraz z wydaniem "Wages Of Sin" metalowy światek otrzymał nową boginię death metalu. Angela Gossow odcisnęła ogromne piętno na zawartości muzycznej i lirycznej wspomnianego krążka, czyniąc muzykę Arch Enemy bardziej dynamiczną i przebojową oraz wprowadzając zespół na salony. Nic więc dziwnego, że oczekiwania wobec "Anthems Of Rebellion" były wysokie.